Według ekonomistów wyższe wpływy z podatków, które budżet zyskuje dzięki ożywieniu w gospodarce, powinny zostać przeznaczone na zmniejszenie deficytu państwa. Z badań opinii społecznej wynika, że zdaniem większości Polaków pieniądze te trzeba przeznaczyć na obniżenia podatków oraz na zwiększenie wydatków społecznych. Podobnie uważa część polityków. – pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita”.

 

Ekonomiści zgodnie uważają, że większe wpływy powinny zostać wykorzystane na zmniejszenie deficytu budżetowego. – W tym roku mamy najwyższy deficyt od kilku lat (45,3 mld zł – red.). Trzeba go zmniejszyć, aby oddalić ryzyko przekroczenia kolejnych progów ostrożnościowych w ustawie o finansach publicznych – powiedział „Rz” Andrzej Wernik z Instytutu Finansów Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości. – Jeśli uda się obniżyć deficyt, a wzrost gospodarczy będzie kontynuowany, to nie przekroczymy w tym roku 55 proc. długu w stosunku do PKB.

 

Specjaliści argumentują, że obniżenie podatków lub wzrost wydatków w obecnej sytuacji stanowi niebezpieczeństwo, bo nie prowadzi do zmniejszenia deficytu, a przez to bardziej prawdopodobne jest przekroczenie progów ostrożnościowych. Przekroczenie ostatniego – 60 proc. długu w stosunku do PKB – oznacza, że kolejny budżet nie może mieć deficytu. Konieczna będzie więc drastyczna podwyżka podatków lub – również drastyczna – redukcja wydatków.

 

Parlamentarzyści są podzieleni, jeśli chodzi o wykorzystanie dodatkowych wpływów. – Trzeba zmniejszyć deficyt, aby zatrzymać wzrost długu publicznego, bo mniejsze będą koszty jego obsługi – mówi Zyta Gilowska, wiceprzewodnicząca PO.

Podobnego zdania są Kazimierz Marcinkiewicz (PiS) i Marek Olewiński (Socjaldemokracja Polska). Małgorzata Ostrowska, wiceprzewodnicząca SLD, uważa, że dodatkowe wpływy powinny zostać wykorzystane na sprawy, które do dziś nie zostały załatwione. Jako przykład podaje likwidację tzw. starego portfela emerytów, czyli podwyżkę świadczeń przyznanych w latach 90., oraz wypłaty zaległych pensji pracownikom służby zdrowia wynikające z tzw. ustawy 203 zł.

Zdaniem Renaty Beger (Samoobrona) dodatkowe dochody budżetu powinny zostać przeznaczone na kredyty dla małych i średnich firm oraz samorządów, aby mogły one skorzystać z funduszy unijnych. Józef Gruszka (PSL) wylicza kilka dziedzin, które mogłyby być wsparte – m.in. szkolnictwo, budowa autostrad i pomoc społeczna. – Na obniżenie deficytu można przeznaczyć najwyżej 1 mld zł – uważa poseł Gruszka.

 

Źródło: „Rzeczpospolita”, 22/06/2004, nr. 144, Wydać czy zaoszczędzić

 

Komentarz Instytutu Misesa:

 

Do końca maja przychody z podatków CIT wyniosły 60,4 proc. całorocznego planu (9,6 mld. zł), a w porównaniu z zeszłymi latami, w których na tym etapie poziom przychodów był znacznie niższy, jest to wartość zaskakująco wysoka. Tą „niezwykłą” sytuację zawdzięczamy znacznemu wzrostowi poziomu eksportu, wysokim kursom walut euro do złotówki, oraz euro do dolara. W związku z tym pojawił się problem: jak rozdysponować „dodatkowe” pieniądze

 

Politycy proponują dwa rozwiązania: pierwsze zakłada zmniejszenie dziury budżetowej, a tym samym oddalenie ryzyka załamania systemu finansów publicznych. Drugi wariant zakłada utrzymanie obecnego poziomu deficytu budżetowego i przeznaczenie dodatkowych środków na tzw. „stymulowanie gospodarki” (między innymi wspomina się podwyżkach dla pracowników służby zdrowia, oraz tanich kredytach dla małych i średnich przedsiębiorców).

 

Sytuację tą można porównać do dylematu, przed jakim staje przedsiębiorca, któremu pomimo trudnej sytuacji, udało się wygospodarować większe od założonych zyski. Przedsiębiorca ten co prawda jest na krawędzi bankructwa, ale mimo to zastanawia się, co zrobić z pieniędzmi. Poprzez spłatę części swoich długów może chwilowo oddalić widmo bankructwa. Bierze też pod uwagę zachowanie pokerowej twarzy i udawanie, że ma w ręku najlepszą z możliwych kart, i obstawianie kolejno całego swojego majątku. Wydaje się, że lepszym rozwiązaniem jest jednak spłata długów.

 

Przykład Argentyny pokazuje, że państwo nie może się zadłużać wiecznie, zapominając o podstawowych prawach ekonomii. Redukcja zadłużenia, jaką sugerują politycy, zakłada pozostawienie obserwowanych dziś rozmiarów obecności państwa w gospodarce, natomiast propozycja konsumpcji dodatkowych pieniędzy zakłada jego rozrost. Należy zwrócić uwagę, że żaden z wariantów nie zakłada zmniejszenia obszaru działalności państwa, tak więc nie można mówić o przełomie w sposobie myślenia o środkach wpływających i wypływających z budżetu państwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Zyski są siłą napędową gospodarki rynkowej. Im większe są zyski, tym lepiej są zaspokajane potrzeby konsumentów. Ludwig von Mises
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W listopadzie wsparli nas:
Pan Dominik Aromiński
Pan Bartosz Baranowski
Pan Wojciech Bielecki
Pan Karol Bisewski
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pani Julia Bula
Pani Maja Chroboczek
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Tomasz Dworowy
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Maciej Gorzelak
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Miłosz Janas
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Kamil Kopeć
Pan Wojciech Kukla
Pan Jerzy Kustowski
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pani Magdalena Moroń
Pan Marcin Moroń
Pan Piotr Musielak
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Mateusz Pigłowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Marek Trzaska
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pracownik Santander Bank
Łącznie otrzymaliśmy 2 853,71 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>