﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Rothbard: Natura państwa</title>
	<atom:link href="http://mises.pl/blog/2006/02/10/265/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mises.pl/blog/2006/02/10/265/</link>
	<description>Oficjalna strona Fundacji Instytut Ludwiga von Misesa.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 17:35:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: Henryk Korta</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2006/02/10/265/#comment-2736</link>
		<dc:creator>Henryk Korta</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 14:10:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://265#comment-2736</guid>
		<description>&quot;wciąż panuje wzięte od Hobbesa przekonanie o tym, że tyrania państwa lepsza jest ponad wszelką miarę od „tyranii sąsiada”.

Przyznaję; całe moje dotychczasowe doświadczenie życiowe wskazuje, że tyrania sąsiada w nikłym (lub żadnym) stopniu nie jest modyfikowana tyranią państwa, a raczej obie tyranie składają się na marność doświadczanego losu. Czy jednak osobiste doświadczenie życia w Polsce (Mesjaszu Narodów!)a nawet tysiące podobnych biografii może być obiektywnym dowodem, że Hobbes się całkowicie myli? Liczę na odpowiedź antropologów; czy dawne kultury (o których co nieco wiemy)które nie tworzyły struktur na wzór mafijno-państwowych organizacji, mogły w jakiś sposób przetrwać najazd hunów?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;wciąż panuje wzięte od Hobbesa przekonanie o tym, że tyrania państwa lepsza jest ponad wszelką miarę od „tyranii sąsiada”.</p>
<p>Przyznaję; całe moje dotychczasowe doświadczenie życiowe wskazuje, że tyrania sąsiada w nikłym (lub żadnym) stopniu nie jest modyfikowana tyranią państwa, a raczej obie tyranie składają się na marność doświadczanego losu. Czy jednak osobiste doświadczenie życia w Polsce (Mesjaszu Narodów!)a nawet tysiące podobnych biografii może być obiektywnym dowodem, że Hobbes się całkowicie myli? Liczę na odpowiedź antropologów; czy dawne kultury (o których co nieco wiemy)które nie tworzyły struktur na wzór mafijno-państwowych organizacji, mogły w jakiś sposób przetrwać najazd hunów?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Olgierd A. Sroczyński: Ucieczka do więzienia &#124; Liberalis</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2006/02/10/265/#comment-374</link>
		<dc:creator>Olgierd A. Sroczyński: Ucieczka do więzienia &#124; Liberalis</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Dec 2008 05:21:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://265#comment-374</guid>
		<description>[...] Tym samym co najmniej od rewolucji we Francji w 1789 roku, gdzie świeckie państwo poczęło ostrzem gilotyny wyzwalać swoich obywateli spod „ucisku szlachty i kleru”, wciąż panuje wzięte od Hobbesa przekonanie o tym, że tyrania państwa lepsza jest ponad wszelką miarę od „tyranii sąsiada”. Sprzeciw wobec posunięć ze strony instytucji państwowych faktycznie naruszających osobową wolność pozostaje nikły. Nie tylko ze względu na obecność swoistej rekompensaty, jaką jest pomoc ze strony demokratycznych instytucji w emancypacji coraz to nowych grup obywateli, ale być może przede wszystkim poprzez panowanie zasady, na jaką zwrócili uwagę już Etienne de la Boetie i David Hume, a współcześnie również ekonomista austriacki Murray N. Rothbard – każda władza opiera się na poparciu poddanych, zatem mniejszość (rząd) utrzymuje swą władzę nad większością poprzez kontrolowanie krążących w społeczeństwie opinii. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Tym samym co najmniej od rewolucji we Francji w 1789 roku, gdzie świeckie państwo poczęło ostrzem gilotyny wyzwalać swoich obywateli spod „ucisku szlachty i kleru”, wciąż panuje wzięte od Hobbesa przekonanie o tym, że tyrania państwa lepsza jest ponad wszelką miarę od „tyranii sąsiada”. Sprzeciw wobec posunięć ze strony instytucji państwowych faktycznie naruszających osobową wolność pozostaje nikły. Nie tylko ze względu na obecność swoistej rekompensaty, jaką jest pomoc ze strony demokratycznych instytucji w emancypacji coraz to nowych grup obywateli, ale być może przede wszystkim poprzez panowanie zasady, na jaką zwrócili uwagę już Etienne de la Boetie i David Hume, a współcześnie również ekonomista austriacki Murray N. Rothbard – każda władza opiera się na poparciu poddanych, zatem mniejszość (rząd) utrzymuje swą władzę nad większością poprzez kontrolowanie krążących w społeczeństwie opinii. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

