Autor: Doug French
Źródło: Should We Believe the GDP?
Tłumaczenie: Jagoda Kordas
Wersja PDF

Ogłoszone za trzeci kwartał dane Produktu Krajowego Brutto (PKB) pokazały, że wskaźnik odbił się, a gospodarka Stanów Zjednoczonych znowu zaczyna rosnąć w tempie 3,5 procent.  Gadające głowy w telewizjach biznesowych nie kryją radości, a inwestorzy coraz wyżej windują indeksy giełdowe. Nawet szef Systemu Rezerwy Federalnej, Ben Bernanke, przewidział, że recesja się skończy. Świadczą o tym jego słowa wypowiedziane w Instytucie Brookings w połowie września: „Z technicznego punktu widzenia, jest bardzo prawdopodobne, że recesja skończyła się w tym momencie”.

Mark Zandi, główny ekonomista i współzałożyciel Moody’s Economy.com, powiedział Joint Economic Comittee [Połączona Komisja Ekonomiczna – przyp. tłum.] że: „Wielka Recesja wreszcie się skończyła, w dużej części dzięki bezprecedensowym wysiłkom podejmowanym przez Rezerwę Federalną i decydentów fiskalnych”.

PKB

Pomijając fakt, że w trzecim kwartale dane obejmowały Cash for Clunkers [pieniądze za wraki – przyp. tłum.] i inne bezpośrednie interwencje rządu, które wypaczyły wyniki, należy zadać pytanie – jaka, w takim razie, jest przydatność takiego wskaźnika jak PKB? Czy skoro Departament Handlu podrasował dane i rezultat obliczeń okazał się pozytywny, mamy sądzić, że wszystkim jest lepiej? Żaden z 15,7 milionów zarejestrowanych bezrobotnych Amerykanów daleki jest od stwierdzenia, że recesja (ani wielka, ani żadna inna) już się skończyła. Szczególnie, jeśli jesteś jednym z ponad 5 milionów ludzi, którzy nie mają pracy przez okres dłuższy niż sześć miesięcy.

Megan McArdle rozprawia się z uwielbieniem dla PKB w listopadowym wydaniu ,,Atlantic” w artykule: „Wprowadzający w błąd wskaźnik”. Pisze w nim, że Simon Kuznets dokonał „przełomowego osiągnięcia”, stwarzając system rachunków dochodów narodowych. Trzeba uwzględnić natomiast, że PKB: „mierzy wyrażoną w dolarach wartość naszej produkcji, a nie jest wyznacznikiem rzeczywistej poprawy naszego życia, czy nawet sytuacji ekonomicznej”.

McArdle podaje przykład budowy nowego domu podczas boomu, aby pokazać, że budownictwo napompowało wysokość PKB w czasie jego trwania. Jednak teraz: „dom stoi pusty, podczas gdy bankierzy, kredytobiorcy i kontrolerzy sprzeczają się ze sobą. Jedną z funkcji 2,4 milionów nadmiarowych domów na rynku stało się doprowadzenie do bankructwa ich właścicieli.”

Redaktor naczelny „Atlantic” (prawdopodobnie nie wiedząc o tym) zgadza się z wnioskiem wysuniętym wcześniej przez Austriaków. Twierdzi, że: „PKB nie może i nie umie odzwierciedlić wydatkowanego ogromnego wysiłku i cennych zasobów naturalnych, które przyczyniły się do zbudowania czegoś, czego nagle nikt nie chce”. Tak, wszystkie złe inwestycje sprawiły, że PKB wzrósł, ale w ostatecznym rozrachunku inwestycje te tylko zrujnowały kapitał. Frank Shostak wyjaśnia: „Na podstawie struktury PKB nie można określić, czy dobra i usługi finalne, które były produkowane w określonym czasie, są odzwierciedleniem rzeczywistej ekspansji bogactwa, czy odbiciem zużycia kapitału”.

Murray Rothbard zawsze zwracał uwagę w swoich wykładach na to, że liczby PKB są podejrzane, ponieważ została w nich uwzględniona produkcja rządu. Oczywiście, rząd nie produkuje niczego, za co konsumenci będą chętnie płacić. Musi zatem zabrać zasoby z produktywnej części gospodarki, by sfinansować swoje usługi. Rezultatem jest co najmniej dwukrotne zliczanie produkcji.

„PKB może rejestrować, jak dużo pieniędzy wydajemy na opiekę zdrowotną, czy edukację; nie może powiedzieć nam, czy usługi, które kupujemy są dobre”, pisze McArdle.  Izba Reprezentantów przyjęła ustawę, w której domaga się przejęcia przez rząd opieki zdrowotnej w stopniu, w jakim kontrolowana jest już edukacja. Rezultat wymienionych działań będzie taki sam: PKB wzrośnie, natomiast jakość opieki zdrowotnej spadnie – w wyniku wzrastających kosztów (obsługi opieki zdrowotnej – przyp. tłum.).

McArdle krytykuje twór Kuznets’a, gdyż jest zdania, że inny ekonometryk może stworzyć: „lepszą statystyczną miarę”. Uważa, że tym człowiekiem jest Enrico Giovannini, ponieważ pracuje on nad „bardziej wiarygodnymi licznikami do pomiaru zmian zachodzących w sektorze opieki zdrowotnej edukacji, środowisku – wielu czynnikach, które mają wpływ na życie człowieka”.

Oczywiście wprowadzanie tych liczb i pomiarów do subiektywnych wartości jest nonsensem. Jak pisze Ludwig von Mises: „Próba określenia w pieniądzu bogactwa narodu lub też całej ludzkości jest tak samo dziecinna, jak mistyczne wysiłki zmierzające do rozwiązania zagadki wszechświata, mając za dane wymiary piramidy Cheopsa”.

Nawet sam Kuznets podaje w wątpliwość przydatność tych liczb:

Statystyk, który przypuszcza, że sam może wyłącznie obiektywnie oszacować dochód narodowy, na który nie wpłynęły z góry przyjęte osądy dotyczące „faktów”, łudzi się; za każdym razem, gdy uwzględnia jeden przedmiot lub wyłącza inny, przyjmuje implicite standardy osądzania, jego własne lub kompilatora danych. Nie ma ucieczki od tego subiektywnego czynnika. (Kuznets, National Income and its Composition, 1919–1938, NBER, 1941.)

McArdle pozostaje jednak optymistką. Jest rozczarowana, że Giovannini opuścił OECD (i nowy projekt wskaźnika), by przewodniczyć władzom włoskiej statystyki. Wierzy, że kiedy: „nasze wnuki zmierzą się z ich finansowym Waterloo, będą prawdopodobnie miały pomysły Giovannini’ego, które pomogą im zmierzyć się z kryzysem”.

Na razie mamy dzieło Kuznets’a, które dostarczyło, jak to wskazuje Sean Corrigan: „etatystycznym bliskim doradcom Roosevelta szablon, dzięki któremu mogą realizować swoje mussolińskie fantazje dotyczące tego, jak sprawy narodu powinny być uporządkowane”.

Gdyby te wskaźniki zostały przeniesione do gier salonowych, nie stałoby się nic złego. Niestety, centralni bankierzy i centralni planiści, usprawiedliwiając się ważnością statystyki, wtrącają się do biznesu i powodują ubożenie nas w całym tym procesie – bez względu na to, jakie te dane są.

4 odpowiedzi na „French: Czy powinniśmy wierzyć PKB?”

  • Nie rozumiem, jak Rothbard i autor tego artykułu mogą twierdzić, że „rząd nie produkuje niczego, za co konsumenci będą chętnie płacić.”. Jak to, to na wolnym rynku nie byłoby dróg, służby zdrowia, edukacji itp. Być może państwo dostarcza tych dóbr i usług w sposób mniej efektywny niż rynek, ale to jeszcze nie znaczy, że produkcja państwa jest równa zero.

  • Fragment z mojej pracy licencjackiej na ten temat:

    Najważniejszą wadą wskaźników rachunku narodowego jest to, że ujmują one także wydatki rządu , których obiektywna (rynkowa) wycena nie jest możliwa dla ekonomisty. Ciężko też stwierdzić, że państwo wytwarza dobra – według austriaków jedynie je konsumuje. Rothbard stwierdza na przykład, że błędem jest traktowanie rządu jako prywatnego biznesu. Co więcej – „usługi” „produkowane” przez rząd są zmonopolizowane, stąd mniej efektywne ekonomicznie od usług rynkowych. Możemy więc stwierdzić, że usługi świadczone przez rząd są z pewnością mniej warte od ich kosztu pieniężnego. Z ekonomicznego punktu widzenia powinniśmy traktować dochody rządu (zarówno z podatków jak i deficytu) jako obciążenie dla produkcji. Stoi za tym popularyzowana przez Austriaków teza (i nie tylko przez nich), że działalność rządu raczej szkodzi niż przyczynia się do zwiększania produkcji. Rothbard na tej podstawie stwierdza, że odpowiedniejszym byłoby założenie (…) że rząd nie tylko nic nie wnosi do produktu narodowego, ale wręcz przyczynia się do zmniejszenia produktu narodowego przez przesunięcie zasobów do przedsięwzięć bezproduktywnych.

    Mam nadzieję, że znajdę wkońcu czas na jej przejrzenie i WF pozwoli mi ją opublikować na mises.pl – jest tam nieco więcej argumentów na temat PKB 😉

  • Rothbar ma rację. Raczej nie płacimy rządowi za jego usługi CHĘTNIE. Pewnie wszyscy w jakiś sposób zdajemy sobie z tego sprawę, że po prostu PRZEPŁACAMY!

  • Pomimo tego, że nie płacimy rządowi chętnie to nie zmienia to faktu że Państwo oferuje jakieś usługi które jakąś tam wartość mają. Problem jednak jest w tym że nie da się ich wycenić (choć napewno są mniej warte niż to co jest na nie wydawane) dlatego nie powinno się ich wliczać do PKB!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Jeśli ktoś walczy o wolny rynek i wolną konkurencję, nie staje w obronie tych, którzy są już bogaci, lecz zabiega o swobodę działania dla anonimowych ludzi, którzy niebawem zostaną przedsiębiorcami, a ich pomysłowość sprawi, że życie przyszłych pokoleń stanie się lżejsze. Ludwig von Mises
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W maju wsparli nas:
Pan Łukasz Angowski
Pan Wojciech Bielecki
Pan Piotr Bigaj
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pani Julia Bula
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Maciej Gorzelak
Pan Stanisław Gruszka
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Steve Harwatek
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Miłosz Janas
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Andrzej Koźlik
Pan Andrzej Krzeptowski-Sabała
Pan Jacek Kubica
Pan Wojciech Kukla
Pan Konrad Kukulski
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pan Dawid Megger
Pani Magdalena Moroń
Pan Marcin Moroń
Pan Mateusz Musielak
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Krzysztof Nowak
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Łukasz Pappelbon
Pan Rafał Parol
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jacek Rusiecki
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Piotr Szewc
Pan Łukasz Szostak
Pan Franciszek Szterleja
Pan Michał Szymanek
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Karol Więckowski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Karol Zdybel
Stowarzyszenie Libertariańskie
Łącznie otrzymaliśmy 4 003,56 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>