﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wiśniewski: Jak pomagać potrzebującym?</title>
	<atom:link href="http://mises.pl/blog/2010/01/05/jak-pomagac-potrzebujacym/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mises.pl/blog/2010/01/05/jak-pomagac-potrzebujacym/</link>
	<description>Oficjalna strona Fundacji Instytut Ludwiga von Misesa.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 May 2012 09:09:46 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: Maciuś Limarco</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/01/05/jak-pomagac-potrzebujacym/#comment-3108</link>
		<dc:creator>Maciuś Limarco</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Jan 2010 07:07:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2148#comment-3108</guid>
		<description>To zdanie ma sens, 
&quot; A ile razy zdarzyło się nam pomyśleć, że przecież nie musimy pomagać – bo płacimy podatki, a państwo zajmie się tą pomocą za nas?&quot;

cała reszta jest wyzuta z człowieczeństwa i ubrana w szaty nieomylnej i jedynej ego-własności. 
Jestem za zmniejszaniem roli państwa ale nie za zwalnianiem ludzi z sumienia i mozliwości pomagania innym (ale pomocy która ich nie deprawuje czyli z zastosowaniem motywacji coś za coś = choćby w przypadku osób obłożnie chorych miała to być tylko wdzięczność).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To zdanie ma sens,<br />
&#8221; A ile razy zdarzyło się nam pomyśleć, że przecież nie musimy pomagać – bo płacimy podatki, a państwo zajmie się tą pomocą za nas?&#8221;</p>
<p>cała reszta jest wyzuta z człowieczeństwa i ubrana w szaty nieomylnej i jedynej ego-własności.<br />
Jestem za zmniejszaniem roli państwa ale nie za zwalnianiem ludzi z sumienia i mozliwości pomagania innym (ale pomocy która ich nie deprawuje czyli z zastosowaniem motywacji coś za coś = choćby w przypadku osób obłożnie chorych miała to być tylko wdzięczność).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Thome</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/01/05/jak-pomagac-potrzebujacym/#comment-2926</link>
		<dc:creator>Thome</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 10:34:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2148#comment-2926</guid>
		<description>&quot;Po stronie zamożniejszych zaś obniżają one dążność do maksymalizacji zysków, będących odzwierciedleniem przedsiębiorczości danej osoby oraz wdzięczności wyrażanej przez jej klientów, których potrzeby zostały skutecznie zaspokojone.&quot;

   Nie obniżają, a jeżeli to u nielicznych i nie jest to najgroźniejsze zjawisko. Maksymalizowanie zysków następuje kosztem praworządności, co polega na łamaniu i naciąganiu prawa stanowionego (które zresztą zyskuje stopniowo przymiot usankcjonowanego bezprawia). I jest jeszcze  gorsze następstwo takiego etatyzmu: &quot;zmowa przeciw społeczeństwu&quot;. Polega to na tym, że zaczyna się walka z aparatem przymusu, który napuszcza na &quot;dawców&quot; roszczeniowe grupy. Tym samym atomizuje się poszczególne grupy, które przy aprobacie państwa walczą ze sobą. Bogaci słusznie broniący swojej własności stają z konieczności w konflikcie z ubogimi, których roszczenia wspiera aparat przymusu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Po stronie zamożniejszych zaś obniżają one dążność do maksymalizacji zysków, będących odzwierciedleniem przedsiębiorczości danej osoby oraz wdzięczności wyrażanej przez jej klientów, których potrzeby zostały skutecznie zaspokojone.&#8221;</p>
<p>   Nie obniżają, a jeżeli to u nielicznych i nie jest to najgroźniejsze zjawisko. Maksymalizowanie zysków następuje kosztem praworządności, co polega na łamaniu i naciąganiu prawa stanowionego (które zresztą zyskuje stopniowo przymiot usankcjonowanego bezprawia). I jest jeszcze  gorsze następstwo takiego etatyzmu: &#8222;zmowa przeciw społeczeństwu&#8221;. Polega to na tym, że zaczyna się walka z aparatem przymusu, który napuszcza na &#8222;dawców&#8221; roszczeniowe grupy. Tym samym atomizuje się poszczególne grupy, które przy aprobacie państwa walczą ze sobą. Bogaci słusznie broniący swojej własności stają z konieczności w konflikcie z ubogimi, których roszczenia wspiera aparat przymusu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomasz Primke</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/01/05/jak-pomagac-potrzebujacym/#comment-2919</link>
		<dc:creator>Tomasz Primke</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 14:29:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2148#comment-2919</guid>
		<description>Osobiście dodaję jeszcze jeden (kontr)argument w dyskusji nt. konieczności stosowania państwowej opieki nad biednymi i niezaradnymi, bo ludzie są zbyt samolubni, interesowni, etc. aby taką opiekę zapewnić.

Otóż każdemu z nas zdarzyło się kiedyś skorzystać z czyjejś (prywatnej) pomocy, albo samemu takiej pomocy udzielić. Zapewne mieliśmy też styczność z pomocą ze strony organów państwowych. Zdecydowana większość takich przypadków pokazuje, o ile lepiej jest uzyskać pomoc bezpośrednio od drugiego człowieka... Warto jest to również zestawić z tymi wszystkimi przypadkami, w których organy państwowe (mafijne) działają przeciwko nam, albo utrudniają nam życie.

A ile razy zdarzyło się nam pomyśleć, że przecież nie musimy pomagać - bo płacimy podatki, a państwo zajmie się tą pomocą za nas?

Wynika z tego, że gdyby państwo dało nam wszystkim spokój, to ludzie pomagaliby sobie znacznie częściej, niż czynią to obecnie. Byłaby to również pomoc lepszej jakości, niż ta obecna państwowa. (Wiem, dla nas, wolnorynkowców, żadne to odkrycie.) A poza tym, gdyby państwo przestało nam wreszcie przeszkadzać, życie WSZYSTKICH ludzi stałoby się lepsze.

Wybór państwowej opieki to więc również wybór GORSZEGO losu dla tych, którzy są najbiedniejsi i najmniej zaradni w życiu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Osobiście dodaję jeszcze jeden (kontr)argument w dyskusji nt. konieczności stosowania państwowej opieki nad biednymi i niezaradnymi, bo ludzie są zbyt samolubni, interesowni, etc. aby taką opiekę zapewnić.</p>
<p>Otóż każdemu z nas zdarzyło się kiedyś skorzystać z czyjejś (prywatnej) pomocy, albo samemu takiej pomocy udzielić. Zapewne mieliśmy też styczność z pomocą ze strony organów państwowych. Zdecydowana większość takich przypadków pokazuje, o ile lepiej jest uzyskać pomoc bezpośrednio od drugiego człowieka&#8230; Warto jest to również zestawić z tymi wszystkimi przypadkami, w których organy państwowe (mafijne) działają przeciwko nam, albo utrudniają nam życie.</p>
<p>A ile razy zdarzyło się nam pomyśleć, że przecież nie musimy pomagać &#8211; bo płacimy podatki, a państwo zajmie się tą pomocą za nas?</p>
<p>Wynika z tego, że gdyby państwo dało nam wszystkim spokój, to ludzie pomagaliby sobie znacznie częściej, niż czynią to obecnie. Byłaby to również pomoc lepszej jakości, niż ta obecna państwowa. (Wiem, dla nas, wolnorynkowców, żadne to odkrycie.) A poza tym, gdyby państwo przestało nam wreszcie przeszkadzać, życie WSZYSTKICH ludzi stałoby się lepsze.</p>
<p>Wybór państwowej opieki to więc również wybór GORSZEGO losu dla tych, którzy są najbiedniejsi i najmniej zaradni w życiu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szymon</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/01/05/jak-pomagac-potrzebujacym/#comment-2915</link>
		<dc:creator>Szymon</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 23:02:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2148#comment-2915</guid>
		<description>Świetny tekst, może wrzucić na strony socjalistów? ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny tekst, może wrzucić na strony socjalistów? ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sebastian</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/01/05/jak-pomagac-potrzebujacym/#comment-2911</link>
		<dc:creator>Sebastian</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 09:30:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2148#comment-2911</guid>
		<description>Co do argumentu o zbyt małej ilości ludzi dobrej woli wobec &quot;rzeszy&quot; potrzebujących, myślę, że dobrze by było dodać, iż ludzi, którzy bez pomocy zginęliby wcale nie ma tak dużo. Przecież nawet osoby z grupami inwalidzkimi, otrzymujące rentę pracują lub mogą pracować. Nie w każdym zawodzie, rzecz jasna, ale kalectwo nie stoi na przeszkodzie aby np. osoba bez nóg była informatykiem. Ludzi, którzy absolutnie nic oprócz wdzięczności nie mogą od siebie dać jest niewiele i dobroczynność byłaby moim zdaniem wystarczająca. A swoją drogą - tak wiele mówi się obecnie o &quot;godnym&quot; życiu, mając chyba najczęściej na myśli życie z pieniędzmi, a czy aby życie z ochłapów opieki społecznej w społeczeństwie wyzutym ze współczucia, które nie pomogłoby, gdyby nie socjalne przepisy byłoby życiem &quot;godnym&quot;?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do argumentu o zbyt małej ilości ludzi dobrej woli wobec &#8222;rzeszy&#8221; potrzebujących, myślę, że dobrze by było dodać, iż ludzi, którzy bez pomocy zginęliby wcale nie ma tak dużo. Przecież nawet osoby z grupami inwalidzkimi, otrzymujące rentę pracują lub mogą pracować. Nie w każdym zawodzie, rzecz jasna, ale kalectwo nie stoi na przeszkodzie aby np. osoba bez nóg była informatykiem. Ludzi, którzy absolutnie nic oprócz wdzięczności nie mogą od siebie dać jest niewiele i dobroczynność byłaby moim zdaniem wystarczająca. A swoją drogą &#8211; tak wiele mówi się obecnie o &#8222;godnym&#8221; życiu, mając chyba najczęściej na myśli życie z pieniędzmi, a czy aby życie z ochłapów opieki społecznej w społeczeństwie wyzutym ze współczucia, które nie pomogłoby, gdyby nie socjalne przepisy byłoby życiem &#8222;godnym&#8221;?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

