SPRAWIEDLIWA WŁASNOŚĆ I RODZAJE RELACJI MIĘDZYOSOBOWYCH W UJĘCIU MURRAYA NEWTONA ROTHBARDA

Autor: Radosław Wojtyszyn

Wersja PDF

Tekst ukazał się w Wrocławskie Studia Erazmiańskie, Studia Erasmiana Wratislaviensia, Zeszyt III, Własność – Idea, instytucje, ochrona, pod redakcją Mirosława Sadowskiego, Wrocław 2009, s. 112-133

Jedną z najdonioślejszych instytucji życia społecznego jest bez wątpienia kategoria własności. Rzec można, iż to ona była motorem napędowym idei dotyczących sposobu organizowania życia jednostek i wspólnot, ale także licznych doktryn politycznych i prawnych, które zawsze w większym lub mniejszym stopniu odnosiły się do zagadnienia własności i jej postulowanych form. Gdy chodzi o podanie definicji, należy stwierdzić, iż „(…) W życiu społecznym posiadać przedmiot na własność, to mieć prawo do jego używania. To prawo może polegać na niedopuszczaniu innych ludzi do konsumpcji, na pożyczaniu, zmienianiu, niszczeniu itd”. A zatem własność oznacza wyłączne władztwo nad określonym elementem otaczającego nas świata.

Koncepcji własności powstało bez liku – od własności prywatnej, poprzez partycypacyjną, państwową, aż do własności komunalnej, które w założeniu miały pełnić służebną rolę w stosunku do postulowanej idei sprawiedliwości. Przedmiotem niniejszego artykułu będzie zagadnienie własności, a dokładnie sprawiedliwej własności, oraz związanych z nią rodzajów relacji międzyludzkich w ujęciu Murraya Newtona Rothbarda (1926-1995) – jednego z amerykańskich ekonomistów, wpisującego się w nurt tzw. Austriackiej Szkoły Ekonomii, zwolennika wolnego rynku a zarazem radykalnego przeciwnika państwa oraz krytyka wszelkich sympatyków instytucji państwowych i ich teorii.

Pełna wersja tekstu w PDF

5 odpowiedzi na „Radosław Wojtyszyn: Sprawiedliwa własność w ujęciu Murraya Newtona Rothbarda”

  • Mam wątpliwości odnośnie jednego ustępu:
    „łamanie praw prakseologicznych, nakazujących człowiekowi dobierać minimalizujące koszty i jak najefektywniejsze środki do osiągnięcia wyznaczonych celów, zawsze uderza także w innych”.

    Zastanawiam się, czy można w ogóle „złamać” prawa prakseologiczne. Wydaje mi się, że nie. Prawa prakseologiczne wywodzą się z aksjomatu, którego, zdaniem zwolennika prakseologii, złamać się nie da, bo zakładałoby to już jego pośrednie przyjęcie.
    Abstrahując od tego, nie wiem, jak rozumieć to „uderzanie w innych”.

  • Odwołajmy się do cytatu Misesa z podanych stron:
    „Jest jednak istotna różnica między następstwami wynikającymi z niestosowania się do praw natury a następstwami łamania praw prakseologii. Oczywiście, w przypadku obydwu tych kategorii prawa konsekwencje pojawiają się samoistnie, bez konieczności podejmowania działań przez człowieka. Skutki wyboru dokonanego przez jednostkę są jednak inne. Człowiek, który zażywa truciznę, krzywdzi tylko siebie. Tymczasem ktoś, kto dopuszcza się rabunku, podkopuje cały porządek społeczny. On sam ma doraźne korzyści ze swoich działań, ale ich fatalne długookresowe skutki szkodzą wszystkim. Jego czyn jest przestępstwem, ponieważ ma niekorzystny wpływ na innych. Gdyby społeczeństwo nie zapobiegało takim zachowaniom, toby się rozpowszechniły i położyły kres współpracy społecznej i pożytkom, jakie każdy z niej ma.”

    Mam nadzieję, że dzięki temu cytatowi ten fragment z przypisu jest bardziej jasny.

  • Dziękuję za odpowiedź, ale nadal mam wątpliwości. Skoro moim celem jest śmierć, to zażywam truciznę, postępuję „prakseologicznie”. To jest przeciwko prawu natury, ale nie przeciwko prakseologii. Jeśli chodzi o rabunek, to również nie widzę tu łamania praw prakseologii. Łamanie praw prakseologii mógłbym zauważyć, gdyby doświadczony (wie, jakie środki stosować do osiągnięcia celu) włamywacz, włamałby się do upatrzonego mieszkania, wiedząc że są w nim akurat wszyscy domownicy. Znam próby fundowania etyki na prakseologii, ale rozumiem to tak, że „w czasach” Misesa prakseologia była bezapelacyjnie wertfrei.

    PS. A wyznaczenie sobie celu rabunku może wynikać, jak wiadomo, z wysokiej preferencji czasowej.

  • Z logicznego punktu widzenia prawa prakseologii, tak jak w cytacie, są możliwe do złamania – np. nie chcę żyć, ale spożywam płyny. Misesowi chodziło z pewnością właśnie o różnicę w wysokiej i niskiej preferencji czasowej. Dokonywanie rabunku celem szybkiego wzbogacenia wypełnia warunki tej pierwszej, ale uderza w cel poprawienia swojego statusu materialnego w długookresowym spektrum, bo narusza bezpieczeństwo przede wszystkim własności, potrzebne do rozwijania współpracy wynikającej z podziału pracy. Dobrym przykładem będzie teza jaką postawił Hoppe – przymusowa kradzież w postaci państwowych podatków, a więc kradzież której nie można się bezkarnie przeciwstawić, w założeniu pobierających daninę ma sprzyjać rozwojowi ogólnego dobrobytu, ale w efekcie skłania osoby podatkiem obciążone do mniejszej aktywności na polu gospodarczym – dzieje się to z powodu nieuchronności takiej kradzieży i niemożności ubezpieczenia się przed nią.

    Mises jako utylitarysta niestety trochę kluczy między prawem natury a prakseologią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Sztuka ekonomii polega na tym, by spoglądać nie tylko na bezpośrednie, ale i na odległe skutki danego działania czy programu; by śledzić nie tylko konsekwencje, jakie dany program ma dla jednej grupy, ale jakie przynosi wszystkim. Henry Hazlitt
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W maju wsparli nas:
Pan Łukasz Angowski
Pan Wojciech Bielecki
Pan Piotr Bigaj
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pani Julia Bula
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Maciej Gorzelak
Pan Stanisław Gruszka
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Steve Harwatek
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Miłosz Janas
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Andrzej Koźlik
Pan Andrzej Krzeptowski-Sabała
Pan Jacek Kubica
Pan Wojciech Kukla
Pan Konrad Kukulski
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pan Dawid Megger
Pani Magdalena Moroń
Pan Marcin Moroń
Pan Mateusz Musielak
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Krzysztof Nowak
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Łukasz Pappelbon
Pan Rafał Parol
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jacek Rusiecki
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Piotr Szewc
Pan Łukasz Szostak
Pan Franciszek Szterleja
Pan Michał Szymanek
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Karol Więckowski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Karol Zdybel
Stowarzyszenie Libertariańskie
Łącznie otrzymaliśmy 4 003,56 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>