<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Bitner: Krótka sprzedaż — co w tym złego?</title>
	<atom:link href="http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/</link>
	<description>Oficjalna strona Fundacji Instytut Ludwiga von Misesa.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 11 Feb 2012 07:48:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: panika2008</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3444</link>
		<dc:creator>panika2008</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 20:48:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3444</guid>
		<description>@arkazy: jest taka fajna książka Grahama, &quot;Security Analysis&quot;, zaledwie jakieś 600-700 stron na ten temat, polecam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@arkazy: jest taka fajna książka Grahama, &#8222;Security Analysis&#8221;, zaledwie jakieś 600-700 stron na ten temat, polecam :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Stanisław Kwiatkowski</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3440</link>
		<dc:creator>Stanisław Kwiatkowski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 00:43:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3440</guid>
		<description>Z tym przewartościowaniem faktycznie trzeba ostrożnie, ale mam wrażenie, że w tym przypadku sprawa jest dość jednoznaczna. Akcję będą przewartościowane wtedy, jeżeli ludzie wycenili je na podstawie błędnych oczekiwań przyszłości. Oceniamy więc przewartościowanie albo ex post - jako oberwatorzy stanu natury sprzecznego z wcześniejszymi oczekiwaniami, lub ex ante - jako spekulanci/przedsiębiorcy lepiej przewidujący przyszłość od pozostałych.

W dodatku ex ante wiemy, że jeżeli powstrzymać pewien typ transakcji, jest szansa, że powstrzymaliśmy siłę korekcyjną na rynku. Nie pozwoliliśmy bowiem przedsiębiorcom wykorzystać całości ich rozproszonej wiedzy o rynku.

Czyli powstrzymywanie transakcji potencjalnie obniżających cenę akcji może wpłynąć na cenę wyższą, niż w przypadku utylizacji większej ilości wiedzy. Przypuszczamy więc ex ante, że cena akcji może być przewartościowana. Oczywiście mogło się zdarzyć, że zakazane transakcje i tak by nie zaszły. Jednak w takim wypadku mała jest szansa, że zakaz w ogóle by powstał.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tym przewartościowaniem faktycznie trzeba ostrożnie, ale mam wrażenie, że w tym przypadku sprawa jest dość jednoznaczna. Akcję będą przewartościowane wtedy, jeżeli ludzie wycenili je na podstawie błędnych oczekiwań przyszłości. Oceniamy więc przewartościowanie albo ex post &#8211; jako oberwatorzy stanu natury sprzecznego z wcześniejszymi oczekiwaniami, lub ex ante &#8211; jako spekulanci/przedsiębiorcy lepiej przewidujący przyszłość od pozostałych.</p>
<p>W dodatku ex ante wiemy, że jeżeli powstrzymać pewien typ transakcji, jest szansa, że powstrzymaliśmy siłę korekcyjną na rynku. Nie pozwoliliśmy bowiem przedsiębiorcom wykorzystać całości ich rozproszonej wiedzy o rynku.</p>
<p>Czyli powstrzymywanie transakcji potencjalnie obniżających cenę akcji może wpłynąć na cenę wyższą, niż w przypadku utylizacji większej ilości wiedzy. Przypuszczamy więc ex ante, że cena akcji może być przewartościowana. Oczywiście mogło się zdarzyć, że zakazane transakcje i tak by nie zaszły. Jednak w takim wypadku mała jest szansa, że zakaz w ogóle by powstał.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: arkazy de serons</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3439</link>
		<dc:creator>arkazy de serons</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 20:45:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3439</guid>
		<description>Ja miałbym pytanie o &quot;przewartościowane kursy akcji&quot;. Przewartościowane są w stosunku do czego?
Do kursów innych akcji? Do kursów wynikających z &quot;fundamentalnych czynników&quot;? Ale co jest tymi fundamentalnymi czynnikami?
Ale przecież cena wynika z subiektywnych wartościowań jednostek - nie ma żadnych &quot;realnych wartości&quot;. Jeśli cena ziemniaków wzrasta nie mówimy, że &quot;ich cena odbiega od wartości fundamentalnej&quot;. Jeśli cena ziemniaków wzrasta nie mówimy, &quot;że są przewartościowane względem innych roślin uprawnych&quot;. Dlaczego więc mówimy tak wobec kursów akcji? Dlaczego to, że inwestorzy spodziewają się jeszcze większych wzrostów nazywa się przewartościowaniem? To już nie można oczekiwać wzrostu wartości spółki? Czy problem nie polega na tym, że ekspansja kredytowa powoduje, iż wiele spółek podejmuje nowe inwestycje (i dlatego akcje zwyżkują - inwestorzy spodziewają się wzrostu wartości firmy), które jednak później okażą się błędne (spadek akcji)? Więc trudno mówić o &quot;przewartościowaniu&quot; - gdyż wzrost kursów akcji odzwierciedla jedynie oczekiwania większych dochodów przez inwestorów (ex ante wydają się prawidłowe). Może więc &quot;przewartościowanie&quot; względem wyceny spółki przy braku ekspansji monetarnej i zaniżonej stopy procentowej?
Ktoś rozwieje me wątpliwości?
Pozdrawiam.
Arkazy</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja miałbym pytanie o &#8222;przewartościowane kursy akcji&#8221;. Przewartościowane są w stosunku do czego?<br />
Do kursów innych akcji? Do kursów wynikających z &#8222;fundamentalnych czynników&#8221;? Ale co jest tymi fundamentalnymi czynnikami?<br />
Ale przecież cena wynika z subiektywnych wartościowań jednostek &#8211; nie ma żadnych &#8222;realnych wartości&#8221;. Jeśli cena ziemniaków wzrasta nie mówimy, że &#8222;ich cena odbiega od wartości fundamentalnej&#8221;. Jeśli cena ziemniaków wzrasta nie mówimy, &#8222;że są przewartościowane względem innych roślin uprawnych&#8221;. Dlaczego więc mówimy tak wobec kursów akcji? Dlaczego to, że inwestorzy spodziewają się jeszcze większych wzrostów nazywa się przewartościowaniem? To już nie można oczekiwać wzrostu wartości spółki? Czy problem nie polega na tym, że ekspansja kredytowa powoduje, iż wiele spółek podejmuje nowe inwestycje (i dlatego akcje zwyżkują &#8211; inwestorzy spodziewają się wzrostu wartości firmy), które jednak później okażą się błędne (spadek akcji)? Więc trudno mówić o &#8222;przewartościowaniu&#8221; &#8211; gdyż wzrost kursów akcji odzwierciedla jedynie oczekiwania większych dochodów przez inwestorów (ex ante wydają się prawidłowe). Może więc &#8222;przewartościowanie&#8221; względem wyceny spółki przy braku ekspansji monetarnej i zaniżonej stopy procentowej?<br />
Ktoś rozwieje me wątpliwości?<br />
Pozdrawiam.<br />
Arkazy</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: panika2008</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3438</link>
		<dc:creator>panika2008</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 16:03:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3438</guid>
		<description>@Adam Sowiński: a co, trzymasz papiery u maklera i się boisz? Bo jak nie to nie Twój problem :) Poza tym możliwość postawienia papierów do wypożyczenia musi być wyraźnie w regulaminie/umowie z DM, tam to znajdziesz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Adam Sowiński: a co, trzymasz papiery u maklera i się boisz? Bo jak nie to nie Twój problem :) Poza tym możliwość postawienia papierów do wypożyczenia musi być wyraźnie w regulaminie/umowie z DM, tam to znajdziesz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Sowiński</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3435</link>
		<dc:creator>Adam Sowiński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 11:50:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3435</guid>
		<description>@panika2008
Dzięki za odpowiedź. Jeśli faktycznie ta jest to dzisiaj zasnę nieco spokojniej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@panika2008<br />
Dzięki za odpowiedź. Jeśli faktycznie ta jest to dzisiaj zasnę nieco spokojniej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mergiel</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3433</link>
		<dc:creator>Mergiel</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 22:14:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3433</guid>
		<description>A ja jeszcze do polityki. 
Czy to nie jest może raczej tak, że ci tzw spekulanci mogą utrudniać wielkim graczom związanym przez &quot;drzwi obrotowe&quot; z administracją rządową USA kontrolę nad rynkiem finansowym i dlatego są szykanowani? Może po prostu są to ludzie nie z tej paczki?
Czy ci spekulanci grający na shortach( w szortach?) to są raczej rekiny, czy też drobniejszy narybek, który psuje tym dużym szyki?
Bo troska o wyborców wydaje mi się tu jednak iluzoryczna, nie sądzę, żeby większość rozumiała te giełdowe niuanse, chętnie przeczytam czyjąś opinię na ten temat.
Pozdrowienia Mergiel</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja jeszcze do polityki.<br />
Czy to nie jest może raczej tak, że ci tzw spekulanci mogą utrudniać wielkim graczom związanym przez &#8222;drzwi obrotowe&#8221; z administracją rządową USA kontrolę nad rynkiem finansowym i dlatego są szykanowani? Może po prostu są to ludzie nie z tej paczki?<br />
Czy ci spekulanci grający na shortach( w szortach?) to są raczej rekiny, czy też drobniejszy narybek, który psuje tym dużym szyki?<br />
Bo troska o wyborców wydaje mi się tu jednak iluzoryczna, nie sądzę, żeby większość rozumiała te giełdowe niuanse, chętnie przeczytam czyjąś opinię na ten temat.<br />
Pozdrowienia Mergiel</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: panika2008</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3429</link>
		<dc:creator>panika2008</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 22:56:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3429</guid>
		<description>Strona podażowa transakcji short to każdy inwestor długoterminowy, w szczególności przede wszystkim inwestorzy hurtowi, instytucjonalni - fundusze. Podpisujesz umowę z domem maklerskim, że twoje akcje czy inne papiery udostępniasz do wypożyczenia, i przy popycie na shorta market makerzy między sobą zawierają umowy w imieniu klientów - jedna strona to pożyczający (ten kto chce mieć shorta), druga - wierzyciel; umowy są z reguły z maksymalnym czasem, specyfikacją warunków płynnościowych u shortującego (np. że musi mieć x % rezerwy w gotówce lub płynnych papierach) i specyfikacją co zrobić przy wygaśnięciu - czy rozliczyć pieniężnie (sensowne dla papierów płynnych), czy rolować (nie wiem, czy są inne opcje?). W żadnym wypadku ani na chwilę nie są naruszone niczyje prawa własności, jest to normalna, uczciwa transakcja rynkowa, no trochę bardziej skomplikowana od pożyczki na nowy telewizor, ale od tego są rynki finansowe i ludzie ryzykujący na nich własne pieniądze, żeby robić takie rzeczy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Strona podażowa transakcji short to każdy inwestor długoterminowy, w szczególności przede wszystkim inwestorzy hurtowi, instytucjonalni &#8211; fundusze. Podpisujesz umowę z domem maklerskim, że twoje akcje czy inne papiery udostępniasz do wypożyczenia, i przy popycie na shorta market makerzy między sobą zawierają umowy w imieniu klientów &#8211; jedna strona to pożyczający (ten kto chce mieć shorta), druga &#8211; wierzyciel; umowy są z reguły z maksymalnym czasem, specyfikacją warunków płynnościowych u shortującego (np. że musi mieć x % rezerwy w gotówce lub płynnych papierach) i specyfikacją co zrobić przy wygaśnięciu &#8211; czy rozliczyć pieniężnie (sensowne dla papierów płynnych), czy rolować (nie wiem, czy są inne opcje?). W żadnym wypadku ani na chwilę nie są naruszone niczyje prawa własności, jest to normalna, uczciwa transakcja rynkowa, no trochę bardziej skomplikowana od pożyczki na nowy telewizor, ale od tego są rynki finansowe i ludzie ryzykujący na nich własne pieniądze, żeby robić takie rzeczy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Sowiński</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3425</link>
		<dc:creator>Adam Sowiński</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 22:36:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3425</guid>
		<description>Aby podgrzać trochę atmosferę odnośnie zadanych przeze mnie pytań oto garść cytatów z wiki:

&quot;However, the lender, who may hold its shares in a margin account with a prime broker and is unlikely to be aware that these particular shares are being lent out for shorting...&quot; - to wycięte z fragmentu a propos diwidendy. 
Co kłóci się z &quot;At any time, the lender may call for the return of his shares i.e. because he wants to sell them.&quot;
I to prowadzi mnie do może nieco pochopnego wniosku o mieszającej się roli brokera i lendera w tej finansowej konstrukcji. I każe zwrócić uwagę na stosowane przez brokerów działania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aby podgrzać trochę atmosferę odnośnie zadanych przeze mnie pytań oto garść cytatów z wiki:</p>
<p>&#8222;However, the lender, who may hold its shares in a margin account with a prime broker and is unlikely to be aware that these particular shares are being lent out for shorting&#8230;&#8221; &#8211; to wycięte z fragmentu a propos diwidendy.<br />
Co kłóci się z &#8222;At any time, the lender may call for the return of his shares i.e. because he wants to sell them.&#8221;<br />
I to prowadzi mnie do może nieco pochopnego wniosku o mieszającej się roli brokera i lendera w tej finansowej konstrukcji. I każe zwrócić uwagę na stosowane przez brokerów działania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Sowiński</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3424</link>
		<dc:creator>Adam Sowiński</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 20:08:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3424</guid>
		<description>&quot;w terminie nie dowolnie wybranym przeze mnie?&quot;
oczywiście zdanie miało brzmieć:
&quot;w terminie dowolnie wybranym przeze mnie?&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;w terminie nie dowolnie wybranym przeze mnie?&#8221;<br />
oczywiście zdanie miało brzmieć:<br />
&#8222;w terminie dowolnie wybranym przeze mnie?&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Sowiński</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3423</link>
		<dc:creator>Adam Sowiński</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 19:56:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3423</guid>
		<description>Dobra, wytłumaczyliśmy sobie krótką sprzedaż ale wciąż nurtuje mnie jeden problem. Skąd się bierze strona podażowa transakcji shortowych? Bo rozumiem jeśli short jest ustalany na konkretny okres (wtedy stroną podażową jest opcja wykupu po tej samej cenie na koniec tego okresu). Ale co z typową transakcją shortową, w której nie ma daty wykupu? Kim jest strona podażowa? Kto jest chętny do odsprzedania mi i następnie odkupienia ode mnie papieru wartościowego w tej samej cenie, w terminie nie dowolnie wybranym przeze mnie?
Czy nie jest tak, że stroną podażową shortów jest biuro maklerskie, które korzysta z papierów składowanych u niego przez swoich klientów?

Do czego zmierzam...ano do tego, że strona podażowa shortów prawdopodobnie korzysta z naginania praw własności w podobny sposób jak to się dzieje z pieniędzmi na kontach bankowych.
Mam nadzieje, że się mylę. Prosiłbym osobę zorientowaną o wyjaśnienie tej kwestii.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobra, wytłumaczyliśmy sobie krótką sprzedaż ale wciąż nurtuje mnie jeden problem. Skąd się bierze strona podażowa transakcji shortowych? Bo rozumiem jeśli short jest ustalany na konkretny okres (wtedy stroną podażową jest opcja wykupu po tej samej cenie na koniec tego okresu). Ale co z typową transakcją shortową, w której nie ma daty wykupu? Kim jest strona podażowa? Kto jest chętny do odsprzedania mi i następnie odkupienia ode mnie papieru wartościowego w tej samej cenie, w terminie nie dowolnie wybranym przeze mnie?<br />
Czy nie jest tak, że stroną podażową shortów jest biuro maklerskie, które korzysta z papierów składowanych u niego przez swoich klientów?</p>
<p>Do czego zmierzam&#8230;ano do tego, że strona podażowa shortów prawdopodobnie korzysta z naginania praw własności w podobny sposób jak to się dzieje z pieniędzmi na kontach bankowych.<br />
Mam nadzieje, że się mylę. Prosiłbym osobę zorientowaną o wyjaśnienie tej kwestii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Stanisław Kwiatkowski</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3420</link>
		<dc:creator>Stanisław Kwiatkowski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 17:48:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3420</guid>
		<description>@10. Halley:

Rynek na krótką sprzedaż, jeżeli tylko nie jest zakazany, może pojawić się wszędzie. Jeżeli spekulanci będą przewidywać, że inni gracze przewidująca zwyżki niesłusznie, to będą bawić się z nimi w short-selling.

Jeżeli grupa spekulantów zyskałaby jakąś wiedzę na temat rynku ziemniaków, która przekładałaby się na przewidywania spadków, to krótka sprzedaż umożliwiłaby przybliżenie ceny ziemniaków (kontraktów na ziemniaki?) do ceny lepiej odzwierciedlającej np. nową wiedzę o zbliżającej się &quot;klęsce urodzaju&quot;.

Tym samym pojawia się nam trochę odpowiedź co oznacza, że cena jest bardziej &quot;prawdziwa&quot;. Cena jest bardziej &quot;prawdziwa&quot; jeżeli odzwierciedla więcej wiedzy/przewidywań o przyszłym stanie rynku. Zakaz dokonywania jakichś transakcji zmniejsza &quot;ilość&quot; wiedzy na rynku.

Być może to tylko część odpowiedzi, ale wydaje mi się, że taki Hayekowski argument o wiedzy wystarczy żeby wyjaśnić tezę Bitnera.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@10. Halley:</p>
<p>Rynek na krótką sprzedaż, jeżeli tylko nie jest zakazany, może pojawić się wszędzie. Jeżeli spekulanci będą przewidywać, że inni gracze przewidująca zwyżki niesłusznie, to będą bawić się z nimi w short-selling.</p>
<p>Jeżeli grupa spekulantów zyskałaby jakąś wiedzę na temat rynku ziemniaków, która przekładałaby się na przewidywania spadków, to krótka sprzedaż umożliwiłaby przybliżenie ceny ziemniaków (kontraktów na ziemniaki?) do ceny lepiej odzwierciedlającej np. nową wiedzę o zbliżającej się &#8222;klęsce urodzaju&#8221;.</p>
<p>Tym samym pojawia się nam trochę odpowiedź co oznacza, że cena jest bardziej &#8222;prawdziwa&#8221;. Cena jest bardziej &#8222;prawdziwa&#8221; jeżeli odzwierciedla więcej wiedzy/przewidywań o przyszłym stanie rynku. Zakaz dokonywania jakichś transakcji zmniejsza &#8222;ilość&#8221; wiedzy na rynku.</p>
<p>Być może to tylko część odpowiedzi, ale wydaje mi się, że taki Hayekowski argument o wiedzy wystarczy żeby wyjaśnić tezę Bitnera.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: panika2008</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3418</link>
		<dc:creator>panika2008</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 12:07:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3418</guid>
		<description>@Halley: trudno jest to bezpośrednio uzasadnić, bo i między różnymi rynkami są różne różnice co do struktury i zwyczajów handlowych. Natomiast są ciekawe przyczynki anegdotyczne do tej tezy, np. poczytaj sobie co się działo ostatnio z warrantami w Chinach pod nieobecność krótkiej sprzedaży:

http://www.zerohedge.com/article/presenting-empirical-evidence-existence-greater-fools

Pełna praca Xionga i Yu:

http://www.zerohedge.com/sites/default/files/Chinese%20Warrant%20bubble.pdf</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Halley: trudno jest to bezpośrednio uzasadnić, bo i między różnymi rynkami są różne różnice co do struktury i zwyczajów handlowych. Natomiast są ciekawe przyczynki anegdotyczne do tej tezy, np. poczytaj sobie co się działo ostatnio z warrantami w Chinach pod nieobecność krótkiej sprzedaży:</p>
<p><a href="http://www.zerohedge.com/article/presenting-empirical-evidence-existence-greater-fools" rel="nofollow">http://www.zerohedge.com/article/presenting-empirical-evidence-existence-greater-fools</a></p>
<p>Pełna praca Xionga i Yu:</p>
<p><a href="http://www.zerohedge.com/sites/default/files/Chinese%20Warrant%20bubble.pdf" rel="nofollow">http://www.zerohedge.com/sites/default/files/Chinese%20Warrant%20bubble.pdf</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Halley</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3417</link>
		<dc:creator>Halley</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 20:41:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3417</guid>
		<description>Proszę o uzasadnienie stwierdzenia: Łatwo dostępna krótka sprzedaż przyczynia się do zmniejszenia częstotliwości przewartościowania spółek - stwierdzenie jest dość lekko napisane i bardzo skrótowo wyjaśnione. Czy np. ceny kupna i sprzedaży ziemniaków w notowaniach też byłaby bardziej &quot;prawdziwe&quot; (i co to znaczy), gdyby wprowadzić możliwość krótkiej sprzedaży? (Czy to się tyczy tylko pewnych aktywów? ). Najbardziej przekonywujące byłyby wyniki badań empirycznych, ale może da się bardziej precyzyjnie wyjaśnić ten mechanizm (może na prostym przykładzie liczbowym)?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę o uzasadnienie stwierdzenia: Łatwo dostępna krótka sprzedaż przyczynia się do zmniejszenia częstotliwości przewartościowania spółek &#8211; stwierdzenie jest dość lekko napisane i bardzo skrótowo wyjaśnione. Czy np. ceny kupna i sprzedaży ziemniaków w notowaniach też byłaby bardziej &#8222;prawdziwe&#8221; (i co to znaczy), gdyby wprowadzić możliwość krótkiej sprzedaży? (Czy to się tyczy tylko pewnych aktywów? ). Najbardziej przekonywujące byłyby wyniki badań empirycznych, ale może da się bardziej precyzyjnie wyjaśnić ten mechanizm (może na prostym przykładzie liczbowym)?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adam Sowiński</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3416</link>
		<dc:creator>Adam Sowiński</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 19:49:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3416</guid>
		<description>Wspomniany interes polityczny wymaga chyba nieco szerszej analizy. Polityczna korzyść nie wynika tylko z zaskarbienia sobie głosów małych inwestorów. Kolejna porcja wyborców bierze się z grupy &quot;łojejkujejku jak nasza wspaniała waluta została zmanipulowana i zepsuta przez tych złych ludzi z goldman sachs co oni byli na niej zarobili i nas ograbili&quot;.
I wtedy polityk mówi: &quot;Nie będzie nam niecny bankier grał na spadki złotówki&quot;.
A wyborcy na to: &quot;Tyś jest wódz nasz, prowadź więc&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wspomniany interes polityczny wymaga chyba nieco szerszej analizy. Polityczna korzyść nie wynika tylko z zaskarbienia sobie głosów małych inwestorów. Kolejna porcja wyborców bierze się z grupy &#8222;łojejkujejku jak nasza wspaniała waluta została zmanipulowana i zepsuta przez tych złych ludzi z goldman sachs co oni byli na niej zarobili i nas ograbili&#8221;.<br />
I wtedy polityk mówi: &#8222;Nie będzie nam niecny bankier grał na spadki złotówki&#8221;.<br />
A wyborcy na to: &#8222;Tyś jest wódz nasz, prowadź więc&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Stanisław Kwiatkowski</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3414</link>
		<dc:creator>Stanisław Kwiatkowski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 12:51:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3414</guid>
		<description>@4. W dodatku nie jest to jakaś wiedza tajemna, uczą tego na pierwszym, góra drugim roku zarządzania finansami.

@Mergiel: Politycy interes mają... polityczny. Kiedy grupa mniejszych inwestorów traci pieniądze, trzeba znaleźć kozła ofiarnego. Tak było za starych (nie)dobrych czasów PRLu, kiedy spekulanci byli obwiniani za niedobory, teraz są obwiniani za spadki na giełdzie. Duży inwestor ma tylko jeden głos w wyborach, wielu małych to już grupa, o którą warto powalczyć. A żeby lepiej rozumieć dlaczego straty na giełdzie nie są niczym złym dla gospodarki, polecam tekst Machlupa: http://mises.pl/2434

ad. Definicja: Spekulant to ktoś, kto nie jest zainteresowany inwestycją w realną gospodarkę, czyli współwłasnością firmy, zarządzaniem nią przez zgromadzenie akcjonariuszy, pobieraniem dywidendy etc., tylko zamierza wzbogacić się spekulując o przyszłym kursie akcji - czyli próbując przewidzieć jego wahania.

ad. racjonalność. Na giełdzie rozumie się ją tak samo, jak wszędzie indziej: podejmowanie decyzji na podstawie zebranych informacji, z uwzględnieniem przewidywanego kosztu uzyskiwania tych informacji. Więc czy drobny ciułacz może grać racjonalnie? Może. Czy musi? Nie musi. Zależy ile czasu i środków jest skłonny poświęcić na zgłębianie tematu.

Tak na prawdę trudno jest ocenić czy ktoś jest spekulantem czy nie. Tak czy inaczej Ci, którzy są spekulantami pełnią ważne funkcje - dostarczają płynności (często to dzięki nim &quot;nie-spekulant&quot; może z łatwością dokonywać transakcji), a także - o czym wspomina Maciej Bitner - stabilizują rynek.

Można by wręcz pokusić się o stwierdzenie, że wszyscy jesteśmy spekulantami. Kto z nas nie przewidywał kiedyś, że cena czegoś spadnie w przyszłości, i wstrzymywał się w związku z tym z zakupem? Rzadko kiedy ktoś, kto cokolwiek sprzedawał nie miał spekulacyjnych myśli: rynek budowlany w dołku, może warto się wstrzymać ze sprzedażą mieszkania?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@4. W dodatku nie jest to jakaś wiedza tajemna, uczą tego na pierwszym, góra drugim roku zarządzania finansami.</p>
<p>@Mergiel: Politycy interes mają&#8230; polityczny. Kiedy grupa mniejszych inwestorów traci pieniądze, trzeba znaleźć kozła ofiarnego. Tak było za starych (nie)dobrych czasów PRLu, kiedy spekulanci byli obwiniani za niedobory, teraz są obwiniani za spadki na giełdzie. Duży inwestor ma tylko jeden głos w wyborach, wielu małych to już grupa, o którą warto powalczyć. A żeby lepiej rozumieć dlaczego straty na giełdzie nie są niczym złym dla gospodarki, polecam tekst Machlupa: <a href="http://mises.pl/2434" rel="nofollow">http://mises.pl/2434</a></p>
<p>ad. Definicja: Spekulant to ktoś, kto nie jest zainteresowany inwestycją w realną gospodarkę, czyli współwłasnością firmy, zarządzaniem nią przez zgromadzenie akcjonariuszy, pobieraniem dywidendy etc., tylko zamierza wzbogacić się spekulując o przyszłym kursie akcji &#8211; czyli próbując przewidzieć jego wahania.</p>
<p>ad. racjonalność. Na giełdzie rozumie się ją tak samo, jak wszędzie indziej: podejmowanie decyzji na podstawie zebranych informacji, z uwzględnieniem przewidywanego kosztu uzyskiwania tych informacji. Więc czy drobny ciułacz może grać racjonalnie? Może. Czy musi? Nie musi. Zależy ile czasu i środków jest skłonny poświęcić na zgłębianie tematu.</p>
<p>Tak na prawdę trudno jest ocenić czy ktoś jest spekulantem czy nie. Tak czy inaczej Ci, którzy są spekulantami pełnią ważne funkcje &#8211; dostarczają płynności (często to dzięki nim &#8222;nie-spekulant&#8221; może z łatwością dokonywać transakcji), a także &#8211; o czym wspomina Maciej Bitner &#8211; stabilizują rynek.</p>
<p>Można by wręcz pokusić się o stwierdzenie, że wszyscy jesteśmy spekulantami. Kto z nas nie przewidywał kiedyś, że cena czegoś spadnie w przyszłości, i wstrzymywał się w związku z tym z zakupem? Rzadko kiedy ktoś, kto cokolwiek sprzedawał nie miał spekulacyjnych myśli: rynek budowlany w dołku, może warto się wstrzymać ze sprzedażą mieszkania?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: smootnyclown</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3413</link>
		<dc:creator>smootnyclown</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 22:17:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3413</guid>
		<description>panika,
&lt;i&gt; W sumie może i tak, jak wiadomo (tako rzecze m.in. Mises) socjalizm(etatyzm) dzielnie rozwiązuje problemy nieznane w innych ustrojach.&lt;/i&gt;

to chyba Kisiel, nie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>panika,<br />
<i> W sumie może i tak, jak wiadomo (tako rzecze m.in. Mises) socjalizm(etatyzm) dzielnie rozwiązuje problemy nieznane w innych ustrojach.</i></p>
<p>to chyba Kisiel, nie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: panika2008</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3412</link>
		<dc:creator>panika2008</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 17:23:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3412</guid>
		<description>Przecież to jest pic na wodę fotomontaż, krótką pozycję można zsyntetyzować, nierzadko taniej niż bezpośrednio, z dwóch opcji - i co, zakażą/ograniczą handel opcjami? W sumie może i tak, jak wiadomo (tako rzecze m.in. Mises) socjalizm(etatyzm) dzielnie rozwiązuje problemy nieznane w innych ustrojach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przecież to jest pic na wodę fotomontaż, krótką pozycję można zsyntetyzować, nierzadko taniej niż bezpośrednio, z dwóch opcji &#8211; i co, zakażą/ograniczą handel opcjami? W sumie może i tak, jak wiadomo (tako rzecze m.in. Mises) socjalizm(etatyzm) dzielnie rozwiązuje problemy nieznane w innych ustrojach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mergiel</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3411</link>
		<dc:creator>Mergiel</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 15:14:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3411</guid>
		<description>Jeszcze dwa pytania.
 Jak rozumieć racjonalność na giełdzie?
 Czy drobny ciułacz jest w stanie postępować na giełdzie racjonalnie?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze dwa pytania.<br />
 Jak rozumieć racjonalność na giełdzie?<br />
 Czy drobny ciułacz jest w stanie postępować na giełdzie racjonalnie?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mergiel</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3410</link>
		<dc:creator>Mergiel</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 14:50:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3410</guid>
		<description>Rzecz`dla mnie nowa, będę wdzięczny za wyjaśnienie.
Jaki interes mają politycy, w walce ze spekulacją na giełdzie, skąd się to bierze. 
Może jestem naiwny ale dla mnie tam wszyscy spekulują. Jaka jest definicja spekulanta giełdowego?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rzecz`dla mnie nowa, będę wdzięczny za wyjaśnienie.<br />
Jaki interes mają politycy, w walce ze spekulacją na giełdzie, skąd się to bierze.<br />
Może jestem naiwny ale dla mnie tam wszyscy spekulują. Jaka jest definicja spekulanta giełdowego?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Stanisław Kwiatkowski</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/03/13/maciej-bitner-krotka-sprzedaz-%e2%80%93-co-w-tym-zlego/#comment-3409</link>
		<dc:creator>Stanisław Kwiatkowski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 14:42:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=2698#comment-3409</guid>
		<description>Świetny tekst. Nigdy nie rozumiałem dlaczego nie ma zakazów na granie na zwyżki w czasie bańki, a jak bańka pęka, to jest zakaz grania na spadki:)

Wniosek z tekstu: &quot;Walka ze spekulantami zwiększa ryzyko powstawania baniek spekulacyjnych.&quot;

W ramkę i na drzwi KNFu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny tekst. Nigdy nie rozumiałem dlaczego nie ma zakazów na granie na zwyżki w czasie bańki, a jak bańka pęka, to jest zakaz grania na spadki:)</p>
<p>Wniosek z tekstu: &#8222;Walka ze spekulantami zwiększa ryzyko powstawania baniek spekulacyjnych.&#8221;</p>
<p>W ramkę i na drzwi KNFu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

