﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Bylund: Jak państwo opiekuńcze zdeprawowało Szwecję</title>
	<atom:link href="http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/</link>
	<description>Oficjalna strona Fundacji Instytut Ludwiga von Misesa.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 May 2012 10:13:06 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: ulla</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-7534</link>
		<dc:creator>ulla</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 May 2011 13:42:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-7534</guid>
		<description>Jeszcze kilka lat temu myslalam tak jak Pani Janina...niestety im dluzej tu jestem, tu w Norwegii, tym wiecej widze i wiecej mysle. Mysle, ze w panstwach takich jak Szwecja, Norwegia wpadamy w pulapke...Pulapke zniewolenia, kosztem wolnosci...Wolnosci jakiej? Glownie ekonomicznej. Zachlystujemy sie tym co dostajemy a czego nie moglibysmy dostac w Polsce. Osiagamy dobry status materialny i siedzimy cicho zachwyceni? systemem, ktory rowno traktuje obywateli jak i nie obywateli, czyli nas. Raj na ziemi? Niekoniecznie? Z pewnymi wyjatkami mielismy podobny raj w Polsce, z tym ze Rodzina byla podstawowa komorka spoleczna, tutaj jest spolecznym zagrozeniem, niby tworzy sie udogodnienia, dzieci maja ustawowo zapewnione miejsce w przedszkolu ale...ale to wszystko po to by jak najbardziej rozluznic wiezy rodzinne, po to by stworzyc jednoistke podobna do innych, podobnie myslaca, pozbawiona wlasnej woli, jednostke, ktora cieszy sie z tego co ma a jesli nie ma idzie po pomoc i dostaje, to co sie jej miec nalezy, jednostke ktora jest trybikiem oddanym Panstwu. Moja znajoma twierdzi, ze Norwedzy to spoleczenstwo mulow...Panstwo wie najlepiej w kazdej dziedzinie zycia. Mam mnostwo przemyslen ale wiem jedno, chcialam tu mieszkac na stale, dobrze ze mam mozliwosc wyboru, moze jest to wybor pomiedzy gorsza sytuacja ekonomiczna a lepsza i kazdy dokonuje swojego ale jest to przede wszystkim wybor pomiedzy WOLNOSCIA a zniewoleniem. Mysle, ze zarowno Szwedzi jak i Norwegowie zaprzedali dusze diablu. Maja wolnosc kosztem zniewolenia i najgorsze jest to, ze wiekszosci z nich z tym dobrze...  Dlaczego? Bo  kosztem wolnosci zniewolili swoje umysly, i nie pomysla, nie wiedza nawet ze sa zniewoleni...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze kilka lat temu myslalam tak jak Pani Janina&#8230;niestety im dluzej tu jestem, tu w Norwegii, tym wiecej widze i wiecej mysle. Mysle, ze w panstwach takich jak Szwecja, Norwegia wpadamy w pulapke&#8230;Pulapke zniewolenia, kosztem wolnosci&#8230;Wolnosci jakiej? Glownie ekonomicznej. Zachlystujemy sie tym co dostajemy a czego nie moglibysmy dostac w Polsce. Osiagamy dobry status materialny i siedzimy cicho zachwyceni? systemem, ktory rowno traktuje obywateli jak i nie obywateli, czyli nas. Raj na ziemi? Niekoniecznie? Z pewnymi wyjatkami mielismy podobny raj w Polsce, z tym ze Rodzina byla podstawowa komorka spoleczna, tutaj jest spolecznym zagrozeniem, niby tworzy sie udogodnienia, dzieci maja ustawowo zapewnione miejsce w przedszkolu ale&#8230;ale to wszystko po to by jak najbardziej rozluznic wiezy rodzinne, po to by stworzyc jednoistke podobna do innych, podobnie myslaca, pozbawiona wlasnej woli, jednostke, ktora cieszy sie z tego co ma a jesli nie ma idzie po pomoc i dostaje, to co sie jej miec nalezy, jednostke ktora jest trybikiem oddanym Panstwu. Moja znajoma twierdzi, ze Norwedzy to spoleczenstwo mulow&#8230;Panstwo wie najlepiej w kazdej dziedzinie zycia. Mam mnostwo przemyslen ale wiem jedno, chcialam tu mieszkac na stale, dobrze ze mam mozliwosc wyboru, moze jest to wybor pomiedzy gorsza sytuacja ekonomiczna a lepsza i kazdy dokonuje swojego ale jest to przede wszystkim wybor pomiedzy WOLNOSCIA a zniewoleniem. Mysle, ze zarowno Szwedzi jak i Norwegowie zaprzedali dusze diablu. Maja wolnosc kosztem zniewolenia i najgorsze jest to, ze wiekszosci z nich z tym dobrze&#8230;  Dlaczego? Bo  kosztem wolnosci zniewolili swoje umysly, i nie pomysla, nie wiedza nawet ze sa zniewoleni&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: faf</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-5689</link>
		<dc:creator>faf</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Jan 2011 14:54:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-5689</guid>
		<description>@ Janina Obojętnie do którego znacznie bogatszego od naszej afrykańskiej dziury kraju (a jest ich bardzo dużo) byście wyjechali poradzilibyście sobie podobnie, albo jeszcze lepiej. Nie można porównywać bogatej Szwecji, która zresztą też wzbogacila się dzięki liberalnej gospodarce, do biednej Polski. Trzeba porównywać ogól, a nie pojedyńcze przypadki.

@ Jakub Mik &quot;najgorsza dla ogółu, świetna dla bardzo nielicznych, propaganda polityczna&quot; Jedyną i najszybszą drogą do wzbogacania się ludzi masami jest WOLNY RYNEK SPRAWDZONY W PRAKTYCE(tak powstalo najbogatsze mocarstwo w historii jak i wiele najbogatszych gospodarek świata- m.in.Szwecja ponad 100 lat temu-nie bybyś ignorantem i przeczytal post #13) i TEORII(kilku ekonomistów dostalo Nobla) Rząd wzoruje się na pedofilu Keynesie (interwencjonizm-socjalizm, prowadzący do bankructwa lub komunizmu),która to TEORIA ekonomiczna(nigdy nie sprawdzona w praktyce) jest testowana z okropnymi skutkami na ludziach(ZSRR) i m.in.juz w UE i USA (pogarsza byt najbogatszych krajów).

Raczę zauważyć iż naziści, to narodowi socjaliści, a sam Marks mawial: &quot;aby zapanował socjalizm wystarczy wprowadzić demokrację&quot;  no i mamy socjalizm. 

&quot;Za rządów prawicy i raz pseudolewicy&quot; - nie rozróżniam socjalizmu na prawo i lewo, socjalizm to każda forma ingerencji państwa w gospodarkę i sprawy obywateli, raz się zacznie nie ma końca. &quot;Grabież legalna może przejawiać się na tysiąc sposobów,stąd nieskończona liczba jej przejawów: cła, ochrona rynku,dotacje,subwencje, preferencje, progresywny podatek dochodowy, bezpłatna oświata, prawo do pracy, prawo do zysków, prawo do płacy, prawo do opieki społ.,prawo do środków prod.,bezpłatny kredyt itd.Wszystkie te przejawy połączone tym,co dla nich wspólne,czyli usankcjonowaną grabieżą noszą nazwę socjalizmu&quot; F.Bastiat 1850r.

Także wszyscy widzimy, że twój komentarz to &quot;najgorsza dla ogółu, świetna dla bardzo nielicznych, propaganda polityczna&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Janina Obojętnie do którego znacznie bogatszego od naszej afrykańskiej dziury kraju (a jest ich bardzo dużo) byście wyjechali poradzilibyście sobie podobnie, albo jeszcze lepiej. Nie można porównywać bogatej Szwecji, która zresztą też wzbogacila się dzięki liberalnej gospodarce, do biednej Polski. Trzeba porównywać ogól, a nie pojedyńcze przypadki.</p>
<p>@ Jakub Mik &#8222;najgorsza dla ogółu, świetna dla bardzo nielicznych, propaganda polityczna&#8221; Jedyną i najszybszą drogą do wzbogacania się ludzi masami jest WOLNY RYNEK SPRAWDZONY W PRAKTYCE(tak powstalo najbogatsze mocarstwo w historii jak i wiele najbogatszych gospodarek świata- m.in.Szwecja ponad 100 lat temu-nie bybyś ignorantem i przeczytal post #13) i TEORII(kilku ekonomistów dostalo Nobla) Rząd wzoruje się na pedofilu Keynesie (interwencjonizm-socjalizm, prowadzący do bankructwa lub komunizmu),która to TEORIA ekonomiczna(nigdy nie sprawdzona w praktyce) jest testowana z okropnymi skutkami na ludziach(ZSRR) i m.in.juz w UE i USA (pogarsza byt najbogatszych krajów).</p>
<p>Raczę zauważyć iż naziści, to narodowi socjaliści, a sam Marks mawial: &#8222;aby zapanował socjalizm wystarczy wprowadzić demokrację&#8221;  no i mamy socjalizm. </p>
<p>&#8222;Za rządów prawicy i raz pseudolewicy&#8221; &#8211; nie rozróżniam socjalizmu na prawo i lewo, socjalizm to każda forma ingerencji państwa w gospodarkę i sprawy obywateli, raz się zacznie nie ma końca. &#8222;Grabież legalna może przejawiać się na tysiąc sposobów,stąd nieskończona liczba jej przejawów: cła, ochrona rynku,dotacje,subwencje, preferencje, progresywny podatek dochodowy, bezpłatna oświata, prawo do pracy, prawo do zysków, prawo do płacy, prawo do opieki społ.,prawo do środków prod.,bezpłatny kredyt itd.Wszystkie te przejawy połączone tym,co dla nich wspólne,czyli usankcjonowaną grabieżą noszą nazwę socjalizmu&#8221; F.Bastiat 1850r.</p>
<p>Także wszyscy widzimy, że twój komentarz to &#8222;najgorsza dla ogółu, świetna dla bardzo nielicznych, propaganda polityczna&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jakub Mik</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4652</link>
		<dc:creator>Jakub Mik</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Oct 2010 07:10:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4652</guid>
		<description>Ten tekst brzmi jak prokonserwatywna obyczajowo i proliberalna gospodarczo, czyli najgorsza dla ogółu, świetna dla bardzo nielicznych, propaganda polityczna. Przecież socjaldemokraci stworzyli najlepsze miejsca na Ziemi: Norwegię, Szwecję i Danię. Przyczynili się też do wysokiego standardu życia w Niemczech, teraz reformują Hiszpanię. Płace rosną, ludziom żyje się lepiej, mogą żyć godnie. Nie podoba się to natomiast: kościołom, konserwatystom obyczajowym, liberałom gospodarczym oraz szczenikaom nie mającym pojęcia o polityce, gotowym uciekać z Polski, by żyć za te zasiłki socjaldemokratyczne w innych krajach i móc sobie szczekać w tych krajach, jakie to te zasiłki nie są złe. Socjaldemokraci górą zawsze i wszędzie, dlatego że dzięki nim w Europie Zachodniej, w Skandynawii, ludzie żyją godnie. Za rządów prawicy i raz pseudolewicy Millera Polska jest krajem opłakanym, w którym dochodzi do masowego wyzysku ludzi. Nic dziwnego, że w liczbie 5 mln Polacy w osttniej dekadzie wyemigrowali za granicę. To tyle samo osób, ile uciekło z Afganistanu, w którym trwa pożoga wojenna. Jeszcze co do Hitlera, bo ktoś tu sie wypowiedział na jego temat. Przecież pierwszą międzyanrodową umową Hitlera był konkordat. Partia Hitlera SDAP weszła w koalicję z katolickim tzw. Centrum, partią, po której schedę zresztą przejęła niemiecka Chrześcijańska Demokracja, aktualnie rządząca w Niemczech. Acha, i - dobro wspólne jest ponad własnością prywatną, dlatego, że dobro wspólne prowadzi do sprawiedliwych organizacji społecznych, eliminuje biedę i inne patologie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ten tekst brzmi jak prokonserwatywna obyczajowo i proliberalna gospodarczo, czyli najgorsza dla ogółu, świetna dla bardzo nielicznych, propaganda polityczna. Przecież socjaldemokraci stworzyli najlepsze miejsca na Ziemi: Norwegię, Szwecję i Danię. Przyczynili się też do wysokiego standardu życia w Niemczech, teraz reformują Hiszpanię. Płace rosną, ludziom żyje się lepiej, mogą żyć godnie. Nie podoba się to natomiast: kościołom, konserwatystom obyczajowym, liberałom gospodarczym oraz szczenikaom nie mającym pojęcia o polityce, gotowym uciekać z Polski, by żyć za te zasiłki socjaldemokratyczne w innych krajach i móc sobie szczekać w tych krajach, jakie to te zasiłki nie są złe. Socjaldemokraci górą zawsze i wszędzie, dlatego że dzięki nim w Europie Zachodniej, w Skandynawii, ludzie żyją godnie. Za rządów prawicy i raz pseudolewicy Millera Polska jest krajem opłakanym, w którym dochodzi do masowego wyzysku ludzi. Nic dziwnego, że w liczbie 5 mln Polacy w osttniej dekadzie wyemigrowali za granicę. To tyle samo osób, ile uciekło z Afganistanu, w którym trwa pożoga wojenna. Jeszcze co do Hitlera, bo ktoś tu sie wypowiedział na jego temat. Przecież pierwszą międzyanrodową umową Hitlera był konkordat. Partia Hitlera SDAP weszła w koalicję z katolickim tzw. Centrum, partią, po której schedę zresztą przejęła niemiecka Chrześcijańska Demokracja, aktualnie rządząca w Niemczech. Acha, i &#8211; dobro wspólne jest ponad własnością prywatną, dlatego, że dobro wspólne prowadzi do sprawiedliwych organizacji społecznych, eliminuje biedę i inne patologie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Janina Rozecka</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4472</link>
		<dc:creator>Janina Rozecka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Oct 2010 11:38:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4472</guid>
		<description>Moi drodzy żyje w Szwecji od 4 lat i jestem szczęśliwa; przyjechaliśmy z gołymi rękami i bez znajomości języka. Pomogli nam Szwedzi znaleźć pracę (tak prywatnie, po prostu z dobrego serca) i państwo szwedzkie (mieszkanie, szkoły, zasiłki). Dziś pracuję podobnie jak i mój mąż, dwoje dzieci się kształci w publicznych szkołach. W Polsce nasze życie było pasmem udręki o to, żeby znaleźć jakąś robotę, żeby zarobić choć tyle, żeby dzieciom na zimę buty kupić (to skrót myślowy, mam nadzieję, że inteligentni czytelnicy pojmą, co w ten sposób chcę powiedzieć). 

W Szwecji żyje się godnie, dostatnio, ludzie się wzajemnie szanują, mają poczucie humoru, potrafią sobie wzajemnie pomagać, rozwijać się i bawić się nie krzywdząc nikogo. Szwedzki &quot;cud&quot; w postaci państwa opiekuńczego działa - widzę to na własne oczy. Działa od dobrych 50 lat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moi drodzy żyje w Szwecji od 4 lat i jestem szczęśliwa; przyjechaliśmy z gołymi rękami i bez znajomości języka. Pomogli nam Szwedzi znaleźć pracę (tak prywatnie, po prostu z dobrego serca) i państwo szwedzkie (mieszkanie, szkoły, zasiłki). Dziś pracuję podobnie jak i mój mąż, dwoje dzieci się kształci w publicznych szkołach. W Polsce nasze życie było pasmem udręki o to, żeby znaleźć jakąś robotę, żeby zarobić choć tyle, żeby dzieciom na zimę buty kupić (to skrót myślowy, mam nadzieję, że inteligentni czytelnicy pojmą, co w ten sposób chcę powiedzieć). </p>
<p>W Szwecji żyje się godnie, dostatnio, ludzie się wzajemnie szanują, mają poczucie humoru, potrafią sobie wzajemnie pomagać, rozwijać się i bawić się nie krzywdząc nikogo. Szwedzki &#8222;cud&#8221; w postaci państwa opiekuńczego działa &#8211; widzę to na własne oczy. Działa od dobrych 50 lat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr T.</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4170</link>
		<dc:creator>Piotr T.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 19:36:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4170</guid>
		<description>@13, @14:
Nie mogę się zgodzić z fragmentem:
&quot;Po prostu dobrobyt rozleniwia a podział pracy oducza wszechstronności – tyle tylko, że po co płakać za jakąś samodzielnością, co to niby jest za wartość?&quot;

Nie dlatego, że cenię wszechstronność i samowystarczalność i miałbym uważać, że każdy taki powinien być. Bowiem &quot;samodzielność&quot; o której mowa w samym tekście odczytuje jako &quot;samodzielność społeczeństwa&quot;. Dobrobyt osiągamy, gdy niejako się wyrzekniemy samowystarczalności, zdamy się na współdziałanie z innymi osobami. Czy to będzie rodzina, przyjaciele, znajomi czy zupełnie nie znani ludzie od których się co dziennie kupujemy bułki i mleko. 

To przecież nie każdy z nas piecze chleb, wydobywa ze studni wodę czy robi kiełbasę. Społeczeństwo jako takie, się organizuje i wytwarzają się zależności między nami wszystkimi. Takie społeczeństwo razem jest silniejsze niż każdy człowiek z osobna pozbawiony tego spoiwa. 

Potężne i opiekuńcze państwo rozrywa właśnie te naturalne społeczne więzi, tworzy złudzenie jakiejś niezależności, samowystarczalności właśnie. Pozornie indywidualni, bo nie zależymy wtedy już od zwykłych stosunków międzyludzkich lecz od bezosobowego aparatu państwowego. Tak jak pisał Tocqueville, stajemy w obliczu nowego rodzaju despotyzmu. 

Dla mnie liberalizm nie oznacza niezależności czy samowystarczalności. To przecież często domena interwencjonistów, którzy &quot;bronią&quot; się przez zagranicą cłami czy dotacjami. To oni uważają, że przynajmniej w pewnych dziedzinach powinniśmy być samowystarczalni zamiast zdawać się na obce nacje. Można by wręcz powiedzieć, że liberalizm domaga się zależności.
Dla mnie liberalizm oznacza przede wszystkim wolność działania a to nie przekreśla zależności od innych. Przecież codziennie jesteśmy takich zależności świadkami i uczestnikami, w sklepie, pracy czy na ulicy. Wolnym należy być nie od zależności od innych ludzi, ale od przemocy ludzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@13, @14:<br />
Nie mogę się zgodzić z fragmentem:<br />
&#8222;Po prostu dobrobyt rozleniwia a podział pracy oducza wszechstronności – tyle tylko, że po co płakać za jakąś samodzielnością, co to niby jest za wartość?&#8221;</p>
<p>Nie dlatego, że cenię wszechstronność i samowystarczalność i miałbym uważać, że każdy taki powinien być. Bowiem &#8222;samodzielność&#8221; o której mowa w samym tekście odczytuje jako &#8222;samodzielność społeczeństwa&#8221;. Dobrobyt osiągamy, gdy niejako się wyrzekniemy samowystarczalności, zdamy się na współdziałanie z innymi osobami. Czy to będzie rodzina, przyjaciele, znajomi czy zupełnie nie znani ludzie od których się co dziennie kupujemy bułki i mleko. </p>
<p>To przecież nie każdy z nas piecze chleb, wydobywa ze studni wodę czy robi kiełbasę. Społeczeństwo jako takie, się organizuje i wytwarzają się zależności między nami wszystkimi. Takie społeczeństwo razem jest silniejsze niż każdy człowiek z osobna pozbawiony tego spoiwa. </p>
<p>Potężne i opiekuńcze państwo rozrywa właśnie te naturalne społeczne więzi, tworzy złudzenie jakiejś niezależności, samowystarczalności właśnie. Pozornie indywidualni, bo nie zależymy wtedy już od zwykłych stosunków międzyludzkich lecz od bezosobowego aparatu państwowego. Tak jak pisał Tocqueville, stajemy w obliczu nowego rodzaju despotyzmu. </p>
<p>Dla mnie liberalizm nie oznacza niezależności czy samowystarczalności. To przecież często domena interwencjonistów, którzy &#8222;bronią&#8221; się przez zagranicą cłami czy dotacjami. To oni uważają, że przynajmniej w pewnych dziedzinach powinniśmy być samowystarczalni zamiast zdawać się na obce nacje. Można by wręcz powiedzieć, że liberalizm domaga się zależności.<br />
Dla mnie liberalizm oznacza przede wszystkim wolność działania a to nie przekreśla zależności od innych. Przecież codziennie jesteśmy takich zależności świadkami i uczestnikami, w sklepie, pracy czy na ulicy. Wolnym należy być nie od zależności od innych ludzi, ale od przemocy ludzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: raf</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4137</link>
		<dc:creator>raf</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 11:08:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4137</guid>
		<description>@Maciej Cz. 

&quot;Dodam jeszcze tylko pokolenie o jakim mowa (ci starsi) – to ludzie, często jeszcze pamietający potworną biedę w Skandynawii – tylko w latach 60 ze Szwecji wyjechał milion obywateli na stałe do USA.&quot;.

Czyli w Szwecji w latach 60. była &quot;bieda&quot;? A wg tych danych http://tiny.pl/htqtw już w 1950 Szwecja była w ścisłej czołówce najbogatszych państw.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Maciej Cz. </p>
<p>&#8222;Dodam jeszcze tylko pokolenie o jakim mowa (ci starsi) – to ludzie, często jeszcze pamietający potworną biedę w Skandynawii – tylko w latach 60 ze Szwecji wyjechał milion obywateli na stałe do USA.&#8221;.</p>
<p>Czyli w Szwecji w latach 60. była &#8222;bieda&#8221;? A wg tych danych <a href="http://tiny.pl/htqtw" rel="nofollow">http://tiny.pl/htqtw</a> już w 1950 Szwecja była w ścisłej czołówce najbogatszych państw.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wf</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4131</link>
		<dc:creator>wf</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 20:00:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4131</guid>
		<description>@14 @15
Cenię Remigiusza Okraskę za to, że przynajmniej jest gotów przeczytać tekst na naszej stronie i z nim polemizować. Co więcej, swego czasu udostępniał mi łamy &quot;Obywatela&quot; dla publikowania tekstów łagodnie wolnorynkowych. Jest kilka spraw, które łączą środowisko wolnorynkowców ze środowiskiem rozsądnych &quot;zielonych&quot; i warto to podkreślać.

Wydaje mi się, że dobrobyt i podział pracy nie muszą prowadzić do rozleniwienia ani oduczenia się wszechstronności. Ludzie przedsiębiorczy zwykle interesują się mnóstwem spraw niezwiązanych z ich biznesem i wykształceniem. Są otwarci, twórczy, gotowi na ryzyko i ofiarni (dosłownie: dają pieniądze na różne cele społeczne). Znam ich wielu osobiście. Tak się składa, że większość z nich nie znosi centralistycznej redystrybucji, interwencjonizmu i państwowej opieki nad żulami.

Czy to nie jest zastanawiające?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@14 @15<br />
Cenię Remigiusza Okraskę za to, że przynajmniej jest gotów przeczytać tekst na naszej stronie i z nim polemizować. Co więcej, swego czasu udostępniał mi łamy &#8222;Obywatela&#8221; dla publikowania tekstów łagodnie wolnorynkowych. Jest kilka spraw, które łączą środowisko wolnorynkowców ze środowiskiem rozsądnych &#8222;zielonych&#8221; i warto to podkreślać.</p>
<p>Wydaje mi się, że dobrobyt i podział pracy nie muszą prowadzić do rozleniwienia ani oduczenia się wszechstronności. Ludzie przedsiębiorczy zwykle interesują się mnóstwem spraw niezwiązanych z ich biznesem i wykształceniem. Są otwarci, twórczy, gotowi na ryzyko i ofiarni (dosłownie: dają pieniądze na różne cele społeczne). Znam ich wielu osobiście. Tak się składa, że większość z nich nie znosi centralistycznej redystrybucji, interwencjonizmu i państwowej opieki nad żulami.</p>
<p>Czy to nie jest zastanawiające?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartosz Rudnicki</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4126</link>
		<dc:creator>Bartosz Rudnicki</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 18:18:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4126</guid>
		<description>Wymuszanie dobroczynności to najohydniejsza rzecz, jakiej dopuszczają się socjaliści. Bastiat szeroko o tym pisał. 

Grabież i przemoc mogą być bowiem nielegalne i legalne w tym samym czasie i w tym samym państwie. Gdy jednostka obrabuje inną jednostkę, nazywamy to rabunkiem i ścigamy z mocy prawa, gdyż rabunek taki zdefiniowany został w kodeksie karnym jako przestępstwo. Lecz to nie taki rabunek i nie taka przemoc zagrażają społeczeństwu w samych jego podstawach – to nie one zacierają w sumieniach ludzi pojęcia dobroczynności i kradzieży, sprawiedliwości i niesprawiedliwości, wreszcie – dobra i zła.

i dalej Hayek:

Miłość, miłosierdzie i dobroczynność to obowiązki moralne, których pod żadnym pozorem nie należy przekształcać w obowiązki prawne, egzekwowane pod przymusem. Jeśli każdy dobry lub zły czyn dojrzałego człowieka byłby wynikiem państwowego nakazu czy przymusu, to jaki sens miałoby czynienie dobra, jaka chwała i wdzięczność płynęłyby z bycia trzeźwym, sprawiedliwym czy wstrzemięźliwym?

Cnoty, które obecnie są w odwrocie pod naporem lewicowych ideologii kolektywizmu – niezależność, poleganie na samym sobie, chęć ponoszenia ryzyka, gotowość do obrony własnych przekonań wbrew woli mitycznej większości oraz chęć dobrowolnej współpracy z bliźnimi – są w istocie tymi cnotami, od których zależy funkcjonowanie zdrowego organizmu państwowego, czyli po prostu istnienie społeczeństwa obywatelskiego w tym najbardziej prawdziwym i niezafałszowanym wymiarze. Lewica nie dysponuje niczym, co mogłoby te wartości zastąpić w takiej mierze, w jakiej je zniszczyła. Nigdy nie zdoła wypełnić powstałej próżni niczym innym jak tylko tępym żądaniem posłuszeństwa i przymuszaniem ludzi, by postępowali zgodnie z tym, co zostało uznane kolektywnie za dobre.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wymuszanie dobroczynności to najohydniejsza rzecz, jakiej dopuszczają się socjaliści. Bastiat szeroko o tym pisał. </p>
<p>Grabież i przemoc mogą być bowiem nielegalne i legalne w tym samym czasie i w tym samym państwie. Gdy jednostka obrabuje inną jednostkę, nazywamy to rabunkiem i ścigamy z mocy prawa, gdyż rabunek taki zdefiniowany został w kodeksie karnym jako przestępstwo. Lecz to nie taki rabunek i nie taka przemoc zagrażają społeczeństwu w samych jego podstawach – to nie one zacierają w sumieniach ludzi pojęcia dobroczynności i kradzieży, sprawiedliwości i niesprawiedliwości, wreszcie – dobra i zła.</p>
<p>i dalej Hayek:</p>
<p>Miłość, miłosierdzie i dobroczynność to obowiązki moralne, których pod żadnym pozorem nie należy przekształcać w obowiązki prawne, egzekwowane pod przymusem. Jeśli każdy dobry lub zły czyn dojrzałego człowieka byłby wynikiem państwowego nakazu czy przymusu, to jaki sens miałoby czynienie dobra, jaka chwała i wdzięczność płynęłyby z bycia trzeźwym, sprawiedliwym czy wstrzemięźliwym?</p>
<p>Cnoty, które obecnie są w odwrocie pod naporem lewicowych ideologii kolektywizmu – niezależność, poleganie na samym sobie, chęć ponoszenia ryzyka, gotowość do obrony własnych przekonań wbrew woli mitycznej większości oraz chęć dobrowolnej współpracy z bliźnimi – są w istocie tymi cnotami, od których zależy funkcjonowanie zdrowego organizmu państwowego, czyli po prostu istnienie społeczeństwa obywatelskiego w tym najbardziej prawdziwym i niezafałszowanym wymiarze. Lewica nie dysponuje niczym, co mogłoby te wartości zastąpić w takiej mierze, w jakiej je zniszczyła. Nigdy nie zdoła wypełnić powstałej próżni niczym innym jak tylko tępym żądaniem posłuszeństwa i przymuszaniem ludzi, by postępowali zgodnie z tym, co zostało uznane kolektywnie za dobre.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: DJ</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4124</link>
		<dc:creator>DJ</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Aug 2010 16:48:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4124</guid>
		<description>@14 Krzysztof - oczywiście, że występujemy tu nieco &quot;w swojej bandzie&quot; - ale niektóre dyskusje w komentarzach na mises.pl na pewno nie świadczą o tym, że wszyscy czytelnicy naszego portalu myślą podobnie :) Tak samo na obywatelu Remigiusz Okraska ma &quot;swoją bandę&quot; - z tego co przejrzałem przed chwilą portal to bardzo interwencjonistycznie i kolektywistycznie nastawioną (patrz manifest: http://www.obywatel.org.pl/index.php?module=Content&amp;func=view&amp;pid=11). Nie dziwi więc krytyka z jego strony (szkoda tylko, że sam nie pofatygował się napisać komentarza).

Ze stwierdzeniem &quot;dobrobyt rozleniwia a podział pracy oducza wszechstronności – tyle tylko, że po co płakać za jakąś samodzielnością, co to niby jest za wartość?&quot; - mogę się zgodzić w połowie. Na pewno dobrobyt rozleniwia a podział pracy oducza wszechstronności - tutaj zgoda. Nie jest to jednak powód dla którego ludzie powinni być uzależnieni od państwa. I tak, samodzielność jest wartością - chociaż domyślam się że dla fana przymusowego solidaryzmu jak pan Okraska pewnie nie :) Bo po co liczyć na siebie i swoich najbliższych, skoro można stworzyć aparat przymusu, który o nas zadba?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@14 Krzysztof &#8211; oczywiście, że występujemy tu nieco &#8222;w swojej bandzie&#8221; &#8211; ale niektóre dyskusje w komentarzach na mises.pl na pewno nie świadczą o tym, że wszyscy czytelnicy naszego portalu myślą podobnie :) Tak samo na obywatelu Remigiusz Okraska ma &#8222;swoją bandę&#8221; &#8211; z tego co przejrzałem przed chwilą portal to bardzo interwencjonistycznie i kolektywistycznie nastawioną (patrz manifest: <a href="http://www.obywatel.org.pl/index.php?module=Content&#038;func=view&#038;pid=11" rel="nofollow">http://www.obywatel.org.pl/index.php?module=Content&#038;func=view&#038;pid=11</a>). Nie dziwi więc krytyka z jego strony (szkoda tylko, że sam nie pofatygował się napisać komentarza).</p>
<p>Ze stwierdzeniem &#8222;dobrobyt rozleniwia a podział pracy oducza wszechstronności – tyle tylko, że po co płakać za jakąś samodzielnością, co to niby jest za wartość?&#8221; &#8211; mogę się zgodzić w połowie. Na pewno dobrobyt rozleniwia a podział pracy oducza wszechstronności &#8211; tutaj zgoda. Nie jest to jednak powód dla którego ludzie powinni być uzależnieni od państwa. I tak, samodzielność jest wartością &#8211; chociaż domyślam się że dla fana przymusowego solidaryzmu jak pan Okraska pewnie nie :) Bo po co liczyć na siebie i swoich najbliższych, skoro można stworzyć aparat przymusu, który o nas zadba?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Nędzyński</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4115</link>
		<dc:creator>Krzysztof Nędzyński</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Aug 2010 16:55:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4115</guid>
		<description>Poprosiłem znajomego z redakcji &quot;Obserwatora&quot; o opinię na temat tego tekstu. Jeden z głównych problemów nawet między takimi młodymi ludźmi jak my, polega na tym, że każdy agituje (występuje na forum) we własnej bandzie, która dalszego przekonywania już nie potrzebuje. Warto to zmienić.

Remigiusz Okraska tak skomentował ten tekst:

&quot;Pisaliśmy niedawno w Obywatelu (posługując się twardymi liczbami a nie pustosłowiem jak pan z Instytutu Misesa) o szwedzkim społeczeństwie obywatelskim, które jest bardziej prężne i dynamiczne niż w wielu krajach, których nie &quot;zdeprawowało&quot; państwo opiekuńcze. Czyli jednak ludzie nie popadli w apatię i bierność oraz potrafią działać poza strukturami państwa i działać samodzielnie. Natomiast jeszcze większą bzdurą jest zawarta w całym tym wywodzie analiza porównawcza realiów obecnych i dawnych, bez uwzględnienia globalnych zmian kulturowych i technologicznych - to, że obecni Szwedzi są mniej samodzielni niż ich prababcie i pradziadowie, nie ma wiele wspólnego z państwem opiekuńczym, bo w podobnym stopniu mniej samodzielni są współcześni Amerykanie czy Brytyjczycy, gdzie państwa opiekuńczego było o wiele mniej. Po prostu dobrobyt rozleniwia a podział pracy oducza wszechstronności - tyle tylko, że po co płakać za jakąś samodzielnością, co to niby jest za wartość? A jak komus bardzo żal tej samodzielności, to droga wolna: po powrocie z pracy proszę piec chleb, robić cegły, ścinać drzewa, sadzić marchew, łowić ryby, no i opiekować się siódemką dzieci i schorowanymi dziadkami itd., itp.- życzę powodzenia i wytrwałości. I jeszcze jedna rzecz: autor marudzi, że młode pokolenie Szwedów uznaje zabezpieczenie potrzeb życiowych za niezbywalne prawo, niezależne od wkładu w wytwarzanie produktu narodowego. No dobrze, ale po pierwsze współczynnik osób pracujących zawodowo &quot;na siebie&quot; nie jest w Szwecji istotnie mniejszy niż w innych krajach, a po drugie może warto się zastanowić, czy współczesne społeczeństwa, a więc bogate i dysponujące ogromnymi mocami wytwórczymi, muszą harować tyle, co 100 czy 200 lat temu. Bo mnie się wydaje, że niekoniecznie.&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poprosiłem znajomego z redakcji &#8222;Obserwatora&#8221; o opinię na temat tego tekstu. Jeden z głównych problemów nawet między takimi młodymi ludźmi jak my, polega na tym, że każdy agituje (występuje na forum) we własnej bandzie, która dalszego przekonywania już nie potrzebuje. Warto to zmienić.</p>
<p>Remigiusz Okraska tak skomentował ten tekst:</p>
<p>&#8222;Pisaliśmy niedawno w Obywatelu (posługując się twardymi liczbami a nie pustosłowiem jak pan z Instytutu Misesa) o szwedzkim społeczeństwie obywatelskim, które jest bardziej prężne i dynamiczne niż w wielu krajach, których nie &#8222;zdeprawowało&#8221; państwo opiekuńcze. Czyli jednak ludzie nie popadli w apatię i bierność oraz potrafią działać poza strukturami państwa i działać samodzielnie. Natomiast jeszcze większą bzdurą jest zawarta w całym tym wywodzie analiza porównawcza realiów obecnych i dawnych, bez uwzględnienia globalnych zmian kulturowych i technologicznych &#8211; to, że obecni Szwedzi są mniej samodzielni niż ich prababcie i pradziadowie, nie ma wiele wspólnego z państwem opiekuńczym, bo w podobnym stopniu mniej samodzielni są współcześni Amerykanie czy Brytyjczycy, gdzie państwa opiekuńczego było o wiele mniej. Po prostu dobrobyt rozleniwia a podział pracy oducza wszechstronności &#8211; tyle tylko, że po co płakać za jakąś samodzielnością, co to niby jest za wartość? A jak komus bardzo żal tej samodzielności, to droga wolna: po powrocie z pracy proszę piec chleb, robić cegły, ścinać drzewa, sadzić marchew, łowić ryby, no i opiekować się siódemką dzieci i schorowanymi dziadkami itd., itp.- życzę powodzenia i wytrwałości. I jeszcze jedna rzecz: autor marudzi, że młode pokolenie Szwedów uznaje zabezpieczenie potrzeb życiowych za niezbywalne prawo, niezależne od wkładu w wytwarzanie produktu narodowego. No dobrze, ale po pierwsze współczynnik osób pracujących zawodowo &#8222;na siebie&#8221; nie jest w Szwecji istotnie mniejszy niż w innych krajach, a po drugie może warto się zastanowić, czy współczesne społeczeństwa, a więc bogate i dysponujące ogromnymi mocami wytwórczymi, muszą harować tyle, co 100 czy 200 lat temu. Bo mnie się wydaje, że niekoniecznie.&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartosz Rudnicki</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4114</link>
		<dc:creator>Bartosz Rudnicki</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Aug 2010 13:39:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4114</guid>
		<description>Ja również mam dla chętnych lekturę uzupełniającą:

http://liberalis.pl/2007/03/11/artur-stepkowski-szwecja-%E2%80%93-cud-socjalizmu-czy-rownia-pochyla/

Poza tym warto o czymś wspomnieć w kontekście mówienia o &quot;szwedzkim państwie dobrobytu&quot;. 

Otóż o ile w Szwecji pozostałe wskaźniki rzeczywiście są niezłe (tzn. dług publiczny 46,4% PKB, wzrost gospodarczy 4,7% przy PKB na mieszkańca 32,200 USD; do tego nadwyżka budżetowa ponad 11 miliardów dolarów, inflacja 1,4%, bezrobocie 5,6% i GINI index (wskaźnik nierówności społecznych) wynoszący 25 - jeden z najniższych na świecie (w Polsce jest to 34, a w USA - 45), o tyle dług zagraniczny jest oszałamiający. 

PKB Szwecji to 373,200,000,000 USD. Spłacenie zobowiązań wynikających z długu publicznego zajęłoby Szwedom, przy ich obecnej nadwyżce budżetowej, około 16 lat. Da się to więc zrobić bez żadnych wyrzeczeń. Co innego jeśli idzie o dług zagraniczny. Wynosi on 598,200,000,000 USD. Znacznie więcej, niż roczne dochody państwa. Każdy spośród 9,031,088 Szwedów ma zatem do spłacenia 66,238 USD długu zagranicznego. Ponieważ w tej liczbie Szwedów są też niepracujący (dzieci, emeryci, itd.), to tak naprawdę każdy pracujący Szwed „wisi” zagranicznym wierzycielom najnowszego, najbardziej „wypasionego” Mercedesa klasy S – jeśli założymy, że pracuje co trzeci Szwed, a kurs USD = 2,80 PLN, to każdy z pracujących ma do spłaty 556,399 PLN. Dalej: zakładając, że metr kwadratowy mieszkania w Szwecji można wybudować za 3000 euro, i że 1 euro = 3,80 zł, to powyższa suma wystarczy na ponad 48-metrowe mieszkanie, z którego pracujący obywatel będzie musiał zrezygnować, bo kasę trzeba będzie oddać innym krajom. Potężne obciążenie. Spłacenie tego z samej nadwyżki budżetowej zajęłoby 55 lat - wątpię, aby wierzyciele chcieli tyle czekać.

Ważne jest zatem, aby sobie uzmysłowić przyczyny obecnego rzekomego bogactwa Szwecji. Szwedzi zbudowali swą obecną potęgę na zadłużeniu zagranicznym. Gdyby Polska zadłużyła się tak samo jak oni, a za te pieniądze pobudowała 48-metrowe mieszkania w Europie i wynajmowała je po średnio 400 euro miesięcznie, to na każdą 3-osobową polską rodzinę przypadałoby dodatkowo 1520 zł miesięcznie. Wzrost poziomu życia byłby olbrzymi. Tyle, że ktoś kiedyś musiałby to wszystko oddać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja również mam dla chętnych lekturę uzupełniającą:</p>
<p><a href="http://liberalis.pl/2007/03/11/artur-stepkowski-szwecja-%E2%80%93-cud-socjalizmu-czy-rownia-pochyla/" rel="nofollow">http://liberalis.pl/2007/03/11/artur-stepkowski-szwecja-%E2%80%93-cud-socjalizmu-czy-rownia-pochyla/</a></p>
<p>Poza tym warto o czymś wspomnieć w kontekście mówienia o &#8222;szwedzkim państwie dobrobytu&#8221;. </p>
<p>Otóż o ile w Szwecji pozostałe wskaźniki rzeczywiście są niezłe (tzn. dług publiczny 46,4% PKB, wzrost gospodarczy 4,7% przy PKB na mieszkańca 32,200 USD; do tego nadwyżka budżetowa ponad 11 miliardów dolarów, inflacja 1,4%, bezrobocie 5,6% i GINI index (wskaźnik nierówności społecznych) wynoszący 25 &#8211; jeden z najniższych na świecie (w Polsce jest to 34, a w USA &#8211; 45), o tyle dług zagraniczny jest oszałamiający. </p>
<p>PKB Szwecji to 373,200,000,000 USD. Spłacenie zobowiązań wynikających z długu publicznego zajęłoby Szwedom, przy ich obecnej nadwyżce budżetowej, około 16 lat. Da się to więc zrobić bez żadnych wyrzeczeń. Co innego jeśli idzie o dług zagraniczny. Wynosi on 598,200,000,000 USD. Znacznie więcej, niż roczne dochody państwa. Każdy spośród 9,031,088 Szwedów ma zatem do spłacenia 66,238 USD długu zagranicznego. Ponieważ w tej liczbie Szwedów są też niepracujący (dzieci, emeryci, itd.), to tak naprawdę każdy pracujący Szwed „wisi” zagranicznym wierzycielom najnowszego, najbardziej „wypasionego” Mercedesa klasy S – jeśli założymy, że pracuje co trzeci Szwed, a kurs USD = 2,80 PLN, to każdy z pracujących ma do spłaty 556,399 PLN. Dalej: zakładając, że metr kwadratowy mieszkania w Szwecji można wybudować za 3000 euro, i że 1 euro = 3,80 zł, to powyższa suma wystarczy na ponad 48-metrowe mieszkanie, z którego pracujący obywatel będzie musiał zrezygnować, bo kasę trzeba będzie oddać innym krajom. Potężne obciążenie. Spłacenie tego z samej nadwyżki budżetowej zajęłoby 55 lat &#8211; wątpię, aby wierzyciele chcieli tyle czekać.</p>
<p>Ważne jest zatem, aby sobie uzmysłowić przyczyny obecnego rzekomego bogactwa Szwecji. Szwedzi zbudowali swą obecną potęgę na zadłużeniu zagranicznym. Gdyby Polska zadłużyła się tak samo jak oni, a za te pieniądze pobudowała 48-metrowe mieszkania w Europie i wynajmowała je po średnio 400 euro miesięcznie, to na każdą 3-osobową polską rodzinę przypadałoby dodatkowo 1520 zł miesięcznie. Wzrost poziomu życia byłby olbrzymi. Tyle, że ktoś kiedyś musiałby to wszystko oddać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartosz Piotr Bajek</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4110</link>
		<dc:creator>Bartosz Piotr Bajek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 20:29:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4110</guid>
		<description>jako lektura uzupełniająca: http://www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M

pozdr!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jako lektura uzupełniająca: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M</a></p>
<p>pozdr!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysztof Pochmara</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4109</link>
		<dc:creator>Krzysztof Pochmara</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 12:04:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4109</guid>
		<description>Fenomenalny tekst.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fenomenalny tekst.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej Cz.</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4108</link>
		<dc:creator>Maciej Cz.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 11:44:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4108</guid>
		<description>Dodam jeszcze tylko pokolenie o jakim mowa (ci starsi) - to ludzie, często jeszcze pamietający potworną biedę w Skandynawii - tylko w latach 60 ze Szwecji wyjechał milion obywateli na stałe do USA. Dziś mamy milion imigrantów 9 milionowym państwie. To ten nawis wysysa cały system oparty na solidności i zaufaniu. W głowie Szweda nigdy nie mieściło się to, że ktoś może zająć się &#039;produkcją&#039; dzieci w mieszkaniu uzyskanym za darmo od państwa tylko po to żeby zyskiwać większe zasiłki i dostać wieksze mieszkania. System nie wytrzymuje wyzysku i niestety modnej dziś tolerancji:/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dodam jeszcze tylko pokolenie o jakim mowa (ci starsi) &#8211; to ludzie, często jeszcze pamietający potworną biedę w Skandynawii &#8211; tylko w latach 60 ze Szwecji wyjechał milion obywateli na stałe do USA. Dziś mamy milion imigrantów 9 milionowym państwie. To ten nawis wysysa cały system oparty na solidności i zaufaniu. W głowie Szweda nigdy nie mieściło się to, że ktoś może zająć się &#8216;produkcją&#8217; dzieci w mieszkaniu uzyskanym za darmo od państwa tylko po to żeby zyskiwać większe zasiłki i dostać wieksze mieszkania. System nie wytrzymuje wyzysku i niestety modnej dziś tolerancji:/</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej Cz.</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4107</link>
		<dc:creator>Maciej Cz.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 11:38:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4107</guid>
		<description>Tekst jest żałośnie ukierunkowany. Praktycznie każdy znajomy Szwed twierdzi że kocha państwo i polityków (! wyobraźmy to sobie w PL). Nie boi się utraty pracy bo państwo i tak się nim zaopiekuje stąd wielki rozwój w dziedzinie wysokich technologii gdzie ryzyko niepowodzenia jest kolosalne.
Szwedzcy starsi ludzie są legendarni (jak i Niemcy) ze swojej aktywności i chęci do zwiedzania (w samej Szwecji ma się wrażenie, że praktycznie wszyscy tylko podróżują i się bawią ze znajomymi). Skrajne przypadki gdzie są problemy z otępieniem starczym czy powaznymi chorobami są zawsze pod opieką myśle że znaną w świecie.....
Podatki, wysokie, owszem - ale! o transferze dlaczego nikt nie pisze? 88% z nich zawsze wraca do obywatela w jakiejś formie.
Praca? Przeciętny Szwed uczy się do 30 roku życia, później wcale do pracy nie pali więc nie rozumiem problemu?
Obawiam się, że autor sam jest rozpuszczonym dzieciakiem o jakim mowa i ma zbyt wielkie pretensje do systemu. Inną sprawą jest data faktycznego napisania tego artykułu - dlaczego nie porusza się prawdziwego problemu systemu socjalnego - islamizacji?! ponad 5 % &#039;szwedów&#039; to muzułmanie którzy jako pracę traktują demolowanie mieszkań socjalnych, uliczne zadymy oraz opłakiwanie &#039;dyskryminacji&#039;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst jest żałośnie ukierunkowany. Praktycznie każdy znajomy Szwed twierdzi że kocha państwo i polityków (! wyobraźmy to sobie w PL). Nie boi się utraty pracy bo państwo i tak się nim zaopiekuje stąd wielki rozwój w dziedzinie wysokich technologii gdzie ryzyko niepowodzenia jest kolosalne.<br />
Szwedzcy starsi ludzie są legendarni (jak i Niemcy) ze swojej aktywności i chęci do zwiedzania (w samej Szwecji ma się wrażenie, że praktycznie wszyscy tylko podróżują i się bawią ze znajomymi). Skrajne przypadki gdzie są problemy z otępieniem starczym czy powaznymi chorobami są zawsze pod opieką myśle że znaną w świecie&#8230;..<br />
Podatki, wysokie, owszem &#8211; ale! o transferze dlaczego nikt nie pisze? 88% z nich zawsze wraca do obywatela w jakiejś formie.<br />
Praca? Przeciętny Szwed uczy się do 30 roku życia, później wcale do pracy nie pali więc nie rozumiem problemu?<br />
Obawiam się, że autor sam jest rozpuszczonym dzieciakiem o jakim mowa i ma zbyt wielkie pretensje do systemu. Inną sprawą jest data faktycznego napisania tego artykułu &#8211; dlaczego nie porusza się prawdziwego problemu systemu socjalnego &#8211; islamizacji?! ponad 5 % &#8216;szwedów&#8217; to muzułmanie którzy jako pracę traktują demolowanie mieszkań socjalnych, uliczne zadymy oraz opłakiwanie &#8216;dyskryminacji&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Michał</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4106</link>
		<dc:creator>Michał</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 09:40:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4106</guid>
		<description>Opisany stan rzeczy jest bardzo ciekawy - mnie jednak bardziej interesuje rozwiązanie tej kwestii. Można to nazwać aktem trzecim sztuki pt. komuna. W sytuacji w której skończą się zasoby, najprostszym wyjściem będzie znalezienie wroga w społeczeństwie, którego można by zutylizować, celem powiększenia rezerw. Może ludzie starsi? Jak wybijesz wszystkich staruszków, to nie trzeba będzie płacić emerytur...leczyć etc. Ogromne oszczędności...a społeczeństwu się wytłumaczy. A co - nie da się? Czyż Hitler nie wytłumaczył, że przyczyną całego zła są żydzi?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Opisany stan rzeczy jest bardzo ciekawy &#8211; mnie jednak bardziej interesuje rozwiązanie tej kwestii. Można to nazwać aktem trzecim sztuki pt. komuna. W sytuacji w której skończą się zasoby, najprostszym wyjściem będzie znalezienie wroga w społeczeństwie, którego można by zutylizować, celem powiększenia rezerw. Może ludzie starsi? Jak wybijesz wszystkich staruszków, to nie trzeba będzie płacić emerytur&#8230;leczyć etc. Ogromne oszczędności&#8230;a społeczeństwu się wytłumaczy. A co &#8211; nie da się? Czyż Hitler nie wytłumaczył, że przyczyną całego zła są żydzi?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ROBERT BARTOSIK</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4105</link>
		<dc:creator>ROBERT BARTOSIK</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 20:48:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4105</guid>
		<description>porażające,prawdziwe,wieści jakie do mnie docierają z tego kraju potwierdzają tylko smutny finał</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>porażające,prawdziwe,wieści jakie do mnie docierają z tego kraju potwierdzają tylko smutny finał</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Michał Kwiatek</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4103</link>
		<dc:creator>Michał Kwiatek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 19:06:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4103</guid>
		<description>genialny tekst, a propos to było juz w Matrixie powiedziane że świat idealny powodował tylko śmierć upraw (tak a propos tych antydepresantów jak i samobójstw)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>genialny tekst, a propos to było juz w Matrixie powiedziane że świat idealny powodował tylko śmierć upraw (tak a propos tych antydepresantów jak i samobójstw)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: PseudoMim</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4102</link>
		<dc:creator>PseudoMim</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 12:00:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4102</guid>
		<description>A na rzekomo liberalnym portalu ten sam chyba tekst dostał same negatywne komentarze.. głównie od komuszej mniejszości. :&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A na rzekomo liberalnym portalu ten sam chyba tekst dostał same negatywne komentarze.. głównie od komuszej mniejszości. :&gt;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartosz Rudnicki</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4100</link>
		<dc:creator>Bartosz Rudnicki</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 09:51:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4100</guid>
		<description>Szwecja chyba najlepiej oddaje istotę reżimu, o którym pisał Alexis de Tocqueville:

&quot;Kiedy próbuję sobie wyobrazić ten nowy rodzaj despotyzmu zagrażający światu, widzę nieprzebrane rzesze identycznych i równych ludzi, nieustannie kręcących się w kółko w poszukiwaniu małych i pospolitych wzruszeń. Każdy z nich żyje w izolacji i jest obojętny wobec cudzego losu. Człowiek istnieje tylko w sobie i dla siebie i jeżeli nawet ma jeszcze rodzinę, to na pewno nie ma ojczyzny. Ponad wszystkim panuje na wyżynach potężna i opiekuńcza władza, która sama chce zaspokoić ludzkie potrzeby i czuwać nad losem obywateli. Ta władza jest absolutna, pedantyczna, drobiazgowa, przewidująca i łagodna. Można by ją porównać z władzą ojcowską, gdyby celem jej było przygotowanie ludzi do dojrzałego życia. Ona jednak stara się uwięzić ich nieodwołalnie w stanie dzieciństwa.&quot;

cała kontrkulturowa superstruktura lewicy, łącznie z jej wizją biurokratycznie przeprowadzanej socjalnej inżynierii, rozpadnie się w jednej chwili, jeśli pozbawiona zostanie bazy ekonomicznej zapewnianej jej dziś przez państwo, które w majestacie prawa, najzupełniej legalnie, zezwala na łupienie poddanych przez administracyjną kastę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szwecja chyba najlepiej oddaje istotę reżimu, o którym pisał Alexis de Tocqueville:</p>
<p>&#8222;Kiedy próbuję sobie wyobrazić ten nowy rodzaj despotyzmu zagrażający światu, widzę nieprzebrane rzesze identycznych i równych ludzi, nieustannie kręcących się w kółko w poszukiwaniu małych i pospolitych wzruszeń. Każdy z nich żyje w izolacji i jest obojętny wobec cudzego losu. Człowiek istnieje tylko w sobie i dla siebie i jeżeli nawet ma jeszcze rodzinę, to na pewno nie ma ojczyzny. Ponad wszystkim panuje na wyżynach potężna i opiekuńcza władza, która sama chce zaspokoić ludzkie potrzeby i czuwać nad losem obywateli. Ta władza jest absolutna, pedantyczna, drobiazgowa, przewidująca i łagodna. Można by ją porównać z władzą ojcowską, gdyby celem jej było przygotowanie ludzi do dojrzałego życia. Ona jednak stara się uwięzić ich nieodwołalnie w stanie dzieciństwa.&#8221;</p>
<p>cała kontrkulturowa superstruktura lewicy, łącznie z jej wizją biurokratycznie przeprowadzanej socjalnej inżynierii, rozpadnie się w jednej chwili, jeśli pozbawiona zostanie bazy ekonomicznej zapewnianej jej dziś przez państwo, które w majestacie prawa, najzupełniej legalnie, zezwala na łupienie poddanych przez administracyjną kastę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciek</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4098</link>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 08:41:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4098</guid>
		<description>Rewelacja- bardzo dobre i prawdziwe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rewelacja- bardzo dobre i prawdziwe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szymon Leszczyński</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4097</link>
		<dc:creator>Szymon Leszczyński</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 01:29:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4097</guid>
		<description>do tego prowadzi lewicowa utopia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>do tego prowadzi lewicowa utopia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: alan</title>
		<link>http://mises.pl/blog/2010/07/28/bylund-jak-panstwo-opiekuncze-zdeprawowalo-szwecje/#comment-4095</link>
		<dc:creator>alan</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 11:51:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://mises.pl/?p=3744#comment-4095</guid>
		<description>Świetny tekst.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny tekst.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

