Autor: Szymon Chrupczalski
Wersja PDF

Posłuchaj komentarza w wersji audio (mp3, 4,1MB).

cukierWykształceni młodzi ludzie z dużych miast, robiąc codzienne zakupy w supermarketach i wybierając spośród setek produktów, mogą żyć w ułudzie, że korzystają z wolnorynkowego dobrobytu. Ci, którzy pochylają się nad losem uboższych, których nie stać na drożejący z dnia na dzień cukier, nie zdają sobie sprawy, że po 1989 r. w wielu sektorach gospodarki, w tym w przemyśle cukrowniczym, transformacja gospodarcza polegała jedynie na drobnych zmianach czynionych z politycznych pobudek. Mechanizmy wolnorynkowe zostały dopuszczone wyłącznie w zakresie zapewniającym efektywniejsze zarządzanie przy utrzymaniu państwowego władztwa nad środkami produkcji.

Regulacje

W latach 90. państwo bardzo powoli pozbywało się swoich udziałów w sektorze cukrowniczym, pozwalając na prywatyzację nielicznych zakładów i kilkunastoprocentowy udział prywatnego kapitału. Ten proces, podobnie jak w przypadku PKP czy innych państwowych molochów, stał się polityczną kartą przetargową na koszt podatnika i przedłużał agonię przestarzałych, niewydajnych sposobów produkcji. Nowe reguły centralnego planowania przyniósł 2001 r. — w ramach harmonizacji z ustawodawstwem Wspólnoty Europejskiej weszła w życie ustawa o regulacji rynku cukru. Ustawa upoważniała rząd i ministra ds. rolnictwa do corocznego ustalania limitów produkcji dla producentów cukru (spółek z własnością Skarbu Państwa) i pośrednio dla plantatorów buraków cukrowych, cen buraków i cukru w obrocie produkcyjnym, wielkości opłat, dopłat, limitów eksportu etc.

Akcesja Polski do Wspólnoty Europejskiej w 2004 r. przesunęła miejsce planowania z Warszawy do Brukseli (na obszarze UE regulacje produkcji cukru obowiązują od 1968 r.) i ustawę o rynku cukru zastąpiono rozporządzeniami unijnymi.

Do 2006 r. UE silnie dotowała produkcję cukru i regulowała ceny, co skutkowało wysokimi cenami na rynku europejskim i produkcją o 3–5 mln ton wyższą niż wewnętrzny popyt wynoszący ok. 17 mln ton. Dla porównania: średnia cena cukru na rynkach światowych w latach 1998–2008 wynosiła 264 USD za tonę, czyli zaledwie jedną trzecią cen europejskich (w 2006 r. cena interwencyjna skupu cukru w UE wynosiła wciąż 632 euro za tonę). Nadwyżka cukru była eksportowana do krajów trzecich, a konkurencyjność połowy eksportu utrzymywana za pomocą subwencji. Europejski podatnik płacił za ten proceder kilkukrotnie: dotując produkcję, kupując cukier droższy niż na rynku międzynarodowym, dopłacając do eksportu i ponosząc konsekwencje nieefektywnej alokacji środków produkcji, które zamiast w cukrownictwie mogły być zaangażowane w bardziej produktywnych sektorach.

Po reformie przeprowadzonej w 2006 r. utrzymano regulację cen, lecz obniżono limity produkcji cukru w UE z 17,4 mln do 13,3 mln ton, co umożliwiało import tańszego cukru zza granicy i wywierało presję na obniżkę cen regulowanych na rynku europejskim. Jednocześnie utrzymano cła, obciążono producentów cukru składką na fundusz restrukturyzacyjny i wprowadzono dopłaty dla plantatorów za zaniechanie produkcji w wysokości do 300 euro za każdą niewytworzoną tonę cukru. Limit produkcji dla Polski ustalono na 1,4 mln ton (1 405 608 ton). W wyniku tego Polska z centralnie planowanego eksportera cukru stała się centralnie planowanym importerem, a rynek został podzielony pomiędzy czterech producentów – dominowała Krajowa Spółka Cukrowa, która obecnie posiada prawie 40% udziału w rynku i którą kontroluje Skarb Państwa (niecałe 80% akcji).

Ceny

Samo centralne planowanie nie tłumaczy nagłych podwyżek cen cukru, jakich doświadczyli konsumenci w Polsce w ciągu ostatnich miesięcy. Składa się na to kilka przyczyn:

1.           Centralne planowanie produkcji cukru w UE odcięło ten sektor od cen światowych i dostępu do światowych rynków. Cło na cukier wynosi obecnie 41,90 euro na 100 kilogramów, czyli prawie 1 złoty 70 groszy na każdy importowany kilogram. Cena za kilogram importowanego cukru jest jednak jeszcze wyższa, ponieważ do ceny towaru oprócz cła dolicza się cenę transportu i od tej sumy jest naliczany ośmioprocentowy podatek VAT (dla czystego cukru) albo 23-procentowy (dla cukru barwionego). Obowiązujące od zeszłego roku i kolejne planowane zwiększenie limitów bezcłowego importu przez Komisję Europejską jest zupełnie niedostosowane w czasie do zgłaszanego popytu. Brak synchronizacji podaży z popytem to jedna z nieodłącznych cech centralnego planowania.

2.           Blokada importu przez wysokie cła, planowanie produkcji i ustalanie sztywnych limitów utrudnia lub uniemożliwia spekulację i tworzenie dużych kontraktów na dostawy cukru. Spekulacja jest przewidywaniem zmian cen w przyszłości i dostarczaniem konsumentom towarów właśnie wtedy, kiedy ich brakuje, i tam, gdzie występują niedobory, po nieznacznie wyższych cenach. Duże fundusze i mali przedsiębiorcy, którzy uczestniczą w spekulacji, działają w warunkach niepewności i biorą na siebie całą odpowiedzialność za swoje błędne przewidywania. Jak pisze W. Block:

 

Często słyszy się głosy sprzeciwu, że spekulanci wywołują wzrost cen żywności. Gdyby jednak dokładnie przeanalizować ich działalność, nasunie się wniosek, że głównym skutkiem ich działalności jest raczej stabilizacja cen.

 

3.           Centralne planowanie produkcji cukru w UE usztywniło branżę produkcyjną. Plantatorzy i producenci nie mogą z roku na rok zwiększyć produkcji, kierując się prognozami wyższego zapotrzebowania — potrzebna jest do tego zmiana przepisów. Pomimo że produkcja cukru z buraków cukrowych (29% produkcji światowej) zawsze uchodziła za bardziej kosztowną niż produkcja z trzciny cukrowej (71% produkcji światowej), to wysokie ceny cukru na świecie mogą być sygnałem do uruchomienia rentownej i niedotowanej produkcji w Europie. Lata regulacji i izolacji od światowego rynku doprowadziły do kartelizacji, co pozwala przypuszczać, że racjonalna kalkulacja ekonomiczna jest obecnie niemożliwa, a koszty produkcji są pochodną unijnych dotacji, nie zależą zatem od popytu zgłaszanego przez konsumentów.

4.           Wysokie ceny cukru na świecie — na giełdzie w Londynie czy Nowym Jorku ceny cukru dochodzą do 2 złotych za kilogram — są związane z katastrofami naturalnymi i mniejszymi prognozowanymi zbiorami u największych eksporterów, ale również z dużą inflacją w USA, Japonii i UE (skutek interwencji po kryzysie zadłużeniowym). Dlatego to nie cukier czy surowce są rekordowo drogie, lecz pieniądz ma rekordowo niską siłę nabywczą. Świeżo wykreowane pieniądze nie rozpływają się równo po całej gospodarce, lecz trafiają na rynek do określonych sektorów, najszybciej na giełdę. Na ceny cukru pośrednio wpływa też napędzana inflacją i niepewnością polityczną cena ropy naftowej oraz silnie lansowana polityka proekologiczna, zgodnie z którą w wielu państwach do benzyny dodaje się bioetanolu, produkowanego z trzciny cukrowej. Brazylia, największy eksporter cukru na świecie, dużą część swoich upraw przeznacza na produkcję bioetanolu. Kontrakty terminowe na cukier wskazują jednak na możliwe spadki cen w najbliższej przyszłości, co razem nie uzasadnia nagłego wzrostu cen w obrocie konsumenckim, gdzie ceny są zazwyczaj stabilniejsze niż ceny producentów.

5.           Lokalny niedobór i panika — w Niemczech czy we Francji kilogram cukru można kupić za 60–70 eurocentów (2,4–2,8 złotego), dlatego dwukrotnie wyższe ceny w Polsce zapewne budzą zdziwienie. Wyjaśnieniem owczego pędu do kupowania cukru mogą być przyzwyczajenia z okresu PRL do robienia zapasów oraz chwilowy niedobór jako następstwo centralnego planowania w UE. Ujawnił się jednak wspaniały mechanizm rynkowy w postaci tysięcy przedsiębiorczych ludzi, którzy przywożą zza granicy detaliczne ilości cukru i sprzedają w kraju z niewielką marżą.

Wydaje się, że ostatnia przyczyna jest dominująca, jeśli chodzi o nagły wzrost cen, podczas gdy poprzednie umożliwiły takie wahania i odpowiadają za stale wyższe ceny cukru niż na świecie oraz dodatkowe obciążenia podatkowe. Beneficjentem wzrostu cen cukru w nieplanowany sposób stał się rodzimy rząd — wyższe ceny oznaczają wyższe wpływy z VAT oraz możliwe przyspieszenie zapowiadanej od dawna prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej.

 


Dołóż swoją cegiełkę do budowy wolnego rynku w Polsce, zostań mecenasem książki Tragedia euro Philippa Bagusa!


24 odpowiedzi na „Chrupczalski: Cukier centralnie planowany”

  • Interesujący tekst. Ciekawe czy podjął się ktoś opisać interwencjonizm UE (regulacja cen, ingerencja w mechanizm rynkowy etc.). Wydaje się, że istotna część gospodarki w krajach UE nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem.

  • Dzięki Szymon! Świetny napisany i bardzo rzeczowy tekst.

  • @1. Dobrych analiz opisujących obecny interwencjonizm jest bardzo niewiele, bo kto i za czyje pieniądze miałby je pisać? 🙂
    @2. Na życzenie 🙂

  • Przystępnie i rzeczowo napisany tekst. Ukłon zwłaszcza za opieranie się na faktycznych danych. Dziękuję!

  • brakuje mi tylko bluzg kelthuz’a w tym nagraniu :))

  • @5
    No tak, czegoś mi tutaj brakowało 😉

  • Wersja audio to super pomysł. Jakość nagrania wzorowa. Polecam jednak więcej dynamiki w artykulacji głosem i co ważniejsze zwracanie uwagi na akcentowanie wyrazów i interpunkcję. Obecnie przyprawia to o ból głowy :/

  • Czy punkt 1 w podtytule cena, nie jest trochę neoklasyczny?

  • Mam pytanie odnośnie części artykułu, dokładnie tego:
    „Do 2006 r. UE silnie dotowała produkcję cukru i regulowała ceny, co skutkowało wysokimi cenami na rynku europejskim i produkcją o 3–5 mln ton wyższą niż wewnętrzny popyt wynoszący ok. 17 mln ton.”

    Czy dotowanie branży cukrowniczej (i w rezultacie jak pisze autor wysoka produkcja) nie powinna spowodować raczej spadku ceny? W końcu przy ustalonym popycie wzrosła podaż.

  • @8 – bardziej prawny, chodzi po prostu o kwotę pieniężną ustalaną dla potrzeb podatkowych.
    @9 – To jest właśnie cały paradoks planowania rolnictwa w UE. Produkcja była i jest odgórnie dekretowana, a na rynek krajowy trafiała tylko określona prawem ilość cukru. Te dodatkowe kilka milionów ton z założenia nie trafiało na rynek wewnętrzny. Dlatego np. od 1986 r. cena cukru nie spadła poniżej ceny interwencyjnej, ponad dwukrotnie wyższej (w niektórych okresach trzykrotnie) niż ceny cukru na rynkach światowych.
    W sieci jest kilka dłuższych opisów unijnych regulacji i rynku cukru, z 2004 r. jest np. takie: http://www.nbp.pl/aktualnosci/wiadomosci_2004/cukier.pdf

  • Spekulanci to złodzieje.
    ———————————
    tvskarzysko.pl
    Skarżyscy funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku od 28 do 32 lat, podejrzewanych o kradzież cukru z jednego ze sklepów na terenie miasta. Za to przestępstwo Kodeks Karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

    Wczoraj skarżyscy policjanci dostali sygnał o kradzieży cukru z jednego z hipermarketów w mieście. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce zatrzymali 32-letniego pracownika sklepu oraz 28-letniego mężczyznę, zatrudnionego do ochrony sklepu. Jak się okazało mężczyźni kilka dni wcześniej, po uprzednim wyłączeniu kamer monitorujących magazyn, ukradli 400 kilogramów cukru na łączną kwotę około 1500 złotych.
    —————————————–
    tvnwarszawa.pl
    Kilku pracowników jednej z firm w podwarszawskim Błoniu przez trzy miesiące wywoziło cukier. Towar od razu sprzedawali, żeby mieć gotówkę. Dużą gotówkę, bo udało im się wywieźć w tym czasie 29 ton cukru.

    Na początku lutego policjanci z Babic otrzymali nietypowe zgłoszenie o kradzieży aż 29 ton cukru, z firmy która produkuje przetwory.

    Okazało się, że odpowiedzialni za kradzież z przetwórni są dwaj operatorzy wózka widłowego, magazynier i dwóch kierowców firmy. Policjanci ustalili, że od grudnia grupa zorganizowała kilka nielegalnych transportów cukru.
    ——————————————-
    naszraciborz.pl
    Niemal codziennie raciborska policja odnotowuje kradzieże. Jednak wczoraj złodzieje przeszli już samych siebie, bowiem z zaparkowanego przy ul. Rybnickiej fiata ducato wynieśli sporą ilość cukru. – Tak słodkiej kradzieży jeszcze nie mieliśmy – żartuje mł. asp. Mirosław Szymański.

    Policja poszukuje sprawców, który z zaparkowanego przy ul. Rybnickiej fiata ducato ukradli 540 kg cukru. Właściciel, mieszkaniec powiatu raciborskiego, wycenił straty na 2 600 zł.
    ———————————————–
    polskieradio.pl
    Wielkopolscy policjanci zatrzymali na gorącym uczynku trzech mężczyzn, którzy kradli cukier z podpoznańskiej fabryki słodyczy.

    Okazało się, że są to dwaj magazynierzy i kierowca zatrudnieni w tym zakładzie. Zatrzymano też paserów, do których trafiał skradziony towar.

    – Ten przestępczy proceder zatrzymani mężczyźni prowadzili od dłuższego czasu. Na pomysł wpadli magazynierzy, którzy załatwiali sprawę bezpośrednio z kierowcami. Ci pozostawiali na „pace” samochodu około 2 ton cukru, płacili za niego magazynierom, następnie sprzedawali paserom – wyjaśnił Romuald Piecuch z biura prasowego wielkopolskiej policji. Dodał, że magazynierzy otrzymywali około złotówki za kilogram skradzionego cukru.

    Śledczy ustalili, że w okresie od stycznia ubiegłego roku magazynierzy przeprowadzili co najmniej dziewięć takich transakcji, w których skradziono w sumie ponad 31 ton cukru.

    W trakcie przeprowadzonych przeszukań u zatrzymanych paserów odnaleziono 400 kilogramów cukru.
    ——————————————–
    bytow.naszemiasto.pl
    Nieznani sprawcy połakomili się na dwa 25-kilogramowe worki cukru. Ukradli je z piekarni w Pomysku.

    – Sprawcy weszli do pomieszczenia przez uchylone okno – mówi Michał Gawroński, oficer prasowy policji, która poszukuje złodziei.

    Wartość strat to ponad 200 zł. Sprawcom grozi kara do 5 tys. zł grzywny lub do 30 dni pozbawienia wolności.
    ————————————-
    Dowody są jednoznaczne.

  • Dowody, że istnieją złodzieje? Że niektórzy spekulanci to złodzieje? Że spekulanci to złodzieje?

    Matematyk, Fizyk i Inżynier podróżowali przez Szkocję i pewnego razu
    ujrzeli przez okno pociągu czarną owce.
    – Oo! – rzecze Inżynier – widzę, ze szkockie owce sa czarne.
    – Hmm… – mówi Fizyk – masz na myśli, ze niektóre szkockie owce są czarne.
    – Nie! – odpowiada Matematyk – wszystko, co wiemy, to to, ze co najmniej jedna szkocka owca z co najmniej jednej strony jest czarna!

  • Teskt oczywiscie bardzo dobry, ale znowu parokrotnie pojawil sie osobiscie strasznie mnie drazniacy zwrot „mechanizm rynkowy” (jeszcze gorsza jest chyba tylko „wolna gra sil rynkowych”). Wiem, ze oczywiscie autor wie, o czym pisze, ale zaniechalbym tego zwrotu calkowicie, bo utrwala on bledne skojarzenia, ze rynek to jakies automatyzmy, ktore mozna naprawiac, oliwic itp., a nie ogol dobrowolnych decyzji wolnych jednostek majacych swoje osobiste cele i preferencje.

  • @13 – cenna uwaga, dzięki!

  • Ja tylko polece jeszcze swietny tekst audio na temat cen cukru : http://www.youtube.com/watch?v=6u3jI5VxYAE&feature=player_embedded

    Polecam bo warto przesluchac do konca 🙂

  • @15 Jak zawsze rewelacyjny! P. Olbratowski na 100% czyta wolnorynkowe felietony, jeśli ktoś ma do niego kontakt i mógłby nas przedstawić, to prosimy o kontakt 🙂

  • @17 – to jest stawka erga omnes,czyli dotycząca wszystkich. W zależności od prowadzonej polityki, UE ustala kontyngenty na import bez cła. W tekście jest link: http://ec.europa.eu/taxation_customs/dds2/taric/measures.jsp?Taric=17019990&Lang=pl&Area=&AddCod=&SimDate=20100205.

  • Dobry artykuł tylko trochę spóźniony o jakieś dwa tygodnie. Przydałby się wykresy (np. cen, wielkości produkcji, itp.) dla większej przejrzystości tekstu. No i Dział Propagandy 🙂 powinien przemycić tekst na jakiś duży portal np. Interię lub Puls Biznasu (wrzucają tam felietony RAZ i Korwina to i to by puścili).

  • Obserwuję, że istnieje potrzeba podobnych artykułów. Mam nadzieję, że Instytut będzie publikował więcej felietonów dotyczących bieżacej sytuacji gospodarczej, oczywiście w odwołaniu do Austriackiej Szkoły Ekonomicznej.

  • Odnośnie tego tematu polecam nowy filmik demaskujący bzdury zionące z telewizorni: http://youtu.be/kag5E8AFjSE

    PS: W stopce widzę licencję CC, więc mam nadzieje, że się nie obrazicie za wykorzystanie materiałów. 🙂

  • Przepraszam za zamieszanie, ale były małe literówki, więc wgrałem ten film jeszcze raz pod nowym linkiem:

    >> http://youtu.be/WSkvwuv-FN0

  • @Paweł – dziękujemy 🙂

  • Cukier A.D. 2014 po 2,49 zł. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Bardzo mało jest wymagane by doprowadzić państwo do dobrobytu nawet z najniższego poziomu barbarzyństwa, mianowicie pokój, niskie podatki i tolerancyjne kierowanie sferą sprawiedliwości. Wszystkie formy rządów, które zbaczają z tej naturalnej ścieżki, lub które odwołują się do potrzeby zahamowania rozwoju społecznego na jakimś szczególnym etapie, są nienaturalne i po to by utrzymać się u władzy, zmuszone są odwoływać się do represji i tyranii. Adam Smith
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
We wrześniu wsparli nas:
Pan Wojciech Bielecki
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pani Julia Bula
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Maciej Gorzelak
Pan Marek Górecki
Pan Stanisław Gruszka
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Miłosz Janas
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Wojciech Kukla
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pani Magdalena Moroń
Pan Marcin Moroń
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Łukasz Nieroda
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Rafał Parol
Pan Paweł Pasternak
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Dominik Pobereszko
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Adam Staszyński
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Jan Tyszkiewicz
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Tomasz Wyszogrodzki
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Piotr Żółkiewicz, Zolkiewicz & Partners
Pracownik Santander Bank
Łącznie otrzymaliśmy 6 307,21 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>