Autor: Jeffrey A. Tucker
Źródło: fee.org
Tłumaczenie: Maja Świrko
Wersja PDF

Artykuł ukazał się pierwotnie w czasopiśmie „Freeman (maj 2013, vol. 5), publikowanym przez Foundation for Economic Education

Tucker_Bitcoin
Zrozumienie Bitcoina wymaga zrozumienia ograniczeń naszych możliwości wyobrażenia sobie przyszłości, jaką może stworzyć rynek.

Na przykład, gdyby trzydzieści lat temu ktoś powiedział, że elektroniczny tekst — znaki przelatujące przez powietrze i lądujące w spersonalizowanych skrzynkach odbiorczych posiadanych przez każdego z nas, które możemy sprawdzać, kiedy tylko chcemy, o każdej porze dnia i nocy — zastąpi przesyłki polecone, powiedzielibyście pewnie, że to niemożliwe.

Jakby nie patrzeć, nawet Jetsonowie nie mieli e-maili. Elroy przynosił do domu uwagi od nauczyciela na kartce papieru. Mimo to e-mail w dużej mierze zastąpił przesyłki polecone, tak samo jak SMS-y, portale społecznościowe, komunikatory, a nawet wideopoczta przez VoIP zastępują tradycyjne telefony.

Okazuje się, że przyszłość bardzo trudno sobie wyobrazić, zwłaszcza gdy przedsiębiorcy specjalizują się w zaskakiwaniu nas wynalazkami. Rynek zawsze potrafi przechytrzyć nawet największych marzycieli, a są oni na pewno mądrzejsi niż intelektualiści, którzy wciąż powtarzają: to i to jest niemożliwe.

Tak samo jest dzisiaj. A co, jeśli zasugeruję, że pieniądz elektroniczny może w końcu zastąpić rządowy pieniądz papierowy? Wiadomo, że potrzebujemy zmiany.

Rozwiązywanie problemów bajt po bajcie
Pieniądz we współczesnych czasach zaczynał jako złoto i srebro kontrolowane przez posiadaczy i użytkowników. Następnie politycy się do niego dorwali — i patrzcie, co zrobili. Dziś pieniądz nie jest zakorzeniony w niczym, a jego wartość podlega zachciankom polityków, biurokratów od spraw pieniężnych i gospodarce planowej. Ten system nie jest zbyt nowoczesny, biorąc pod uwagę obecny świat, w którym rynek kieruje innowacjami w innych aspektach naszego życia codziennego.

Może to tylko kwestia czasu. Nie można zaprzeczyć stronie praktycznej: gracze potrzebowali żetonów, którymi mogliby handlować. Cyfrowe nieruchomości musiały być kupowane i sprzedawane. Pieniądz stawał się coraz bardziej spekulatywny wraz z cyfrowymi przelewami, bankowymi systemami komputerowymi i kartami sieciowymi umożliwiającymi przemieszczanie się „pieniędzy”. Cały świat powoli migrował do sfery cyfrowej, ale tradycyjne pieniądze były przywiązane do ziemi, do skarbców należących do rządów lub kontrolowanych przez nie.

Maniacy komputerowi zajęli się pracą nad tym problemem w latach 90. i stworzyli wiele prototypów — Ecash, bit gold, RPOW, b-money, ale każdy z nich załamywał się z tego samego powodu. Ich dostawa nie mogła być ograniczona, a nikt nie mógł wymyślić, jak spowodować, by niemożliwe było podwójne lub potrójne wydawanie. Zazwyczaj powtarzalność to wspaniała rzecz. Możesz wysłać mi zdjęcie i nadal je mieć. Możesz wysłać mi piosenkę i nie stracić swojej. Internet umożliwił nieskończone kopiowanie, co jest świetne, jeśli chodzi o media i SMS-y lub nawet przedmioty (dzięki drukowaniu 3D). Jednakże powtarzalność nie jest cechą, która służy środkowi wymiany.

Jakby nie było, waluta jest nieprzydatna, jeśli nie jest ograniczona, a jej reproduktywność starannie kontrolowana. Pomyśl o systemie waluty złotej. Na świecie jest określona ilość złota, która zaczyna okres eksploatacji tylko dzięki ciężkiej pracy i realnym wydatkom. Złoto musi być wydobywane. Kiedy mam uncję, ty nie możesz mieć jej w tym samym czasie. Jak taki sam system może być odtworzony w sferze cyfrowej? Jak można przypisać nazwy do zamiennego cyfrowego dobra i upewnić się, że te nazwy będą zupełnie przyklejone do danej własności?

Podążaj za pieniędzmi
W końcu to się stało. W 2008 roku człowiek znany jako „Satoshi Nakamoto” stworzył Bitcoina. Nie był pierwszym, który rozwiązał problem podwójnego wydawania. Zrobiła to waluta zwana e-gold, ale wadą była centralna jednostka u władzy, której użytkownicy musieli zaufać. Bitcoin usunął ten znaczący defekt, umożliwiając „górnikom”, by sami sprawdzali rejestr transakcji. Spowodował, że każdy użytkownik ściągnął księgę handlową wszystkich możliwych bitcoinów po to, żeby wszystkie uprawnienia mogły być sprawdzone i nieużywane więcej niż raz w tym samym czasie. Każda moneta miała właściciela, a system nie mógł być oszukany.

Następnie Nakamoto opracował system wydobywania, który stara się naśladować system waluty złotej. Równania, jakie musisz rozwiązać, stają się trudniejsze z biegiem czasu. Pierwsi twórcy mieli łatwo, tak jak wcześni wydobywcy złota, którzy mogli wyławiać je z rzeki, podczas gdy później musieli wydobywać je już z gór. Nakamoto ustanowił limit monet, jakie mogą być wydobyte (21 milionów do 2140 roku). (Nowa moneta jest obecnie wydobywana co mniej więcej 20 sekund, a transakcje odbywają się co sekundę).

Upublicznił i udostępnił swój kod wszystkim godnym zaufania. A system płatności wykorzystywał najbardziej zaawansowane szyfrowanie z kluczami jawnymi, widocznymi dla wszystkich i systemem szyfrującym, który sprawia, że jego połączenie do klucza prywatnego jest niemożliwe do wykrycia.

Nikt nie będzie władać systemem — wszyscy będą mogli nim władać. To właśnie oznacza upubliczniony kod źródłowy. Jest to ta sama dynamika, która spowodowała, że WordPress stał się elektrownią w społeczności software. Nie ma potrzeby dla kontroli finansowej Bitcoin. Zaufanie, anonimowość, szybkość, ścisłe prawa własnościowe i możliwość wprowadzenia zastosowań dla istniejącej już infrastruktury sprawiły, że jest to system doskonały.

Bitcoin wystartował 1 listopada 2008 roku. Aby w pełni docenić znaczenie tego faktu, należy wziąć pod uwagę tamte czasy. Cała polityczna i finansowa władza była w załamaniu na pełną skalę. Rynki nieruchomości upadły, ciągnąc w dół bilanse dużych banków. Banki inwestycyjne pozbywały się zabezpieczeń hipotecznych z wyjątkową prędkością. Statki transportowe nie mogły opuścić wybrzeży, bo nie były w stanie znaleźć poręczycieli dla swoich papierów ubezpieczeniowych. Przez chwilę wydawało się, że świat się kończy. Republikanie władali Białym Domem, ale nieprawdopodobne rzeczy wciąż się działy. Rząd i banki centralne zdecydowały się na ratowanie całego systemu, wydając i tworząc biliony w nowych papierowych banknotach, by wypełnić skarbce.

Było jasne, że rządowy pieniądz upadał. Cyfrowa alternatywa musiała powstać. Ale co nadało bitcoinowi jego wartość? Istniało kilka czynników. Nie był związany z żadną z istniejących walut, więc mógł mieć płynny kurs ustalany zgodnie z ludzką oceną. Został stworzony z konkretów: tych jedynek i zer, które napędzały światową gospodarkę rynkową. Podczas gdy jedynki i zera mogą być reprodukowane do nieskończoności, nowe monety nie mogły, a to dzięki systemowi, w którym moneta i jej klucz publiczny były ściśle kontrolowane, a księga rachunkowa uaktualniana przy każdej transakcji. Poprawność zapisów mogły być ciągle sprawdzane dzięki natychmiastowej konwersji na inne waluty, podobnie jak na towary i usługi. Ten model wydawał się nieprzenikliwy — pierwsza cyfrowa waluta rozwiązująca wszystkie problemy, które doprowadziły do zagłady poprzednich prób.

Mój własny bitcoin
Przyśpieszmy w czasie do marca 2013 roku. Stałem się dumnym posiadaczem mojego pierwszego bitcoina. Mój portfel istniał na moim smartfonie. Zaledwie trzy lata temu kilka wspaniałych aplikacji zajmowało się walutami. Mimo, że jestem trochę technologicznie zorientowany, nie jestem żadnym geniuszem i mam całkowitą pewność, że to by mnie przerosło. Ale w ten oto sposób cyfrowe instytucje stały się bardziej przyjazne użytkownikowi. Przy tej samej okazji, gdy zostałem posiadaczem bitcoina, użyłem bankomatu Bitcoin. Włożyłem kilka banknotów, przyłożyłem mój cyfrowy portfel do skanera i poczułem wibrację na moim smartfonie. Fizyczne stało się cyfrowe. Pięknie.

Jednak nadal zastanawiałem się, co właściwie mogę zrobić z tym wszystkim. Wtedy konsumencki świat produktów Bitcoin pojawił się przede mną. Nie mówimy tu tylko o Silk Road — stronie, która stała się znana z umożliwiania łatwego, anonimowego kupna i sprzedaży narkotyków. Sklepy Bitcoin są wszędzie. Istnieją też usługi, które możesz kupić z każdej strony z interfejsem Bitcoin. Mówono o bitcoinowych rynkach transakcji terminowych. Chodziły plotki, że niektóre firmy wejdą na giełdę używając bitcoinów, tym samym omijając całkowicie SEC. Zastosowania są niesamowite.

Święte szczypce
Mimo wszystko, jestem dotykowcem. Muszę doświadczać rzeczy. Wszedłem więc na jedną z tych stron. Kupiłem pierwszy produkt jaki widziałem (dlaczego? — nie wiem). Były to szczypce do zaciskania kabli elektrycznych. Podałem swój adres wysyłkowy i pojawiła się informacja, że trzeba zapłacić. To był moment, na który czekałem. Kod QR — ten śmieszny kwadratowy wzorek, który wygląda jak kod kreskowy 3-D — wyskoczył na ekranie. Podniosłem mój „portfel” i zeskanowałem go. W mniej niż 2 sekundy transakcja została dokonana. To było prostsze niż system zamawiania przez jedno kliknięcie Amazona. Moje serce biło szybciej. Wyskoczyłem z krzesła, zaśpiewałem i zatańczyłem wokół pokoju. W jakiś sposób zrozumiałem to całkowicie po raz pierwszy: to właśnie przyszłość.

Szczypce dotarły dwa dni później i mimo to, że nie mam do czego ich używać, bardzo je cenię.

Bitcoin już wystartował, gdy uderzył niespodziewany kryzys na Cyprze. Rząd mówił o zajmowaniu depozytów bankowych jako sposobie na pomoc całemu systemowi. Podczas tego okresu bitcoiny w zasadzie podwoiły swoją wartość. Reportaże prasowe twierdziły, że ludzie wycofywali walutę państwową i zamieniali ją, nie tylko na Cyprze, ale i w Hiszpanii, Włoszech i wszędzie indziej. Cena bitcoinów w dolarach wzrosła. Mówiąc innymi słowami, cena towarów i usług w bitcoinach malała. Tak, to ten straszliwy system, który potępiany jest przez mainstreamowych ekonomistów jako „deflacja”. Słynny keynesista Paul Krugman poszedł nawet dalej mówiąc, że najgorszą rzeczą w Bitcoinie jest to, że ludzie gromadzą je, a nie wydają, tym samym powtarzając system waluty złotej, którego nienawidzi najbardziej!

Obsesja i uraza
Moje własne doświadczenie z Bitcoin podczas tego czasu nasiliło się. Zacząłem dzwonić do przyjaciół na Skypie, skanować ich kody QR i wymieniać waluty. Zacząłem wciągać innych w moją obsesję opartą na moim doświadczeniu —  musisz posiadać, by uwierzyć. Po jednym całym dniu kupowania, sprzedawania i używania bitcoinów, miałem dziwne uczucie żalu, że muszę zapłacić za taksówkę w starych zwykłych dolarach.

Jak zdobyć bitcoiny? Proces może być trochę skomplikowany. Możesz znaleźć na localbitcoins.com osobę w okolicy, która wymieni twoje pieniądze na bitcoiny. Zazwyczaj takie wymiany dokonują się przy dużych premiach od 10 do 50 procent, zależnie od tego, jak konkurencyjny jest lokalny rynek. To zrozumiałe, że ludzie mają opory przed zrobieniem tego, nieważne jak bezpieczna jest transakcja. Jest coś podejrzanego w spotkaniu z nieznajomym w całodobowej kawiarni w celu dokonania niezwykłej wymiany cyfrowej waluty.

Bardziej konwencjonalnym sposobem jest znalezienie jednego z wielu sprzedawców w Internecie, podpięcie swojego konta bankowego i kupowanie. Ten proces może zająć kilka dni. Wtedy, kiedy zaczynasz przesyłać swoje środki, możesz być zaskoczony limitami na rynku, które obecnie istnieją. Portale internetowe racjonują sprzedawanie bitcoinów, na podstawie dostępności, biorąc pod uwagę tylko wysoki popyt. Może zając 10 dni lub więcej, by z nieposiadacza stać się posiadaczem. Ale kiedy już je masz, możesz ruszać. Wysyłanie i otrzymywanie pieniędzy nigdy nie było prostsze.

Wątpliwości?
W czasie pisania tego tekstu, jedna moneta bitcoin kosztowała 88,249 dolarów (Cena następnie wzrosła do 250 dolarów, po czym opadła znów do mniej więcej 90 dolarów w momencie publikacji — przyp. red. Freeman). Zaledwie trzy lata temu wynosiła 0,14 dolara. Wielu ludzi patrzy na rynek walut i myśli: „to na pewno bańka spekulacyjna”. To może być prawda, choć nie musi. Ludzie wymieniają niestabilne, puste pieniądze na coś z prawdziwym aktem własności, co nie może zostać zduplikowane. Każdy wie, ile dokładnie bitcoinów istnieje w dowolnym momencie. Każdy może obserwować transakcje odbywające się w czasie rzeczywistym. Cena bitcoina może iść w górę i w dół, i to jest w porządku, ale nie ma prawdziwych spekulacji, które są endogenne dla rynku Bitcoina.

Czy to piramida finansowa? Cechą charakterystyczną piramidy finansowej jest to, że więcej osób niż jedna ma takie same roszczenia do tych samych pieniędzy lub towarów. To fizycznie niemożliwe w Bitcoinie. Sposób, w jaki program jest zaprojektowany, przewiduje reżim surowego prawa własnościowego bez wyjątków. Na początku marca pojawiła się niewielka przeszkoda w systemie, kiedy nowe monety były zatwierdzone przez jedną grupę programistów, a przez inną nie. Pojawiło się rozwidlenie w systemie. Ceny zaczęły opadać. Programiści szybko pracowali, by rozwiązać konflikt, i w końcu system oraz ceny wróciły do normy. Taka jest zaleta upublicznionego kodu źródłowego.

A co z poczuciem niepewności niektórych ludzi co do tego, że kilkoro programistów, na własną rękę, może stworzyć nową walutę? Jeśli spojrzycie na to, co mówił austriacki teoretyk monetarny Carl Menger, to wskazywał on na podobny proces, dzięki któremu powstała waluta złota. Żadna nowa waluta nie jest początkowo używana przez wszystkich. Na początku korzystają z niej tylko „najbardziej wnikliwe, zdolne i oszczędne jednostki”. Ich pomyślne działanie jest następnie naśladowane przez innych. Innymi słowy, powstanie pieniądza wymaga przedsiębiorczości — to znaczy bycia otwartym na możliwość odkrywania i dostarczenia czegoś nowego.

Lewiatan łypie okiem
A co z interwencją rządu? Nie ma wątpliwości, że będą podejmowane takie działania. Już teraz agencje rządowe wyrażają pewien stopień zniecierpliwienia co do tego, co może się stać. Jednak rządy nie były w stanie kontrolować gospodarki gotówkowej. Byłoby niewyobrażalnie bardziej trudne kontrolować cyfrową walutę, bez banku centralnego, z szyfrowaniem i milionem użytkowników każdego dnia. Taka kontrola byłaby nie do pomyślenia.

Kiedyś pomysł, że e-booki zastąpią książki papierowe, był absurdem. Kiedy po raz pierwszy patrzyłem na wczesne generacje e-czytników, śmiałem się i szydziłem. Teraz szukam nowego domu dla moich papierowych książek i ściągam setki e-booków. W ten oto sposób rynek nas zaskakuje. Technologia bez gospodarki planowej spełnia marzenia.

Możliwe, że Bitcoin upadnie. Może to tylko pierwsza generacja. Może tysiące ludzi zostanie ogołoconych już przy pierwszej okazji. Ale czy nadchodzi cyfryzacja pieniędzy? Oczywiście. Czy znajdą się jacyś sceptycy? Oczywiście. Jednak w tym przypadku nie mają władzy. Rynek będzie robił to, co robi, budując przyszłość, czy się z tym zgadzamy lub rozumiemy to w pełni, czy nie. Przyszłość się nie zatrzyma.

36 odpowiedzi na „Tucker: Bitcoin dla początkujących”

  • ABSURD !!!

    Po co wymyślać jakieś idiotyzmy, skoro można po postu użyć standardu złota oraz przede wszystkim UWOLNIĆ PIENIĄDZE ???

    Niech każdy sobie emituje co chce, a rynek sam zadecyduje …

    • Czyli zamiast próbować tworzyć już teraz konkurencyjne waluty, lepiej poczekać, aż to samo państwo, które uwaliło standard złota, łaskawie go przywróci lub pozwoli tworzyć konkurencyjne waluty? Nie rozumiem.

      • No ja też tego nie rozumiem, ale tak to jakoś cholera wychodzi …
        .
        A tak poważnie:
        – jeżeli chcemy być WIARYGODNI w walce z tym państwem, to nie możemy proponować rozwiązań OSZUKAŃCZYCH.
        .
        Bo jak bitcoin padnie (co jest OCZYWISTE), to wtedy wszyscy powiedzą: Aha !!!!! A jednak keynes miał rację !!!
        .
        I tego się właśnie obawiam …
        .
        Tak samo, jak nie wolno się angażować w chore pomysły typu „Nowa Architektura Finansowa” promujące pieniądz bezodsetkowy, tak samo nie wolno promować pseudo-wolnościowych koncepcji w rodzaju bitcoina. Wielu myśli, że bitcoin to „Święty Graal Wolnego Rynku”, a dla mnie tu „puszka Pandory socjalizmu” …
        .
        Sama idea „wydobywania bitcoinów” przez (hue, hue, hue !) „górników” jest rozczulającą próbą podrobienia rzeczywistości na rzeczywistość „rzeczywistościo-podobną” ! To jest podobne do kultu cargo – jeżeli coś nazwiemy „wydobywaniem”, to uwiarygodnimy projekt, bo przecież „prawdziwe złoto TEŻ JEST WYDOBYWANE !” !!!
        .
        Otóż to jest KOMPLETNA BZDURA !!!
        .
        A najlepszym na to dowodem jest prosty eksperyment myślowy, po którym mam nadzieję opadnie większości z was bielmo z oczu:
        .
        Wyobraźmy sobie, że ilość złota na świecie jest stała i złoto jest w całości wydobyte i posiadane przez ludzi znajdujących się w zasięgu procesów gospodarczych.
        .
        Złota nie przybywa przez kilka tysięcy lat.
        .
        Czy według was jest to jakiś problem ?
        .
        Czy ktoś z was uważa, że „złota zacznie BRAKOWAĆ” ???
        .
        Otóż ilość złota (tak samo, jak i pieniędzy w obiegu) KOMPLETNIE NIE MA ZNACZENIA !!!
        .
        Dla procesów gospodarczych ilość pieniędzy/złota/innych środków wymiany jest PRZEŹROCZYSTA !!!
        Równie dobrze do rozliczeń możemy używać np. gwiazd na niebie lub czegokolwiek innego. Jedynym warunkiem jest NIEZMIENNA ILOŚĆ w czasie !!!
        .
        I to jest główna wada pieniądza fiducjarnego !!!

        • Pamiętać jeszcze wypada, że bitcoin nie działa bez dostępu do energii elektrycznej i bez dostępu do internetu traci wiele walorów. Stracić dostęp do swoich środków płatniczych bo na terenie na którym działam akurat nie ma prądu to, dla mnie, niewygodna sytuacja.
          Jednak uważam, że wszystkie środki, które pozwalają ochronić swoją własność i pomagają unikać okradania przez państwo są do rozważenia.

          • bitcoin przed niczym nie chroni. To zwykłe OSZUSTWO. Mam nadzieję, że na tym portalu nikt nie popiera tej idei.
            .
            Najlepszą metodą jest zabezpieczenie pieniędzy w złocie, srebrze, platynie, diamentach lub ziemi. Co kto woli.
            .
            Najwygodniejsze w posługiwaniu się jest złoto. Diamenty niestety produkuje się przemysłowo.

            Ale zróbmy eksperyment myślowy:
            .
            Wyobraźmy sobie, że nie ma żadnego materiału, pierwiastka, którego nie da się produkować przemysłowo.
            .
            Tak więc złoto nie może już pełnić swojej funkcji środka wymiany bo podlega takiej samej możliwości multiplikacji, jak waluta „bitkojno-podobna”.
            .
            Co się w takiej sytuacji wydarzy ? Czy będzie to jakiś problem ?
            .
            1. Wersja z walutą fiducjarną.
            Wtedy państwo oczywiście mogłoby narzucić walutę fiducjarną. Jeżeli jeszcze udałoby się uniknąć dodatkowych emisji, to efekt byłby taki, jak by to było złoto.
            .
            Bo musimy pamiętać, że problemem waluty fiducjarnej nie jest to, że nie jest wymienialna na złoto, lecz że nie ma pewności, że rząd jej nie rozwodni kolejnymi emisjami !!!
            .
            2. Brak jakiejkolwiek waluty.
            To druga możliwość. Wówczas ludzie wymienialibyśmy dobrami bezpośrednio, co na pewno utrudniłoby wymianę, ale nie uczyniłoby jej niemożliwą.
            .
            Musiałby wtedy powstać „Dom Rozliczeniowy” (Clearing House), który posiadałby rezerwy przeróżnych produktów trwałych i w nich wyceniałby transakcje. A więc np. ktoś sprzedaje linię produkcyjną za dwa auta, trzy rowery i 100 kg cukru … Ale zamiast cukru mógłby zażądać czegoś innego, zgodnie z aktualną Tabelą Wymian …

          • A co zrobiłbyś ze swoimi środkami płatniczymi dzisiaj jeżeli w okolicy nie ma prądu ?
            Kasa fiskalna nie działa więc nikt Ci nic nie sprzeda. Z bankomatu ani nawet z oddziału ich nie wypłacisz.
            Musisz się udać do miejsca gdzie jest prąd a wtedy i bitcoin zacznie działać.
            A jeżeli bitcoina masz w telefonie to jesteś nawet w lepszej sytuacji bo btsy mają najczęściej zasilane awaryjne i sieć komórkowa działa więc dopóki Ci się bateria nie rozładuje masz swoją kasę.

        • I jeszcze uwaga do:

          „Wersja z walutą fiducjarną.
          Wtedy państwo oczywiście mogłoby narzucić walutę fiducjarną. Jeżeli jeszcze udałoby się uniknąć dodatkowych emisji, to efekt byłby taki, jak by to było złoto.

          Problem z dodrukowywaniem jest znacznie mniejszy niż mogłoby się wydawać przynajmniej w Polsce.
          Dodruk jest kontrolowany i niewielki w stosunku do prawdziwego generatora pieniędzy: banków.
          Z każdych 100 zł umieszczonych w banku bank może udzielić pożyczki na 96,50 zł (przy 3,5% stopie rezerwy obowiązkowej). Te pieniądze znowu oczywiście trafią do banku i znowu z nich zostanie udzielony kredy pomniejszony o rezerwę i tak dalej. W efekcie banki są większymi emitentami pieniędzy niż rządy.
          Co ciekawe standard złota niczego nie załatwia bo nadal są to tylko zapisy na koncie.
          Ale bitcoin kładzie temu kres raz na zawsze ponieważ bitcoin może należeć w jednym momencie tylko do jednego właściciela. Jeżeli bank udzieliłby kredytu panu X w bitcoinach to te bitcoiny nie mogą należeć do nikogo innego niż do banku.

          • Bitcoin nie gwarantuje usunięcia rezerwy cząstkowej – to można spróbować zapewnić tylko przez przymus i nieustanną kontrolę. Oczywiście czy przymusowe 100% jest dobrym rozwiązaniem to temat na odrębną dyskusję (niekończącą się, jak niektórzy wiedzą:)) – dla mnie nie.
            Bank aby mógł zarządzać bitcoinami klienta musiałby mieć je przelane na swój adres btc. Tylko w ten sposób mógłby prowadzić lokaty, rachunki oszczędnościowe i akcje kredytową. Nie da się tego uniknąć. Między klientem a bankiem liczy się tylko umowa – nie ma sposobu uniemożliwienia bankowi rozporządzania dobrowolnie oddanymi mu pieniędzmi.
            Oczywiście zmniejszanie rezerw jest ograniczone tak jak w przypadku systemu waluty złotej ryzykiem niewypłacalności – btc narzuca tutaj chyba nawet większą dyscyplinę niż kruszec – łatwiej jest zażądać wypłaty btc przez internet niż wypłaty fizycznego kruszcu (transport, przechowanie). Bitcoin zmniejsza także zapotrzebowanie na usługi banków – nie ma kosztów i ryzyka przechowywania pieniądza u siebie, można samodzielnie wykonywać przelewy. Rola banków ogranicza się do prowadzenia lokat i kont oszczędnościowych, akcji kredytowej i ewentualnie udzielania gwarancji, nadzorowania transakcji.
            Oczywiście nic nie stoi także na przeszkodzie emisji banknotów/monet mających pokrycie w btc – jeśli byłoby takie zapotrzebowanie.
            Oczywiście to scenariusz przedstawiający rozwój btc jeśli zostałby powszechnie przyjęty. Czy tak się stanie? Zobaczymy (jestem dość sceptyczny).

  • Zwolennicy parytetu uważajcie. System złota czy srebra nie sprawdził się, ponieważ jak historia pokazała zawsze znalazła się władza, która zaczynała mieszać np. brzeg srebrników „obskrobywano” i monety były coraz mniejsze lub dodawano innych metali i powstała zasada dobry pieniądz wypiera zły pieniądz itp. Sami wiecie o ile się znacie, że ktośmusi kontrolować system pienięzny oparty na parytecie a dziś uważam osobiście, że jeśli mamy zmierzać do kapitalizmu i wolności, w której każdy może wygrać czy ugrać dla siebie co chce bo są równe szanse to nie możemy mieć kontroli BANKSTERÓW czy POLITYKÓW czy kogoś kto zabiera nam pieniądze, żeby później nam oddać ich mniejszą ilość dla naszego dobra w postaci jakichś tam podatków co mają nam służyć podobno. Społeczna gospodarka jest już coraz bardziej świadoma i wierze, że taki system jak Bitcoin nie tylko przetrwa ale i spowoduje niesamowite zmiany in plus bo jak dla mnie to czysty barter przy współtworzeniu systemu finansowego świata oraz co więcej takie proste następstwo jak brak inflacji, wzrost wartości pieniądza i zdecydowanie zdrowy system i zdrowy wzrost bez śmiesznych odgórnie sterowanych kryzysów i kropka 😉
    p.s.
    W kontekście emerytów i systemu to między innymi odkłądanie czegoś co ma wartość a nie papieru w OFE, który jak zostanie zmieniony na nowy to w skali 1do4 – bo tak wyglada wymiana nowych banknotów czy systemu zwanego ZUSem czyli naszej krajowej piramidy finansowej zalegalizowanej przez państwo niezgodnej z konstytucją, która i tak upadnie bo świat już to pokazuję więc nici z naszych emerytów ten system nie działa czas na nowy sensowniejszy co prawda inny ale sprawiedliwy i przewidywalny.
    Popieram BITCOIN i trzymam kciuki.
    Popieram również złoto i srebro -bo to aktywa w kontekście dzisiejszych czasów 🙂

    • Mariusz !!! Popełniasz STRASZNY BŁĄD !!!!
      .
      1. Na „oskrobywanie monet” radę znalazł już Archimedes i na większą skalę oszukiwać się tak nie dało.
      .
      2. Kompletnie nie rozumiesz powiedzenia „zły pieniądz wypiera dobry” !!! Otóż prawdziwy sens tego zdania polega na tym, że każdy wolał trzymać dla siebie dobry pieniądz, a chciał się jak najszybciej pozbyć złego. to oznacza, że zły pieniądz nie tyle „wypiera” dobry, co raczej jest CHĘTNIEJ OFEROWANY na takiej samej zasadzie, jak złe samochody „wypierają” dobre na giełdach używanego złomu …
      .
      Oczywiście równowaga Wolnego Rynku zawsze prowadzi do tego, że w końcu zły pieniądz nie jest przyjmowany, lub jego wycena jest UREALNIANA …
      .
      Niech ta lekcja pokory będzie dla ciebie wskazówką, jak wiele musisz jeszcze zrozumieć, aby móc świadomie dyskutować na temat y ekonomiczne …
      .
      3. PARYTET. My, wolnorynkowcy nie tyle jesteśmy „zwolennikami” parytetu, co jedynie zauważamy, że on OBIEKTYWNIE ISTNIEJE. Tak samo, jak fizyk nie jest „zwolennikiem grawitacji”, tylko jedynie stwierdza obiektywne jej istnienie. I jeżeli ktoś chciał by zanegować wiedzę fizyka i skoczyć na główkę, to niczego nie zmieni, jedynie rozbije swój głupi i tępy keynesistowski łeb …
      .
      4. Co do bitcoinu – poczytaj mój tekst powyżej …

  • Ultima, Bitcoin jest przeniesieniem idei złota do sieci. Takie czasy nastały, że to czego nie można dotknąć jest tak samo realne, jak kamień czy krzesło. Do tego bitcoin eliminuje wady złota- słaba podzielność i transmisyjność.
    Do tego jest po prostu emanancją pieniądza doskonałego.

    • Mylisz się CAŁKOWICIE …
      .
      Bitcoin ze złotem nie ma NIC WSPÓLNEGO. Choćby z tego powodu:
      .
      Wyobraź sobie, że ktoś „wymyśli” bitcoin2, potem ktoś inny bitcoin3 itd.
      .
      I co teraz ?
      .
      Jak odróżnisz „prawdziwego” bitcoina od „fałszywego” ???
      .
      Co z tego, że w obrębie „Wszechświata bitcoina” nie można fałszować, skoro można TWORZYĆ INNE WSZECHŚWIATY !!!???
      .
      No i co teraz ?

      • @Ultima Thule
        „Wyobraź sobie, że ktoś „wymyśli” bitcoin2, potem ktoś inny bitcoin3 itd.
        I co teraz ?”

        Wyobraźcie sobie, że ktoś oprócz standardu złota stworzy standard miedzi, srebra, platyny, pieprzu, bursztynu, …
        I co teraz ?
        Ano nic. Takie standardy były, działały i ani nie pomogły ani nie przeszkodziły złotu.
        Tak i bitcoin, bitcon2 albo bitcoin199 nie będą sobie przeszkadzać.

        Jedyna różnica jaka jest pomiędzy złotem a bitcoinem to pewność jego niepowielalności. W złocie na jego straży stoi fizyka a w bitcoinie tylko niezawodność algorytmów (patrz fragment o „rozwidleniu”) i brak luk w oprogramowaniu. Ja informatyk jednak pozostanę przy fizyce.

        • BZDURA … bitcoin jest chroniony algorytmami przed mnożeniem się bitcoinów, ale nie przed mnożeniem się innych rodzajów bitcoinów !!! I co z tego, że nie powstaną nowe bitcoiny, skoro pojawią się bitcoin-2, bitcoin-3 itp. ?
          .
          Im więcej jest NOŚNIKÓW WARTOŚCI, tym mniejsza jest wartość każdego z nich !!!
          .
          Tak więc złoto miałoby większą wartość, gdyby nie było srebra i diamentów.
          .
          W przypadku bitcoinów problemem jest to, że one same nie są niczym zabezpieczone, a nie ma przymusu ich przyjmowania jako rozliczenie !!!
          .
          Dotychczasowy rozwój bitcoinu nie ma NIC WSPÓLNEGO z walutą. Jest to typowy proces MARKETINGOWY, na który dały się nabrać lemingi (młodzi intelektualiści „mądrzy inaczej”) …

    • I żeby było śmiesznie: w tym zalewie różnych „bitcoinów” na Wolnym Rynku wygra w końcu ten, który będzie zabezpieczony … PRAWDZIWYM ZŁOTEM …
      .
      Niezłe, co ?
      .
      Pamiętaj, że nie da się zastąpić prawdziwej grawitacji „grawitacją komputerową” i tak samo nie da się zastąpić ZŁOTA „złotem bitcoinowym” …
      .
      Mam nadzieję, że po tych wyjaśnieniach już nikt nie ośmieli się pisać o lewackim projekcie bitcoina na wolnorynkowym portalu Mises.pl …

    • Zobaczysz Andrzej, że przyjdzie taki czas, że „bitkojnowcy” to będzie synonim „biedronkowcy”, albo „frankensztajny” …

      • @Ultima Thule
        Odrożnianie „bitcoina1” od „bitcoina2” nie jest problemem. Przecież nawet teraz istnieją dziesiątki innych walut o prawie identycznym algorytmie do bitcoina (litecoin, peppercoin) i nie stanowi to przeszkody.

        Co do kwestii bitcoin, a złoto, to bitcoin bardzo dobrze spełnia wszystkie funkcje pieniądza oprócz powszechnej akceptacji (ale jak widzimy jest coraz popularniejszy). Jest lepiej podzielny od złota, łatwiejszy w tezauryzacji, jego podaż nie dość, że stabilna, to dokładnie znana w czasie.

        Istotną różnicą jest też to, że złoto nie stanie się powszechnym środkiem wymiany bez zaakceptowania tego faktu przez rządy, co w przypadku bitcoina nie jest wykluczone. To właśnie dzięki niemu o wiele, wiele łatwiej dokonuje się transakcji np. na silkroads. W przypadku operowania walutą opartą na złocie, musi istnieć miejsce, gdzie to złoto będzie fizycznie przechowywane, co sprawia, że gdyby rząd uznał działaność takiej mennicy/banku emisyjnego za nielegalną, może łatwo zakończyć jego działalność. Takie coś jest w przypadku bitcoinów niemożliwe.

        • Widzę, że nie masz ZIELONEGO POJĘCIA o omawianym temacie.
          .
          Myli ci się SYSTEM ROZLICZEŃ z WALUTĄ. Rozliczenia za pomocą bitcoina są faktycznie dobrym pomysłem, gdyż gwarantują uczciwość, choć inne systemy tęż ją gwarantują., Oczywiście „wydobywanie” bitcoinów to SKRAJNA GŁUPOTA i tego nie powinno być.
          .
          Nie rozumiesz, że to, co ty nazywasz „problemem” w przypadku złota jest właściwie JEDYNĄ jego przewagą !!! Jedyną, ale FUNDAMENTALNĄ, powodującą że cała reszta „bitcoinów” to zwykłe G***O …
          .
          Otóż Zaletą złota jest to, że jest ono POLICZALNE i (przyjmijmy to teoretycznie) nie dające się multiplikować bezkosztowo.
          .
          Co z tego, że bitcoin nie da się też multiplikować, skoro ktoś inny utworzy bitcoin 2, bitcoin 3, … bitcoin miliard itd.
          .
          Ty naprawdę nie pojmujesz znaczenia tego faktu ???
          .
          To, że można „zamiast” złota używać miedzi, srebra itp. niczego nie zmienia ! Są to metale mniej szlachetne i występujące w większej ilości, w związku z czym mają mniejszą wartość jako środek wymiany.

          • @Ultima Thule
            „Co z tego, że bitcoin nie da się też multiplikować, skoro ktoś inny utworzy bitcoin 2, bitcoin 3, … bitcoin miliard itd”

            zdaje się że nie rozumiesz działania tej waluty. to że sobie stworzy bitcoin2, nie ma żadnego związku z bitcon. jeśli masz konto w bitcon to nie można wpłacić na to konto jednostek pochodzących z sieci bitcoin2. to są zupełnie odrębne systemy. nie da się więc pomylić monet ze sobą.

          • Nie rozumiem, dlaczego wydobywanie bitcoinów nazywasz „skrajną głupotą”. Wydobywając bitcoiny jednocześnie szyfrujesz transakcje innych, tak jak w wypadku złota nie da się tego wydobywać bezkosztowo – potrzebujesz koparki. Dokładna informacja o przyszłej podaży bitcoinów daje mu przewagę w tej kwestii nad złotem, którego wydobycie można jednynie prognozować.
            Utworzenie nowych klonów bitcoina nie sprawi, że staną się popularne – będą one różne od bitcoinów, tak jak platyna różna jest od złota – mimo ogromnego ich podobieństwa pod względem właściwości pieniężnych. Co zresztą widzimy – tylko Bitcoin stał się naprawdę popularny, jego klon (który, jest od niego odrobinę lepszy pod względem technicznym) litecoin o wiele, wiele mniej, podobnie Namecoin i PPcoin.
            Co do ostatniego akapitu, to fizyczna ilość/całkowita objętość pieniądza w obiegu nie ma znaczenia dla jego właściwości pieniężnych poza problemem wynikającym z podzielności surowców (płacenie za gumę do żucia platyną – trudno odmierzyć wagę).

  • Oto krytyka bitcoina w dokładnie taki sam sposób, jak przed chwilą zrobił to brawurowo Ultima Thule:

    http://critiquesoflibertarianism.blogspot.com/2011/05/simple-critique-of-bitcoin.html

    I jeszcze raz powtórzę: nie wyobrażam sobie, aby jakikolwiek zdrowy na umyśle wolnorynkowiec popierał ten lewacko-złodziejski pomysł na wydojenie naiwnych …

    • Pomijając krytykę merytoryczną, z którą się nie zgadzam, to co jest lewackiego i złodziejskiego w tej idei ?
      Jest to najbardziej wolnorynkowa inicjatywa jaką znam.
      Tylko proszę bez epitetów a z konkretnymi cechami lewackości i złodziejstwa.
      Bo ja widzę to tak:
      – zakup jest dobrowolny – nie jest to obowiązujący i jedyny legalny środek płatniczy
      – każdy kupujący wie co kupuje -bez dodatkowych obietnic. A jeżeli ktoś chce w to inwestować długookresowo to jego decyzja.
      – brak kontroli rządowej, „społecznej”: nie można dodrukować bitcoinów na potrzeby zakupu kiełbasy wyboroczej
      – otwarte i znane wszystkim algorytmy

      A co do złota to zastanów się, ile byłoby warte Twoje złoto gdyby nikt nie chciał się w nim rozliczać.
      Mógłbyś je jedynie na biurku dla ozdoby postawić bo byś się nim nie najadł ani nie ogrzał.
      Wartość i złota, bitcoin jak i każdej innej waluty jest więc czysto umowna i rośnie wraz ze wzrostem popytu na nią.
      Ok, złoto ma też wartość ozdobną ale cena złota nie z niej wynika.
      Jak napisałem wcześniej jedynym mankamentem bitcoin jest oparcie na stosunkowo młodej (w porównaniiu do tysięcy lat używania złota) podstawie jaką jest kryptografia i ogólnie informatyka.
      Aha i bitcoiny mają jeszcze jedną przewagę: użycie złota jako środka gwarantującego walutę wyciąga je z rynku i nie może ono być użyteczne jako ozdoba. Bitcoiny nie służą do niczego innego.

      • Kompletne BZDURY piszesz …
        .
        Ale nic to. Na razie wyobraź sobie, że mamy rząd, który naprawdę nie zamierza DODRUKOWYWAĆ pieniędzy. Czy widziałbyś w tym jakiś problem, że mielibyśmy po prostu tradycyjne, NIEDODRUKOWYWALNE pieniądze ?
        .
        A teraz co do „lewactwa”:
        – rzeczywiście – nikt nikogo nie zmusza. Ale sama koncepcja jest CHORA, gdyż zrobiono ogromną zaporę przeciwko podrabianiu bitcoinów, a „nie wzięto” pod uwagę możliwości tworzenia innych bitkojnowatych walut. A efekt jest IDENTYCZNY z podrabianiem !!!
        .
        Tak więc cała idea bitcoinów jest budowana na fundamencie nie do końca uświadamianej przez ludzi krytyki obecnego systemu, ale rozwiązanie znajdują najgorsze z możliwych !!!.
        .
        zamiast dążyć do przywrócenia standardu złota lub przynajmniej kary śmierci za głosowanie za nową emisją, to niszczy się energię słusznego gniewu ludzi wpuszczając ich w maliny !!!
        .
        CHORE !!!
        .
        W ten sposób niczego się nie rozwiązuje, a grupka cwaniaków wyrwie kilka miliardów USD …

        • Wydaje mi się, że po raz kolejny posługując się argumentem z cytowanego wcześniej bloga, ignorujesz rzeczywistość:

          „Bitcoin MIGHT work if only it was able to be unique. But there is nothing to stop a proliferation of identical networked coinage systems. Even if it were patented, the patent would expire. With no intellectual property protection, we would see an unlimited set of identical citcoin, ditcoin, etceteracoin.

          With no limit on the amount of identically created coinages, what could stop the precipitous decline in value? Trust in the original? What reason would anyone have to trust one more than another? The basic problem is that bitcoins are ENTIRELY speculative in value: there is no intrinsic value (such as a real-world use) to them at all except perhaps the value as a medium for exchange: but there is no scarcity of mediums for exchange, so no intrinsic value.”

          Wiesz stworzono już klonów bitcoina? Setki (tu masz listę: https://bitcointalk.org/index.php?topic=134179.0) . Czy kolejne klony w jakikolwiek sposób wpłynęły na bitcoina (albo jego najpopularniejsze alternatywy, jak litecoin?). Odpowiedź brzmi: nie. Spójrz na wykresy kursów bitcoina. Teza, którą przedstawiasz, za autorem wpisu nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości.

          Moim zdaniem autor powyższego cytatu myli się również co do stwierdzenia, że bitocoiny wykorzystywane są tylko do spekulacji. Jest to oczywistą bzdurą.. Wiele organizacji akceptuje bitcoiny jako środki płatnicze (to jedna z list: https://en.bitcoin.it/wiki/Donation-accepting_organizations_and_projects). Jakiś czas temu płaciłem nimi również za gry komputerowe na humblebundle.com . Z pewnością tych projektów nie można nazwać spekulacyjnymi.

          Odnosząc się również do tego fragmentu: „With no limit on the amount of identically created coinages, what could stop the precipitous decline in value?” należy zadać sobie pytanie, dlaczego konsumenci mieli by traktować klony bitcoina za takie same dobro jak bitcoin? Oczywistą rzeczą jest, że Bitcoin i np. Namecoin nie są identycznymi kryptowalutami (gdyby tak było, ich ceny byłyby równe, a tak nie jest). Konsumeci nie mają problemu z odróżnieniem ich, stąd późniejszy wniosek o wpływie nowych kryptowalut na spadek wartości bitcoina jest błędny.

          • BZDURA !!!
            .
            To, że klony bitkojna nie spowodowały jego upadku wynika wyłącznie (WYŁĄCZNIE !!!!!!) z tego, że jest to twór MARKETINGOWY. Akurat ten projekt udało się rozreklamować wśród lemingów i innych młodych intelektualistów (odpowiedników anty-systemowych hippisów lat 60-tych). To oni „wywindowali to gówno na piedestał” …
            .
            Tak więc wycena wartości różnego rodzaju kryptowalut mnie ma nic wspólnego z ich funkcją pieniężną, a jedynie z mitem i marketingiem rozpętanym wokół nich …

        • Dla mnie „lewackość” jest synonimem przymusu. Dla Ciebie „lewackość” jest widzę synonimem wszystkiego co Ci się nie podoba – moim zdaniem to dość „lewackie” zachowanie:)
          Bitcoin zaspokaja pilną potrzebę konsumentów – inaczej w ogóle byśmy o nim nie mówili.Odrębną kwestią jest to czy stanowi on inwestycję/oszczędności czy jest po prostu konsumpcją – nie zmienia to jednak faktu, że jest w pełni wolnorynkowy.

          • ok, mniejsza o „lewackość” bitcoinu. Mi się lewackość z gównem kojarzy i stąd to skojarzenie …
            .
            Ale na pewno bitcoin nie niesie ze sobą żadnego wolnościowego przesłania. To zwykłe, ordynaryjne, typowe, klasyczne OSZUSTWO typu „łańcuszków” i nic więcej. Naprawdę – w tej pustce nie doszukujcie się „świętego Graala Wolnego Rynku” …
            .
            Jak już udowodniłem: wystarczy utworzyć bitcoin2, 3 itd i już mamy rozmydlenie „walut”. To naprawdę nie ma sensu.
            .
            Bitcoin, aby miał sens, musiałby być zabezpieczony złotem, ale w takim razie po co w ogóle ten bitcoin ???

          • @Ultima Thule
            „Jak już udowodniłem: wystarczy utworzyć bitcoin2, 3 itd i już mamy rozmydlenie „walut”

            niczego takiego nie udowodniłeś. przy złotej walucie wystarczy utworzyć srebrną monetę i mamy rozmydlenie walut.

        • Prosiłem o rzeczowe argumenty a nie epitety ale widzę, że za dużo wymagałem.
          Nie widzę problemu w niedodrukowywalnych pieniądzach klasycznych tak samo jak nie widzę problemu w jeżdżeniu na jednorożcach. Ale jednych i drugich nie ma więc nie ma o czym mówić.
          ” … a „nie wzięto” pod uwagę możliwości tworzenia innych bitkojnowatych walut. A efekt jest IDENTYCZNY z podrabianiem !!!”
          To tak jakbyś powiedział, że rozliczanie w srebrze jest identyczne z alchemicznym wytwarzaniem złota. To jest dopiero bzdura.
          Najwyraźniej nie możesz pojąć, że złoto nie jest żadnym magicznym i cudownym środkiem płatniczym a jego wartość wynika z powszechnej (chociaż ostatnio coraz mniejszej) akceptacji go jako środka przechowywania majątku i dżego popytu na nie. Gdyby bitcoin był powszechnie akceptowany to miałby wartość odpowiednią do popytu na niego. W tej sytuacji gdy powstanie bitcoin199 to nie znaczy, że bitcoin straci swoją wartość tak jak złoto nie straci wartości bo ktoś wprowadzi pieniądze oparte np. na platynie.

          • 1. W jednym z wcześniejszych swoich komentarzy piszesz o rzekomej przewadze bitkojnów nad pieniądzem, gdyż w razie braku prądu „można wysłać sms-a”. Otóż całe to twoje porównanie nie ma sensu z wielu powodów (bo pieniądz może mieć postać materialną, bo smsem można również płacić normalnymi pieniędzmi itp. itd.), ale najważniejsze jest to, że ty KOMPLETNIE NIE ROZUMIESZ absurdalności całej tej chorej koncepcji !!!
            .
            To jest tak, jak byś mówił, że przecież „zabawkową ciężarówką też można przewieźć towar” …
            I tym jest właśnie bitkojn: zabawkową ciężarówką z plastiku ciągniętą przez chłopczyka w krótkich spodenkach i krzyczącego: „brum ! brum ! brum !” …
            .
            2. Złoto, srebro itd.
            I tu się znowu mylisz: złoto i srebro (i ewentualnie inne materiały rzadkie) występują w ograniczonej ilości. Im bardziej ograniczona ilość i większa łatwość operowania w rozliczeniach, tym większa wartość danego materiału. Stąd to złoto częściej pełni tą funkcję, niż srebro. Zauważ też, że o wiele trudniej jest podrobić specyficzną barwę i blask złota, niż srebra, więc to było dawniej dodatkowym motywatorem do stosowania złota. Ale tak naprawdę stosowano I JEDNO I DRUGIE !!!
            .
            3. Istotą przewagi złota (i podobnych materiałów) jest to, że NIE MOŻNA GO PODROBIĆ. Przewagą waluty oficjalnej jest to, że państwo ją UZNAJE za spłatę zobowiązań. Bitkojno-podobne waluty nie posiadają ANI JEDNEGO ANI DRUGIEGO !!!

          • ” KOMPLETNIE NIE ROZUMIESZ absurdalności całej tej chorej koncepcji !!! ” – argument nie do obalenia. Jasno i precyzyjnie wszystko wyjaśnia a trzy wykrzykniki podnoszą argumentację do rangi dogmatu 😉
            Już kilka osób Ci wyjaśniało, żę bitcoin jest nie możliwy do podrobienia ale nie dotarło.
            W kilku postach Ci wyjaśniałem, że kolejne waluty wirtualne (np. bitcoin2) nie są równoważne podrabianiu bitcoina a są analogiczne do istnienia innych walut jak np opartych na srebrze – nie dotarło.
            Dalsza dyskusja na tym poziomie nie ma sensu.

          • @Ultima Thule

            I widzisz sam się zgadzasz, że kilka konkurencyjnych systemów pieniądza może operować obok siebie (złoto/srebro) z bitcoinami jest analogicznie. Nowe systemy (bitocoin2, 3 etc.) mogą powstawać nawet co 10 sekund ale nie będą nic znaczyć do momentu jeśli ktoś nie zacznie ich wymieniać na inne środki płatnicze (w tym oryginalny bitcoin).

            Widzisz gdzie to zmierza?

            Dalej Ale na pewno bitcoin nie niesie ze sobą żadnego wolnościowego przesłania, akurat jest na odwrót. Nowy pieniądz stanowi konkurencję dla starego pieniądza dając ludziom wybór. Jak dla mnie 100% wolnorynkowe przesłanie.

            Dalej, podaż bitcoina jest znana i niezmienna, a za bitcoinem nie stoi żaden rząd i jego akceptowalność jest całkowicie uzależniona od uczestników transakcji (zupełnie jak obecnie ze złotem, w końcu mogę pójść ze sztabką do salonu i próbować kupić auto, ale czy mi się to uda zależy tylko od woli sprzedawcy).

            O zaletach BC takich jak łatwość podziału, brak możliwości podrobienia i skopiowania już mi się pisać nie che, wyjaśniono Ci to wiele razy.

        • Nie mogłem sobie odmówić…

          Jedna i ta sama osoba:
          -ABSURD!
          -CHORE!!!
          -Kompletne BZDURY (to kilka razy)
          -Nie masz zielonego POJĘCIA
          -Mylisz się CAŁKOWICIE

          ale zanim to wszystko, w tak autorytatywny sposób, z siebie wyrzuciła, przyznała: „Ja też tego nie rozumiem”

          Więc skoro nie rozumiesz…to SŁUCHAJ mądrzejszych…jak ZROZUMIESZ idee BTC to zapraszam do dyskusji.

  • Wykryłem literówkę: zamiast localbitcoin.com, powinno być locabitcoins.com

  • @yoss on 8 października 2013 o 11:14
    .
    Napisałeś: „Nowy pieniądz stanowi konkurencję dla starego pieniądza dając ludziom wybór”
    .
    I tym samym przyznałeś mi rację !!!
    .
    Bo własnie na tym polega problem bitcoina: że inne bitcoiny TEŻ DAJĄ WYBÓR.
    .
    Zrozum, że pieniądz musi mieć jakąś wartość realną, lub być wymuszony monopolem !!!
    .
    Czy jeżeli ja wymyślę jakąś walutę, nazwę ja UT i PRZYSIĘGNĘ, że nie zwiększę jej ilości (i załóżmy, że dochowam tej przysięgi, a ludzie mi UWIERZĄ, że nie większe ilości), to myślisz że tylko z tego powodu, że nie zwiększę ilości, to ludzie przyjdą do mnie kupować moje śmieci ???
    .
    Ty chyba ZWARIOWAŁEŚ …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Osobliwym zadaniem ekonomii jest pokazanie ludziom jak mało w istocie wiedzą o tym, co w ich mniemaniu da się zaprojektować. Friedrich von Hayek
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W listopadzie wsparli nas:
Pan Dominik Aromiński
Pan Bartosz Baranowski
Pan Wojciech Bielecki
Pan Karol Bisewski
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pani Julia Bula
Pani Maja Chroboczek
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Tomasz Dworowy
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Maciej Gorzelak
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Miłosz Janas
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Kamil Kopeć
Pan Wojciech Kukla
Pan Jerzy Kustowski
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pani Magdalena Moroń
Pan Marcin Moroń
Pan Piotr Musielak
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Mateusz Pigłowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Marek Trzaska
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pracownik Santander Bank
Łącznie otrzymaliśmy 2 853,71 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>