Autor: Frank Hollenbeck
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Klaudia Dmowska
Wersja PDF

Hollenbeck_Frank_Dlaczego_niesmiale reformy bankow centralnych nie zadzialaja_bigSystem Rezerwy Federalnej był odpowiedzią na panikę finansową z 1903 i 1907 r., która wstrząsnęła systemem finansowym USA. Jednym z jego podstawowych celów, jeśli nie jedynym prawdziwym, było zrównoważenie nikczemnego charakteru bankowości z rezerwą cząstkową. Obecnie przeżyliśmy już sto lat z bankiem centralnym i musimy stwierdzić, że nie tylko nie wprowadził równowagi, a wręcz stworzył z bankowości z rezerwą cząstkową jeszcze większego i podlejszego mistrza. Dowody na to są oczywiste, a reforma systemu nie stanowi rozwiązania. Jedynie zniesienie tej instytucji przywróci nasz system gospodarczy na właściwą ścieżkę.

Bank centralny nie powinien być nigdy stworzony jako „pożyczkodawca ostatniej instancji”, co może i brzmi dobrze korzystnie, lecz w rzeczywistości jest całkowicie odwrotnie.

Posiadanie „pożyczkodawcy ostatniej instancji” po prostu zapewnia, że banki zyskują kosztem innych. Z takim systemem banki chętniej dokonują dźwigni swoich depozytów (popełniają więcej oszustw) i zwiększają ryzykowność kredytowania. Jeżeli człowiek uzależniony od hazardu ma bogatego wujka, gotowego wspomóc go finansowo, to czy nie jest prawdopodobne, że popadnie w kłopoty przyjmując większe i ryzykowniejsze zakłady?

Eliminując część ryzyka wystąpienia paniki bankowej, bank centralny również wyeliminował strach, który wspierał rozsądne praktyki udzielania kredytów. Obawa przed szturmem na bank jest oczywiście jego korzystnym aspektem, ponieważ wycofywanie depozytów usuwa z systemu bankowego zbędny balast. Gdy używamy banków centralnych, aby zagwarantować, że niektóre banki komercyjne są zbyt wielkie, by upaść, poważnie zniekształcamy aspekt zysku i straty systemu bankowego, a zarazem dużej części systemu kapitalistycznego.

Niektórzy ekonomiści twierdzą, że podwójny mandat Rezerwy Federalnej był pomyłką, a drobne reformy (takie jak ograniczenie tego mandatu do kwestii inflacji) mogłyby przywrócić politykę pieniężną na właściwe tory. Amerykanie muszą jedynie spojrzeć przez ocean na Europę, aby stwierdzić, że takie reformy ustawiłyby politykę pieniężną na innych niewłaściwych torach.

Europejski Bank Centralny (EBC) jest tak samo winny powstawania baniek na rynku nieruchomości na początku tego wieku jak Fed. EBC był jednak z prawnego punktu widzenia zorganizowany zdecydowanie bardziej konserwatywnie niż Rezerwa Federalna. Niemcy zaakceptowali ideę euro jako cenę zjednoczenia z Niemcami Wschodnimi, lecz zażyczyli sobie, aby struktura banku centralnego właściwie przypominała większą kopię Bundesbanku[1]. Wyłącznym celem EBC była stabilność cenowa, a jej wprowadzenie jasno zakazało finansowania długu publicznego. Główną siedzibą Europejskiego Banku Centralnego jest Frankfurt, w celu podkreślenia, że jest to bank w stylu niemieckim (tzn. charakteryzujący się twardym pieniądzem).

Ale nawet posiadając tak konserwatywną strukturę, EBC popełnia właściwie te same błędy jak Rezerwa Federalna.

Pierwszym problemem polityki pieniężnej EBC jest to, że definiuje stabilność cenową jako stały wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI). Oryginalna ilościowa teoria pieniądza wiązała pieniądz z ceną transakcji, a nie tylko z produktem krajowym brutto (PKB). Gdy inflację definiuje się jako CPI, zamiast jako cenę wszystkiego, co można kupić za pieniądze (łącznie z cenami aktywów), polityka pieniężna skupia się na zdrowej grupce drzew, podczas gdy reszta lasu jest chora. Poza tym, jeżeli średnie ceny będą się obniżać, zerowa inflacja może faktycznie odzwierciedlać zbyt agresywną politykę pieniężną.

Drugi problem stanowi sposób organizacji polityki pieniężnej EBC. Jest to maszyna tworząca bańki. EBC zapewnia płynność zabezpieczenia — im wyższa jakość zabezpieczenia, tym większa płynność. Banki europejskie szybko zdały sobie sprawę, że najlepszym zabezpieczeniem są obligacje rządowe państw strefy euro, ponieważ wszystkie otrzymały od agencji ratingowych ocenę AAA. Założenie oczywiście jest takie, że rząd nigdy nie bankrutuje.

Ze względu na duże zapotrzebowanie na obligacje rządowe, stopy procentowe w całej strefie euro szybko spadły do poziomu, którego doświadczyły tylko Niemcy przed wprowadzeniem euro. Zmniejszenie kosztów zaciągania kredytów spowodowało zachętę dla takich krajów jak Grecja czy Włochy, do zaciągania pożyczek na poczet wydatków publicznych (zwłaszcza podwyżek płac pracowników sektora publicznego) przeznaczonych dla uzyskania głosów wyborców. Rząd wyemitował zbyt wiele obligacji, co doprowadziło do nadmiernej płynności i kredytów, a w rezultacie do ogromnej bańki na rynku nieruchomości i błędnych inwestycji w latach 1999-2007 w całej strefie euro. Gdyby struktura polityki pieniężnej była inna, Grecja, Hiszpania i Włochy nigdy nie popadłyby w tak wielkie długi. Bańkę obligacji rządowych można bezpośrednio przypisać strukturze EBC gwarantującej płynność. Trudno uwierzyć, że ten system cały czas istnieje, a EBC wydaje się zupełnie nie zadawać sobie sprawy z tego, do czego doprowadził i co nadal powoduje. Banki europejskie są obecnie po uszy pogrążone w długu publicznym, ale EBC wydaje się nieświadomy swej roli w tej wielkiej farsie.

Ostatnio EBC wprowadził ujemne stopy depozytów i zastanawia się nad jakąś formą luzowania ilościowego w polityce pieniężnej. Zdecydowanie mądrzej byłoby uniemożliwić wykorzystywanie obligacji rządowych jako zabezpieczenia dla tanich kredytów EBC, wprowadzając jasne i natychmiastowe ograniczenia (łącznie z całkowitym jej zniesieniem) możliwości tworzenia pieniędzy, pożyczania i opodatkowania zarówno poprzez podatki bezpośrednie, czy pożyczanie pieniędzy przez państwo, jak i przez system rezerwy cząstkowejbanków prywatnych lub działania banku centralnego.

 

[1] Niektóre idee zaczerpnięto ze wspaniałej książki dr. Philippa Bagusa Tragedia Euro.

Jedna odpowiedź na „Hollenbeck: Dlaczego nieśmiałe reformy banków centralnych nie zadziałają”

  • Dlaczego nieśmiałe reformy banków centralnych nie zadziałają?
    Dlatego, że: „Aria na strunie G Bacha nie może zostać zagrana na karabinie, nawet jeśli przyczepimy do niego struny.”
    A kto to powiedział i w jakim kontekście, to zobaczcie sobie sami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Nasze pokolenie zapomniało, że system prywatnej własności jest najważniejszą gwarancją wolności nie tylko dla posiadaczy własności, lecz w prawie równym stopniu dla tych, którzy jej nie posiadają. Friedrich von Hayek
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W marcu wsparli nas:
Pan Wojciech Bielecki
Pan Piotr Bigaj
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pani Julia Bula
Pan Marcin Czajkowski
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Kasper Fiszer
Pan Michał Gojny
Pan Maciej Gorzelak
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Miłosz Janas
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Andrzej Koźlik
Pan Mateusz Krzysztof
Pan Jacek Kubica
Pan Wojciech Kukla
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pani Magdalena Moroń
Pan Marcin Moroń
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Rafał Parol
Pan Paweł Pasternak
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Paweł Stefaniak
Pan Łukasz Szostak
Pan Franciszek Szterleja
Pan Michał Szymanek
Pan Szymon Truszczyński
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Karol Więckowski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Łącznie otrzymaliśmy 3 766,62 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>