Autor: Ludwig von Mises
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Paweł Sitarz

Wybór fragmentów z Ekonomia i Polityka, Rozważania Na Dziś i Jutro Ludwiga von Misesa.
kapitaliści

Dwieście lat temu, przed nadejściem kapitalizmu, człowiek miał ten sam status społeczny od początku do końca swojego życia. Dziedziczył go po swoich przodkach bez możliwości zmiany. Jeśli urodził się biedny, na zawsze pozostawał biedakiem, a jeśli urodził się bogaty — jako lord lub książę — otrzymywał księstwo wraz z jego dobytkiem na całe swoje życie.

Pod względem produkcji prymitywny przemysł przetwórczy tych czasów istniał prawie tylko na wyłączność bogatych. Większość ludzi (dziewięćdziesiąt procent Europejczyków) pracowała na polach i nie miała żadnej styczności z miejskim przemysłem przetwórczym. Ten sztywny system społeczeństwa feudalnego przeważał na większości rozwiniętych obszarów Europy przez setki lat.

Jednakże wraz ze wzrostem populacji na wsiach zaczęło brakować ziemi. Dla nadmiaru ludzi bez odziedziczonej ziemi lub majątku nie było wystarczająco dużo pracy. Nie mogli pracować w przemyśle przetwórczym, bo królowie odmawiali im dostępu do miast. Liczba tych „wyrzutków” rosła, a nikt nie wiedział, co z nimi zrobić. Byli, w pełnym tego słowa znaczeniu, „proletariuszami”, wyrzutkami, których rząd mógł jedynie umieścić w przytułkach. W osiemnastym wieku w niektórych częściach Europy, szczególnie w Holandii oraz Anglii było ich tak wielu, że stali się prawdziwym zagrożeniem dla zachowania tamtejszego systemu społecznego.

Gdy mówimy dzisiaj o podobnych warunkach w krajach rozwijających się, jak na przykład w Indiach, nie możemy zapomnieć, że w osiemnastowiecznej Anglii warunki te były o wiele gorsze. W Anglii żyło wtedy od sześciu do siedmiu milionów ludzi, z których jeden albo dwa miliony było wyrzutkami, którym ówczesny system społeczny nie zapewniał niczego. Uporanie się z tymi wyrzutkami było jednym z najpoważniejszych problemów osiemnastowiecznej Anglii.

Innym istotnym problemem był brak surowców. Brytyjczycy musieli zadać sobie bardzo poważne pytanie: co zrobimy w przyszłości, gdy nasze lasy nie będą w stanie zapewnić nam drewna potrzebnego dla przemysłu lub na opał? Dla klasy rządzącej była to sytuacja rozpaczliwa. Mężowie stanu nie wiedzieli co robić, a panująca szlachta nie miała żadnych pomysłów na poprawę warunków.

Właśnie wskutek takiej poważnej sytuacji społecznej wynikły początki nowoczesnego kapitalizmu. Wśród wyrzutków i biednych byli tacy, którzy próbowali zorganizować innych i zakładać wytwórnie produkujące zaopatrzenie różnego rodzaju. To była innowacja. W tych sklepikach nie były produkowane drogie dobra, użyteczne tylko dla osób z klas wyższych: produkowane były tanie produkty na każdą potrzebę. Było to początkiem kapitalizmu, jaki znamy dzisiaj — początkiem produkcji masowej, podstawy przemysłu kapitalistycznego. Podczas gdy stary przemysł przetwórczy istniał prawie tylko dla bogatych mieszczan oraz by spełniać potrzeby klas wyższych, nowy przemysł kapitalistyczny produkował rzeczy, na które mógł pozwolić sobie ogół społeczeństwa. Była to produkcja masowa, prowadzona, by spełniać potrzeby mas.

Jest to podstawowa zasada kapitalizmu, jaki mamy dzisiaj w krajach o wysoko rozwiniętym systemie produkcji masowej. Wielkie firmy, cele ataków ze strony tak zwanych lewicowców, produkują głównie rzeczy zaspakajające potrzeby mas. Przedsiębiorstwa produkujące dobra luksusowe przeznaczone wyłącznie dla dobrze ustawionych konsumentów nie są w stanie osiągnąć takiego dużego rozmiaru, jak wielkie firmy. W dzisiejszych czasach to ludzie, którzy pracują w wielkich fabrykach, są głównymi konsumentami produktów tam wytwarzanych. Jest to zasadnicza różnica między kapitalistycznymi zasadami produkcji a feudalistycznymi zasadami wieków ubiegłych.

Rozwój kapitalizmu polega na tym, by każdy miał prawo do zapewniania konsumentom usług lepszych lub tańszych. Ta zasada, w stosunkowo krótkim czasie zmieniła cały świat. Umożliwiła ona bezprecedensowy wzrost populacji na świecie.

W osiemnastowiecznej Anglii ziemia była w stanie zapewnić niski standard życia dla zaledwie sześciu milionów ludzi. Obecnie ponad pięćdziesiąt milionów ludzi ma zapewniony o wiele wyższy standard niż nawet bogaci z osiemnastego wieku. Standard życia w Anglii prawdopodobnie mógłby być jeszcze wyższy, gdyby ogromne pokłady energii nie zostały zmarnowane na polityczne i militarne „przygody”, których łatwo dało się uniknąć.

Takie są fakty na temat kapitalizmu. Kiedy więc Anglik, albo właściwie jakikolwiek inny człowiek na świecie, mówi dzisiaj swoim przyjaciołom, że jest przeciwnikiem kapitalizmu, oto świetna odpowiedzieć na jego stwierdzenie: „Jesteś świadom, że populacja planety jest dziesięć razy większa od tej w latach przed kapitalizmem. Wiesz też, że wszyscy ludzie mają wyższy standard życia, niż twoi przodkowie mieli zanim przyszedł czas kapitalizmu. Ale skąd wiesz, że byłbyś tym jednym z dziesięciu, który przeżyłby, gdyby kapitalizm nie nastał? Sam fakt, że teraz żyjesz, jest dowodem na sukces kapitalizmu, niezależnie jak wysoko bądź nisko cenisz swoje życie”.

Pomimo wszystkich korzyści które ze sobą niesie, kapitalizm zawsze był ostro atakowany i krytykowany. Należy pamiętać, skąd ta niechęć się wzięła: zrodziła się nie w masach, ale w arystokracji — szlachcie oraz magnaterii z Anglii i Europy. Obwiniali oni kapitalizm o to, co nie było dla nich korzystne. Na początku dziewiętnastego wieku wysokie pensje dla pracowników fabryk zmusiły szlachtę do płacenia równie dużo swoim pracownikom rolnym. Arystokracja atakowała przemysł, wypominając standard życia zatrudnianych pracowników.

Oczywiście z naszego punktu widzenia standard życia pracowników był niesamowicie niski: warunki w czasach wczesnego kapitalizmu były zatrważające, ale nie była to wina nowo powstałego przemysłu kapitalistycznego. Ludzie zatrudniani w fabrykach już wcześniej żyli w nieludzkich warunkach.

Znana historia, powtarzana setki razy, o fabrykach zatrudniających kobiety i dzieci, które przed pracą w fabryce żyły w zadowalających warunkach, jest jednym z największych kłamstw w historii. Matki, które pracowały w fabrykach, nie miały co gotować. Nie opuszczały domów i kuchni po to, aby pracować w fabrykach. Pracowały tam, bo nie miały kuchni, a nawet jeśli posiadały kuchnie, to nie miały jedzenia do przyrządzania. Dzieci nie przychodziły z przytulnych przedszkoli — głodowały i umierały. Mówienie o tak zwanych niewyobrażalnych horrorach wczesnego kapitalizmu może być odparta jedną statystyką. Dokładnie w latach, w których rozwijał się kapitalizm w Wielkiej Brytanii, dokładnie w czasie zwanym rewolucją przemysłową, w latach 1760-1830, populacja w Anglii podwoiła się. Oznacza to, że setki lub tysiące dzieci, które umarłyby w dawnych czasach, nie tylko przeżyły, ale dożyły wieku dorosłego.

Nie ulega wątpliwości, że warunki w dawnych czasach nie były zadowalające, ale to właśnie kapitalizm je polepszył. To właśnie te pierwsze fabryki zaspokajały potrzeby swoich pracowników, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio poprzez eksport produktów oraz import jedzenia i surowców zza granicy.

7 odpowiedzi na „Mises: Jak pierwsi kapitaliści uchronili Europę przed klęską”

  • Wydaje mi się, że socjaliści powinni zajmować się raczej ew. regulowaniem kapitalizmu, a nie krytykowaniem go.

    • I „regulują” sobie swobodnie i w chwale od ponad 100 lat zamiast gnić w więzieniach o zaostrzonym rygorze.

    • A mi się wydaje, że socjalistów w ogóle nie powinno być, a jeżeli już się pojawią, to powinni lądować tam gdzie ich miejsce – na dalekim marginesie. Kapitalizm, im mniej regulowany tym sprawniej działa i ludzie szybciej się dorabiają – koniec, kropka.

  • Artykuł jest autorstwa Petera Kleina (jak wynika z przypisu), ale ja mam nieodparte wrażenie, że jest to lekko jedynie zmodyfikowany (czasem tylko kosmetycznie) fragment „Liberalizmu w tradycji klasycznej” LvM.

    Czy coś ze mną nie tak, czy to się kwalifikuje pod plagiat ?

  • Tak samo dzisiaj słychać lamenty, gdy ktoś „ujawni”, że w fabrykach odzieżowych w Bangladeszu, czy gdzieś, pracują dzieci. Tak jakby one zostały siłą zabrane z luksusowego przedszkola a nie z pola ryżowego, gdzie ich rówieśnicy harowali od setek lat.

  • Gdyby tak uczono historii w szkole to nie tylko byłaby ona dla uczniów o wiele ciekawsza lecz bardziej sensowna. Mając świadomość przyczyn i wynikających z nich skutków o wiele łatwiej sobie poukładać wszystko w głowie niż suche stwierdzenia, że najpierw była sobie jakaś arystokracja a w czasach rewolucji przemysłowej biedni robotnicy… To również nauka na przyszłość – widząc co się dzieje obecnie i znając wcześniejsze mechanizmy przyczynowo-skutkowe można domyslić się co wyniknie z kierunku polityki/ekonomii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Nic nie jest tak trwałe jak tymczasowa polityka rządu. Milton Friedman
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W lipcu wsparli nas:
Pan Wojciech Bielecki
Pan Piotr Bigaj
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pani Julia Bula
Pan Robert Ciborowski
Pan Leszek Ciesielski
Pan Jakub Czuchnowski
Pan Marcin Dabkus
Pan Wojciech Dąbek
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Maciej Gorzelak
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Miłosz Janas
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Wojciech Kukla
Pan Konrad Kukulski
Pan Witold Kwaśnicki
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pani Magdalena Moroń
Pan Marcin Moroń
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Rafał Parol
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Dominik Pobereszko
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pani Marzena Starnawska
Pan Mikołaj Stempel
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Karol Zdybel
REWSOFT
Łącznie otrzymaliśmy 3 785,30 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>