Autor: Joseph Salerno i inni
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Jan Lewiński
Wersja PDF, EPUB, MOBI

Artykuł po raz pierwszy ukazał się 17 lipca 2016 roku. Niniejszy list został opublikowany w trakcie kampanii prezydenckiej w USA przez Josepha Salerno, Marka Thorntona i 25 innych ekonomistów.

TrumpaMy, niżej podpisani, apelujemy do prawdopodobnego kandydata Partii Republikańskiej na prezydenta, aby wsparł odrodzenie wolnorynkowego kapitalizmu w Stanach Zjednoczonych. Powtarzał Pan po wielokroć, że pragnie Pan, aby Ameryka znów stała się wielką. Zgadzamy się z Panem. I zapewniamy, że najskuteczniejszą drogą wiodącą ku realizacji tego zadania byłoby, gdyby potwierdził Pan swoje pryncypialne poparcie dla idei wolności gospodarczej, dla otwartego i konkurencyjnego rynku, a także dla polityki zagranicznej zrywającej zarówno ze stosowaniem protekcjonizmu w kraju, jak i interwencjonizmu poza naszymi granicami.

Gospodarkę Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci, ujęto w karby coraz bardziej uciążliwych ograniczeń i regulacji, które hamują innowacyjność i opóźniają wzrost gospodarczy. Wśród najbardziej oczywistych tego przykładów mamy:

  • gargantuiczny system nakazów i kontroli, który uruchomiono za sprawą tzw. ustawy o przystępnej opiece zdrowotnej (Affordable Care Act, ACA);
  • uchwalenie porozumień o nazwach odnoszących się do szlachetnych haseł „wolnego handlu” (jak NAFTA), a które w rzeczywistości zaszkodziły części amerykańskich przedsiębiorstw i spowodowały likwidację miejsc pracy, umożliwiając przy tym dotowanie innych firm, które miały polityczne koneksje;
  • skompromitowana tak zwana wojna z narkotykami, która marnuje prywatne i publiczne zasoby, przyczyniając się do wzrostu liczby przestępstw z użyciem przemocy;
  • gwałtowny rozrost nieskutecznych i łamiących prawa jednostki regulacji, które miały służyć ochronie środowiska, a jedynie szkodzą produktywności gospodarki i wywołują wzrost ogólnych kosztów prowadzenia biznesu; i wreszcie
  • trwające już całą dekadę uparte trzymanie się przez Fed polityki pieniężnej niskich stóp procentowych, które (po raz kolejny) doprowadziło do narastania ogromnych rozmiarów bańki spekulacyjnej w sektorze nieruchomości i na Wall Street… co na pewno skończy się nieszczęściem.

Jako skuteczny przedsiębiorca musi Pan rozumieć, że jeśli Ameryka ma zachować swoją sprawność ekonomiczną i dobrobyt, to przyszły prezydent i Kongres muszą zmienić wymienione przez nas szkodliwe programy polityki gospodarczej, które do tej pory były u nas wcielane w życie. Musi Pan też wiedzieć, że kluczem do odrodzenia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych nie są staroświeckie keynesistowskie przesądy, wedle których powinno się wydawać pieniądze kosztem ekspansji deficytu budżetowego, czy takie metody jak luzowanie ilościowe uprawiane przez Fed lub wprowadzanie coraz wyższych płac minimalnych. Aby doprowadzić do trwałego ożywienia gospodarczego, należy iść drogą umacniania systemu prawnego chroniącego własność prywatną. Jest to też droga realizowania w praktyce zasad wolnego rynku, na którym przedsiębiorcy biorący pod uwagę sygnały o cenach i zysku kierują ograniczone zasoby tam, gdzie te zostaną spożytkowane najbardziej produktywnie. Poniżej proponujemy zwięzłą listę podstawowych zmian polityki państwa, które mogłyby pomóc wyznaczyć wczesny program działań nowej administracji:

Po pierwsze, ustawa o przystępnej opiece zdrowotnej powinna zostać zniesiona w całości i, jak to już zostało wskazane, powinno się też zlikwidować wszelkie zakazy międzystanowej konkurencji w sektorze ubezpieczeń zdrowotnych. Opieka zdrowotnej i ubezpieczenia zdrowotne należy pozostawić rynkowi.

Po drugie, wszystkie niedawne tysiącstronicowe międzynarodowe umowy handlowe powinny zostać zastąpione jednym, jasno sformułowanym paragrafem, który pozwoli każdej firmie z USA (albo konsumentowi) na prowadzenie handlu z kimkolwiek innym na świecie na takich warunkach, jakie są dla obu stron zadowalające[1]. I kropka.

Po trzecie, albo Pan, albo Kongres natychmiast powinien usunąć konopie (marihuanę) z obecnego wykazu substancji zakazanych (Schedule One) prawem federalnym. Polityka względem konopi i narkotyków powinna zostać pozostawiona w rękach władz stanowych. (Najlepszym z możliwych wyjść byłoby całkowite odstąpienie od prowadzenia wojny przeciw narkotykom, a produkcja i konsumowanie przez osoby dorosłe jakichkolwiek „narkotyków” powinny zostać zalegalizowane.)

Po czwarte, federalne regulacje płacy minimalnej powinny zostać albo trwale ustalone na obecnym poziomie, albo zmniejszone; prawa dotyczące minimum płacowego powinny być pozostawione władzom stanowym. (Najlepszym z możliwych wyjść byłoby uchylenie wszystkich przepisów regulujących płace minimalne, ponieważ przyczyniają się one do likwidowania miejsc pracy.)

Po piąte, stawka podatku od osób prawnych powinna być zmniejszona do poziomu najniższego (nie najwyższego) w świecie uprzemysłowionym. Najlepiej zaś byłoby, gdyby go zupełnie zlikwidować, bowiem po raz drugi opodatkowuje on akcjonariuszy firm, którzy płacą też podatki dochodowe od otrzymywanych dywidend.

Po szóste, prawo powinno wymóc na Rezerwie Federalnej, aby położyła kres wszelkim postaciom luzowania ilościowego i regulacji stóp procentowych, prowadzonych obecnie przy użyciu operacji otwartego rynku. Stopy procentowe, których używają oszczędzający i inwestorzy, powinny być określane na rynku. Ponadto przydział środków na potrzeby budżetu Rezerwy Federalnej powinien być określany przez Kongres, tak jak w przypadku każdego innego departamentu lub urzędu federalnego.

I wreszcie, powinno się też poddać pod poważną rozwagę długofalowe rozwiązanie naszych nawracających nieustannie perturbacji finansowych i recesji gospodarczych, polegające na zastąpieniu obecnego inflacjonistycznego standardu papierowego dolara przez reżim pieniężny dopuszczający alternatywne ustalenia monetarne, umożliwiające wprowadzenie solidnego, rynkowego pieniądza towarowego jak w ramach standardu złota.

Te zmiany wzbudzą sprzeciw zarówno w szeregach Partii Demokratycznej, jak i (po części) Republikańskiej. Tego można się spodziewać. Ale Pańska praca będzie polegać też na tym, aby dzielnie trzymać się podstawowych pryncypiów i aby przekonać oponentów, że wywoływanie długich kolejek na lotniskach z powodów bezpieczeństwa, albo zwiększanie kosztów opieki zdrowotnej to pomysły opierające się na zupełnie błędnych ideach ekonomicznych. Socjalizm, idee postępowe i kapitalizm kolesiów nie zdały egzaminu.

Potrzebujemy zdroworozsądkowego kapitalizmu, a Pan ma teraz wyraźny mandat do tego, aby zapoczątkować jego powrót.

 

Z poważaniem,

Joseph T. Salerno, Pace University

Mark Thornton, Auburn University

Henry Thompson, Auburn University

Jo Ann Cavallo, Columbia University

Dominick T. Armentano, University of Hartford

Christopher Westley, Florida Gulf Coast University

Murray Sabrin, Ramapo College of New Jersey

Thomas Tacker, Embry-Riddle Aeronautical University

Peter M. Kerr, Southeast Missouri State University

Thomas DiLorenzo, Loyola University Maryland

Marshall DeRosa, Florida Atlantic University

Walter Block, Loyola University New Orleans

Robert Batemarco, Fordham University

Samuel Bostaph, University of Dallas

Paul A. Cleveland, Birmingham-Southern College

Peter G. Klein, Baylor University

Thomas L. Wenck, Michigan State University

John B. Egger, Towson University

Douglas Butler, Texas Christian University

William N. Butos, Trinity College

Paul Prentice, Colorado Technical University

Butler Shaffer, Southwestern University Law School

Judd Patton, Bellevue University

Paul Gottfried, Elizabethtown College

Jim Cox, Georgia Perimeter College

Roger Clites, Tusculum College

Bruce Koerber, Divine Economy Consulting

 

TrumpOpenLetter@gmail.com

Originally published at LewRockwell.com.

 

[1] Można oponować, że jest to nazbyt idealistyczne założenie. W praktyce wymiana handlowa jest kwestią na tyle złożoną, że jednozdaniowe uzgodnienia prawie nigdy nie wystarczą, aby uściślić wszystkie wymagające tego kwestie (choćby ze względu na złożoność prawa obowiązującego w krajach zawierających taką umowę — np. regulacji, które należy znieść, może być bardzo wiele i mogą skrywać się pod różnymi nazwami). Także całkiem zwyczajne umowy zawierane między w pełni prywatnymi podmiotami mogą być zawiłe, jeśli tylko jest to konieczne dla właściwego porozumienia obu stron — przyp. tłum.

 

Podobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj redakcję IM. Dzięki Twojej darowiźnie opublikujemy więcej wartościowych komentarzy, tłumaczeń i innych ciekawych tekstów.

6 odpowiedzi na „List otwarty do Donalda Trumpa”

  • „I solemnly swear to steadfastly uphold the Free Market in the USA”.

    The Donald

    • „I do solemnly swear to steadfastly uphold the Free Market in the USA”.

      The Donald

    • Real-estate mogul Donald Trump told The New York Times he would support the US’ putting a massive 45% tariff on Chinese exports to the US.
      „I would do a tax. And the tax, let me tell you what the tax should be … the tax should be 45%,”

  • Myślę że wątpię. W pierwszej bardzo krótkiej a więc najprawdopodobniej szczerej wypowiedzi po wyborach padło słowo klucz ‚infrastruktura.’ obawiam się że wypsnęło mu się coś prawdziwego nie kampanijnego czyli będą publiczne przetargi na ‚publiczne’ roboty infrastrukturalne, cła na granicach, ściganie imigrantów. To chwilowo da jakiś impuls rozwojowy ale w dłuższej perspektywie oznacza gospodarczą zapaść a ponieważ gdzie indziej na świecie też są takie tendencje to może się skończyć jakaś większą przepychanką. Tak więc najbardziej na świecie to nie chciałbym mieć racji na ten temat.

  • Żeby ktoś nie pomyślał że byłem za Clinton! Tylko narzekam bo w republikańskich prawyborach było paru innych kandydatów. A listy? A ludzie listy otwarte piszą. Nawet u nas redaktor Warzecha napisał list otwarty do ministra Morawieckiego w obronie klasy średniej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Nie ma żadnego przypadku w historii gospodarczej całego świata, by poważnej i przedłużającej się inflacji nie towarzyszył, oraz której nie umożliwił – jeśli nie bezpośrednio spowodował – znaczny wzrost ilości pieniądza. Gottfried Haberler
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W listopadzie wsparli nas:
Pan Dominik Aromiński
Pan Bartosz Baranowski
Pan Wojciech Bielecki
Pan Karol Bisewski
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pani Julia Bula
Pani Maja Chroboczek
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Tomasz Dworowy
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Maciej Gorzelak
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Miłosz Janas
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Kamil Kopeć
Pan Wojciech Kukla
Pan Jerzy Kustowski
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pani Magdalena Moroń
Pan Marcin Moroń
Pan Piotr Musielak
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Mateusz Pigłowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Marek Trzaska
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pracownik Santander Bank
Łącznie otrzymaliśmy 2 853,71 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>