Trwa gorąca dyskusja na temat niewydolności polskiej służby zdrowia. Niewydolność ta nie zaszła jednak wczoraj, a jest immanentnym elementem dostarczania jej przez państwo, a więc w sposób ignorujący tak ograniczone zasoby, jak i efektywność. Instytut Misesa od dawna ostrzegał przed tym ślepym zaułkiem i proponował rozwiązania:
— Od wielu lat dr Łukasz Jasiński, badający kwestię ochrony zdrowia, proponuje rozwiązania rynkowe, które mogłyby ograniczyć niewydolność służby zdrowia i skończyć z fałszywym przekonaniem, że jest ona „darmowa”, gdy de facto dopłacamy do niej z własnej kieszeni poza składkami. Rozwiązania te to m.in. wprowadzenie Medycznych Kont Oszczędnościowych, które pozwoliłyby kierować ciężko zarobione pieniądze podatników do wybranej placówki, niekoniecznie publicznej. A to tylko część z jego propozycji.
— dr Jasiński jest też autorem książki „Agonia. Co państwo zrobiło z amerykańską opieką zdrowotną?”, dokumentującej głęboki interwencjonizm państwa amerykańskiego w dziedzinie opieki zdrowotnej. Pokazuje ona, że wskazywanie USA jako przykładu niepowodzenia wolnorynkowej opieki zdrowotnej nie jest słuszne, gdyż poziom interwencji na poziomie federalnym i stanowym jest tak wysoki, że trudno uznać ją za kształtującą się w oparciu o bodźce rynkowe. Fragmenty rozdziałów dostępne na naszej stronie.
— Ponadto, od wielu lat Instytut Misesa w swoich raportach podnosi kwestię możliwości reformy choćby drobnych elementów naszej rzeczywistości zdrowotnej, by uczynić ją mniej nieefektywną. Raport „Krew nie w piach” dr Anny Gruhn podnosi kwestię krwiodawstwa, które obecnie ma charakter społeczny. Ze względu na brak motywacji osobistej, cierpimy notorycznie na braki wielu grup krwi. Rozwiązaniem tego problemu z perspektywy ekonomicznej jest proste — zamiast oferować krwiodawcom „benefity” pod postacią czekolad, rozważmy płacenie im za dawstwo krwi.
— W raporcie „Dziesięć rozwiązań, które wyprowadzą Polskę z kryzysu” autorstwa dr. Mateusza Benedyka i Arkadiusza Sieronia proponowali oni ułatwienie prawne dla prowadzenia działalności komercyjnej szpitali. Skąd taki pomysł? Jak piszą: „Obecne przepisy ustawy o działalności leczniczej dopuszczają możliwość odpłatnego świadczenia usług przez szpitale, jednak istnieje duża niepewność dotycząca ich interpretacji. Z tego powodu szpitale rzadko decydują się na działalność komercyjną, obawiając się pogorszenia lub zerwania kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Dlatego postulujemy wprowadzenie przepisów, które pozwalałby na większą elastyczność w prowadzeniu działalności komercyjnej (np. możliwość swobodnego wykorzystywania sprzętu i personelu zarówno dla działalności pod egidą NFZ, jak i dla komercyjnej, możliwość łączenia usług finansowanych przez NFZ z dodatkowymi usługami komercyjnymi) i gwarantowały, że prowadzenie takiej działalności nie będzie powodem rozwiązania bądź zmiany kontraktu z NFZ.”.
Z raportami można zapoznać się pod niniejszym linkiem.
Powyższe raporty i artykuły to tylko fragment dorobku badawczego członków Instytutu. Zachęcamy do zapoznawania się z nim na naszej stronie!
Źródło ilustracji: pixabay.com
