Powrót
Ochrona zdrowia

Jasiński: 3 sposoby na (pro)rynkowe zmiany w systemie ochrony zdrowia w Polsce

0
Łukasz Jasiński
Przeczytanie zajmie 8 min
Jasiński_3 sposoby na (pro)rynkowe zmiany w systemie ochrony zdrowia w Polsce
Pobierz w wersji
PDF EPUB MOBI

Esej wchodzi w skład serii: W drodze do rynkowego systemu ochrony zdrowia

1. Wstęp

W celu chęci poprawy dostępu do świadczeń medycznych, oprócz ekonomicznych argumentów teoretycznych, ważne jest przedstawianie praktycznych i możliwych do wprowadzenia rozwiązań rynkowych, które mogą pozytywnie wpłynąć na funkcjonowanie całego systemu, w tym na podmioty w nim funkcjonujące oraz na konsumentów. W niniejszym eseju chcę zaprezentować kilka możliwych i efektywnych działań w tym kierunku.

2. Wprowadzenie Medycznych Kont Oszczędnościowych

W Polsce funkcjonuje już rynkowa zdywersyfikowana struktura finansowania dostępu do świadczeń medycznych. Wpływa to w pozytywny sposób na pojawianie się nowych dostawców oraz na konkurencję. Istotnym ograniczeniem (oprócz sfery regulacyjnej) dla procesów rynkowych w tym obszarze jest to, że większość nakładów na opiekę zdrowotną (około 70%) kierowana jest do systemu publicznego. Medyczne Konto Oszczędnościowe (Medical Savings Account – MSA) może wydatnie przyczynić się do lepszego rozwoju w zasadzie każdego obszaru rynkowego systemu ochrony zdrowia (pisałem o tym tutaj).

Koncepcyjnie MSA byłoby połączeniem IKE oraz IKZE dzięki czemu, Polacy zyskaliby wiele przywilejów podatkowych. Te fiskalne bodźce sprawiłyby, że MSA stałoby się swego rodzaju „platformą” do finansowania różnego rodzaju prywatnych świadczeń medycznych. Dzięki takiemu rozwiązaniu zyskałoby wiele różnych podmiotów jak m.in.: lekarze świadczący swoje usługi prywatnie, prywatni ubezpieczyciele zdrowotni, sieci medyczne, szpitale prywatne (a być może nawet też publiczne), instytucje charytatywne czy inne prywatne podmioty bazujące na prywatnych płatnościach bezpośrednich od swoich klientów. Konkurencja pomiędzy dostawcami prowadziłaby do naturalnego dążenia do utrzymywania cen oraz kosztów na niższych poziomach, a społeczeństwo nabrałoby więcej przekonania do rynkowych rozwiązań.

Szerzej o medycznych kontach oszczędnościowych:
Jasiński_Problem-zarobków-personelu-medycznego-w-Polsce.jpg

Ochrona zdrowia

Jasiński: Medyczne Konto Oszczędnościowe – sposób na częściowe urynkowienie systemu ochrony zdrowia

Co istotne, MSA nie jest trudnym czy skomplikowanym do wprowadzenia rozwiązaniem. Oprócz wielu pozytywnych skutków dla dostawców i konsumentów, dodatkowo częściowo odciążony zostałby system publiczny. Byłby to też znakomity sposób na zaproponowanie rozwiązania, które nie polega na zwiększeniu nakładów publicznych, ale bardziej na instytucjonalnym wsparciu wydatków prywatnych.

3. Dopuszczenie większej ilości szpitali prywatnych do konkurencji o środki z NFZ

Za swego rodzaju „rozwiązanie rynkowe” można też uznać zwiększenie liczby prywatnych szpitali, które konkurują z publicznymi placówkami o kontrakty z NFZ. Dotyczy to w szczególności tzw. „sieci szpitali”. W założeniu pomysł ten miał zagwarantować publicznym placówkom stabilne fundusze z NFZ. W tym wypadku należy zwrócić uwagę, że szpital jako jednostka to tylko element całego systemu, który ma na niego wpływ, zwłaszcza jeśli chodzi o zasady funkcjonowania i finansowania. Problemy ze stabilnością finansową części szpitali publicznych należy rozpatrywać bardziej przez pryzmat całego systemu niż przez kwestię zarządzania. Także w systemie rynkowym znalazłyby się zapewne placówki szpitalne, które byłyby gorzej zarządzane i ponosiłyby straty. Różnica polega jednak na tym, że procesy rynkowe prowadzą do ograniczenia liczby i znaczenia takich podmiotów m.in. dzięki mechanizmowi zysków i strat.

Tymczasem, w przypadku systemu publicznego, również szpitale ponoszące starty zasilane są dodatkowymi pieniędzmi podatników. Nie twierdzę, że musi być to wina samych szpitali. Uważam jednak, że wzrost nakładów w wadliwym systemie to bardziej walka ze skutkami niż z przyczynami problemów publicznego szpitalnictwa.

Alternatywą dla takich rozwiązań może być stopniowe większe zaangażowanie szpitali prywatnych poprzez dopuszczenie większej ich ilości do sieci szpitali. Można tutaj przytoczyć kilka istotnych argumentów, bazując na raporcie pt. „Stan sektora szpitali prywatnych w Polsce” (2022) r., który jest cyklicznie publikowany przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Prywatnych (OSSP).

W 2017 roku na 593 szpitale do wspomnianej sieci zostało zakwalifikowane około 40 prywatnych szpitali, w tym 30, które były zrzeszone w OSSP (łączna liczba szpitali zrzeszonych w OSSP w 2022 r. wyniosła 85 podmiotów). Z kolei w nowym wykazie (na lata 2023-2027) znalazło się łącznie 585 podmiotów, ale liczba prywatnych szpitali jest podobna. W tym wypadku warto też zwrócić uwagę, że dane na temat prywatnych podmiotów mogą nieco wprowadzać w błąd, gdyż część z nich stanowią przejęte przez prywatne podmioty szpitale powiatowe, które już wcześniej były zakwalifikowane do tych „sieci”. Prywatne szpitale, które są poza „siecią” dalej mogą podpisywać kontrakty z NFZ, ale jest to scenariusz tworzący większą niepewność dla ich działalności. Są to istotne statystyki, gdyż (wg OSSP) około 40% wszystkich szpitali w Polsce stanowią podmioty prywatne. Mimo mniej sprzyjających warunków można mówić o rozwoju tych szpitali. W 2001 r. ich liczba wynosiła 45, a w 2020 r. już 367 placówek. Dla porównania ilość szpitali publicznych sukcesywnie spadała – z 691 (2001 r.) do 506 (2020 r.). Zwiększył się też udział szpitali prywatnych w ogólnej liczbie szpitali stacjonarnych – z 6% (2001 r.) do 42% (2020 r.).

Prywatne szpitale cechują się lepszą wydajnością i jakością świadczonych usług, co ma swoje odzwierciedlenie w kolejnych statystykach. Przeciętny czas pobytu pacjenta w szpitalach z OSSP w 2020 r. wyniósł 4,46 dnia, a w szpitalach ogólnych stacjonarnych 5,3 dnia. Wynika to m.in. z wykorzystania bardziej specjalistycznego sprzętu czy lepszych warunków sanitarnych. Takie placówki są także bardziej elastyczne w stosunku do zmieniających się warunków. W 2017 r., kiedy pojawiły się sieci szpitali, podmioty te w poszukiwaniu innych źródeł przychodów zaczęły wprowadzać bardziej zdywersyfikowane usługi jak np. ambulatoryjna opieka specjalistyczna (AOS) czy hospitalizacja jednego dnia. Było to konieczne, gdyż wcześniej ponad 90% przychodów z procedur szpitalnych pochodziło z NFZ.

Autorzy raportu wskazują, że jest to zgodne z europejskimi trendami i wpływa na zmniejszenie ilości pacjentów leczonych na zasadach lecznictwa zamkniętego, co pomaga zmniejszać koszty. Istotne jest też to, że coraz większy udział w przychodach takich szpitali stanowią źródła prywatne. W 2020 r. 40% przychodów szpitali OSSP pochodziło z płatności bezpośrednich od pacjentów, kolejne 4% z pakietów medycznych (prywatne ubezpieczenia i abonamenty medyczne), a 54% z NFZ (w 2015 r. było to 65%) (rysunek 1).

Rysunek 1. Źródła przychodów szpitali OSSP wg płatnika

rysunek1.png

Źródło: OSSP.

Należy także podkreślić, że prywatne szpitale, od wielu lat, systematyczne wykazują zyski (i rosnące przychody), co dobrze świadczy o ich kondycji finansowej oraz nie tworzy kolejnego ryzyka systemowego jak ma to miejsce w przypadku zadłużonych podmiotów publicznych (rysunek 2). Również inne wskaźniki finansowe. jak rentowność kapitałów własnych (ROE) czy wskaźnik rentowności aktywów (ROA), są dodatnie. Szpitale zrzeszone w OSSP korzystają też na niższych kosztach zakupu leków, energii, urządzeń itp. dzięki wsparciu Medycznej Grupy Zakupowej.

Dynamika rozwoju szpitali prywatnych byłaby wyższa, gdyby pojawiły się skuteczne rozwiązania systemowe jak medyczne konta oszczędnościowe. W Polsce widać też rozwój rynku prywatnych ubezpieczeń szpitalnych, ale nie osiąga on jeszcze takich rozmiarów jak prywatne ubezpieczenia zdrowotne.

Dlatego, włączenie większej ilości szpitali prywatnych do sieci szpitali byłoby korzystne zarówno dla tych podmiotów jak i dla NFZ, który skorzystałby na konkurencji między placówkami i ponosił niższe wydatki lub przy ich niezmienionej wielkości wzrosłaby ilość i jakość świadczeń.

Rysunek 2. Przychody oraz zyski szpitali OSSP

rysunek2.png

Źródło: OSSP.

4. Wprowadzenie przepisów jasno zezwalających szpitalom publicznym na generowanie przychodów ze źródeł prywatnych

Zmiany w polskim szpitalnictwie mogłyby także objąć jednostki publiczne. Zarówno te w lepszej kondycji finansowej, jak i placówki o wysokim zadłużeniu mogłyby odnieść częściowe korzyści, gdyby umożliwiono im leczenie pacjentów prywatnych. Można tutaj wymienić kilka z nich.

Po pierwsze, placówki publiczne zyskałyby dodatkowe (prywatne) źródła przychodów pochodzące od szerokiego grona podmiotów prywatnych: pacjentów płacących z własnej kieszeni, ubezpieczycieli prywatnych, sieci medycznych czy instytucji charytatywnych. Te dodatkowe wpływy pozwoliłyby im na ustabilizowanie swojej sytuacji finansowej. Stanowiłyby one także pewien „bufor” w przypadku mniejszych wpływów z NFZ w przyszłości lub w sytuacji przyszłych wzrostów kosztów (np. energii czy wyższego poziomu płacy minimalnej).

Po drugie, pacjent lub podmiot prywatny w naturalny sposób wprowadziłyby przynajmniej częściową konkurencję wśród placówek publicznych, co miałoby swoje odzwierciedlenie w lepszym zarządzaniu itp. Nie twierdzę, że takie zmiany zostałyby wprowadzone we wszystkich szpitalach, ale za pozytywne zjawisko można uznać scenariusz, jeśli przynajmniej część z nich bardziej ukierunkowałaby się na rynek. Dzięki temu, wzrosłaby jakość usług, na czym mogliby skorzystać także pacjenci publiczni.

Po trzecie, niewykorzystywane zasoby jak np. wolne łóżka szpitalne, byłyby efektywniej wykorzystywane i nie generowałby dla szpitali dodatkowych kosztów.

Po czwarte, dodatkowe przychody ze źródeł prywatnych, w pewnym stopniu, mogłyby przyczynić się do wzrostu wynagrodzeń personelu medycznego. Taka perspektywa, dla samych szpitali, stanowiłaby też dodatkową motywację do otworzenia się na otoczenie rynkowe.

Po piąte, zyskałby także NFZ, który mógłby przeznaczać mniejsze pule środków na ratowanie najbardziej zadłużonych placówek, których sytuacja finansowa mogłaby ulec stopniowej poprawie.

Po szóste, pozytywne efekty objęłyby również podmioty prywatne i konsumentów, którzy zyskaliby dostęp do większej ilości placówek działających na nieco bardziej rynkowych zasadach.

5. Podsumowanie

Zmiany w strukturze finansowania dostępu do świadczeń, implementacja medycznych rachunków oszczędnościowych, zwiększenie roli efektywniejszych szpitali prywatnych czy wprowadzenie możliwej częściowej działalności komercyjnej dla szpitali publicznych to tylko niektóre z potrzebnych zmian w polskim systemie ochrony zdrowia.

Chociaż nie wyczerpują one listy potrzebnych prorynkowych zmian, to ich wprowadzenie może stać się początkiem kolejnych istotnych inicjatyw idących w stronę jeszcze głębszej rynkowej decentralizacji np. liberalizacji przepisów ułatwiającej kształcenie i ustalanie ilości przyszłych kadr medycznych przez instytucje prywatne. Podaż musi szybciej nadążać za zmianami po stronie popytu, a rynek lepiej sobie z tym poradzi niż centralny planista. Rynek to dynamiczne relacje popytowo-podażowe. Urynkowiona część „popytowa” nie będzie mogła odpowiednio pełnić swojej funkcji bez potrzebnych zmian deregulacyjnych po stronie podaży, ale to temat na inny wpis.

Pragnę szczególnie podziękować Jarosławowi Kozerze, właścicielowi firmy JS Konsulting Jarosław Kozera oraz byłemu prezesowi Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej STOMOZ, za cenne uwagi dotyczące działalności prywatnych szpitali w Polsce – Ł.J.

Źródło ilustracji: Adobe Stock

Kategorie
Ekonomia sektora publicznego Komentarze Ochrona zdrowia Teksty

Czytaj również

March_Amerykańscy regulatorzy znów szkodzą pacjentom

Ochrona zdrowia

March: Amerykańscy regulatorzy znów szkodzą pacjentom

Czy zwiększenie bezpieczeństwa jest warte ryzyka związanego z usunięciem produktu z rynku?

Juszczak_Krucjata przeciw jednorazowym e-papierosom - czy ma sens

Interwencjonizm

Juszczak: Krucjata przeciw jednorazowym e-papierosom - czy ma sens?

Prowadzone działania legislacyjne mają charakter „akcyjny” i prowadzone są raczej po to, by pokazać, że „coś się robi”...

Nemeth_Ribeiro_Deregulacja_to_sposób_na_zwiększenie_podaży_usług_medycznych

Ochrona zdrowia

Nemeth, Ribeiro: Deregulacja to sposób na zwiększenie podaży usług medycznych

Wielu przedsiębiorców, jak i polityków uznało rozszerzenie możliwości operacyjnych szpitali i innych placówek medycznych za adekwatną odpowiedź na szerzenie się wirusa COVID-19.

Ashton_Pozwólmy eksperymentować z opieką zdrowotną

Ochrona zdrowia

Ashton: Pozwólmy eksperymentować z opieką zdrowotną

O decentralizacji ochrony zdrowia.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.