Uwolnij 1,5%!
KRS: 0000174572
Powrót
Recenzje

Juszczak: Jesień polityki, wiosna wolności. Recenzja książki pt. „Suwerenna jednostka” J.D. Davidsona i Lorda Williama Rees-Mogga 

0
Jakub Juszczak
Przeczytanie zajmie 8 min
Juszczak_Suwerenna jednostka recenzja
Pobierz w wersji
PDF

Zanim przejdę do samej recenzji książki, Szanowny Czytelniku, zaproszę Cię do pewnego eksperymentu myślowego. Jest rok 1997. Wracasz wieczorem do domu po pracy. Na stoliku znajdujesz książkę. Otwierasz ją i dowiadujesz się, że w perspektywie najbliższego wieku Ty i potencjalnie Twoje dzieci zobaczą takie instytucje i wynalazki jak: 1) oparty o rozważania F.A. von Hayeka cyfrowy pieniądz, którego nie kontroluje państwo i który pozwala na przenoszenie wartości poza systemem bankowym; 2) wirtualne spółki działające w nowo powstałym internecie (o którym mogłeś coś słyszeć, ale niekoniecznie z niego korzystać); 3) prywatne miasta o obywatelstwie oparte na umowie. Spadnie znaczenie państw, natomiast wzrośnie znaczenie jednostek i przedsiębiorstw. Polityka, rozumiana jako zmagania partii w ramach systemu demokratycznego, stanie się niezrozumiałym reliktem przeszłości, same jednostki państwowe zaś będą ulegać dezintegracji. Okres ten zostanie poprzedzony jednak pewnym czasem „wzmożenia”, podczas którego do władzy dochodzić będą populiści i neoluddyści. 

Czytelniku, czy uwierzyłbyś w taką wizję? Czy uznałbyś ją za rojenia fantastów albo scenariusz filmu z gatunku science fiction? Niewykluczone. Sam jednak fakt, jak wiele elementów będących dzisiaj codziennością stanowiło prognozę autorów omawianej w tym tekście książki, stanowi dowód, że choć pozycja ta dotyczy predykcji poczynionych pod koniec lat 90., jest ona po dziś dzień aktualna. Co więcej, proces ten najprawdopodobniej nie uległ zakończeniu, a nabierze prędkości. Aktualność potwierdzana jest przez drugie wydanie z 2020 r. (z przedmową Petera Thiela) i szerokie grono miłośników, zwłaszcza w kręgach zwolenników szeroko rozumianej wolności. 

Zanim jednak przejdę do opisu książki i jej najważniejszych tez, parę słów trzeba powiedzieć o autorach. Wspólnie napisali kilka wpływowych książek, w których z perspektywy wolnorynkowej i libertariańskiej analizowali niestabilność systemów finansowych oraz długofalowe zmiany cywilizacyjne. Były to kolejno: Blood in the Streets (1987), The Great Reckoning (1991) oraz najsłynniejsza The Sovereign Individual (1997), która właśnie została wydana przez Freedom Publishing jako Suwerenna jednostka. 

William Rees-Mogg (1928–2012) był brytyjskim dziennikarzem, publicystą i politykiem konserwatywnym, przez wiele lat pełniącym funkcję redaktora naczelnego dziennika „The Times” oraz dożywotnim członkiem Izby Lordów, a także ojcem Jacoba, który również został politykiem Partii Konserwatywnej i jej reprezentantem w parlamencie brytyjskim. 

Drugi autor jest jednak z perspektywy libertariańskiej nawet ciekawszy, dlatego poświęcę mu nieco więcej miejsca. James Dale Davidson to amerykański publicysta, inwestor i analityk gospodarczo-polityczny, współzałożyciel National Taxpayers Union i wieloletni wydawca newslettera „Strategic Investment”. Swego czasu działał także w ruchu libertariańskim: pisywał do „Libertarian Forum” (przedstawiając krytyczną, ale pragmatyczną recenzję książki Waltera Blocka), czy do „Journal of Libertarian Studies” (krytykując pewne założenia Nozicka). Znał i kontaktował się ze znanymi postaciami ruchu, takimi jak Murray Rothbard. Lektura tekstów Davidsona wskazuje dobitnie, że jest on oczytany w literaturze libertariańskiej i doskonale zna założenia tej doktryny. Swoje rozważania prowadzi jednak w sposób niekonwencjonalny i zdecydowanie niedogmatyczny — co widać szczególnie w treści recenzowanej książki. 

Główna teza książki głosi, że era informacji to innowacja o skali, której wciąż w pełni nie pojmujemy. Nie chodzi tylko o technologię, ale o fundamentalną zmianę opłacalności modeli politycznych. Według autorów państwo opiekuńcze XX wieku było „punktem równowagi” między produkcją bogactwa a jego efektywną grabieżą przez aparat urzędniczy. Jednak decentralizacja, jaką niesie internet i kryptografia, niszczy ten układ. Państwa tracą monopol na kontrolę kapitału i informacji, co prowadzi je do desperackich prób ratowania budżetów, a społeczeństwa pcha w objęcia populizmu i neoluddyzmu. 

Wraz bowiem z rozwojem technologii, państwa nie będą w stanie kontrolować przepływu kapitału i ucieczki ludzi do mniej represyjnych fiskalnie systemów prawnych. Będą pogrążać się w kryzysie finansów publicznych, narastać będą też nastroje populistyczne oraz neoluddystyczne, obwiniające o ten stan rzeczy wszystkich dookoła — ale nie podstawy filozoficzne systemu interwencjonizmu państwowego.  

Najciekawszą z perspektywy libertarian predykcją jest (oprócz przewidzenia powstania kryptowalut, dzięki którym książka ta uzyskała dużą popularność w kręgu zwolenników bitcoina) prognoza dotycząca powstania niezależnych podmiotów suwerennych, które będą równe państwom, ale nie będą miały czynnika terytorialnego bądź będzie on obecny w znacznie mniejszym stopniu. Kiedyś, w średniowieczu, takimi suwerennościami były np. zakony rycerskie (w szczególności maltański, który status ten zachował po dziś dzień), ale był to tylko przypadek szczególny pośród dziesiątek tysięcy niezależnych terytoriów, wolnych miast i osób prawnych będących, jeśli nie równymi królom, to faktycznie niezależnymi w podejmowaniu istotnych decyzji. Jak piszą Davidson i Rees-Mogg, te czasy wrócą i stanie się to jeszcze w XXI w. Konsekwencją będzie świat „Tysiąca Liechtensteinów”, w którym polityka stanie się tak nieważna dla przeciętnego człowieka, jak spory teologiczne po wiekach inkwizycji i wojen religijnych. 

Na czym polega jednak owa niezwykłość tez autorów? Głównym powodem jest użycie nie tyle analogii historycznych, co połączenie analizy historycznej z ekonomiczną. Davidson i Rees-Mogg opierają swoją analizę na koncepcji Frederica C. Lane’a. Wedle niej, zmiany polityczne wynikają z kosztów użycia siły. Jeśli obrona własności staje się tańsza od ataku (agresji państwa), centralizacja władzy słabnie. Najlepiej wytłumaczyć to dość analityczne rozumowanie autorów na przykładach. Koniec średniowiecza współistnieje, jak wskazują, z upowszechnieniem użycia prochu czarnego. Do użycia broni palnej, znacznie tańszej od wyposażenia ciężkozbrojnego jeźdźca, nie były konieczne lata treningu, Można było tworzyć oddziały złożone z tysięcy naprędce wyszkolonych członków pospolitego ruszenia — co było niemożliwe w przypadku kawalerii. Broń palna okazała się też wyjątkowo skuteczna w walce z ciężkozbrojną konnicą, czyniąc dziesiątki kilogramów pancerza bezużytecznymi. Ponadto świeżo powstała artyleria uczyniła obronę miast znacznie trudniejszą. Wszystkie te czynniki wsparły powstanie monarchii absolutnych i centralizację władzy. Centralizacja władzy i bogactwa zmieniła ponadto pole bitwy — od tego momentu liczyła się nie jakość, a ilość, co osiągnęło apogeum w XX w. Starcia wygrywały państwa będące w stanie wykorzystać efekt skali. Do tego stosowały one też ważne uzasadnienie ideologiczne, pozwalające im obniżać koszty mobilizacji — a więc doktryny republikańskie czy nacjonalizm obywatelski i etniczny, kładące nacisk na dobro wspólne, ale też „ujednolicające” (z wydatną pomocą upaństwowionej oświaty) populacje pod kątem językowym i ideologicznym. Ograniczyły też swobodę poruszania się między państwami, czyniąc emigrację trudną. 

darowizna.jpg

I tu wchodzi technologia informacyjna. Odwraca ona owo równanie kosztów. Jak twierdzą, tak jak upowszechnienie prochu i artylerii pogrzebało potęgę rycerstwa i wyniosło do władzy monarchów absolutnych, tak dziś technologia informacyjna czyni państwową kontrolę w długim okresie zbyt drogą i nieefektywną. Od tego momentu centralizacja władzy, choć może jeszcze się rozwinąć, nigdy nie będzie „stanem równowagi” i nie będzie w stanie znaleźć oparcia ani w ideologii, ani w gospodarce. Globalizacja uniemożliwia zatrzymanie najzdolniejszych obywateli w kraju i „zaprzęgnięcie” ich do ponoszenia kosztów instnienia państwa opiekuńczego, pozwoli za to szukać im oparcia w nowych strukturach działających jak raje podatkowe. Szyfrowanie utrudni kontrolę rozmów i transakcji. Destabilizacja, jak piszą Davidson i Rees-Mogg, jest tuż za rogiem. I choć początkowo środki, jakie stosuje państwo w celu kontroli i inwigilacji, mogą się nasilić, trudno będzie je utrzymać i uzasadnić. Upadek państw narodowych będzie upadkiem gospodarczym, ale przede wszystkim kulturowym i ideologicznym — doktryna opiekuńczego państwa narodowego stanie się po prostu nieatrakcyjna. 

Książka napisana jest czytelnym językiem i opatrzona bogatą bibliografią. Mamy tam więc Rothbarda, Hayeka, ale też obficie cytowanego Johana Huizingę, autora Jesieni średniowiecza, czy wspomnianego historyka Frederica C. Lane’a. Angielski oryginał jest bardzo analityczny i czyta się go dość długo. Polskie tłumaczenie zdaje się być płynniejsze i nie traci jednocześnie na precyzji, a sama lektura sprawia dużą przyjemność. Duża w tym zasługa tłumacza, Witolda Falkowskiego, którego czytelnicy mogą znać jako tłumacza Ludzkiego działania Ludwiga von Misesa. Zanim zabrałem się do lektury, jego nazwisko upewniło mnie, że tłumaczenie oddano w dobre ręce. 

Dobrym ruchem jest też przeniesienie przypisów w główny korpus książki, co pozwala na wygodniejsze śledzenie literatury przedmiotu. W sensie technicznym oceniam więc wydanie polskie za nieco przewyższające angielski oryginał. Osoby znające oryginał nie zawiodą się ponowną lekturą w języku polskim. 

Ostateczna myśl, jaka pozostaje po lekturze, nie jest trudna do odgadnięcia — Davidson i Rees-Mogg w sposób niezwykle udany przewidzieli dużą część wydarzeń pierwszego ćwierćwiecza XXI w. Czy można im jednak wierzyć co do reszty przewidywań, zwłaszcza co do propozycji miast prywatnych i upadku państwa opiekuńczego? To musi ocenić już każdy czytelnik samodzielnie. Dotychczasowe sukcesy autorów są wręcz oszałamiające, ale nie powinny przysłonić tego, że z przeszłych obserwacji społecznych trudno jest jednoznacznie wnioskować o przyszłości. Życie ludzkie to nie rzut monetą, a nawet wtedy, jak pisał Richard von Mises, brat patrona Naszego Instytutu, seria „reszek” nie oznacza z konieczności, że następny rzut da „orła”. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z nasileniem się kontroli państwa, co do której istnieją wątpliwości, czy będzie długoterminowo skuteczna. I mam wrażenie, że to właśnie model Davidsona i Rees-Mogga najlepiej opisuje potencjalne konsekwencje tych procesów. Ostatecznie pozostaje nam tylko… poczekać. 

Podsumowując — jeżeli mielibyście przeczytać w nadchodzącym roku tylko jedną książkę, to Suwerenna jednostka powinna (wraz z książkami Instytutu, oczywiście!) znaleźć się bardzo wysoko na Waszej liście potencjalnych lektur. 

Źródło ilustracji: wydawnictwofp.pl

Kategorie
Recenzje Teksty


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj Instytut, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

Juszczak_Pierwszy libertarianin Argentyny Recenzja

Recenzje

Juszczak: Pierwszy libertarianin Argentyny. Recenzja książki „Milei. Rewolucja, której elity polityczne się nie spodziewały”.

Ta książka to swoista biografia i reportaż, który ma nam opisać, co sie tak właściwie zdarzyło jesienią 2023 w Argentynie. Okazuje się bowiem, że media głównego nurtu, jak udowadniają autorzy, nie pokazały całej prawdy.

Juszczak_Decyzyjność, niepewność, deliberacja. Recenzja książki J. Mearsheimera i S. Rosato Jak myślą państwa

Recenzje

Juszczak: Decyzyjność, niepewność, deliberacja. Recenzja książki J. Mearsheimera i S. Rosato pt. „Jak myślą państwa”

Książka jest warta uwagi dla zainteresowanych teorią stosunków międzynarodowych, ale musi być czytana ostrożnie oraz krytycznie. 

Juszczak_Recenzja książki Stevena E. Koonina Kryzys klimatyczny

Recenzje

Juszczak: Recenzja książki Stevena E. Koonina „Kryzys klimatyczny?"

To, że stwierdzimy zaistnienie jakiejś korelacji albo nawet przyczynowości, nie musi prowadzić ostatecznie do poparcia konkretnej polityki.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.