Zadbaj o swoje bezpieczeństwo podatkowe
KRS: 0000174572
Powrót
Płaca minimalna

Machaj: Debata o luce płacowej ma charakter pseudonaukowy

0
Mateusz Machaj
Przeczytanie zajmie 4 min
Machaj_Debata o luce placowej ma charakter pseudonaukowy (1)
Pobierz w wersji
PDF

Źródło: mises.org

Tłumaczenie: Mateusz Czyżniewski

W dzisiejszych czasach rzadko mija tydzień bez wiadomości o tak zwanej luce płacowej, występującej pomiędzy wynagrodzeniami kobiet i mężczyzn. Jest nawet „dzień luki płacowej”, który przypada 10 listopada.  Jest to dzień, w którym kobiety rzekomo zaczynają pracować za darmo przez resztę roku. Pozostałe 51 dni stanowi 14% roku — liczba ta odpowiada różnicy w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn.

Trudno jednak znaleźć bardziej bezsensowne podejście do tej kwestii, ponieważ idea „pracy za darmo” jest afrontem dla wszelkich poważnych badań nad problemem luki płacowej.

Zazwyczaj twierdzi się, że różnica ta jest wynikiem dyskryminacji i seksizmu. Jednak każde naukowe podejście do tej kwestii wymaga, abyśmy – jeśli mamy wysuwać takie twierdzenie – wzięli pod uwagę inne zmienne, które mają wpływ na wynagrodzenia, takie jak samodzielna selekcja pracowników,  doświadczenie zawodowe (w tym czas pracy) i wykształcenie. Po skorygowaniu o wpływ takich zmiennych uzyskujemy skorygowaną różnicę w wynagrodzeniach, która jest znacznie mniejsza. W zależności od badania wynosi ona około 2–5%. Bez takich korekt porównujemy, nieco w przenośni, jabłka z pomarańczami. Równie dobrze moglibyśmy powiedzieć, że kierowca ciężarówki zarabiający 12 razy mniej niż bankier pracuje za darmo od lutego, czyli prawie przez cały rok.

Nie chcę jednak zajmować się tutaj oczywistym rozróżnieniem między statystyczną różnicą w wynagrodzeniach a skorygowaną różnicą w wynagrodzeniach – mimo że prasa nieustannie i stanowczo odmawia wyciągania jakichkolwiek wniosków z istniejących badań. Chciałbym skupić się tutaj na tym, co pozostaje po skorygowaniu danych: niewielkiej, ale nadal dodatniej różnicy w wynagrodzeniach wynoszącej 2–5%.

Zatrzymajmy się na chwilę i przeanalizujmy, w jaki sposób dokonuje się korekty. Istnieje wiele powszechnie stosowanych narzędzi statystycznych, ale ogólna metodologia ich stosowania jest taka sama. Klasyfikujemy pracowników według obiektywnych i łatwo rozpoznawalnych cech, takich jak wykształcenie, czas pracy, sektor produkcji itp. Ponadto, korzystając z analizy ekonometrycznej, staramy się dostrzec statystyczny związek między każdą zmianą (wzrostem lub spadkiem) danej zmiennej obiektywnej a zmianami poziomu wynagrodzenia. Po zakończeniu filtrowania możemy rozpoznać, w jakim stopniu wykształcenie, czas pracy i doświadczenie mogą przyczynić się do wyższych dochodów. Nie powoduje to jednak całkowitego zniwelowania różnicy w wynagrodzeniach.

darowizna.jpg

Jakie jest właściwe podejście do tak uzyskanych różnic? Istnieją dwa podejścia: ideologiczne i naukowe. Podejście naukowe jest proste i jasne: model ma ograniczenia. Nie jest w stanie wyjaśnić istniejącej statystycznej różnicy w wynagrodzeniach w odniesieniu do niektórych obiektywnych i łatwo mierzalnych danych.

Podejście ideologiczne jest częściej stosowane: nie potrafię w pełni wyjaśnić tej różnicy za pomocą mojego modelu, za to znam odpowiedź z góry, i to bez dalszych dowodów! To na pewno dyskryminacja i uprzedzenia wobec kobiet.

Naukową odpowiedź można łatwo uzupełnić odpowiednią refleksją ekonomiczną, faktycznie związaną z „debatą na temat kalkulacji w socjalizmie”. Jak dobrze wiedzą czytelnicy zaznajomieni z austriacką szkołą ekonomiczną, najważniejszym wnioskiem z tej dyskusji było stwierdzenie, że centralny planista nie ma obiektywnych środków, aby właściwie rozpoznać prawdziwą produktywność czynników produkcji: maszyn, ziemi, zasobów naturalnych, a także pracy. Aby dokonać obliczeń opłacalności danych przedsięwzięć, trzeba znać wycenę czynników, która w gospodarce rynkowej jest ustalana w procesie konkurencji. Jest to jedyny sposób, aby dojść do rozpoznania właściwej wartości rynkowej.

Prawdopodobnie domyślacie się dokąd to prowadzi. Debata na temat różnic w wynagrodzeniach opiera się na założeniu, że możliwe jest ustalenie pewnej „obiektywnej wartości” pracy, którą następnie można wprowadzić do równania ekonomicznego. Czy konkretny czynnik produkcji – tj. pracownik – można sprowadzić wyłącznie do sumy formalnego wykształcenia, czasu pracy, sektora, doświadczenia itp.? Jeśli tak, to rozwiązaliśmy problem kalkulacji socjalistycznej! Urzędnicy mogą wtedy po prostu obliczyć, ile każdy pracownik powinien zarabiać, i przekazać te rozkazy wszystkim pracodawcom. Innymi słowy, rządowi „eksperci” mogą teraz z góry obliczyć wynagrodzenia wszystkich pracowników. Rynki nie byłyby już potrzebne.

W rzeczywistości jednak nic nie zmieniło znaczenia argumentów przedstawionych przez Misesa prawie sto lat temu, że w rzeczywistości niemożliwa kalkulacja ekonomiczna bez rynku.

Jaka jest więc rzeczywista wartość pracy mierzona indywidualnie dla każdego przypadku? Na szczęście istnieje austriacka odpowiedź na problem różnic płacowych: niektóre rozbieżności cenowe są odzwierciedleniem niemierzalnych cech, które przedsiębiorcy odkrywają w procesie rynkowym. Wynagrodzenia graczy NBA trudno jest w pełni sprowadzić do takich obiektywnych miar, jak: liczba punktów, zbiórki, wzrost, szybkość, doświadczenie itp. Ich wartość rynkowa jest po prostu większa. Nie ma powodu, aby zakładać, że inne rynki pracy powinny wyglądać inaczej. Niektórych rzeczy po prostu nie da się w pełni zmierzyć.

Źródło ilustacji: Pixabay

Kategorie
Nierówności dochodowe Płaca minimalna Teksty Tłumaczenia


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj Instytut, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

bohm-bawerk-eugen.jpg

Nierówności dochodowe

Machaj: Böhm-Bawerk a luka płacowa kobiet i mężczyzn

Niedawno nakładem Instytutu Misesa ukazało się wspaniale klasyczne dzieło Eugena Böhm-Bawerka na temat słabości ekonomicznego projektu Karola Marksa (wydrukowane w zbiorze o tytule Marksizm. Krytyka). Wydawać by się mogło, że opracowanie dotyczy tylko i wyłącznie systemu ekonomii marksistowskiej, ale nic bardziej mylnego. Böhm-Bawerk jest jednym z najważniejszych ekonomistów w całej historii myśli, a jego wkład w teorię systemu cenowego jest niemożliwy do przecenienia. Dobrze widzieć, że ten klasyk doczekał się pierwszego polskiego wydania w nowoczesnej historii Polski.

Shostak_Dlaczego-wzrost-płac-jest-tak-mizerny.png

Polityka pieniężna

Shostak: Dlaczego wzrost płac jest tak mizerny?

Wielu ekspertów jest zdumionych niskim wzrostem płac pracowników. Mimo wszystko twierdzi się, że gospodarka Stanów Zjednoczonych już od jakiegoś czasu przeżywa ekspansję.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.