Powrót
Filozofia polityki

Mawhorter: Czy Dzieje Apostolskie przedstawiają komunizm wczesnych chrześcijan?

0
Joshua Mawhorter
Przeczytanie zajmie 13 min
Mawhorter_Czy Dzieje Apostolskie przedstawiają komunizm wczesnych chrześcijan
Pobierz w wersji
PDF

Źródło: mises.org 

Tłumaczenie: Jakub Juszczak 

Skoro ekonomia nieustannie boryka się z błędnymi poglądami, a interpretacja Biblii jest równie narażona na częste błędy egzegetyczne, warto przyjrzeć się temu, co dzieje się, gdy łączą się one ze sobą. Nie jest to bynajmniej rzadkością. Często zdarza się, że ludzie próbują nadać swoim błędom ekonomicznym autorytet niemal biblijny, ujawniając przy tym swoją ignorancję zarówno w kwestiach ekonomicznych, jak i religijnych. Może to być nawet robione w dobrej wierze, bez świadomości tego faktu. Tak często jest w przypadku, gdy powołuje się na rozdział drugi i czwarty Dziejów Apostolskich, aby uzasadnić chrześcijańskie poparcie i wspieranie komunizmu — nie tylko w kościołach, ale także jako idealną politykę. 

Pobieżna lektura niektórych wczesnych tekstów z Dziejów Apostolskich (Dz 2:44-46; 4:32-37) wydaje się wskazywać na ideał chrześcijańskiej wspólnej własności, czyli wersji komunizmu, a nie zachowania własności prywatnej. Chociaż na to twierdzenie zostanie udzielona szczegółowa odpowiedź poniżej, należy zwrócić uwagę na błąd logiczny polegający na pomyleniu kategorii — błąd, w którym rzeczy należące do jednej kategorii są błędnie przedstawiane jako należące do innej lub właściwości są przypisywane przedmiotom, które nie mogą ich posiadać. Jest to powszechne w przypadku pojęć takich jak „komunizm” i „socjalizm”. Na przykład często mówi się, że „socjalizm to radykalna idea dzielenia się”, jednak jest to mylące i stanowi zamianę kategorii, ponieważ socjalizm wiąże się z przymusową własnością publiczną środków produkcji, a nie dobrowolnym dzieleniem się. 

Ze względu na pozorne podobieństwa — dzielenie się, wspólna własność, dystrybucja ze wspólnych zasobów — wielu błędnie postrzega teksty Dziejów Apostolskich jako promujące komunizm, zarówno w sferze prywatnej, jak i publicznej. Ale byłoby to oczywistym błędem kategoryzacyjnym, ponieważ w sytuacji opisanej w Dziejach Apostolskich brakuje kluczowych elementów komunizmu, a ponadto zawiera ona kluczowe elementy, które wykluczają jej zaklasyfikowanie jako komunizm. W istocie, w całym Dziejach Apostolskich i w całym kontekście Nowego Testamentu widzimy, że — poprzez proste, kontekstowe czytanie — Dzieje Apostolskie są bardziej opisowe niż narzucające normy, własność prywatna była powszechnie potwierdzana, opisane wspólne posiadanie było ograniczone, lokalne i tymczasowe, a porozumienie było prywatne, dobrowolne i nigdy nie było wymagane przez kościół ani państwo. Co więcej, nawet jeśli Dzieje Apostolskie rzeczywiście nauczały, że prywatny, dobrowolny komunizm był tymczasowo praktykowany we wczesnych dniach istnienia chrześcijańskiego kościoła w Jerozolimie i że było to normą, nie oznacza to, że taki układ jest wzorem dla polityki państwowej. 

Tekst i zasady interpretacji 

W pracy Socjalizm Mises zamieścił rozdział zatytułowany „Chrześcijaństwo i własność”, w którym zawarł następujące stwierdzenia dotyczące nauk Jezusa i Nowego Testamentu: 

Dążenia do oparcia instytucji własności prywatnej, a w szczególności własności prywatnej środków produkcji na nauce Chrystusa, nie mają szansy na powodzenie. Żadnej sztuce interpretacyjnej nie może udać się znaleźć w pismach Nowego Testamentu nawet jednego fragmentu, który mógłby świadczyć na rzecz własności prywatnej. Dowody tych, którzy chcą bronić własności prywatnej poprzez powołanie się na fragmenty z Biblii, muszą zatem odnosić się do pism Starego Testamentu lub ograniczać się do zwalczania poglądu, jakoby we wczesnej wspólnocie chrześcijan panował komunizm. (…) 

Jedno jest jednak pewne i nie da się tego zaciemnić żadną sztuką egzegetyczną: słowa Jezusa są pełne gniewu na bogatych, a apostołowie nie ustępują w tym Zbawicielowi. Bogaty jest przeklęty, bo jest bogaty, żebrak jest błogosławiony bo jest biedny. (…) 

Słowa Zbawiciela wydały zły owoc. Z ich powodu popłynęło więcej krwi, więcej zła zostało z ich powodu uczynione, niż przez prześladowanie heretyków i palenie czarownic. Uczynił Kościół bezbronnym wobec wszystkich dążeń skierowanych na zniszczenie ludzkiego społeczeństwa. Oczywiście Kościół jako organizacja stał po stronie tych, którzy starali się zatrzymać szturm komunistów. Jednak nie mógł zbyt wiele uczynić wiej walce. Albowiem był bezbronny za każdym razem, gdy kierowano przeciwko niemu słowa „błogosławieni bądźcieżebracy, albowiem wasze jest królestwo Boże”.[1]

Jak już wspomniałem gdzie indziej, nie zgadzam się z oceną Misesa w tej kwestii, nie dlatego, że pragnę przekształcić Biblię w coś na kształt programu austrolibertarianizmu kosztem jej samej, ale ze względu na dosłowne brzmienie tekstu i kontekst. Mises niestety popełnił ten sam błąd powierzchownej interpretacji, co socjalistyczni zwolennicy tych fragmentów Dziejów Apostolskich. Dla Misesa Nowy Testament nie popiera własności prywatnej i odrzuca ją; dla wielu innych Nowy Testament nie popiera własności prywatnej i opowiada się za komunizmem, co im się podoba. Obie strony są w błędzie z podobnych powodów. 

W interpretacji Biblii, a właściwie w każdej uczciwej interpretacji, kluczowe znaczenie ma kontekst, a także całokształt informacji i spójność treści. Zła interpretacja nie oznacza, że dobra interpretacja jest niemożliwa, ani też istnienie złych interpretacji nie oznacza koniecznie, że nie można odróżnić interpretacji prawidłowych od nieprawidłowych. Jezus dał przykład czytania Pisma Świętego w kontekście, korygując powierzchowną interpretację poprzez wyodrębnienie tekstów z kontekstu (Mt 19, 1-9; Mk 10, 2-9), rozróżniał między przykazaniami Bożymi zawartymi w Piśmie Świętym a bezprawnymi tradycjami stworzonymi przez ludzi (Mt 15, 1-9; Mk 7, 1-13) i nie bał się oświadczyć: „bardzo się mylicie” (Mk 12, 26; por. 12, 24). Jezus znany był również z tego, że po prostu pytał swoich przeciwników: „Czy nie czytaliście?” (Mt 12, 3, 5; 19, 4; 22, 31; Mk 12, 10, 26; Łk 6, 3), sugerując w ten sposób zrozumiałość i odpowiedzialność opartą na jasności. 

W rzeczywistości — nawet bez przyjęcia uprzedniego i mającego pierwszeństwo zobowiązania do przestrzegania praw własności w rozumieniu rothbardowskim — Dzieje Apostolskie nie nauczają ani nie zalecają komunizmu, podobnie jak pozostała część Nowego Testamentu. Jeśli chodzi o Biblię, często pojawiają się wyzwania związane z interpretacją, ale w rzeczywistości nie ma to miejsca w przypadku tych prostych, narracyjnych wersetów 

Co właściwie mówią jednak te wersety? 

 

Dz 2, 44-45 — Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. 

 

Dz 4, 32 — Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. 

 

Dz 4, 34-35 — Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze [uzyskane] ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.[2]

 

Kontekst opisowy a normatywny 

Pomocnym czynnikiem interpretacyjnym jest rozróżnienie, zwłaszcza w oparciu o kontekst i rodzaj literatury (np. narracja historyczna, prawo, poezja, list dydaktyczny itp.), między tekstami opisowymi a tekstami normatywnymi. Innymi słowy, czy dany tekst ma charakter normatywny? Na przykład kazirodczy stosunek Lota z córkami pod wpływem alkoholu (Rdz 19) ma wyraźnie charakter opisowy i nie popiera działań Lota, ale „Nie będziesz kradł” (Wj 20,15, norma) ma charakter normatywny. Chociaż z Dziejów Apostolskich, w tym z rozdziałów 2-4, można wyciągnąć pewne wnioski normatywne, nadal musimy zachować jasność kategorii i szukać wskazówek interpretacyjnych w otaczającym kontekście, normatywnych naukach zawartych w narracjach oraz istocie podjętych działań. 

Z wielkoduszności pierwszych chrześcijan z Jerozolimy możemy wyciągnąć normatywną lekcję, ale nie oznacza to, że ich konkretne działania powinny być uniwersalizowane dla wszystkich chrześcijan we wszystkich czasach, ani że stanowi to ideał polityki państwa. Nigdzie indziej w Nowym Testamencie nie ma nakazu ani nawet zalecenia stosowania tej praktyki, co byłoby dziwne, gdyby miała ona być trwale normatywna. 

David Chilton, opierając się na znajomości Biblii i ekonomii austriackiej, napisał: 

Od wieków chrześcijańscy socjaliści używają tego fragmentu [Dz 2, 44-46; 4, 32-37] jako poparcia dla swoich poglądów. Tak, wczesny kościół w Jerozolimie praktykował dzielenie się finansami. Nie, nie jest to normą dla wszystkich chrześcijan. Otóż sytuacja wyglądała następująco — w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy Żydzi z całego Imperium Rzymskiego zgromadzili się w Jerozolimie, Piotr wygłosił kazanie, które natychmiast przyniosło kościołowi 3000 nowych wiernych (Dz 2, 41). Wkrótce potem nawróciło się kolejnych 5000 osób (Dz 4, 4). Ze względu na pilną potrzebę otrzymania nauczania w wierze większość, jeśli nie wszyscy z tych nowych nawróconych, pozostała w Jerozolimie (2:41-42). Przywieźli ze sobą wystarczającą ilość środków na pobyt podczas świąt, ale nie planowali pozostać w Jerozolimie na stałe. Niemniej jednak tam się znaleźli, a wczesny Kościół stanął w obliczu natychmiastowego kryzysu finansowego o gigantycznych rozmiarach. Bóg nakazuje pomagać potrzebującym braciom, a chrześcijanie z Jerozolimy wkroczyli do akcji, aby zaspokoić ich potrzeby. Wielu potrzebujących pochodziło najwyraźniej z Izraela, ale wielu było również „zhellenizowanymi” Żydami z innych narodów (2, 9-11; 6, 1). Była to szczególna sytuacja, która wymagała podjęcia specjalnych środków. Dlatego wierzący w Jerozolimie, którzy posiadali majątek, likwidowali go w razie potrzeby, przeznaczając dochody na cele charytatywne. (wytłuszczenie dodane) 

Zarówno sam tekst, jak i kontekst, a także kontekst pozostałej części Nowego Testamentu pokazują, że wspólne dzielenie się, o którym mowa w 2 i 4 rozdziale Dziejów Apostolskich, miało charakter ograniczony (nie wszyscy uczestniczyli w nim w takim samym stopniu), lokalny (tylko w kościele jerozolimskim) i tymczasowy (praktykowane tylko przez ten wczesny kościół przez krótki czas), a ustalenia były prywatne, dobrowolne i nigdy nie były egzekwowane przez kościół lub jakiekolwiek państwo. Już te dowody obalają twierdzenie, że Dzieje Apostolskie pośrednio nakazują chrześcijański komunizm. Lecz w tym kontekście jest jeszcze coś więcej. 

darowizna.jpg

Własność prywatna, Dzieje Apostolskie i Nowy Testament 

Biblia powszechnie potwierdza prawo do własności prywatnej. Dotyczy to również Jezusa i Dziejów Apostolskich. Chociaż prawdą jest, że Jezus mówił trudne rzeczy do tych, którzy chcieli być Jego naśladowcami, na przykład: „Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem” (Łk 14, 33; zob. również Łk 14, 26 por. Mt 10, 37), należy je również rozpatrywać w kontekście i w świetle wszystkich słów Jezusa. Jezus opowiedział również przypowieść, w której główny bohater powiedział: „Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” (Mt 20, 15). Oczywiście Jezus wymagał od swoich uczniów, aby liczyli się z kosztami i przedkładali Jego Królestwo nad pogoń za bogactwem i dobrami doczesnymi, ale nie oznacza to wcale obalenia lub nieuznawania prawa własności prywatnej. 

W całym swoim nauczaniu Jezus potwierdzał ważność Prawa Bożego (por. Mt 5,17-19), w tym ósmego przykazania: „Nie kradnij” (Mt 19,18; Mk 10,19; Łk 18,20; por. Rz 13,9; Ef 4,28), które zakłada legalność własności prywatnej. Co więcej, potwierdził również dziesiąte przykazanie zakazujące „pożądania” (Mk 7, 22). 

W kontekście Dziejów Apostolskich  również napisanych przez Łukasza (~60-62 r. n.e.)  własność prywatna również jest wyraźnie potwierdzona. Nawet w jednym z omawianych tekstów należy zwrócić uwagę, jak zakłada się istnienie własności prywatnej: „(...)Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby.” (Dz 2, 44-45, kursywa dodana). W przeciwieństwie do niektórych zagubionych socjalistów, dobrowolne „dzielenie się” swoją własnością nie jest równoznaczne z socjalizmem. 

Inną istotną cechą Nowego Testamentu jest to, że pierwsze kościoły nie spotykały się początkowo w dedykowanych budynkach, ale w prywatnych domach wiernych. Paweł pozdrawia Pryskę i Akwilę (Rz 16,3) oraz „Kościół, który się zbiera w ich domu” (Rz 16,5), a ta sama para gościła w swoim domu również kościół w Koryncie lub Efezie (1 Kor 16,19). Dom Lidii  zamożnej wierzącej (Dz 16, 14)  początkowo służył jako miejsce spotkań kościoła w Filippi (Dz 16:40). Pierwotny kościół w Koryncie powstał w domu Tytusa Justusa (Dz 18, 7). Paweł mówi wierzącym w kościele w Kolosach, aby pozdrawiali wierzących w Laodycei i Nymfasa jak i Kościół [gromadzący] się w jego domu!” (Kol 4:15). Kościół w Kolosach spotykał się w domu Filemona i jego rodziny (Flm 1-2). Wierzący nadal mieli prywatne domy (1 Kor 11, 18-22). Zachęcano ich do okazywania gościnności (Rz 12, 13; 1 P 4:9), co zakłada posiadanie domów i majątku. Jan w liście ostrzegł Wybraną Panią i jej dzieci (2 J 1), że „Jeśli ktoś przychodzi do wasi tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu (prawdopodobnego miejsca gromadzenia się kościoła) i nie pozdrawiajcie go,” (2 J 10). 

Co najważniejsze, pierwsi chrześcijanie z Jerozolimy w Dziejach Apostolskich spotykali się w „domu Marii, matki Jana, zwanego Markiem” (Dz 12, 12). Możliwe nawet, że był to dom, w którym Jezus i uczniowie spędzili wieczór przed ukrzyżowaniem (por. Mk 14, 13-15; Łk 22, 12; Dz 1, 13). Oczywiście, nawet jeśli kościół służył jako wspólne miejsce spotkań, Maria nie sprzedała swojej nieruchomości i nie przekazała całego dochodu apostołom — zachowała swój dom. Co więcej, w samym tekście, o którym mowa, czytamy, że wierzący spotykali się w świątyni w Jerozolimie i „od domu do domu” (Dz 2, 46). Piotr i Jan mieli nadal nauczać i głosić Jezusa jako Chrystusa „w świątyni i po domach” (Dz 5, 42). Paweł  w dalszej części Dziejów Apostolskich  powiedział, że nauczał „publicznie i po domach” (Dz 20, 20). 

Jest to istotne, ponieważ wskazuje, że nawet w wąskim kontekście wczesnego kościoła jerozolimskiego opisanego w Dziejach Apostolskich, oczywiście nie wszyscy wierzący sprzedali lub byli zobowiązani do sprzedaży całego swojego majątku, ponieważ wielu z nich posiadało prywatne domy, które były wykorzystywane przez kościół. Dlatego Dz 2-4 nie mogą opisywać zniesienia własności prywatnej. W żadnym innym miejscu Nowego Testamentu nie czytamy o normatywnym nakazie, aby chrześcijanie naśladowali wyjątkową sytuację z Dz 2-4, sprzedając cały swój majątek i posiadając go wspólnie. 

Jakub — wspomniany w Dziejach Apostolskich jako kluczowy przywódca w Jerozolimie (Dz 12, 17; 15, 13; 21, 18; por. Ga 1:19; 2:9, 12; 1 Kor 15:7; Jud 1) i prawdopodobnie piszący około 47-49 r. n.e. — zapytał żydowskich chrześcijan w diasporze (Jk 1, 1): „Czy to nie bogaci uciskają was bezwzględnie i nie oni ciągną was do sądów?”. (Jk 2, 6 in fine). Często wiązało się to z wykorzystywaniem systemu sądowego przez bogatych i mających powiązania polityczne jako narzędzia prześladowań religijnych wobec wczesnej wspólnoty chrześcijańskiej w Palestynie. Prawdopodobnie obejmowało to również niesprawiedliwe konfiskaty mienia, o których wspomina autor Listu do Hebrajczyków: „z radością przyjęliście konfiskatę waszego mienia” (Hbr 10, 34). Radosne przyjęcie konfiskaty mienia przez państwo nie wynikało z tego, że pierwsi chrześcijanie z dumą uczestniczyli w państwowej konfiskacie środków produkcji, ale z akceptacji niesprawiedliwych prześladowań w wierności Chrystusowi. To zdecydowanie podważa pogląd, że Nowy Testament naucza normatywnego wspólnego posiadania mienia przez wszystkich chrześcijan, nie mówiąc już o konfiskacie majątku przez państwo w imię sprawiedliwości społecznej. Było to niesprawiedliwe cierpienie, które należało znosić, a nie akt sprawiedliwości.  

Apostolska mądrość Piotra 

Rozstrzygające słowo pochodzi z samego Dziejów Apostolskich, z ust Piotra. W rozdziale 4 Dziejów Apostolskich  w kontekście, o którym mowa  Józef (nazywany przez apostołów Barnabą, kuzyn Jana Marka, Kol 4,10) jest przedstawiony w pozytywnym świetle jako osoba, która posiadała ziemię, sprzedała ją, a pieniądze złożyła u stóp apostołów (Dz 4, 36-37). Przeciwstawiono go Ananiaszowi i Safirze  mężowi i żonie, którzy sprzedali swoją posiadłość, potajemnie zatrzymali część dochodów dla siebie, a resztę złożyli u stóp apostołów, sugerując, że przekazali całą kwotę ze sprzedaży. Wśród apostołów był Piotr, którego wypowiedź została spisana: 

Ananiaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. (Dz 5, 3-4, wytłuszczenie dodane) 

Problem nie polegał na tym, że nie sprzedali nieruchomości i nie oddali wszystkich dochodów, ale na oszustwie, które miało na celu wypromowanie siebie pod pozorem głoszenia słowa Chrystusa (por. Mt 6, 1-4). Piotr jasno stwierdził, że zarówno nieruchomość, jak i dochody ze sprzedaży pozostawały prawowitą własnością poszczególnych osób, które mogły je uczciwie przekazać, zatrzymać lub częściowo przekazać według własnego uznania. Nie tylko państwo nie było w to zaangażowane, ale uczestnictwo w kościele nie wymagało utraty własności i akceptacji całkowitej wspólnej własności jako warunków członkostwa i posłuszeństwa. 

Źródło ilustracji: pixabay.com

Bibliografia i przypisy
Kategorie
Filozofia polityki Teksty


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj Instytut, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

Tłumaczenia

Rothbard: Notatka na temat katolicyzmu, protestantyzmu i kapitalizmu

W ciągu ostatnich kilku lat grupa badaczy (z których większość można nazwać „prawicowymi katolikami”) podjęła się rewizji powszechnych opinii na temat narodzin ekonomii i kapitalizmu, według których leseferystyczna myśl ekonomiczna i wolnorynkowa polityka gospodarcza, dzięki którym nastąpił rozwój kapitalizmu, powstały wskutek zrzucenia kajdan średniowiecznego katolicyzmu.

Cheang_Pierwotna-Katolicka-nauka-społeczna-państwo-jako-rabuś_male.jpg

Etyka

Cheang: Pierwotna katolicka nauka społeczna - państwo jako rabuś

Augustyn twierdzi, że prawdziwa sprawiedliwość, która „dzięki temu, że służy Bogu, dobrze rozkazuje wszystkiemu, co podlega człowiekowi” jest po prostu nieobecna na ziemi z powodu grzesznej natury ludzkiej występującej w państwie ziemskim. Mając to na uwadze, św. Augustyn przyrównał państwo do przestępczej bandy złodziei i rabusiów.

Adam-Krzyzanowski_male.jpg

Filozofia polityki

Sroczyński: Wolność człowieka i władza sumienia. Chrześcijaństwo, ekonomia i liberalizm w ujęciu Adama Krzyżanowskiego

I ponownie, prawa ekonomii nie mogły być sprzeczne z prawami moralnymi wypływającymi z wiary chrześcijańskiej — obie sfery ludzkiej aktywności nakierowane były na rzeczywistość, przeciwko której bunt podnosiły systemy totalitarne. Obie stanowiły elementy tego, co nazwać moglibyśmy w tradycji austriackiej — za Fryderykiem Hayekiem — ładem samorzutnym, spontanicznym, wspierając się i wzajemnie dopełniając. Stąd też płynęła u Krzyżanowskiego niezachwiana pewność w cytowane już słowa Listu do Galatów. Wy zatem bracia powołani zostaliście do wolności. Socjalizm, stanowiąc zaprzeczenie tego wezwania, był więc zarazem gwałtem na ludzkiej naturze i godności.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.