Powrót
Pieniądz

Mawhorter: Menger kontra czartalizm: jakość dowodów empirycznych

0
Joshua Mawhorter
Przeczytanie zajmie 11 min
Mawhorter
Pobierz w wersji
PDF

Źródło: mises.org

Tłumaczenie: Mateusz Czyżniewski

W 1892 roku Carl Menger napisał pracę „O pochodzeniu pieniądza” – podstawę austriackiej teorii pieniądza. To fundamentalne dzieło przedstawia, jak powstał on  w wyniku dobrowolnych działań ludzkich i wymiany na wolnym rynku. Ponadto, Menger uznał w niej  inne teorie monetarne — mówiące, że pieniądze wynikają z umowy społecznej lub nakazu prawa — jako niehistoryczne. Napisał:

Niemniej jednak jasne jest, że wybór metali szlachetnych przez prawo i konwencję, nawet jeśli dokonano go ze względu na ich szczególną przydatność do celów monetarnych, zakłada pragmatyczne pochodzenie pieniądza i wybór tych metali, a założenie to jest niehistoryczne (...) żadne zabytki historyczne nie dostarczają nam wiarygodnych informacji o transakcjach, które nadawałyby wyraźne uznanie już używanym środkom wymiany lub odnosiłyby się do ich przyjęcia przez ludy o stosunkowo niedawnej kulturze, a tym bardziej nie świadczą o rozpoczęciu najwcześniejszych etapów cywilizacji gospodarczej w zakresie używania pieniądza[1].

Wydaje się jednak, że Menger poprzez swoją specyficzną krytykę naraził swoją teorię monetarną na podobną krytykę: teoremat regresji również nie opiera się na empirycznych dowodach historycznych, ale raczej na zastosowaniu dzisiejszych zasad ekonomii do określenia pochodzenia pieniądza w przeszłości. Innymi słowy, Mengerowi można zarzucić, że opierał swoje założenia dotyczące wydarzeń historycznych na czystej teorii bez dowodów historycznych — czyli podobnie jak teorie, które krytykował. Zatem powstaje pytanie, czy ta krytyka jest słuszna?

Przegląd austriackiej teorii pieniądza

Podążając za pracami Mengera, Mises rozwiązał problem błędnego koła w teorii kształtowania się wartości pieniądza, wskazując na to że pierwotna cena pieniądza została ustalona na podstawie jego poprzednich stosunków wymiany z innymi towarami w gospodarce barterowej. Nadało mu to siłę nabywczą. Omawiając zasadność teorematu regresji, Rothbard mówił o tzw. „ostatnim dniu barteru”. Miał na myśli, że teoretycznie przed momentem, w którym złoto lub inne towary zaczęły być używane jako powszechny środek wymiany lub pieniądz, a nie tylko jako towary o określonej wartości, były one towarami w gospodarce barterowej – bezpośrednio wymienianymi między sobą. Zanim zaczęto ich używać jako pieniądza, ceny były ustalane przez podaż i popyt na nie i można je było wyrazić w postaci szeregu innych towarów, na które można je było wymienić. Na przykład cena uncji złota przed pojawieniem się pieniądza w gospodarce barterowej jest równa wartości wszystkich towarów lub usług, na które można ją w danej chwili wymienić.

Ze względu na nieodłączne ograniczenia gospodarki barterowej, towary o szczególnych cechach — takich jak rzadkość, podzielność, przenośność, trwałość, rozpoznawalność, zamienność, wysoka wartość w przeliczeniu na masę itp. — zaczęto wykorzystywać do celów realizacji wymiany pośredniej. (Uwaga: towary nieposiadające tych cech również mogły być wykorzystywane do wymiany pośredniej, ale było mało prawdopodobne, aby stały się powszechnie akceptowanym środkiem wymiany). Wymiana bezpośrednia jest dobrowolnym i wzajemnie korzystnym działaniem, w ramach którego osoby rezygnują z tego, co dla nich mniej warte, aby uzyskać to, co ma dla nich większą wartość od innego chętnego uczestnika w ramach transakcji handlowej (bez przymusu lub oszustwa). Swobodna wymiana zależy od subiektywnej wyceny i sprzeczności oceny wartości między uczestnikami — każdy z nich ceni to, co ma druga strona, bardziej niż to, z czego rezygnuje w zamian. Mises nazwał to „wzajemnym zrzeczeniem się”. Chociaż jest to korzystne dla obu stron, ma ono z natury ograniczony charakter, ponieważ każda ze stron wymiany musi pragnąć tego, co posiada druga strona, bardziej niż tego, z czego rezygnuje, oraz posiadać towary lub usługi, których druga strona pragnie bardziej niż te, które posiada. Ponadto muszą one wiedzieć o sobie nawzajem. W ramach wymiany bezpośredniej mogą mieć miejsce tylko określone typu aktów wymiany i nie ma możliwości dokonania kalkulacji ekonomicznej.

Wymiana pośrednia ma miejsce, gdy ludzie zdają sobie sprawę z tego, że istnieje ogólny popyt na pewne towary o cechach opisanych powyżej (tj. rzadkość, podzielność itp.). Dlatego zamiast bezpośredniej wymiany, ludzie wymieniają swoje towary i usługi na te charakterystyczne towary — nie po to, aby je konsumować — ale aby ponownie nimi handlować w celu uzyskania większej różnorodności innych towarów. Na przykład, jeśli ktoś chciałby jabłka, krzesło, buty itp., a miał konia do wymiany, mógłby pośrednio wymienić swojego konia na złoto (lub inny cenny towar o podobnych właściwościach), aby następnie wykorzystać złoto do uzyskania innych dóbr w teraźniejszości lub przyszłości. Dokonałby tego, ponieważ osoba ta, choć sama nie ma własnego, osobistego zastosowania dla złota, zdaje sobię sprawę z tego, że inni ludzie go pragną i będą skłonni wymienić na nie inne dobra. Ponieważ w tym przykładzie złoto staje się przedmiotem popytu — nie tylko jako towar konsumpcyjny, ale także jako środek pośredniej wymiany na inne towary i usługi — może stać się powszechnie akceptowanym środkiem wymiany lub pieniądzem. Im więcej osób dostrzega wartość złota w pośredniej wymianie, a także w wymianie bezpośredniej, tym bardziej rozpoznawalność złota jako pieniądza rozprzestrzenia się w efekcie sieciowym. Pierwotna siła nabywcza uncji złota jako pieniądza zależała od asortymentu towarów i usług (lub ich części), za które złoto mogło zostać wymienione w barterze w najbliższej przeszłości (np. dzień wcześniej), co stanowi logiczne wyjaśnienie pochodzenia siły nabywczej pieniądza.

Wcześniej, teoria monetarna napotykała problem błądzenia w koło lub nieskończonego regresu, gdy dochodziło do kwestii wyjaśnienia pochodzenia siły nabywczej pieniądza — pieniądz ma wartość, ponieważ jest akceptowany w wymianie, a jest akceptowany w wymianie tylko dlatego, że ma wartość — co oznaczałoby, że pieniądz ma wartość teraz, ponieważ miał ją wcześniej. Mises — ekstrapolując i rozwijając tezę Mengera — rozwiązał ten problem poprzez teoremat regresji, zgodnie z którym pieniądze mają dziś wartość, ponieważ — jeśli cofniemy się w czasie i zastosujemy zasady katallaktyki — ludzie musieli zacząć używać towarów o właściwościach pieniężnych do pośredniej wymiany, a ich pierwotna wartość wynikała z siły nabywczej jako towaru barterowego.

Do tego właśnie zmierza Rothbard, opisując „ostatni dzień barteru”. Skąd pieniądze wzięły swoją pierwotną wartość w pierwszym dniu, w którym zostały użyte jako pieniądz? Odpowiedzi należałoby szukać w stosunkach wymiany wszystkich towarów i usługach, za które ten towar był wymieniany jako towar dzień wcześniej, w „ostatnim dniu barteru”. Rothbard napisał:

Każdego dnia w gospodarce pieniężnej użyteczność krańcowa złota i tym samym popyt na nie wpływają na kształtowanie się każdej ceny pieniężnej. Użyteczność krańcowa złota i popyt na nie dzisiaj zależą od układu cen pieniężnych istniejących wczoraj, które z kolei zależały od wczorajszej użyteczności złota i wczorajszego popytu na nie, itd. Cofając się w czasie, musimy dojść do punktu, w którym ludzie zaczęli po raz pierwszy posługiwać się złotem jako środkiem wymiany. Rozważmy sytuację pierwszego dnia, w którym ludzie zrezygnowali z systemu czystego barteru i zaczęli używać złota jako środka wymiany. Tego dnia cena pieniężna albo raczej cena w złocie każdego innego dobra zależała częściowo od użyteczności krańcowej złota. Ta użyteczność krańcowa zawierała komponent czasowy, którym był wcześniejszy układ cen w złocie określonych w barterze. Innymi słowy, kiedy złota po  raz pierwszy zaczęto używać jako środka wymiany, jego użyteczność krańcowa ze względu na wykorzystanie w tej roli zależała od istniejącego uprzednio układu cen w złocie ustanowionych w barterze. Jeśli jednak cofniemy się o jeszcze jeden dzień do ostatniego dnia barteru, to ceny różnych dóbr w złocie podobnie jak wszystkie inne ceny nie miały komponentów czasowych. Były określane podobnie jak inne ceny barterowe wyłącznie przez użyteczność krańcową złota i innych dóbr tego dnia, a użyteczność krańcowa złota nie zawierała komponentu czasowego, ponieważ było one wykorzystywane tylko do bezpośredniej konsumpcji.

W ten sposób można w pełni wyjaśnić kształtowanie się cen pieniężnych (cen w złocie) bez błędnego koła ani regresji w nieskończoność. Popyt na złoto wpływa na każdą cenę w złocie, a dzisiejszy popyt na złoto — w stopniu, w jakim zgłaszany jest ze względu na użycie go jako środka wymiany — zawiera komponent czasowy oparty na wczorajszym układzie cen w złocie. Komponent czasowy cofa się do ostatniego dnia barteru, czyli dnia przed tym, jak zaczęto używać złota jako środka wymiany. Tego dnia złoto nie miało jeszcze użyteczności w tym zastosowaniu; popyt na nie wynikał wyłącznie z możliwości jego bezpośredniego wykorzystania i dlatego w kształtowaniu się cen w złocie w tym dniu i we wszystkich dniach wcześniejszych nie miał udziału żaden komponent czasowy[2].

Krytyka metody Mengera

Nawet niektórzy Austriacy podnosili kwestię, że teoria monetarna Mengera może być zbyt spekulatywna, nawet jeśli najprawdopodobniej pieniądze powstały tak, jak właśnie twierdzą Menger, Mises, i Rothbard. Gary North argumentował, że — choć wierzył, iż teoremat regresji był najprawdopodobniej sposobem, w jaki powstały pieniądze — Hobbes, Locke i Rousseau również wyobrażali sobie „stan natury”, w którym spekulowali na temat początków rządu bez dowodów historycznych. W swoich hipotetycznych historiach wyobrażali sobie historie bez dowodów dokumentacyjnych i doszli do różnych wniosków na temat tego, co musiało się wydarzyć. Gary North zauważa:

Nie chodzi o to, że Menger i Mises pominęli fakty. Chodzi o to, że nie było żadnych faktów, które można by pominąć. Wyjaśnienie, jakie podali dla powstania gospodarki pieniężnej, jest rozsądne w tym sensie, że ekonomistom szkoły austriackiej trudno je odrzucić. Nie wierzą oni, że deklaracja polityczna władcy mogłaby zmienić egoistyczne zachowania jednostek w gospodarce opartej na barterze[3].

Należy zauważyć, że North nie krytykował zasadności teorematu regresji, ale jego konieczność. Argumentacja jest słuszna. Mises zasadniczo przedstawił rodzaj argumentu transcendentalnego: p jest niezbędnym warunkiem wstępnym istnienia q; skoro istnieje q, to istnieje p. Jest to argument oparty na niemożliwości istnienia stanu przeciwnego, który jest słuszny, ale musi istnieć prawdziwy związek między koniecznością zajścia p a istnieniem q bez żadnych alternatyw. Pytanie brzmi, czy pieniądz musiał koniecznie rozwijać się zgodnie z opisem Mengera i Misesa. North stwierdził: „Teoremat regresji Mengera-Misesa nie ma charakteru historycznego. Ma charakter rozwojowy. Jest przykładem historii opartej na domysłach. Wydaje się bardziej zgodne ze znanym zachowaniem ludzkim niż teoria pieniądza tworzonego przez państwo”.

1672x941 v. 2.png

Wyjaśnienie i obrona argumentu Mengera

Należy tutaj ustalić dokładną naturę argumentu Mengera oraz to, czy stosuje on nieuzasadnione podwójne standardy — oceniając inne teorie według dostępnych dowodów historyczno-empirycznych, jednocześnie przyznając, że jego teoria nie ma poparcia w dowodach historycznych. Musimy również ustalić, czy powinniśmy oczekiwać takiego samego poziomu weryfikacji historycznej od różnych twierdzeń różnych teorii monetarnych. Czytając uważniej, Menger napisał:

Pierwszą myślą, która przyszła mi do głowy aby wyjaśnić specyficzną funkcję pieniądza jako powszechnego środka wymiany, było odniesienie go do ogólnej konwencji lub uznania prawnego (...).

Po dokładniejszym zbadaniu założeń leżących u podstaw tej teorii, pojawiły się poważne wątpliwości. Wydarzenie o tak wielkim i powszechnym znaczeniu oraz nieuniknionej rozgłosie, jak ustanowienie przez prawo lub konwencję uniwersalnego środka wymiany, z pewnością pozostałoby w pamięci ludzkości — tym bardziej, że musiałoby zostać przeprowadzone w wielu miejscach. Jednak żadne zabytki historyczne nie dostarczają nam wiarygodnych informacji o transakcjach, które nadawałyby wyraźne uznanie środkom wymiany już będącym w użyciu lub odnosiłyby się do ich przyjęcia przez ludy o stosunkowo młodej kulturze, a tym bardziej nie świadczą o rozpoczęciu najwcześniejszych etapów cywilizacji gospodarczej w zakresie używania pieniądza[4].

To, co widzimy u Mengera, nie jest niesprawiedliwym podwójnym standardem, ale ostrożnym rozróżnieniem między tym, czego należałoby się spodziewać, gdyby pewne teorie monetarne były prawdziwe. Gdyby prawdą było, że pieniądz powstał w wyniku porozumienia społecznego lub decyzji rządu, tego typu wydarzenia — w każdym miejscu, w którym w pewnym momencie historii zaczęto używać pieniądza — byłyby historycznie weryfikowalne jako publiczne i obejmujące całe społeczeństwo. Z drugiej strony teoria Mengera-Misesa zakłada, że poprzez ludzkie działania i wymiany, które, jak można by oczekiwać, są historycznie prozaiczne, subiektywne, zindywidualizowane oraz, co istotne, albo nie są uważane za historycznie godne uwagi, albo nawet nie można ich prześledzić historycznie (przynajmniej do pierwszego momentu).

Kristoffer Hansen, odpowiadając Northowi, zauważa, że brak bezpośrednich dowodów empirycznych nie ma jednakowego znaczenia dla wszystkich teorii pieniądza. W teorii Mengera brak dowodów historycznych nie jest zaskakujący, podczas gdy w teorii czartalistycznej jest to zaskakujące. Dedukcyjno-hipotetyczna teoria pieniężna Mengera – rozwinięta dalej przez Misesa i Rothbarda poprzez teoremat regresji – opierała się na ogólnych ekonomicznych prawach wymiany i zakładała, że najwcześniejsze zastosowania dóbr w wymianie pośredniej były subiektywne, zdecentralizowane, prywatne i prozaiczne z historycznego punktu widzenia. Z takiego punktu widzenia nie jest więc zaskakujące, że najwcześniejsze przejście od barteru do środków wymiany pozostawiło niewiele dowodów dokumentacyjnych. Nie można jednak powiedzieć tego samego o czartaliźmie jako konkurencyjnej teorii.

Jeśli pieniądze powstają w wyniku działań państwa — a konkretnie poprzez emisję tokenu fiducjarnego i nałożenie obowiązków podatkowych płatnych w tym tokenie — to proces ten powinien mieć charakter istotny historycznie. Hansen pisze: „Z drugiej strony Menger miał rację, powołując się na brak dowodów przeciwko państwowej teorii pieniądza, ponieważ jest to rodzaj historycznej hipotezy, która wymaga dowodów historycznych, aby wydawać się wiarygodna”.

Według czartalizmu, wytworzenie pieniądza przez państwo nie ma charakteru procesu zdecentralizowanego — jest to wydarzenie instytucjonalne i polityczne, zwłaszcza w nowszych i bardziej wykształconych społeczeństwach kolonialnej Ameryki. Jak na ironię, można argumentować, że posiadane przez nas dowody historyczne przemawiają zdecydowanie na korzyść Mengera, a krytyka barteru i wyłonienia się pieniądza z barteru w rzeczywistości krytykuje neoklasyczne nadmierne uproszczenie, nie zaś prawdziwy barter.

Jeżeli czartalizm właściwie opisuje pochodzenie pieniądza, to musi być możliwe zidentyfikowanie momentów historycznych, w których pieniądz jeszcze nie istniał, a następnie powstał poprzez emisję tokenów i akceptację podatków w nich pobieranych.

Źródło ilustracji: pixabay

Bibliografia i przypisy
Kategorie
Pieniądz Teksty Tłumaczenia


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj Instytut, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

Mawhorter_MMT-czartalizm-i-historia-Trzynastu-Kolonii

Nowoczesna Teoria Monetarna

Mawhorter: MMT, czartalizm i historia Trzynastu Kolonii

Dla MMT głównym problemem jest fakt tego, że historia monetarna Stanów Zjednoczonych nie potwierdza uzasadnień dla teorii czartalizmu.

Lacalle MMT to ekonomia kłamstw

Nowoczesna Teoria Monetarna

Lacalle: MMT to ekonomia kłamstw

W obecnej erze monetarnej fikcji, mamy tendencję do napotykania wszelkiego rodzaju nieudokumentowanych i błędnych poglądów na temat polityki pieniężnej.

Sieroń_Błędy MMT w kwestii oszczędności i inwestycji

Współczesne szkoły ekonomiczne

Sieroń: Błędy MMT w kwestii oszczędności i inwestycji

Główną tezą (MMT) jest to, że deficyt budżetowy nie jest jakimkolwiek problemem.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.