Powrót
Nierówności dochodowe

Zitelmann: Nowe badanie obala teorię rosnących nierówności

2
Rainer Zitelmann
Przeczytanie zajmie 4 min
Zitelmann_Nowe badanie obala teorię rosnących nierówności
Pobierz w wersji
PDF

Tłumaczenie: Paweł Kot

Po wpisaniu frazy „rosnąca nierówność” w Google, otrzymuje się ponad 75 milionów trafień. Czy tak powszechna teza może być błędna?

Jeśli jakąś tezę jest powtarza się setki razy, wiele osób zaczyna w nią wierzyć; jeśli jest powtarzana miliony razy, mało kto w nią wątpi. W szczególności Stany Zjednoczone są często przywoływane jako przykład tego, jak „przepaść między bogatymi a biednymi” stale się powiększa. Jednak dwóch ekspertów z Biura Analiz Podatkowych w Departamencie Skarbu USA i Wspólnego Komitetu Kongresu USA ds. Podatków Gerald Auten i David Splinter udowodniło teraz w prawie 50-stronicowym eseju w renomowanym Journal of Political Economy, że ta teza jest po prostu nieprawdziwa.

Lewicowy ekonomista francuski Thomas Piketty, który jest uważany za głównego zwolennika tej tezy, obliczył, że udział w dochodach jednego procenta najbogatszych Amerykanów wzrósł ponad dwukrotnie od 1962 roku. Wykorzystuje to między innymi do uzasadnienia wezwań do podniesienia podatków dla bogatych nawet o 90 procent i do „obdarowania” przez państwo wszystkich młodych ludzi zryczałtowaną kwotą 120 000 euro na rozpoczęcie działalności gospodarczej.

Dwaj autorzy przedstawiają dane, które brzmią znacznie mniej dramatycznie. Udział jednego procenta najlepiej zarabiających w dochodach przed opodatkowaniem w Stanach Zjednoczonych wzrósł z 11,1% (1962 r.) do 13,8% (2019 r.), tj. o 2,7 punktu procentowego. Jednak po uwzględnieniu podatków i płatności transferowych wzrost wyniósł zaledwie 0,2 punktu procentowego (z 8,6% do 8,8%).

Nawet biorąc pod uwagę te dane, należy pamiętać, że nie są to bynajmniej te same osoby, których majątek lub udział w majątku wzrasta na przestrzeni lat lub dziesięcioleci. Tylko około 40 procent osób, które należały do najlepiej zarabiających, utrzymało swoją pozycję w ciągu kolejnych trzech lat. Jest to częsty błąd w dyskusji na temat nierówności, gdzie kategorie statystyczne często myli się z konkretnymi ludzkimi jednostkami.

Istnieje kilka powodów, dla których dane Piketty'ego oraz Autena i Splintera różnią się od siebie. Po pierwsze, Piketty nie wziął pod uwagę wpływu zmian w systemie podatkowym. Zanim Ronald Reagan masowo obniżył podatki, wielu bogatych Amerykanów wolało zatrzymywać swoje zyski w korporacjach typu C zamiast pobierać dywidendy. W rezultacie dochód ten nie pojawiał się w ich zeznaniach podatkowych, a bogaci Amerykanie wydawali się biedniejsi, niż byli w rzeczywistości. Po reformach podatkowych wielu z nich przeniosło się do korporacji S, w których dochód można bezpośrednio przypisać indywidualnym akcjonariuszom i jest on zgłaszany bezpośrednio w zeznaniach podatkowych podatników o wysokich dochodach.

Magness_Dlaczego-dane-o-nierównościach-nie-są-wiarygodne-lekcja-z-Wielkiej-Brytanii.jpg

Nierówności dochodowe

Magness: Dlaczego dane o nierównościach nie są wiarygodne? - lekcja z Wielkiej Brytanii

Innym powodem jest to, że Piketty porównał zeznania podatkowe, a nie osoby fizyczne. W 1960 r. dwie trzecie Amerykanów nadal składało zeznania podatkowe jako małżeństwa, ale obecnie odsetek ten spadł prawie o połowę. Jednak wśród najwyższego jednego procenta odsetek osób składających zeznania podatkowe jako pary prawie nie spadł. Już sam ten efekt sprawia, że wzrost udziału w dochodach najwyższego procenta wydaje się znacznie wyższy niż jest w rzeczywistości — jeśli porównamy formularze (zeznania podatkowe), a nie ludzi.

Wiele statystyk nie uwzględnia podatków i dochodów transferowych. Chociaż podatki w Stanach Zjednoczonych zostały znacznie obniżone, zwłaszcza w erze Reagana, w tym samym czasie zniesiono liczne zwolnienia i modele oszczędzania podatkowego. W rezultacie, jak pokazali niedawno Phil Gramm, Robert Ekelund i John Early w swojej znakomitej książce The Myth of American Inequality: How Government Biases Policy Debate: Rzeczywisty odsetek dochodów płaconych przez jeden procent najlepiej zarabiających w USA wynosił zaledwie 16,1% w 1962 r., kiedy górna stawka krańcowa wynosiła 91%. Jednak w 1988 r., gdy górna stawka wynosiła tylko 28%, odsetek płacony przez górny jeden procent zarabiających wzrósł do 21,5%! Gdy górna stawka podatkowa spadła o dwie trzecie, odsetek dochodów płaconych przez górny jeden procent podatników w federalnych podatkach dochodowych i od wynagrodzeń wzrósł o jedną trzecią.

Od lat 60. XX wieku państwo opiekuńcze w Stanach Zjednoczonych było stale rozbudowywane, tak że odsetek populacji otrzymującej płatności transferowe i kwota płatności transferowych stale rosły. Jeśli weźmie się pod uwagę podatki z jednej strony i płatności transferowe z drugiej, staje się jasne, że rzeczywisty dochód, tj. to, co obywatelowi pozostaje po opodatkowaniu i płatnościach transferowych, jest znacznie niższy dla osób bogatych i znacznie wyższy dla osób o niskich dochodach.

Chciałbym dodać: moim zdaniem debata na temat nierówności jest znacznie mniej ważna niż debata na temat tego, jak wyeliminować ubóstwo. Wiemy z wielu krajów, w których walka z ubóstwem zakończyła się sukcesem, że nierówności początkowo gwałtownie wzrosły, na przykład w Chinach i Wietnamie. Jednak podczas moich podróży do tych niegdyś bardzo biednych krajów nigdy nie spotkałem nikogo, kto chciałby wrócić do czasów, gdy ludzie byli bardziej równi, ale biedniejsi.

Źródło ilustracji: Adobe Stock

Kategorie
Ekonomia pracy i demografia Nierówności dochodowe Teksty Tłumaczenia


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj nas, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

Sieron_Nierownosci-dochodowe_male.jpg

Nierówności dochodowe

Sieroń: Nierówności dochodowe, czyli Piketty vs. Cantillon

Widmo krąży po świecie – widmo nierówności dochodowych. Prezydent Obama pod koniec 2013 r. określił je mianem kluczowego wyzwania naszych czasów, zaś niedawno wydana książka Thomasa Piketty’ego na ten temat pt. Capital in the Twenty-First Century stała się nawet bestsellerem, co w przypadku książek ekonomicznych (i to tak obszernych) jest nie lada sukcesem. Warto zatem przyjrzeć się nieco dokładniej nierównościom dochodowym (i majątkowym). Ich wzrost jest bowiem często przywoływany jako argument przeciwko wolnemu rynkowi i uzasadnienie wyższych (bardziej progresywnych) podatków.

Sieroń_nierówności.jpg

Nierówności dochodowe

Sieroń: Nierówności to złożona kwestia

Podstawową ułomnością debaty publicznej na temat nierówności dochodowo-majątkowych jest brak analizy różnych czynników wpływających na ich dynamikę. Tymczasem określone zmiany w poziomie nierówności mogą być zarówno pozytywne, jak i negatywne — w zależności od ich przyczyn.

Hollenbeck_Jak-banki-centralne-powodują_nierówności-dochodowe_male.jpg

Nierówności dochodowe

Hollenbeck: Jak banki centralne powodują nierówności dochodowe

"Większość publikacji na temat nierówności dochodowych opracowywana jest przez profesorów uniwersyteckich wykładających na wydziałach socjologii. Wyróżnili oni w tej materii takie czynniki, jak wpływ technologii, zmniejszona rola związków zawodowych, spadek realnej wartości płac minimalnych, oraz ulubionego przez wszystkich kozła ofiarnego — rosnące znaczenie Chin. Czynniki te mogły odegrać znaczną rolę, ale tak naprawdę istnieją dwie inne większe przyczyny tak dużej rozbieżności pomiędzy wielkościami dochodów. Jedna z nich jest i pożądana, i zasadna,podczas gdy druga jest jej przeciwieństwem".


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarze 2
Edward1220

W sprawie dochodów najbogatszego 1% wystarczy wziąć dochody dziennikarzy i prezesów zarządów spółek skarbu państwa w Polsce, aby zobaczyć, że artykuł o obaleniu teorii rosnących nierówności jest kłamliwy i motywowany koniecznością ideologicznej obrony neoliberalizmu. Redakcji powinno być wstyd za takie publikacje

Odpowiedz

Stanisław Stasiura

Wysokie dochody w spółkach skarbu państwa to neoliberalizm. Co ja przeczytałem ಠ_ಠ

Odpowiedz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.