Barron: Samochód elektryczny – zwrot inwestycji po 132 latach
Termin „energia” związany jest z mnóstwem technologii, a każdej z nich bacznie przygląda się Wielki Brat. W ostatnich latach grupy związane z ochroną środowiska bardzo skutecznie przenikały do świata władzy. Ostatnio lobbują one na rzecz samochodu elektrycznego. Okazuje się jednak, że przy obecnych paliwach taki pojazd zwróci się dopiero po 132 latach! Jedynym sposobem pozwalającym podjąć decyzję o sensowności przesiadki do samochodu elektrycznego jest wolny rynek i jego mechanizmy, a nie wątpliwej jakości badania rządowe.
Kelly: Czy politycy są w stanie nam pomóc?
Na każdym szczeblu wyborów, czy to lokalnych czy krajowych, wyborcy są mocno zdeterminowani wybrać polityka, o którym mniemają, że zrobi wszystko, co najlepsze dla ich społeczności czy narodu. Poszukują polityków z doświadczeniem, wiedzą, wizją i ideą. Czy wybrani przez nas włodarze, nawet gdyby byli uczciwi i pełni dobrej woli, naprawdę byliby w stanie zmienić nasze życie na lepsze? Spróbujmy się nad tym zastanowić.
Pogorzelski: Nie zmniejszajmy urzędów, likwidujmy je!
Z biurokracją należy walczyć, jednak ważne jest, jak tę walkę się prowadzi. Zamiast zakładać obniżenie zatrudnienia w całej administracji o 10%, powinniśmy raczej myśleć o likwidacji poszczególnych urzędów.
Machaj: Dopalacze
Prawdziwi zwycięzcy ostatniej akcji nalotowej państwa polskiego piją gdzieś teraz szampana. I nie są nimi ani osoby uzależnione, ani osoby zagrożone uzależnieniem, ani ich rodziny. A szampana pośrednio sponsoruje państwo polskie z podatków, z których prawdopodobnie zostaną wypłacone odszkodowania za prawnie wątpliwe akcje nalotowe.
Everitt: Rządowe przepisy a innowacja
Od samego momentu narodzin dzieci są chronione przed niechybną śmiercią za pomocą przepisowo skonstruowanych kołysek i wózków. Kodeksy nie odstępują Amerykanów o krok przez całe ich życie. Przyczyniły się do powstania kultury, która zbudowana jest na tajemniczym założeniu, że „ktoś” lub „coś” ochroni nas przed złem tego świata.
DiLorenzo: Nasza totalitarna biurokracja regulacyjna
W piątym rozdziale Drogi do zniewolenia Hayek ostrzegł, że państwo nie musi bezpośrednio kontrolować wszystkich lub nawet większości środków produkcji, by sprawować totalitarną kontrolę nad życiem gospodarczym narodu. Trudno nie zgodzić się z tezą, że obecnie gospodarka Stanów Zjednoczonych jest jeszcze bardziej kontrolowana, regulowana i nadzorowana przez państwo niż Niemcy w czasach, kiedy Hayek napisał Drogę do zniewolenia.
Camplin: Wyobraźmy sobie ubezpieczenie żywieniowe
Wyobraźmy sobie ubezpieczenie żywieniowe. Zamiast nabywać żywność indywidualnie, każdy płaciłby co miesiąc określoną składkę swojemu ubezpieczycielowi, który w zamian refundowałby całą zakupioną przez swoich klientów żywność. Brzmi nieźle? Być może. Ale jak myślicie, co by się zdarzyło, gdyby ubezpieczenie żywieniowe istniało naprawdę ?
Pogorzelski: Słodki problem
Rzadko zdarza mi się zgadzać z rządzącymi, ale tym razem – wyjątkowo – muszę im przyznać rację: otyłość jest problemem i warto coś z nim zrobić. Niestety, postawienie właściwej diagnozy to jedna rzecz, drugą jest natomiast dobranie odpowiedniej metody leczenia. Rządzącym, jak zwykle, nie udało się zrobić obu rzeczy na raz.
Machaj: Abonament
Niedawno w polskiej telewizji pojawiła się kolejna akcja propagandowa, która ma przypominać ludziom o konieczności płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego. Reklama skonstruowana w tak ciekawy sposób, jakby oczywiste było, że bez uiszczenia tej opłaty w ogóle nie ma się prawa włączać odbiornika.
Najlepsze przykłady marnotrawstwa Unii Europejskiej
173 tys. euro na luksusowy klub golfowy. 2500 euro na polowania dla przewodniczącego rady nadzorczej Porshe. Blogujący osioł. 850 tys. euro na drewniane centrum równouprawnienia płci - i jeszcze więcej "ciekawych" przykładów marnowania naszych pieniędzy.
Richman: Jedyny sposób na odcięcie pieniędzy od polityki
Mamy dylemat. Ograniczenie wolności słowa korporacjom i związkom zawodowym godzi w nasze poczucie sprawiedliwości, te z kolei używają tej wolności, by wymusić korzyści dla siebie. Zatem, co powinniśmy zrobić?
Weingarten: Barack Obama gwarantem długiej recesji
Barack Obama twierdzi, że nie spocznie, dopóki wszyscy Amerykanie, którzy chcą pracować, znajdą zatrudnienie. Jednakże polityka Obamy zaprzecza jego słowom. W rzeczywistości działania jego administracji zapewnią masowe bezrobocie i niekończącą się stagnację gospodarczą.
Iwanik: Koniec sporu o PZU – rachunek przyśle skarbówka
W roku 2010 zakończy się najprawdopodobniej pierwszy etap trwającej od dekady udręki prywatyzacyjnej PZU. Dotychczasowa historia zaangażowania państwa w PZU wskazuje, że państwowa kontrola ma destrukcyjny wpływ na ubezpieczyciela i jest kosztowna dla Polaków.
Anderson: Przekleństwo dobrego rządu
Można by pomyśleć, że jako ktoś, kto zrobił karierę krytykując rząd i wyciągając na światło dzienne różne jego grabieże, jestem na tyle inteligentny i mądry by nie spodziewać się, że istnieje coś takiego jak tzw. „dobry rząd”. W rzeczy samej, z uwagi na fakt, że jestem całkiem dobrze zaznajomiony z całą debatą na temat rachunku ekonomicznego w socjalizmie i przydzieliłem moim studentom MBA mnóstwo prac na ten temat, już dawno powinno do mnie dotrzeć, że „dobry rząd” to w najlepszym wypadku oksymoron, a w najgorszym złudzenie.
French: Dług produktywny kontra dług nieproduktywny
Krach kredytowy w toku. Małe i duże firmy przekonują się, że ich bankierzy pozostają nad wyraz skąpi w następstwie finansowych kłopotów 2008 roku. (...) liczba kredytów udzielonych przez banki w całych Stanach zmniejszyła się o 210,4 miliarda dolarów w trzecim kwartale 2008r. Jest to największy kwartalny spadek odkąd FDIC zaczął zbierać dane o pożyczkach w 1984r.
Rockwell: Rządowa kampania: Kahlúa zabija
Świat ma wrażenie, że Stany Zjednoczone to wolny kraj, w którym dużo się pije, a niewiele rzeczy jest regulowanych. Pora, żeby świat się ocknął i zdał sobie sprawę, że Stany Zjednoczone są rządzone przez totalitarną biurokrację, która rości sobie prawo do kierowania każdym aspektem naszego życia. Oznacza to oczywiście sterowanie gospodarką przez zwarty system regulacji - co pokazuje ten mały, ale ważny przykład.
Machaj: Mity ustawy antyhazardowej
Prezydent podpisał uchwaloną niedawno przez sejm ustawę, inspirowaną doktryną konserwatywnego socjalizmu, która ma na celu faworyzowanie wielkich graczy na rynku produkcji usług hazardowych, czyli innymi słowy kasyn i Lotto. Nawet jeśli niektórzy zarzekają się, iż ich cele są zupełnie inne, to jest to nieistotne, ponieważ efekt pozostaje ten sam niezależnie od szminkowania ust zdobnymi frazesami: faworyzowane tą ustawą są kasyna i państwowa loteria Lotto.
Pogorzelski: Hipokryzja krytyków hazardu
Szerokim i wciąż niesłabnącym echem odbija się w Polsce tzw. afera hazardowa. Przypomnijmy pokrótce o co chodzi.
Falkowski: Mises, opera i Polskie Radio
W kręgach wolnorynkowych można czasem usłyszeć, że nawet Mises uważał, iż opery powinny być państwowe.
DeWeaver: Dlaczego Chiny są skazane na nieefektywną i niewydolną gospodarkę?
Od samego początku reform rynkowych z 1978 r. rząd ChRL chciał doprowadzić do zmiany modelu rozwoju gospodarki z ekstensywnego na intensywny, tj. z opartego na akumulacji kapitału na oparty na wzroście wydajności. Jednak w tym roku, mimo werbalnych zapewnień planistów o konieczności kontynuowania takiej transformacji, rząd zwiększa inwestycje w celu podtrzymania wzrostu gospodarczego.
Kaczmarczyk: Państwo jako źródło niestabilności gospodarczej
W dniach 15-16 maja 2009 w Łącznej koło Kielc odbyła się konferencja "Funkcje władz publicznych w gospodarce rynkowej". Jej organizatorami były Uniwersytet Wrocławski i Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach. Jedną z prelekcji wygłosił dr Hubert Kaczmarczyk, uczestnik Letniego Seminarium Austriackiego 2008 w Lubeni. Duże zainteresowanie publiczności wzbudziła zaprezentowana przez autora koncepcja 100% rezerwy bankowej i austriacka krytyka rezerwy cząstkowej. Zapraszamy do lektury referatu.
