Polityka pieniężna

Wybrana kategoria
Polityka pieniężna
Pokaż kategorie

Tłumaczenia

Shostak: Czy gospodarka USA weszła w końcu na ścieżkę stabilnego rozwoju gospodarczego?

Niedawna poprawa niektórych kluczowych dla amerykańskiej gospodarki wskaźników w czwartym kwartale 2010 roku, skłoniła wielu komentatorów do wysuwania sugestii, iż znalazła się ona na ścieżce stabilnego rozwoju gospodarczego. Sądzę jednak, że luźna polityka fiskalna i monetarna ma negatywny wpływ na wzrost poziomu oszczędności i przez to osłabia strukturę produkcji, co pociąga za sobą gorsze widoki na znaczącą poprawę gospodarczą. Z powodu długoterminowej luźnej polityki fiskalnej i monetarnej możliwe, iż gospodarka Stanów Zjednoczonych weszła na niemrawą i niestabilną ścieżkę wzrostu gospodarczego.

Tłumaczenia

Sekar: Śmierć M3 - piąta rocznica

Pięć lat temu, w listopadzie 2005, Rezerwa Federalna ogłosiła, że nie będzie już więcej obliczać zagregowanej podaży pieniądza. Wydała lakoniczny, „zaszyfrowany”, 143–słowny komunikat zatytułowany „Discontinuance of M3”. Tym samym Fed przestał monitorować rynek repo. Gdyby Fed śledził ten rynek w latach 2007-2008, zauważyłby rozwijanie się kryzysu finansowego na rok przed stanem krytycznym.

Tłumaczenia

Bagus: Czy dojdzie do trzeciego, czwartego i piątego ilościowego poluzowania?

Niedawno Ben Bernanke zasugerował, że druga runda ilościowego poluzowania (QE2) może pociągnąć za sobą QE3 itd. W wywiadzie z początku grudnia Bernanke usłyszał pytanie: „Czy przewiduje pan scenariusz, w którym wykorzysta się kwotę ponad 600 miliardów dolarów?”. Odpowiedź Bernankego była niepokojąca: „To z pewnością możliwe. Uzależnione jest to od efektywności programu, inflacji oraz sytuacji ekonomicznej”.

Tłumaczenia

French: Postaw na uśmiech!?

Jako że utrzymywanie przez dwa lata zerowych stóp procentowych, pakiet stymulacyjny o wartości 800 mld USD oraz dokapitalizowywanie każdego upadającego biznesu, który uznano za systemowo istotny, nie przywróciły gospodarki do życia, aktualnie zalecanym lekarstwem jest optymizm. Zarówno amerykańscy przedsiębiorcy, jak i konsumenci muszą zatem niezwłocznie skończyć ze spuszczaniem nosów na kwintę i znowu zacząć się uśmiechać.

Working papers

Sieroń: Państwo i rynek – co wynika z obecnego kryzysu?

Powszechnie za kryzys uważa się zmniejszenie aktywności gospodarczej, wyrażające się na ogół w spadku PKB, wzroście bezrobocia i zahamowaniu inwestycji. Podejście takie jest jednak nieprecyzyjne, ponieważ skupia się wyłącznie na aspekcie ilościowym, nie uwzględniając zasadniczego faktu, iż kapitał jest heterogeniczny ─ ważna jest więc struktura produkcji, nie zaś jej wielkość.

Komentarze

Iwanik: Jak stopy procentowe wpływają na rynek ubezpieczeń

W zeszłym tygodniu Bank of England podjął decyzję o utrzymaniu stopy procentowej na poziomie 0,5%. Niski poziom stóp utrzymuje się w Wielkiej Brytanii już od dwóch lat. Jaki wpływ na gospodarczy ekosystem ma takie radykalne i długotrwałe działanie banku centralnego?

Tłumaczenia

Oberholster: Najokrutniejszy podatek ze wszystkich

Polityka zerowej stopy procentowej została wprowadzona przez FED jako łagodna metoda ratowania gospodarki dla dobra ogółu. Surowa rzeczywistość pokazuje, że polityka ta jest zamaskowanym podatkiem wprowadzonym przez FED, który zabiera dochód oszczędzającym i przekazuje go jako dotację państwową dla pożyczających. Tak dobrze zamaskowany podatek jest dobrodziejstwem dla rządu.

Tłumaczenia

Shostak: Skąd się wziął kryzys finansowy Dubaju?

Najważniejszym czynnikiem przyczyniającym się do wybuchu kryzysu była polityka banku centralnego ZEA. Roczny wzrost bilansu banku centralnego (tempo emisji pieniądza) w październiku 2006 roku wynosił 4%. W grudniu 2007 r. wskaźnik ten wzrósł do 177%.

Komentarze

Machaj: Lekka sprzeczność

Jak już kiedyś wspominaliśmy kryzys jest rezultatem kombinacji wielu rozmaitych czynników, a specjaliści od niego, dzielą się na dwie zasadnicze grupy.

Komentarze

Machaj: Inflacja czy deflacja

W czasach dzisiejszych zawirowań na światowym rynku większość już zgadza się z tym, że najbliższe miesiące nie będą kolorowe.

Tłumaczenia

Polleit: Nieszczęsne stabilizowanie cen

Trudno wymyślić slogan, który pobudza antywolnorynkowe sentymenty równie silnie jak określenie „polityka stabilizacyjna”.

Komentarze

Machaj: Dlaczego dolar zyskał na wartości

Siła waluty na międzynarodowym rynku kapitałowym jest wynikiem wielu różnych czynników. Codzienne wahania, które obserwujemy z minuty na minutę są rezultatem oczekiwań handlujących walutą i ich reakcji na jakieś wieści dochodzące z rynku. Często są to emocjonalne reakcje. W dłuższym okresie jednak kurs walutowy zależy od fundamentów gospodarczych danego kraju. Jedno z pytań, na które warto odpowiedzieć, lub przynajmniej spróbować, to pytanie, z czego wynika niedawny wzrost kursu dolara w stosunku do euro.

Komentarze

Machaj: Jak rodzimi ekonomiści uczą się ekonomii austriackiej

Cześć naszych rodzimych ekonomistów nie może pojąć współwystępowania dwóch faktów: silnej złotówki i silnego polskiego eksportu. Najprostsza, w a zasadzie zwulgaryzowana i prymitywna ekonomia mówi o tym, że jak spada wartość krajowej waluty, to stymulowany jest eksport. Wynika to z prostej zależności. Załóżmy, że sprzedajemy cudaki zagranicę w cenie jednego euro. Gdy euro kosztuje 5 złotych, to notujemy przychód od każdego cudaka w tej właśnie wysokości. Gdy natomiast złotówka się umacnia i euro na przykład spada do 3 złotych, to nasze przychody kurczą się aż o 40%, mimo że cena za sprzedawanego zagranicą cudaka w zasadzie się nie zmieniła, bo dalej wynosi 1 euro.

Komentarze

Machaj: Ben Bernanke pod ścianą

„Zemsta konsumeryzmu” – tak w skrócie moglibyśmy określić aktualną sytuację na amerykańskim rynku. Przez lata gospodarka zza oceanu zorientowana była na przejadanie bogactwa i importowała z całego świata dobra podnoszące standard życia. Teoria ekonomii mówi jednak, że za import trzeba w końcu zapłacić eksportem. Towarem eksportowym Stanów Zjednoczonych nie były jednak w większości użyteczne dobra. Prawda jest taka, że USA zbudowały swoje bogactwo na eksporcie ekonomicznego „zła” – inflacji. Wraz z polityką zwiększania ilości pieniądza w obiegu, poziom zadłużenia Amerykanów pobił wszelkie granice, czego dowodem jest także żałośnie niski poziom oszczędności.

Komentarze

Fijor: Dolar jeszcze sobie poradzi

Wbrew prognozom Mateusza Machaja i Macieja Bitnera wierzę, że w perspektywie długookresowej dolar sobie poradzi. Jestem natomiast pesymistą, jeśli chodzi o perspektywę krótkookresową – do lat czterech. Przez ten czas może być z greenbackiem naprawdę źle. Moim zdaniem siła dolara nie tkwi w niespodziewanym odwróceniu polityki monetarnej przez Fed, lecz w zmianach politycznych, jakie w Stanach Zjednoczonych wkrótce nastąpią oraz ogólnej słabości pozostałych walut, które mimo woli przychodzą dolarowi w sukurs.

Komentarze

Bitner: Dlaczego dolar nie będzie (na razie) spadał

Maciej Bitner, specjalista Instytutu Misesa przedstawia swoje prognozy sytuacji na rynku walutowym.

Komentarze

Machaj: Kryzys żywnościowy

Świat obiegają właśnie kasandryczne wizje niedoborów żywności. Organizacja Narodów Zjednoczonych, wraz z innymi bezsensownymi organizacjami rządowymi, zaczyna mówić o konieczności prowadzenia stosownej polityki i stworzenia właściwych urzędów do spraw nadchodzących klęsk głodu. Rzeczywiście sytuacja wydaje się robić coraz poważniejsza, drożeją nie tylko surowce, ale także żywność, czego doświadczają ludzie na całym świecie. Szczytem hipokryzji są jednak reakcje polityków światowych, którzy nie chcą zauważyć prawdziwych przyczyn obecnego stanu rzeczy, lecz próbują zrzucać winę na jakieś mistyczne siły.

Komentarze

Machaj: Era Greenspanów

Na polskim rynku ukazało się w końcu tłumaczenie książki niejakiego Alana Greenspana pod tytułem „Era zawirowań”. Greenspan jest dosyć interesującym przypadkiem, bowiem doskonale ucieleśnia wszystko to, co wiąże się z charyzmą szefa amerykańskiego banku centralnego. Przede wszystkim jednak, jest doskonałym przykładem karierowicza, perfekcyjnym uosobieniem sprzedającego swoje poglądy w zamian za intratne stanowisko i władzę. Na początku swojej ekonomicznej kariery był przeciwnikiem istnienia banków centralnych. Podkreślał, że są źródłem inflacji i przyczyniają się do zwiększania interwencji państwa w gospodarkę, a w konsekwencji powodują nieuniknione kryzysy. Jego teoretyczne rozważania nie przeszkadzały mu jednak, gdy radośnie przyjął stanowisko szefa amerykańskiej rezerwy federalnej, czyli banku centralnego.

Komentarze

Machaj: Gram w zielone

Prognozowanie w naukach społecznych jest bardziej karkołomne niż w naukach przyrodniczych. Niemniej jednak nie oznacza to, że jakiekolwiek prognozowanie jest niemożliwe, lub że każda prognoza jest tak samo dobra, jak pozostałe. Na szczęście prakseologiczna wiedza o mechanizmach gospodarczych pozwala nam dokonywać jakościowych przewidywań i pozwala na popieranie naszej oceny rzeczywistości sensowną wiedzą ekonomiczną. Nie oznacza to, że prognozy są pewne, lub z konieczności udane. Prognozy każdego ekonomisty można podsumować zdaniami „jutro będzie padać, chyba że padać nie będzie”, lub „wartość tych aktywów spadnie, pod warunkiem że nie wzrośnie”.

Komentarze

Machaj: Czy kapitalizm jest odpowiedzialny za kryzys?

Obecnych problemów nie zrodziła ani obrazoburcza orgia wolności gospodarczej, ani mistyczne siły rynku, które drogą konieczności historycznej nasilają jego wahania. Prawdziwe przyczyny nie są również metafizyczne, ani nie sposób zrzucić ich na karb „zwierzęcych instynktów” rynku. Wręcz przeciwnie – podstawy kryzysu są bardzo konkretne, i stanowią rezultat wieloletniej polityki niszczenia rynku pieniężnego, która zaczęła się na długo, zanim Alan Greenspan został szefem Fedu, banku centralnego Stanów Zjednoczonych.

Komentarze

Machaj: Czy Chiny sterują polityką pienieżną?

Mity są nieodłączną częścią ludzkiego świata. Dotyczy to również rzeczywistości gospodarczej. Są wyśmienitym narzędziem zakłamywania rzeczywistości, zrzucania winy na metafizykę, czy też świat, który jest poza zasięgiem działań człowieka. W ostatnim czasie w polskich mediach, które podążają tutaj w ślad za amerykańskimi opowieściami, mogliśmy dostać mnóstwo ciekawych wywodów na temat rosnącej w Polsce oficjalnej inflacji. Nie zamierzam się rozwodzić na temat tego, że oficjalne wskaźniki inflacji są w Polsce zaniżane, o czym doskonale wie każdy, kto kupuje systematycznie żywność. Nie zamierzam dyskutować o tym, że inflacja jest wyższa niż się nam to wmawia, lecz o samych powodach inflacji.


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.