Nef: Wywiad z Misesem o bezrobociu
Robert Nef, kierownik szwajcarskiego Instytutu Liberalnego, przeprowadza fikcyjny wywiad z Ludwigiem von Misesem na temat bezrobocia w gospodarce. Na odpowiedzi Misesa składają się cytaty zaczerpnięte z jego książki „Nationalökonomie” („Ekonomia polityczna”). Jej poszerzoną wersją jest najważniejsze chyba dzieło Misesa: Human Action.
Lehman: Mity i fakty na temat cen benzyny
Niedawny, gwałtowny wzrost cen benzyny (szczególnie ten poprzedzony katastrofami naturalnymi) uwolnił lawinę teorii próbujących wyjaśnić zachowanie cen na rynku paliwowym. Od Internetu, poprzez telewizyjne mądre głowy, strony redakcyjne lokalnych gazet oraz politycznych ideologów zarówno z lewej jak i z prawej strony sceny politycznej, każdy z osobna wydaje się mieć własną teorię na temat wzrostu cen benzyny. Próbując wyjaśnić najbardziej błędne teorie i sprawić, by analiza ekonomiczna pomogła nam w tym zadaniu, powinniśmy zagrać w grę „ceny paliwa – prawda czy fałsz” z naszymi starymi przyjaciółmi: podażą i popytem.
Bitner: Trzeci podmiot w rodzinie
Tematem dzisiejszego Komentarza będzie atak państwa na sferę relacji rodzinnych, uzurpowanie sobie przezeń prawa do kontroli i zmian tej najbardziej intymnej ze sfer życia ludzkiego. Czytelnik przekona się, że głośne "becikowe" nie jest bynajmniej pierwszą i jedyną agresją Lewiatana, który tak pragnie zagarnąć dla siebie najbardziej bezbronną z istot: dziecko.
Bitner: Czy kraje biedne z natury szybciej się rozwijają?
W dzisiejszym komentarzu Autor rozważa problematykę niezwykle popularnej wśród politycznych "gadających głów" kwestii szybkości rozwoju krajów biednych względem bogatych. Ludziom tym przez usta gładko przechodzą półprawdy lub fałsze wynikające z nieznajomości tak skomplikowanego zagadnienia, o innych możliwych przyczynach nie wspominając. Odpowiedzmy więc sobie szczerze, co możemy o powiedzieć o tempie rozwoju gospodarek na świecie, a czego nie, unikając popełnienia fatalnego w skutkach błędu.
Depesza zza oceanu #2: O biurokracji i kosztach pracy
Na początku swojego pobytu w USA rozważałem możliwość zawojowania lokalnego rynku jako niezależny przedsiębiorca. Miałem prawie wszystko, co potrzeba – dużo czasu, kontakty z solidnymi i tanimi jak na miejscowe warunki podwykonawcami z Polski, dużo zapału i, przede wszystkim, plan zajęcia dobrze rokującej niszy rynkowej. Czym prędzej zakasałem rękawy i zabrałem się do badania branży, zbierania informacji o potencjalnych lokalnych klientach, szacowania wielkości potencjalnych wpływów i kosztów, etc. Zadałem sobie pytanie: Jak zrobić to legalnie?
Bitner: O argumentacji ilościowej w ekonomii
W dzisiejszym komentarzu Autor omawia problem często wykorzystywanej w dyskusjach na tematy ekonomiczne argumentacji ilościowej. Tocząc spory, dyskutanci mogą się ścierać się ze sobą w poszukiwaniu prawdy albo wykorzystując austriacką argumentację opierającą się o dobrowolność wyborów ekonomicznych, albo przerzucać się liczbami dla "empirycznego" wykazania, że mają rację. Nasz komentator, Maciej Bitner, wskazuje nam przykład zdradliwości tej metody.
Depesza zza oceanu #1: Taksówką do lekarza
Łukasz Szostak z Instytutu Ludwiga von Misesa w pierwszym artykule z serii "Depesza zza oceanu" ukazuje kontrast, jakim są warunki życia w znacznie bardziej wolnorynkowej gospodarce amerykańskiej dla warunków bytowych w znacznie bardziej "uregulowanej" gospodarce Polski. Z artykułu dowiemy się, jak wygląda w praktyce amerykańskiej dbanie prywatnego przedsiębiorcy wyłącznie o swój własny interes - czyli interes klienta. W serii "Depesza zza oceanu" Łukasz Szostak będzie opisywał przykłady funkcjonowania wolnego rynku za oceanem.
Fedako: Recykling, cóż za marnotrawstwo!
Tej jesieni uczniowie z całego kraju znowu będą się uczyć nadrzędnej zasady miejskiej religii/polityki: recyklingu, nie ze strachu przed policją, ale z miłości do planety. Wracając do domu dzieci stają się strażnikami systemu, kontrolują rodziców, którzy mogą nieumyślnie wrzucić aluminiową folię do pojemnika na szkło, albo przeoczyć plastikowe wieczko w pojemniku na aluminium. Kiedyś wierzyłem w recykling, a nadal wierzę w ograniczanie wykorzystania materiałów i ich wielokrotne używanie. Ale recykling? To strata nie tylko czasu, pieniędzy, ale także zasobów naturalnych.
Mises: Sombarta krytyka ekonomii
Kompletnym błędem jest wierzyć, że teoria katalaktyczna może być w jakiś sposób poddana w wątpliwość przez stwierdzenie, że jest zaledwie "racjonalnym schematem." Próbowałem już gdzie indziej przedstawić szczegółowo nieporozumienia dotyczące logicznego charakteru współczesnej ekonomii, w które wpadł Max Weber. Dopóki Sombart idzie jego śladami, to jakikolwiek dalszy komentarz jest zbędny. Sombart jednak idzie znacznie dalej niż Weber...
Hoppe: Etyka i ekonomia prywatnej własności
W historii myśli społecznej i politycznej przedstawiano różne propozycje rozwiązania problemu ładu społecznego i ta różnorodność wewnętrznie sprzecznych projektów doprowadziła do sytuacji, w której poszukiwanie pojedynczego, „właściwego” rozwiązania jest obecnie często uważane za iluzoryczne. Jednak, jak spróbuje wykazać Hans-Hermann Hoppe, właściwe rozwiązanie istnieje; a więc nie ma powodu, aby poddawać się moralnemu relatywizmowi. Rozwiązanie jest znane od setek lat, jeśli nie znacznie dłużej.
Mises: Niemiecki liberalizm
Ludwig von Mises w swojej książce Omnipotent Government pisze: "Fundamentalnym błędem jest wiara w to, iż nazizm jest odrodzeniem lub kontynuacją polityki i mentalności ancien régime’u, bądź też wyrazem 'pruskiego ducha'. Nazizm nie podąża za nicią idei i instytucji charakterystycznych dla historii Niemiec." Prezentujemy niniejszym pierwszy podrozdział książki, poświęcony źródłom niemieckiego liberalizmu.
Bitner: Dobra publiczne
Co legitymizuje działalność państwa w tak wielu społeczno-gospodarczych obszarach? Skoro nieudolność państwowego zarządzania przedsiębiorstwami jest powszechnie znana, to czy grupy nacisku i politycy żerujący na umiejętnie podsycanym strachu przed zmianą wystarczą do uruchomienia aktywności państwa w jakiejś dziedzinie? Bo, że gwarantują kontynuację interwencjonizmu przez wiele lat, to zrozumiałe. Czy jednak mniejszościowa grupa interesu jest w stanie doprowadzić do jego narodzin? Wydaje mi się, że w większości przypadków nie. Problem w tym, że od lat towarzyszą jej ekonomiści.
Rothbard: Prakseologia - metodologia szkoły austriackiej
Prakseologia jest metodologią charakterystyczną dla Szkoły Austriackiej. Termin ten został po raz pierwszy użyty w odniesieniu do austriackiej metody przez Ludwiga von Misesa, który był nie tylko jej głównym architektem, ale także ekonomistą, który najpełniej i z największym sukcesem zastosował ją do skonstruowania teorii ekonomicznej. Chociaż metoda prakseologiczna jest, delikatnie mówiąc, niemodna we współczesnej ekonomii, jak również ogólnie w naukach społecznych i w filozofii nauki, to była ona podstawową metodą wczesnej Szkoły Austriackiej oraz znacznej części starszej szkoły klasycznej
Hülsmann: Deflacja: największe mity
Długotrwała inflacja jest oparta na monopolu. Deflacja przynosi świeży powiew wolnego rynku. Prawdziwe elity będą oczekiwały deflacji dokładnie z tego powodu, że osiągnęły one swoje kierownicze pozycje wyłącznie dzięki dobrowolnemu poparciu przez innych członków społeczeństwa. Nie muszą się obawiać deflacji – malejącej podaży pieniądza – gdyż ich przywództwo jest oparte na użytecznych usługach przedsiębiorczych, których dostarczają swoim współtowarzyszom – usługach, które przetrwają jakiekolwiek zmiany w podaży pieniądza lub poziomie cen.
Hoppe: Intelektualna przykrywka dla socjalizmu
Empiryczny dowód pokazuje, że socjalizm jest niewątpliwą porażką. A przyczyna tego niepowodzenia jest oczywista: nie ma prawie w ogóle prywatnej własności środków produkcji i prawie wszystkie czynniki produkcji są posiadane wspólnie dokładnie w taki sam sposób, jak Amerykanie posiadają Pocztę. Dlaczego zatem na pozór poważni ludzie wciąż bronią socjalizmu? I dlaczego wciąż znajdują się tysiące badaczy społecznych, którzy są zwolennikiem własności uspołecznionej zamiast prywatnej?
Bitner: Jak pomoc zagraniczna szkodzi biednym krajom?
Pomoc zagraniczna dla krajów Trzeciego Świata, pomyślana początkowo jako zjawisko przejściowe, stała się codziennością współczesnych stosunków międzynarodowych. Jak to się dzieje, że Stany Zjednoczone zwiększyły w ostatnich latach znacząco swoją pomoc, a Unia Europejska przygotowuje Plan Marshalla dla Afryki, skoro krajom biednym Zachód pomaga już od ponad pół wieku?
Bitner: Kilka słów prawdy
Niewłaściwa metodologia analiz ekonomicznych często prowadzi do całkowicie błędnych wniosków o procesach gospodarczych, niezależnie od tego, że ich autor świetnie zdaje sobie sprawę, jakie powinny one być. W spocie wyborczym byłego kandydata na prezydenta, który prezentuje, nie ma co ukrywać, najbardziej zbliżone do austriackich poglądy ekonomiczne – Janusza Korwin-Mikke – pojawiło się kilka niepokojących stwierdzeń. Postaram się pokazać, gdzie tkwią błędy i co kryje się w ich cieniu.
Droga do zniewolenia w obrazkach
Z niekłamaną przyjemnością oddajemy na ręce Polskiego Czytelnika poniższą obrazkową wersję książki "Droga do zniewolenia" autorstwa F.A. Hayeka, która kilku pokoleniom (opublikowana w 1944 roku) skutecznie ukazywała niebezpieczeństwo tkwiące w zawłaszczaniu coraz to kolejnych sfer życia przez państwo, które na początku wydawać się może niektórym przyjazne i niezbędne, w końcu jednak musi przerodzić się w zaborczy totalitaryzm.
Carlson: Co rząd zrobił z naszymi rodzinami?
Los rodzin i dzieci w Szwecji potwierdza prawdziwość obserwacji Ludwiga von Misesa, iż nie jest możliwy „żaden kompromis” pomiędzy kapitalizmem a socjalizmem. W swoim tekście pokazuję, w jaki sposób rozrost państwa opiekuńczego można rozpatrywać jako przesunięcie funkcji „zależności” od rodziny w stronę rządowych pracowników.
Bitner: "My mamy program!"
O tym, że program stał się głównym terenem sporów można się przekonać na każdym kroku. Czytelnicy pewnie pamiętają, jak Prawo i Sprawiedliwość (zwane przez Donalda Tuska, zdaniem posła Dorna złośliwie, partią braci Kaczyńskich) oświadczyło na parę dni przed wyborami, że Platforma nie ma żadnego programu, a to, co od niej dostali, to osiemnaście luźnych kartek, częściowo pustych. Jak napisał Stanisław Michalkiewicz "Jeśli PO rzeczywiście nie ma programu, tym łatwiej przyszłej koalicji przyjdzie przyjąć program PiS". Pozwolę sobie przy tej okazji pochwalić się, że analiza tego ostatniego programu znajduje się już na naszej witrynie od dwóch miesięcy - warto zajrzeć i modlić się, by nie wprowadzono tego wszystkiego w życie.
Bastiat: Teoria a praktyka
My, zwolennicy wolnego handlu, jesteśmy oskarżani o bycie teoretykami, o to, że nie bierzemy wystarczająco pod uwagę praktyki. Słowa takie jak te mogą prowadzić kogoś do założenia, że ekonomiści żądając dla każdego wolności do dysponowania swoją własnością, wymyślają, jak zwolennicy Fouriera, nowy porządek społeczny, nierzeczywisty i dziwaczny – rodzaj falansteru bez precedensu w annałach rasy ludzkiej. Ale wydaje mi się, że jeśli jest cokolwiek wymyślonego lub przypadkowego, to nie wolny handel, lecz protekcjonizm; nie wolność do angażowania się w dobrowolna wymianę, lecz używanie ceł, aby sztucznie zdezorganizować naturalny porządek w procesie wyceny.
