Francja i Niemcy oskarżają: zbyt niskie podatki dla przedsiębiorstw

28 maja 2004 Interwencjonizm komentarze: 0

Francja i Niemcy oskarżają dziesięć nowych państw członkowskich o zbyt niskie podatki dla przedsiębiorstw, które będą zachęcały firmy starej Unii do przenoszenia produkcji na wschód. Oba państwa twierdzą, że Unia powinna wprowadzić minimalną stawkę obciążeń fiskalnych podmiotów gospodarczych. – W UE potrzebna jest harmonizacja. Nie oznacza to, że stawki podatkowe we wszystkich krajach muszą być identyczne. Powinniśmy natomiast ustalić pewne ramy, w obrębie których te stawki będą się wahać – mówił w środę w Warszawie niemiecki kanclerz Gerhard Schroeder.
Na wprowadzanie jednolitych stawek podatku dla przedsiębiorstw nie zgadza się Komisja Europejska. – Jeśli ktoś mówi o dumpingu podatkowym, to powinien również mówić o dumpingu socjalnym w krajach, w których koszty pracy są niższe – mówił trzy dni temu w Słowenii Frits Bolkestein, unijny komisarz ds. podatków i rynku wewnętrznego. I dodał, że kraje gorzej rozwinięte gospodarczo muszą stosować niższe stawki, żeby kompensować sobie braki w innych dziedzinach. Gorzej rozwinięta infrastruktura, niekorzystne położenie geograficzne zniechęcają inwestorów do lokowania tam produkcji.

 

Rzeczpospolita (28-05-04), „Podatki każde państwo ustala samo

Komentarz Instytutu Misesa:
Niemcy i Francja, dążąc do harmonizacji podatkowej, pokazują nam, jak silny jest w nich instynkt przetrwania. Nie jest to jednak instynkt prywatnych przedsiębiorców, wypracowujących w pocie czoła dobrobyt narodowy, lecz raczej ślepy instynkt przetrwania przesocjalizowanego, rozrosłego do niebotycznych rozmiarów państwa.

Spójrzmy: Gdy w jednym z krajów (w tym przypadku w dowolnym z krajów członkowskich) podatki będą niższe niż w którymkolwiek z innych krajów UE, to, z dokładnością do innych ograniczeń – jak obciążania parapodatkowe (np. ZUS) czy ograniczenia w zmianach lokalizacji interesów – możemy być pewni, że przedsiębiorcy, gdy tylko będą mieli po temu okazję, zmienią miejsce pracy na to mniej obciążone. Zadziała naturalny mechanizm maksymalizacji zysku: Każdy przedsiębiorca dąży do takiego zmniejszenia ceny swych towarów, by sprzedawały się one najlepiej, jak to tylko możliwe. Przedsiębiorca jednak naturalnie pragnie uniknąć strat, będzie się więc starał przewidywać swoje przyszłe przychody w ten sposób, by nie okazały się niższe od poniesionych kosztów. Takim kosztem jest dla niego podatek, stąd jak najbardziej normalna ucieczka przed uciskiem podatkowym, której rezultatem są, przy innych czynnikach niezmienionych, niższe ceny w sklepach i mniejszy poziom bezrobocia.

Państwa, będące zwolennikami harmonizacji podatkowej, tak naprawdę nie chcą więc „ujednolicenia” podatków, lecz takiego ich zwiększenia, by w innych krajach ich poziomy dorównały najwyższym ze wszystkich stawek. W ten sposób zabezpieczone będą interesy grup finansowanych z pieniędzy podatników, jak niemieccy renciści i francuscy rolnicy, gdy producenci pożądanych przez społeczeństwo dóbr (bo tylko ci, którym społeczeństwo płaci na drodze uczciwej wymiany, zarabiają tak naprawdę na siebie) podlegać będą nieustannym szykanom ze strony urzędów podatkowych i ministerstw finansów.

Swoista „konkurencja” ze strony państw o niższych obciążeniach podatkowych nie jest w żadnym wypadku szkodliwa, a raczej stanowi pozytywny bodziec podatkowy (pozytywny, czyli z tendencją ku obniżce) dla zetatyzowanych państw, których społeczeństwa domagają się reform, będąc jednocześnie za dalszym konsumowaniem efektów pracy produktywnej części społeczeństwa. Bez obniżki podatków w ich przeróżnych formach nie ma mowy o polepszaniu się sytuacji gospodarczej, a bez tej nie może być mowy o spożywaniu nigdy nie zaistniałych owoców pracy.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Instytut Misesa

O Autorze:

Instytut Misesa

Instytut Ludwiga von Misesa ufundowany we Wroclawiu w sierpniu 2003 r. jest niezaleznym i nienastawionym na zysk osrodkiem badawczo-edukacyjnym, odwolujacym sie do tradycji austriackiej szkoly ekonomii, dorobku klasycznego liberalizmu oraz libertarianskiej mysli politycznej. Instytut zostal nazwany na czesc - naszym zdaniem najwybitniejszego ekonomisty XX w. - Ludwiga von Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy