Falkowski: Książki on-line, książki off-line Jeffreya Tuckera

15 czerwca 2004 Edukacja komentarze: 0

Autor: Witold Falkowski

Czy prawa autorskie chronią interesy autora i wydawcy?
Czy książki opublikowanej w Internecie nikt już nie kupi w księgarni?
Czy dając coś za darmo, można pomnożyć zyski?

Na pierwszy rzut oka pytania te wydają się naiwne. Oczywiście, że prawa chronią, oczywiście, że książki on-line nikt nie kupi, oczywiście, że nie ma nic darmo… Tymczasem dyskusja o prawach autorskich i patentach wciąż trwa. Ostatnio na nowo rozgorzały kontrowersje wokół praw autorskich do dzieł przesyłanych drogą elektroniczną (np. muzyki).

Niezwykle interesującym głosem w tej dyskusji jest artykuł Jeffreya Tuckera (Jeffrey Tucker, „Books, Online and Off”, publikowany 22.03.2004). Instytut Ludwiga von Misesa w Auburn (Alabama) – jak pisze autor – przyjął zasadę, żeby w miarę możliwości i za zgodą właścicieli praw autorskich książki i artykuły publikować w całości na swojej stronie internetowej.

Szaleństwo? Jednym z motywów takiego działania jest oczywiście chęć propagowania idei wolnego rynku oraz myśli Misesa i innych luminarzy szkoły austriackiej. „Z radością udostępniamy te teksty za darmo, ponieważ uważamy, że na tym między innymi polega nasza misja” – pisze Tucker i dodaje za Murrayem Rothbardem (uczniem Misesa), że „choć nie ma niczego nagannego w osiąganiu zysku, to jednak nie jest on jedynym celem ludzkich działań, o czym świadczy odwieczna i wciąż żywa tradycja instytucji typu non-profit”. Oczywiście można to uznać za szaleństwo…

W tym szaleństwie jest jednak i metoda. Jak wiadomo, gdy jakiś film ukazuje się na ekranach kin, to zarabiają na tym także wypożyczalnie wideo; muzyka nadawana (za darmo) przez radio zapewnia wzrost sprzedaży płyt kompaktowych. Okazuje się, że podobnie może być także w przypadku rynku idei, którego część stanowi rynek wydawniczy. Podobnie jak informacja i dostępność (w szczególności darmowa) filmu czy utworu muzycznego zwiększa popyt na te utwory, tak informacja i dostępność idei zwiększa popyt na nią oraz… na publikacje, które jej dotyczą.

Potwierdza to przytoczony przez Tuckera przykład: historia publikacji na stronie internetowej Instytutu dzieła Misesa pt. Omnipotent Government (pierwotnie wydanego w roku 1944). Książka ta jest jedną z najlepszych analiz nazizmu jako skrajnej formy socjalizmu. Obala tym samym jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów, jakoby nazizm i komunizm były przeciwieństwami. Być może właśnie dlatego wielu osobom (zarówno z prawa, jak i z lewa) zależało na tym, żeby książka Misesa nie zyskała należnego jej rozgłosu. W każdym razie zainteresowanie nią było znacznie mniejsze, niż oczekiwano. Przez wiele lat Instytut Misesa starał się zmienić ten stan rzeczy i zabiegał o możliwość publikacji na stronie internetowej. Liczne inne książki zostały już opublikowane na stronie Instytutu i były dzięki temu znane, cytowane i omawiane, a ich sprzedaż nawet wzrosła. Wydawca Omnipotent Government nie zezwalał jednak na publikację on-line. Wychodził z założenia, że książki dostępnej za darmo nikt nie będzie kupował. Dopiero po trzech latach negocjacji zgodził się na publikację pod warunkiem wniesienia z góry opłaty pokrywającej straty związane ze spodziewanym spadkiem sprzedaży.

Stało się dokładnie odwrotnie niż przewidywał wydawca. W ciągu kilku tygodni po ukazaniu się książki w wersji on-line sprzedano więcej jej egzemplarzy niż w ciągu poprzednich dziesięciu lat. Wydawca, oprócz opłaty leasingowej otrzymanej od Instytutu, osiągnął znaczne zyski ze sprzedaży książki. Okazało się, że ochrona praw autorskich poprzez ograniczenie dostępu do dzieła zmniejszała zyski wydawcy, a pośrednio samego autora.

Nie sprawdzają się zatem obawy wydawców, że darmowy dostęp do książki poprzez Internet musi zmniejszyć sprzedaż jej wersji papierowej; podobnie, jak nie sprawdziły się przewidywania, że Internet w ogóle zastąpi z czasem książki. Książki on-line i książki off-line są różnymi towarami i służą odrębnym celom. Książki off-line.

Dlatego też Instytut Misesa będzie nadal publikował na swojej stronie książki takich autorów jak Ludwig von Mises, Murray N. Rothbard, Frank Fetter, Fritz Machlup, Frank Chodorov, George Reisman, Hans-Hermann Hoppe czy David Gordon, nie pobierając za ich udostępnianie opłat. Oczywiście to, że książki można czytać za darmo, nie oznacza, że ich opracowanie w wersji PDF lub HTML nic nie kosztuje. Przeciwnie: wymaga to wiele pracy i środków.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Jeffrey Tucker

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *