Tucker: Niepowstrzymany Rothbard

8 stycznia 2005 Biografie komentarze: 0

Autor: Jeffrey Tucker
Niepowstrzymany Rothbard
The Mises Institute, Alabama
Tłumaczenie: Jan Lewiński, Piotr Mastalarz

Gdy dziesięć lat temu 7. stycznia 1995, zmarł Murray N. Rothbard (rocznik 1926) uhonorowano go nekrologiem w nagłówku New York Timesa oraz innymi wyrazami czci złożonymi w pierwszym i smutnym tygodniu po jego niespodziewanej śmierci. Następnie ukazała się książka oraz specjalne wydania magazynów i wyrazów uznania z różnych stron. Na jego nabożeństwo żałobne w Nowym Yorku przybyło wielu ludzi, zainspirowanych intelektualnie i duchowo jego błyskotliwością i szczodrością w drugiej połowie wieku, którą przeżył wraz nimi. Śpiewaliśmy wspaniały, stary hymn, będący jego ulubionym:
Każdy naród i człowiek wybrać kiedyś musi, co weźmie w obronę,

W wiecznej walce prawdy z fałszem, dobra, czy zła stronę.[1]
Rothbard wybrał dobrą drogę i nigdy się nie zawahał. Gdy żył, wielu studentów i naśladowców słusznie dostrzegało w jego myśli kulminację wszystkiego, co znakomite w liberalnej tradycji intelektualnej. Wzmocnił konserwatyzm, trwale i silnie przywiązując go do własności prywatnej, systematycznie ukazując, że społeczeństwo może kwitnąć bez jakiegokolwiek naruszania tej zasady. Następnie wyeliminował z idei liberalnej ostatnie pozostałości teorii „umowy społecznej” – nie mówiąc o setkach jego innych trwałych osiągnięć.
Jednakże po jego śmierci kwestia spuścizny żyła nie tylko w umysłach przyjaciół, lecz również wrogów. Stanowisko Rothbarda wspierające uniwersalne prawa, wolny handel, własność prywatną, pokój i zdecentralizowane instytucje prawne jest spójne (gdy już się je przemyślało i zrozumiało), lecz nadal jest daleko poza wspieranym przez państwo centrum amerykańskiego życia politycznego, w którym pozwala się na odrzucenie jednej formy etatyzmu jedynie wtedy, gdy przyjmie się inną.
Toteż prawicowi i lewicowi krytycy patrzyli na niego jak na człowieka niebezpiecznego, mącącego w głowach młodzieży i destabilizującego tradycję polityczną. Nawet daleko poza jego politycznym wpływem wrzały debaty wokół jego teorii ekonomicznych, jego historiograficznych rewizji, jego filozoficznych innowacji i strategii politycznych. Umiarkowani klasyczni liberałowie oskarżali Rothbarda o ten sam błąd, który zarzucano Misesowi: dyskredytowanie pryncypium wolności poprzez tak daleko idącą bezkompromisowość i uparcie się przy stosowaniu tego pryncypium.
Wrogowie Rothbarda po wszystkich stronach żywili nadzieję, że jego imię i praca odejdą w mrok przeszłości, a nowe pokolenie ominie to, co konserwatyści od dawna uważali za anarchistyczną truciznę, co lewicowi liberałowie rozpatrywali jako reakcyjne prokapitalistyczne grzmienia, a umiarkowani liberałowie jako haniebny ekstremizm.
Niedawna praca akademicka uznaje na przykład, że większość „liderów współczesnego ruchu libertariańskiego” to niegdysiejsi stronnicy Rothbarda, lecz potem stawia niepopartą nawet cieniem dowodu tezę, że „wpływ Rothbarda skurczył się w czasie jego życia i po jego śmierci.”
Rzecz jasna, podobnie jak w malarstwie, literaturze i muzyce, oddzielenie takich przemijających i chwilowych mód życia intelektualnego od enduring klasyków wymaga czasu. Co stanie się z Rothbardem, nazywanym jeszcze podczas życia „największym żyjącym wrogiem państwa” i „Mr. Libertarianinem”? Czy jego spuścizna intelektualna przetrwa co do zasady w sferze polityki, i czy będzie nią demonstracja moralnych i praktycznych społeczeństwa bez państwa? Czy też może przetrwa jego wkład ekonomiczny – objaśnienie i rozwinięcie paradygmatu misesowskiego?
Czy głównie znany będzie jako historyk okresu kolonialnego, obszaru, w którym specjaliści długo uznawali czterotomową historię Rothbarda za mistrzowsko narratorskie potraktowanie tematu? Czy też jego reputacja była tylko bezpośrednio związana z jego słynną osobowością – ognistego i żywego intelektualisty, jednak ciepłego i radosnego człowieka – że jego imię wyblaknie po jego śmierci?
Po dziesięciu latach dysponujemy wystarczającym obrazem, by stwierdzić, że wpływ Rothbarda trwa i kwitnie nie tylko tak, jak za jego życia, lecz nawet bardziej. Ci, którzy mieli nadzieję, że rothbardianizm przeminie, powinni być gorzko zawiedzeni, podczas gdy ci, którzy zawsze przyjmowali pozytywnie jego wkład, powinni świętować. Co więcej, spuścizna Rothbarda pozostaje na każdym polu, na którym pracował: polityce i teorii ekonomicznej, filozofii, a nawet politycznej strategii i administracji.
Każdy, kto pisał o nim, musi w końcu penetrować mnóstwo obszarów badawczych, tytułów książek, analizować wiele tematów, by dojrzeć cały wkład, którego dokonał Rothbard. Jak to niegdyś podkreślił David Gordon, analiza Rotbarda to jakby pisanie o czterech lub pięciu największych umysłach, jakie kiedykolwiek istniały, z tym wyjątkiem, że dotyczy to jednej osoby. I każdemu z tych naukowców, zapakowanych w jedną postać, poświęcano rozległe dyskusje i każdego z nich od momentu śmierci otoczono złą sławą.
Na ostatniej liście bestsellerów New York Timesa figuruje książka na temat amerykańskiej historii autorstwa Thomasa Woodsa, którego badania są poświęcone okresowi kolonialnemu, „erze postępowej” i wielkiemu kryzysowi; badania te bazują przede wszystkim na dorobku Rothbarda. Książka ta wywołała burzę intelektualną i jest od deski do deski rothbardiańska. To samo można powiedzieć o sprzedających się jak świeże bułeczki tekstach Thomasa DiLorenzo. Wśród książek świata akademickiego po dziesięciu latach od śmierci Murraya Rothbarda światło dzienne ujrzało wiele nowych badań na temat jego myśli oraz prac historycznych i ekonomicznych o podstawach tkwiących w jego ideach: Total Freedom Chrisa Sciabarra’y, Democracy: The God that Failed Hansa Hoppego, The Western Front Hunta Tooleya, Against Leviathan Roberta Higgsa, Reclaiming the American Revolution Williama Watkinsa i wiele innych pozostających w druku lub w obróbce.
Jego książki nabrały nowego życia. Ethics of Liberty ma nowe, angielskie wydanie, a także została przetłumaczona na język hiszpański, włoski, niemiecki, francuski, czeski i chiński. Man, Economy and State pojawił się w edycji hiszpańskiej i chińskiej. History of Economic Thought ukazał się po hiszpańsku. Właśnie ostatniego tygodnia w naszych biurach pojawiło się piękne polskie wydanie For A New Liberty. Artykuły Rothbarda pojawiają się w zbiorach we Francji, Włoszech i Rosji. Jego Egalitarianism as a Revolt Against Nature wznowiono i rozpowszechniono szeroko, podobnie jak w przypadku America’s Great Depression (z nowym wstępem Paula Johnsona). Z naszych zgrubnych obliczeń wynika, że napisano ostatnio tuzin rozpraw naukowych wykorzystujących jego myśl, a sześć następnych oparto na jego dociekaniach historycznych.

Instytut Misesa w Alabamie złożył w jedną całość A History of Money and Banking in the United States, zbiór jego nieznanych i niepublikowanych artykułów. Teraz służy za austriacką alternatywę dla friedmanowskiej historii monetarnej. Wydano The Irrepressible Rothbard (pod redakcją Rockwella). Justin Raimondo napisał biografię (Enemy of the State) oddalającą wiele mitów narosłych wokół jego życia i pracy.
Wyszła także książka Man, Economy and State w wydaniu dla naukowców (Scholars Edition), zintegrowana przepięknie z Power and Market (wydanym osobno w wielu językach), którą usunięto w oryginalnym nakładzie. Książka sprzedała się wielokrotnie w tylu kopiach, ile sprzedano w ciągu 30. lat po jej pierwszej publikacji. Dziś używa się jej w salach szkolnych i wykładowych na całym świecie, w tym w Chinach, gdzie tłumaczenie (obok America’s Great Depression) świetnie się sprzedaje. Objęliśmy patronat nad stworzeniem Planów Nauki (Study Guides) na temat Man, Economy and State i zorganizowaliśmy i utrzymywaliśmy olbrzymie archiwum materiałowe. Pracowaliśmy nad tym, by jego praca była dostępna online w dwóch archiwach, jednym na Mises.org, drugim na LewRockwell.com.
Do naszych biur codziennie trafiają prośby o przedruk i prawa do tłumaczeń takich prac jak „Co rząd zrobił z naszym pieniądzem?„ i takich artykułów, jak Anatomy of the State oraz Left and Right: The Prospects for Liberty. Mises.org nie może nadążyć za prośbami o umieszczenie jego pracy online, a każdy pojawiający się materiał staje się obiektem licznych nowych cytowań, próśb o przedruk i niekończących się dyskusji. Jego eseje o metodologii (jak The Mantle of Science) i jego krytyka centralnego planowania (np. The Fallacy of the Public Sector) wspięły się na kolejne nowe szczeble zainteresowania.
Nigdy przedtem nieopublikowane materiały, takie jak krytyka Karla Polanyi’ego, nie skupiały na sobie tak wielkiej uwagi ekspertów zajmujących się Polanyim, zdumionych odkryciem tak dogłębnej analizy. Jego nota o katolickiej nauce społecznej, niepublikowana wcześniej, odznaczającą się dogłębnym poznaniem tematu, oszołomiła ekspertów zajmujących się tym obszarem. W pewnych grupach po lewej stronie Rothbard jest znany głownie jako ekspert od myśli politycznej Etienne de La Boetie, a naukowcom szkoły Burke’a dał się poznać jako jeden z większych obrońców dosłownej interpretacji Vindication of the Natural Society (rzecz wciąż w grze, choć napisana w 1958 roku!).
Nawet krótkie notatki na specyficzne tematy wciąż znajdują ujście w nowych wydaniach. Przy całej znajomości sposobu działania „blogosfery”, komentatorzy traktują je jak gdyby były napisane wczoraj, reagując gorąco i emocjonalnie.

Rothbard umarł, gdy wydano jego ogromną History of Economic Thought. Po zrekonstruowaniu przez niego historii idei, wiele aspektów podlegało debacie, wiele cytowano, a pośród nich rewizję wkładu Adama Smitha, objaśnienie teorii Marxa, rewizję kontrowersji bankowych w Wielkiej Brytanii i wreszcie poszerzone podejście do tematu preklasyków. Tomy te sprzedawały się w wielkich ilościach nawet przy oburzającej cenie wydawcy w wysokości 125 dolarów za tom (Instytut Misesa w Alabamie pracuje nad przedrukiem w mniejszej cenie). Zgadzając się lub nie z jego interpretacją, żaden z recenzentów nie zdobył się nawet na sugestię, że praca owa jest czymś poniżej mistrzostwa.
Weźmy też pod uwagę cytowania naukowe. Biorąc pod uwagę sposoby, w jakie wykorzystuje się w świecie akademickim cytowania dla czynienia sobie wzajemnych przysług i umieszczania pracowników na wydziałach, trudno jest podtrzymać stały przypływ takich cytowań po śmierci naukowca. Z pewnością nie da się również wiele ugrać na cytowaniu radykalnego myśliciela takiego jak Rothbard w mainstreamowych magazynach. Tym niemniej, jak zmierzono dzięki Indeksowi Cytowań w Naukach Społecznych (Social Science Citation Index), pozycja Rothbarda nie tylko nie spadła, lecz faktycznie wzrosła do poziomu wyższego niż w ostatnich dziesięciu latach jego życia. (Wśród najnowszych magazynów są Public Administration and Development, Zeitschrift Fur Soziologie, Papers in Regional Science, Georgetown Law Review, Journal of the Early Republic, Canadian Journal of Economics, Harvard Journal of Law and Public Policy, Economic Inquiry, History of Political Economy, etc. )
Tak samo jest w przypadku JSTOR, Google Scholar czy jakiegokolwiek innego przychodzącego na myśl indeksu. A któż mógłby przejrzeć wszystkie 83500 nawiązań do nazwiska Murraya Rothbarda wygenerowane przez wyszukiwarkę Google? Nawet krótki rzut oka na Google News ukazuje cytowania począwszy od Bloomberga i potępienie na FrontPageMag, co jest właściwe, skoro Rothbard pisał do gazet od najwcześniejszych lat studenckich aż do śmierci (jego ostatnim artykułem był atak na Newta Ginricha jako osoby, która zaprzedała się etatystom).
Pomijamy codzienny komentarz na Mises.org (zajmującej pierwsze miejsce w rankingach stronie instytucjonalnej ekonomii na świecie) i LewRockwell.com (zajmującej pierwsze miejsce w rankingach libertariańskiej stronie na świecie), zajmujących się prawie codziennie myślą Rothbarda, oraz wielu stron nimi inspirowanych. Są także programy nauczania w rodzaju Uniwersytetu Misesa (Mises University), do którego kieruje się o wiele więcej kwalifikowanych aplikacji, niż można przyjąć. Jest to w gruncie rzeczy program misesowsko-rothbardiańskiej intensywnej edukacji we wszystkich aspektach nauki ekonomicznej. Mamy wreszcie Austriacką Konferencję Naukowców (Austrian Scholars Conference), na której powstaje ponad 60 nowych prac w formacie programu bazującego całkowicie na modelu, którego pionierem był Rothbard.
Instytut Misesa zachęca gorąco do pracy na rzecz zapewnienia Rothbardowi należnego mu miejsca w historii idei. Magazyny, które założył, kontynuują swą pracę na rzecz zdobywania nowych obszarów naukowych, a jego liczni studenci ciężko pracują nad obroną i rozwojem paradygmatu Rothbarda. Nawet jego przewidujące spostrzeżenia towarzyszą nam dzień po dniu, pomagając nam znaleźć właściwy kurs na skomplikowanym politycznym terenie, w którym wróg potrafi przybierać postać lewicowego egalitaryzmu czy choćby prawicowego militaryzmu. Pokazał, jak bezkompromisowo wspierać wolność, czy oznacza to oponowanie przeciw państwu opiekuńczemu, czy wojennemu, lub obronę prawa do niezgody na podatki albo zaciąg do wojska.
Lecz zadanie kształtowania spuścizny nie może się ziścić jedynie dzięki publikowaniu, patronatowi i promocji. Ciało idei musi pochłaniać umysły studentów i nauczycieli oraz przeróżnych ludzi intelektualnie zainteresowanych światem. Wysiłki mające na celu promocję nie mogą zastąpić siły imperatywu samej prawdy, widocznej dla poszczególnych Czytelników. Dlatego też mamy świadomość, że nasza praca powinna składać się nie z promowania dla niego samego, lecz ze zwyczajnego wykorzystywania wszelkich posiadanych przez nas środków do sprawienia, by myśl tę udostępnić. Cała reszta rozwinie się samodzielnie. W ten sposób postrzegamy ten problem i nie zawiedliśmy się do tej pory na tym stanowisku.
Tak wiele naszej pracy, „naszej” w najszerszym znaczeniu globalnego ruchu austro-libertariańskiego, przyjmuje za założenie ogół prac Rothbarda. A jednak pozostało nam tak wiele do zrobienia. Nasze archiwum Rothbarda zawiera więcej listów niż mogłoby się wydawać możliwym do napisania w ciągu całego życia. Mamy niepublikowane manuskrypty. Wiele esejów nie drukuje się już i wymagają one przypomnienia. Obecnie z trudem jesteśmy w stanie nadążyć z terminami wydawniczymi. Na naszej stronie umieściliśmy wiele plików audio, zarówno krótkich klipów, jak i długich przemówień, lecz pozostało ich jeszcze wiele do zamieszczenia.
Studenci rothbardiańskiej tradycji potrzebują wsparcia. My potrzebujemy pieniędzy na szkolenia, na utworzenie funduszu oraz na dostarczenie miejsc dla zainteresowanych badaniami. Nie przyjmiemy pieniędzy od rządu, nie będziemy pracować na kontrakcie dla grupy interesu, zaś na wsparcie ze strony wielkich korporacji nie możemy liczyć. Jakiekolwiek sukcesy odniesie rothbardiańska perspektywa w przyszłości, nie będą one miały swego źródła w subsydiach, lecz w sile prawdy.
Lecz jakie są szanse na sukces? Oddajmy głos Rothbardowi:

W najszerszej i najdłuższej perspektywie libertarianizm zwycięży ostatecznie, ponieważ on i tylko on jest kompatybilny z naturą ludzką i świata. Tylko wolność może zapewnić człowiekowi dostatek, spełnienie i szczęście. W skrócie, libertarianizm zwycięży, ponieważ jest prawdziwy, ponieważ jest właściwą drogą postępowania dla rodzaju ludzkiego, zaś prawda ostatecznie wyjdzie na światło dzienne (…) Mamy obecnie systematyczną teorię; przychodzimy w pełni uzbrojeni w naszą wiedzę, przygotowani do przekazania naszej wiadomości i zawładnięcia wyobraźnią wszystkich grup społecznych. Wszystkie inne teorie i systemy zawiodły: socjalizm wszędzie znajduje się w odwrocie (…); liberalizm (czyli, w Ameryce, socjaldemokracja – przyp. tłumacza) uwikłał nas w mnóstwo nierozwiązywalnych problemów; konserwatyzm nie ma do zaoferowania nic poza sterylną obroną status quo. Wolność w świecie współczesnym nigdy nie została w pełni sprawdzona; teraz libertarianie proponują spełnić amerykański sen i światowy sen o wolności i dostatku dla wszystkich.

Więc, drogiemu Murrayowi, naszemu przyjacielowi i mentorowi, wiceprezesowi Instytutu Misesa, uczonemu, który poprowadził nas, a także dżentelmenowi, który pokazał nam, jak czerpać radość z konfrontacji z przeciwnikiem oraz przedstawiania prawdy, pracownicy i uczeni z Instytutu składają hołd, wraz z milionami przyciągniętymi przez jego idee. Niech jego prace zawsze będą dostępne dla tych wszystkich, którzy chcą się uczyć o wolności i odegrać swą rolę w walce o kamień węgielny samej cywilizacji. Niech jego spuścizna trwa wiecznie i niech każdy z nas stanie się szczęśliwym wojownikiem w służbie wolności.


Wesprzyj Fundusz Spuścizny Murraya N. Rothbarda (100$; większe darowizny składać można na Fundusz Naukowy Rothbarda, tutaj).
Tekst pochodzi ze strony Mises.org.



[1] (Przypis tłumacza.) W oryginale cytowany fragment utworu Jamesa Russela Lowella brzmi następująco:
“Once to every man and nation, comes a moment to decide;

In the strife of truth with falsehood, for the good or evil side.”

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Jeffrey Tucker

O Autorze:

Jeffrey Tucker

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *