Josef Šíma – austriak w Pradze

11 lipca 2005 Teksty komentarze: 0

Wywiad z Josefem Šímą, organizatorem Praskiej Konferencji Ekonomii Politycznej (PCPE) i dyrektorem wydawniczym Liberální Institut przeprowadza Juliusz Jabłecki.

1) Doktorze Šíma, jest Pan najprawdopodobniej pierwszym naukowcem w środkowowschodniej Europie oddanym wyłącznie ekonomii Austriackiej i libertarianizmowi. Kiedy po raz pierwszy zetknął się Pan z dorobkiem szkoły Austriackiej i libertarianizmu?

 

Rozpocząłem studia na Uniwersytecie Ekonomii w Pradze (VŠE) tuż po upadku komunizmu. Pierwszą książką ekonomiczną przeczytaną przeze mnie była Economic Way of Thinking Paula Heyne’a. Jej tłumacz, Jiri Schwarz, założył w tym czasie Liberální Institut w Pradze. Mimo tego, że Paul Heyne nie był Austriakiem, jego książka jest pod wieloma względami austriacka i w odróżnieniu do wielu zwykle spotykanych podręczników przedstawia ekonomię jako naukę wartą studiowania. Potem przeczytałem popularne książki Miltona Friedmana, Free to Choose oraz Capitalism and Freedom. Z taką podbudową byłem już w pół drogi do Ekonomii Austriackiej i libertarianizmu.

 

2) Jacy myśliciele mieli największy wpływ na Pańskie ukształtowanie ideowe?

 

Wraz z upływem czasu zacząłem uczęszczać na programy letnie w rodzaju seminarium Jamesa Buchanana na temat public choice, letniej szkoły FEE, gdzie spotkałem Izraela Kirznera, a w 1996 roku dotarłem do Instytutu Misesa, uczęszczając na jego letni uniwersytet. Jak możecie się domyślać, wydarzenie to uwieńczyło moje przejście na radykalne pozycje austriackie/libertariańskie. Książki i artykuły Ludwiga von Misesa i Murraya Rothbarda wraz z wykładami i dyskusjami Hansa-Hermanna Hoppego, Josepha Salerno, Waltera Blocka i innych dały mi to, czego poszukiwałem.

 

3) Doktorze Šíma, jest Pan również jednym z dyrektorów Liberální Institut. Jakie były jego początki?

 

Liberální Institut został – jak już wspomniałem – założony w 1989 r. przez dwóch młodych profesorów ekonomii – dr. Schwarza i dr. Sevcika – którzy później zachęcili studentów ekonomii takich jak ja do pracy w obszarach ich zainteresowań. Zdecydowałem się uruchomić projekt publikacji książek libertariańskich/austriackich oraz kilku programów edukacyjnych dla studentów uniwersytetów. W rezultacie Institut jest głównym wydawcą literatury wolnorynkowej i centrum edukacyjnym myśli krytycznej. Dziś, po ponad piętnastu latach istnienia Instytutu, możemy jedynie dziękować jego założycielom za wstrzymanie się od działalności politycznej dla zmian idei, lecz czynienie starań dla kultywacji określonych idei, by w ten dopiero sposób wywrzeć wpływ na społeczeństwo i w końcu politykę.

4) Jak ocenia Pan dzisiejszą pozycję Instytutu?

 

Liberální Institut stał się platformą wolnorynkowego nauczania. Każdy może do nas dołączyć, rozpoczynając swój własny projekt zarówno w dziedzinach teoretycznych, jak i stosowanych, lub też po prostu pomóc nam przy organizacji konferencji, wydawaniu książek, tworzeniu strony internetowej itp.

 

5) Czy dostrzega Pan owoce dotychczasowej swej pracy jako naukowca austriackiego i dyrektora Liberální Institut?

 

Opublikowaliśmy setki artykułów w dużych czasopismach i gazetach, tysiące studentów przeczytało nasze książki i, co szczególnie istotne, większość z nas pracuje jako profesorowie uniwersytetów, dzięki czemu nasze idee znajdują coraz szersze grono odbiorców – ten związek ze sferą uniwersytecką i akademicką jest wyjątkowy pośród think-tanków na całym świecie i pomnaża efekty naszej pracy. Nie ma wielu uniwersytetów (jeśli takowe w ogóle istnieją), gdzie setki studentów co semestr czytałoby jako podręcznik do zajęć w zwykłym toku studiów magisterskich książki Rothbarda i Misesa. Taki przywilej mają dzięki naszym działaniom studenci Uniwersytetu Ekonomii w Pradze!

 

6) Jedną z charakterystycznych pozostałości komunizmu w społeczeństwie jest wiara we wszechmoc państwa. Generalnie rzecz ujmując, ludzie ufają państwu i spodziewają się od niego rozwiązania większości czy nawet wszystkich ich problemów.

 

Mając to na uwadze, jaka jest Pańskim zdaniem właściwa strategia dla Austriaków i libertarian w krajach byłego bloku sowieckiego? Jak radzić sobie z tego rodzaju postkomunistycznym myśleniem?

 

Po pierwsze, nie jest to problem jedynie postkomunistycznych społeczeństw. Tę idolatrię państwa daje się zaobserwować niemal wszędzie. Moją radą byłaby duża aktywność i szczególny wysiłek w celu zdobycia dobrych pozycji w szkołach i uniwersytetach. Jeśli się to uda, można wtedy rozpowszechniać te idee wśród studentów, opinii publicznej i wpływać na ludzi podejmujących decyzje. Należy unikać izolacji i braku odbiorców, pozbawienia dostępu do mediów, studentów itp., oraz funkcjonowania wyłącznie w oparciu o internetowy „libertariański think-tank”. W krajach takich jak Czechy, Polska, Estonia i im podobne jest o wiele więcej możliwości. Postkomunizm daje nam szersze pole do działania niż naszym libertariańskim przyjaciołom z Niemiec czy Stanów Zjednoczonych.

7) Biorąc pod uwagę Pańskie doświadczenie, jak daleko powinni libertarianie i libertariańskie think-tanki posuwać się we współpracy z mainstreamem na rzecz promocji wolności i liberalnego sposobu myślenia?

 

Libertariański think-tank nie powinien celowo wyrzekać się swych poglądów dla jakiejś ogólnej strategii działania. Z drugiej jednak strony powinniśmy unikać tworzenia sobie wszędzie wrogów. Oznacza to, że zależnie od rodzaju publiczności niezbędny jest ostrożny dobór tematów. Zaproszenie na libertariańską konferencję mainstreamowego ekonomisty by wypowiedział się, dajmy na to, za likwidacją kontroli czynszów, nie jest żadnym kompromisem. Po prostu, gdy jesteśmy brani poważnie przy rozpatrywaniu niektórych problemów, mamy większą szansę na wpływ na ludzkie poglądy gdy przychodzi do bardziej kontrowersyjnych tematów, takich jak pozbycie się banku centralnego.

 

8) Jakie jest Pańskie stanowisko wobec widocznego trendu integracji europejskiej, centralizacji i unii monetarnej?

 

Polityczna centralizacja to proces niebywale niebezpieczny; integracja Europy nie jest tu wyjątkiem. Zwiększa ona odległości między ludźmi a władzą, skutkiem czego osłabiona zostaje kontrola obywateli nad poczynaniami polityków, którzy prędzej czy później dla swych celów nadużyją władzy. Odebranie im jej nie będzie już takie proste. To dlatego owemu procesowi sprzeciwiają się tak klasyczni liberałowie, jak i libertarianie. Konkurencja między małymi jednostkami politycznymi stworzyła „europejski cud”, na którym opierał się rozwój zachodniej cywilizacji. Obecna sytuacja jest dokładnie przeciwna źródłom rozkwitu Europy.

 

9) Jakie, i czy w ogóle, są Pana zdaniem perspektywy dla wolności i większej swobody gospodarczej w krajach takich jak Polska i Republika Czeska?

 

Obrona naszej wolności spoczywa w naszych własnych rękach. Musimy znaleźć w sobie odwagę i twardo sprzeciwiać się politycznej nomenklaturze, grupom interesu i stronnikom wszechwładzy państwa oraz jakimkolwiek monopolistycznym przywilejom. Często jest to bardzo trudne, gdyż liczba obrońców państwa pracujących wewnątrz i dla aparatu państwowego stale rośnie. Mamy jednak jedną znaczącą przewagę – koncepcja społeczeństwa sformułowana przez intelektualnych gigantów takich jak Mises czy Rothbard jest do dnia dzisiejszego równie trafna, jak pół wieku temu. Porównajmy to do przelotnych „prawd” polityków, etatystów i, powiedzmy, ekonomistów keynesistowskich. Pracując ciężko i mając po swojej stronie odrobinę szczęścia nie możemy przegrać!

Wywiad z dr. Josefem Šímą przeprowadził Juliusz Jabłecki. Z języka angielskiego przełożył Jan Lewiński.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Josef Šíma

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy