Machaj: Prywaciarze i monopoliści

30 czerwca 2008 Audio komentarze: 0

Autor: Mateusz Machaj

Radio Olsztyn, 30.06.2008
Tu można posłuchać.

W zeszłym tygodniu usłyszałem w radio informację o poszkodowanych mieszkańcach kilku małych miejscowości, w których PKS zawiesił połączenia autobusowe. Ponieważ nadeszły wakacje, firma zdecydowała się na ten krok ze względu na ich niską lub w ogóle ujemną rentowność.

Co ciekawe, zaraz później usłyszałem raport dziennikarzy, którzy mówili o tym, że być może prywatna firma zainteresowałaby się przewożeniem poszkodowanych pasażerów. A chwilkę później komentarz, że w tym celu musiałaby się zebrać rada gminy, aby podpisać odpowiednią umowę, wydać zezwolenie, etc. To z kolei zajęłoby trochę czasu.

Ta przykra sytuacja pokazuje, jak bardzo horrendalny jest polski system gospodarczy. Normalna sytuacja wyglądałaby tak: pojawia się grupka ludzi, która ma potrzebę przemieszczania się na danej trasie. Niestety brakuje przewoźnika. Ale skoro jest grupka chętnych ludzi, to w interesie prywatnego przedsiębiorcy jest to, aby takie połączenie uruchomić i świadczyć odpowiednie usługi. Tak powinien wyglądać zdrowo funkcjonujący mechanizm rynkowy – tymczasem nie obserwujemy go w rzeczywistości. Stąd pytanie – dlaczego?

Odpowiedź tkwi w opowieści o radzie gminy i pokazuje, że w Polsce prowadzenie działalności gospodarczej jest utrudnione. Sama rada to tylko jeden z przykładów ograniczeń. Moglibyśmy podać wiele innych takich jak szereg zezwoleń państwowych, zakazy zatrzymywania się prywaciarzy na wyznaczonych przystankach, czy wreszcie po prostu różne obowiązki ewidencyjne i ubezpieczeniowe. Nic dziwnego zatem, że w Polsce nie rozwija się przemysł prywatnych przewoźników, skoro różne władze rzucają im kłody pod nogi. Każdy, kto był w Zakopanem, dobrze wie, jak wygląda w miarę sprawnie funkcjonujący sektor prywatnych przewoźników. Choć nie tak dawno gmina próbowała (na szczęście nieskutecznie) ograniczyć ich działalność.

Monopol PKS (pośredni) należałoby jak najszybciej znieść i pozwolić działać prywatnym przewoźnikom, którzy nie musieliby się zdawać na łaskę władz. Dzięki temu poprawiłaby się jakość i ceny. Podobnie sprawa ma się z innymi monopolistami, którzy mnie szczególnie drażnią, a mam tu na myśli PKP i Pocztę Polską. Jestem osobą, która żywi ogromną niechęć do władzy, ale jeśli ktoś kiedyś jakimś cudem zaproponowałby mi urząd premiera, to chętnie zostałbym nim na parę tygodni, a potem mogliby mnie wyrzucić. Zostałbym na ten krótki czas tylko i wyłącznie po to, aby rozpędzić to pocztowo-kolejowe towarzystwo we wszystkie strony i uruchomić wolną konkurencję. Doprawdy nie sposób czasem znieść, jak Poczta Polska i Polskie Koleje Państwowe wyzyskują masowo konsumentów i dostarczają niskiej jakości drożyznę.

Ostatnio praktycznie każdy z nas doświadczył paraliżu spowodowanego strajkiem poczciarzy. Chcą strajkować? Proszę bardzo, nikt im nie broni, odmowa pracy jest odwiecznym prawem człowieka, ale bądźmy konsekwentni. Skoro pracownikom wolno wybierać, czy pracują, czy nie, to chyba takie samo elementarne prawo należy się konsumentowi. On również musi mieć swobodę podjęcia wyboru, czy chce kupować usługę u tego dostawcy, czy u innego. I wtedy jak strajkują pracownicy jednej firmy, to jest to wewnętrzna sprawa firmy, potyczka między jej władzami, właścicielami i pracownikami. A konsument sobie spokojnie idzie korzystać z usługi innego przedsiębiorcy, który w razie wystąpienia kłopotów gotowy jest szybko je rozwiązać i zapełnić lukę po sparaliżowanej firmie.

Niestety, jeśli chodzi o pocztę, to polska władza ponownie zdecydowała się butnie wyzyskać obywateli i bez jakichkolwiek skrupułów zrabować ich z suwerenności konsumenckiej. Bez wstydu, w majestacie prawa znowuż sięgnęła do naszych kieszeni, przedłużając monopol pocztowców o kolejne kilka lat. Gdyby każdy sektor w gospodarce działał na tej zasadzie, to nigdy byśmy nie wyszli z socjalizmu i dalej wybierali między octem a resztą półki.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy