Machaj: Czy Obama zmieni cokolwiek?

16 stycznia 2009 Komentarze komentarze: 3

Felieten został wyemitowany na antenie Radia Olsztyn – Tu można posłuchać.

Stany Zjednoczone będą miały nowego prezydenta. Baracka Obamę, który wygrał wyścig z Johnem McCainem, lansując się na nowego Kennediego. Hasłami obecnego prezydenta elekta były „zmiana” i „nadzieja”, sugerujące odejście od obowiązującego fatalnego reżymu Busha. W dodatku sukcesem okazało się przedstawienie McCaine’a jako kontynuację tej nieudolnej polityki. W efekcie Obama wygrał z druzgocącą przewagą z jednoczesnym poklaskiem mediów i wielu intelektualistów.

Tymczasem, czy rzeczywiście możemy liczyć na autentyczną zmianę w prowadzonej polityce? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że do żadnej zmiany nie dojdzie, a Obama to zwykła wydmuszka i figurant. Obecnie najważniejsze problemy związane ze Stanami Zjednoczonymi: to podupadające mechanizmy rynkowe, chory system bankowy i finansowy, nadchodzące bankructwo finansów publicznych, rozrośnięte do granic możliwości imperium angażujące się w agresywną politykę zagraniczną i coraz poważniejsze ograniczanie swobód obywatelskich.

Pogłębianie tych problemów to błąd, który był popełniany w zasadzie przez wszystkich prezydentów Stanów Zjednoczonych w drugiej połowie XX wieku. Bez względu na to, czy mówimy o Clintonie, Reaganie, Nixonie, czy innych prezydentach. Każdy z nich nie rozwiązywał tak naprawdę w żadnym stopniu problemu bankrutującego imperium amerykańskiego. Czy Obama zapowiada zmianę tego stanu rzeczy?

Niestety nie. Zamiast tego zacznie się pewnie koncentrować na takich rzeczach jak aborcja, komórki macierzyste, lub na innych ideologicznych kwestiach. Obecny sekretarz skarbu Henry Paulson zamierza rozdać w sumie siedemset miliardów dolarów dla finansowych zombies, które krążą na Wall Street. Natomiast Obama już zapowiedział, że należy ten plan rozszerzyć na przemysł motoryzacyjny. General Motors, Ford i Chrysler radośnie przyszli już ustawiać się w rzędzie do kongresu po kolejne pieniądze. Na nic zdaje się zdroworozsądkowe tłumaczenie, że te firmy nie mają ustawiać się w kolejkach do kongresu, tylko mają produkować samochody kupowane przez ludzi. A jeśli produkują samochody, których ludzie nie kupują, to pora najwyższa, żeby zmieniły działalność, a nie z powodu swoich błędów wystawiali rachunek podatnikowi.

Stąd też Obama nie martwi się specjalnie tym, że wspieranie bankrutów będzie niszczyło siłę amerykańskiej gospodarki. W dodatku nie przejmuje się też tykającą bombą amerykańskiego długu publicznego. Powiedział, że nie należy się przejmować deficytem budżetowym w przyszłym i następnym roku. Nie dość, że nie przejmuje się długookresowymi problemami, czyli bankrutującą za kilkanaście lat opieką zdrowotną i emerytalną, to na dodatek nie przejmuje się ciągłym rozdawaniem publicznych pieniędzy dla firm prywatnych.

Nie ma co się zresztą dziwić, ponieważ jego sponsorami byli lobbyści Goldman Sachsa, JP Morgana, Citigroup, Morgana Stanleya, a także Lehman Brothers i Fannie Mae. A więc filarów oligarchii finansowej, która doprowadziła USA na skraj zapaści. Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, to również nie należy się spodziewać większych zmian. Nawet jeśli wycofa część wojsk z Iraku, to po to, aby zaangażować je w Afganistanie, albo w jakąś inną wojenkę prowadzoną nie do końca wiadomo w jakim celu.
Jeśli ktoś zatem myśli, że Obama miałby naprawdę oznaczać zmianę w polityce, to w sumie wierzy w to, że Obama zaraz wejdzie do budki telefonicznej i wyskoczy w stroju Supermana. Mało prawdopodobne.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

3 Komentarze “Machaj: Czy Obama zmieni cokolwiek?

  1. Witam, Pod innym artykulem zapytalem odnosnie timingu w ekonomii. „Jak mozna “obliczyc” kiedy nastapi po wpompowaniu w gospodarke pieniazkow(np.plan paulsana i obamy w usa, w Europie podobnie) wzrost inflacji? czy jest jakas szansa przewidziec, obliczyc? czas jaki jest pomiedzy takimi dzialaniami a wystapieniem efektow(inflacja)” Zdaje sobie sprawe ze ciezko jest obliczyc ale zastanawia mnie ile czasu porzeba do wzrostu inflacji? zakladajac ze te dzialania sa jawne i wiemy ile wpompowano? Moje pytanie wiaze sie wlasnie z rozdawaniem pieniedzy wszystkim na okolo i planem obamy (budowanie drog) za miliony pfu biliony zielonych – kiedy to wywola wg mnie hyper-inflacje?? Bede wdzieczny za odp i pozdrawiam.

  2. @bruner. Pytałeś jeszcze o obligację i inflację. Jeśli dobrze rozumiem jak działa obecny system bankowy (a opieram sie na starych pracach hazlitta) to mechanizm wygląda tak: Państwo emituje obligację,które kupują banki tworząc w księgach depozyty bankowe. Potem te obligacje sprzedają Rezerwie Federalnej,która odpłaca się zwiększeniem wolumenu kredytu na rynku,który jest związany z zwiększeniem podaży pieniądza. Jeśli rozumieć inflacje jako zwiększenie podaży pieniądza – emisja obligacji przyczynia się do inflacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *