Machaj: Bariery dla biznesu

23 lutego 2009 Działalność gospodarcza komentarze: 0

Felieton został wyemitowany na antenie Radia Olsztyn – Tu można posłuchać.

Jak co roku konserwatywna organizacja Heritage Foundation ogłosiła swój raport o wolności gospodarczej na całym świecie. Każdy z krajów jest tam oceniany pod względem tego, jak bardzo istniejące i egzekwowane ustawodawstwo sprzyja przedsiębiorczości i wolnemu rynkowi. Sama konstrukcja indeksu jest kłopotliwa, bowiem ciężko sprowadzić różnorodne jakościowe wielkości do wspólnego liczbowego mianownika. Heritage się jednak nie poddaje i od lat podejmuje się tej syzyfowej pracy. I tak na podstawie swobody wymiany z zagranicą, wysokości podatków, koniecznych zezwoleń na prowadzenie biznesu, biurokracji, kodeksu pracy i innych elementów polityki gospodarczej, stworzony zostaje jakiś szacunek pokazujący zakres wolności gospodarczej w danym kraju.

Dowodem na to, że indeks ten jednak nie jest do końca przekonywujący, są przykłady takich krajów jak Islandia i Stany Zjednoczone. Stany znajdują się na miejscu szóstym, co przy bilionach publicznych pieniędzy, które wydają na dotowanie bankrutów, wydaje się dosyć wątpliwą pozycją. Zresztą Heritage słynie z pobłażliwego traktowania USA w swoich poczynaniach i lekkiej hipokryzji, czego dowodem może być przymykaniu oczu na protekcjonizm USA i na to, że sprzyja on utrzymywaniu w nędzy trzeciego świata.

Co do Islandii, która znacjonalizowała praktycznie cały system bankowy, nie jestem przekonany, że zasługuje na miejsce czternaste.

Na pierwszych miejscach królują jak zawsze Hong Kong i Singapur ze względu na dużą otwartość na zagranicę i swobodę działalności gospodarczej, bez których obywatele tych krajów nie mogliby jeść nawet kory z drzew. Zapewne gdyby od lat królowały tam interwencjonistyczne programy znane nam z tak zwanego „świata zachodniego”, nie byłyby to tak bogate miejsca, które dzisiaj obserwujemy.

Dla Polaków szczególnie interesująca powinna być pozycja 82, na której znajduje się Trzecia Rzeczpospolita. Tym samym, jak donosił Wall Street Journal, Polska jest krajem, który tworzy w Unii Europejskiej największe bariery dla biznesu. W raporcie Heritage czytamy, że rozpoczęcie biznesu trwa 31 dni, natomiast uzyskanie licencji wymaga więcej niż średnia światowa 18 procedur i 225 dni. Chociaż polityka handlowa jest zasadniczo taka sama jak unijna, to dodatkowo biotechnologiczne i farmaceutyczne regulacje przebijają te unijne. Podatki osobiste są wysokie, biznesowe niskie. Prywatyzacja i deregulacja zostały spowolnione, a rozmiar rządu nie jest mały. Polsce dostało się też za regulowanie cen taksówek i farmaceutyków. Podobnie rzecz wygląda z rynkiem pracy, gdzie wyróżnione są wysokie koszta wiążące się z zatrudnianiem pracowników. Rynki kredytowe i inwestycyjne nie wyglądają źle, własność jest chroniona w stopniu relatywnie dobrym.

Niestety Polska zajmuje ostatnie miejsce na liście krajów unijnych. Niedawne finezyjne pomysły fanów lektury „Jak Wojtek został strażakiem” dotyczące dodatkowych obciążeń dla firm, prawdopodobnie nie poprawią naszego miejsca na tej liście. Raczej sugeruje to odwrotny kierunek. Rzeczywiście do samego raportu Heritage można mieć wiele zastrzeżeń i słów krytyki, jeśli chodzi o konsekwencję, przyjmowaną metodologię i kilka innych kontrowersyjnych aspektów. Ale pomimo tego sądzę, że nie byłoby szkodliwe zajęcie dużo wyższej pozycji w tym rankingu wolności gospodarczej. Zwłaszcza, że miejsca w tym rankingu mają zauważalną korelację z dobrobytem i wzrostem gospodarczym.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *