Machaj: Atak na Pawlaka

6 kwietnia 2009 Finanse komentarze: 3

Felieton został wyemitowany na antenie Radia Olsztyn.

Wiele się zrobiło ostatnio szumu wokół opcji walutowych. Jeszcze do nie tak dawna przestawiano je jako błogosławieństwo dla przedsiębiorstw funkcjonujących na rynku międzynarodowym. Im mocniejsza złotówka, tym efektywniej przedsiębiorstwo eksportowe otrzymuje mniejsze przychody w krajowej walucie, sprzedając swoje produkty za granicami kraju. Ale na szczęście dzięki innowacjom w sferze finansów można było się zabezpieczać odpowiednimi kontraktami walutowymi w razie wzrostu kursu złotówki.

Przez lata jak złotówka wzrastała wielu przedsiębiorców nie tylko skutecznie mogło się zabezpieczać przed wzrostami waluty, lecz nawet włączyło się w zarabianie pieniędzy na tych kontraktach. I to często pieniędzy wręcz szokujących. W wyniku zawirowań kursu nawet w przeciągu paru tygodni przedsiębiorca mógł podwoić swój zainwestowany kapitał. Niestety mógł też go równie szybko stracić, albo i nawet zmienić się w dłużnika.

Obecnie toczona jest dyskusja na temat owych instrumentów i czy aby przypadkiem nie jest tak, że powinno się te umowy anulować, lub zmienić, co zasugerował minister Pawlak. Bo przecież biedni przedsiębiorcy nie do końca wiedzieli, w co wchodzą. Zasadniczo jednak każdy przedsiębiorca chyba jednak czuje, że jeśli zarabia sto procent zwrotu przez miesiąc, to interes, w który wchodzi musi być ryzykowny. Inaczej kiepski z niego przedsiębiorca. I tak jak jest w stanie zarobić tyle pieniędzy, to równie szybko jest w stanie je stracić, lub popaść w poważne długi. Zakrawa trochę na mentalność Kalego proponowanie anulowania tych umów w momencie, gdy nadchodzą straty, a kiedy występowały zyski wszystko było w porządku.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że warto by się przyjrzeć samym umowom, które podpisywały przedsiębiorstwa z bankami. Na jakiej bowiem podstawie bank chce nagle obciążyć wielkimi kredytami firmy? Te umowy są rzeczywiście dość skomplikowane i tak na dobrą sprawę nie do końca na pewno wiadomo jak na przykład wyliczane są poszczególne rozliczenia i kursy. Jeśli w umowie było wyraźnie napisane, że w razie zmiany kursu na niekorzyść, która przecież może wystąpić, przedsiębiorstwo odpowiada w pełni swoim własnym majątkiem i de facto zastawia wszystko co posiada, włącznie z nieruchomościami, a klienci byli jasno o tym fakcie poinformowani, to w sumie ciężko zrozumieć, dlaczego te umowy miałyby zostać uznane za nieuczciwe, czy zawarte w złej wierze.

W świetle tych kłopotów opcji walutowych pojawił się nagle medialny atak na ministra Pawlaka, który proponował podważenie umów. Sama sytuacja jest dosyć intrygująca, ponieważ minister został zaatakowany o dziwo o to, że buduje sobie folwark finansowy. Tak jakby rzeczywiście nie wiedziały o tym wcześniej światy mediów i polityki. Tak jakby rzeczywiście PSL nie był od lat partią zamkniętych grup interesu, koncentrujących się na pieniądzach poukrywanych na państwowym rynku rolnym. Tak jakby pół Polski wcześniej nie wiedziało o tym, jaka jest natura tego stronnictwa, wchodzącej ze wszystkimi możliwymi partiami w koalicję.

Jeśli prawdziwe są zarzuty nagle oświeconych mediów w Polsce, to Pawlak miał również stracić na opcjach walutowych. Nie ma to jak najprostsza teoria spiskowa z możliwych. Skoro popiera likwidację umów na opcje, to pewnie sam na nich stracił. Ale swoją drogą, jeśli to prawda, to jest to już nawet nie hipokryzja, tylko rekord chucpiarstwa.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

3 Komentarze “Machaj: Atak na Pawlaka

  1. Ciekawe kto pierwszy wpadnie na pomysł „sprawiedliwego” załatwienia problemu, czyli sfinansowania długów z naszych pieniędzy. A może już ktoś wpadł, tylko ja nic nie wiem…
    Swoją drogą banki powinny obejść się w miarę delikatnie z przedsiębiorcami. W końcu wypłacalność dłużników leży w ich interesie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *