Mises: Wolność i własność

2 maja 2009 Teksty komentarze: 1

Dzięki pracy i uprzejmości Pani Katarzyny Wojewódzkiej możemy oddać w Państwa ręce nową pozycję w Internetowej Bibliotece Ekonomicznej. Tym razem jest to „Wolność i własność” Ludwiga von Misesa. Tekst w brawurowy sposób przedstawia podstawowe mechanizmy wolnego rynku, w szczególności suwerenność konsumenta.

Serdecznie zapraszamy do lektury.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Instytut Misesa

O Autorze:

Instytut Misesa

Instytut Ludwiga von Misesa ufundowany we Wroclawiu w sierpniu 2003 r. jest niezależnym i nienastawionym na zysk ośrodkiem badawczo-edukacyjnym, odwołującym się do tradycji austriackiej szkoły ekonomii, dorobku klasycznego liberalizmu oraz libertariańskiej myśli politycznej. Instytut został nazwany na cześć – naszym zdaniem najwybitniejszego ekonomisty XX w. – Ludwiga von Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

Komentarz “Mises: Wolność i własność

  1. Wspieranie „raz prawej raz lewej nogi” przyniosło wiele bardzo ważnych doświadczeń historycznych, które są zawarte w Artykule. Być może, jednak powinno się szukać bardziej nowoczesnej alternatywy, bardziej odpowiadającej nadchodzącym wyzwaniom niż tylko obrona wolnego ryneku i antysocjalizm. Poniżej parę uwag odnoszących się do tego aspektu. Uwagi własne oddzieliłem znakiem ++
    Przedsiębiorcy, kapitaliści i posiadacze ziemscy są zleceniobiorcami konsumentów, w związku z czym w każdej chwili mogą zostać odwołani. Nie wystarczy zaoszczędzić i gromadzić kapitał, żeby być zamożnym. Należy cały czas inwestować w te dziedziny, które najlepiej spełniają oczekiwania klientów. Działanie rynku polega na codziennie powtarzanym plebiscycie, bezlitośnie wyrzucającym z szeregu bogacących się ludzi tych, którzy nie angażują swego kapitału na rzecz spełniania oczekiwań społeczeństwa.
    ++„Wskazówką u wagi” jest tendencja, jak współcześnie realizowany jest ten plebiscyt, jak buduje się przemysł zarządzania wynikami tych plebiscytów, jak wzrasta jego efektywność.

    Tym, czego firmy potrzebują przede wszystkim, są rynki zbytu i jeszcze raz rynki zbytu. To było sloganem kapitalistycznych przedsiębiorstw. Rynki oznaczają nie tylko ludzi dobrze sytuowanych, ale wszystkich konsumentów. W kapitalizmie istnieje tylko jedna droga do osiągnięcia bogactwa: służyć konsumentom lepiej i taniej niż inni.
    ++Chyba rozwój takiego systemu gospodarczego zdaje się być możliwy, bo ciągle jeszcze ktoś do niego dokłada. Onegdaj kolonie, później między innymi zapożyczający się blok wschodni, teraz chyba nadal tzw. III świat. Co się stanie, gdy na serio wezmą się za realizację tych idei chińczycy, hindusi, ludy Am. Południowej ? Czy pamiętamy, jak już kiedyś „zabrakło” surowców?

    Przedsiębiorca będzie skończony, jeśli nie prześcignie konkurentów w jakości usług świadczonych klientom.
    ++ Jakość usług, to w dużej części ich postrzeganie, którym coraz bardziej skutecznie się zarządza ( czyli manipuluje, gdy czyni się to w interesie indywidualnym dostawcy).

    Prawo wyborcze nastąpiło po rozbudzeniu przywilejów ekonomicznych. Zwykły
    człowiek, któremu działanie rynku dało moc wyboru przedsiębiorców i kapitalistów, uzyskał analogiczną mocna polu polityki. Stał się wyborcą.
    ++ Czy istnieje pokusa by odebrać wyborcy tą moc? Co jest w stanie temu zapobiec jeśli powstaje taka możliwość za przyczyną ankietyzacji, skoncentrowanego dysponowania treścią przekazów, co tworzy łatwą metodę dla transmitowania tylko określonych wpływów ?

    Jak zaobserwowali niektórzy wybitni ekonomiści – po raz pierwszy, jak sądzę, uczynił to Frank A. Fetter – rynek jest demokracją, w której każdy pens daje prawo głosu. A jeszcze dokładniej: postulat reprezentatywności rządu jest próbą zorganizowania spraw konstytucyjnych według modelu rynkowego, ale ten projekt nigdy nie może być w pełni zrealizowany.
    ++Zagrożenia dla wolności rynku są stałe, także od strony tych, którzy z tej wolności najbardziej korzystają, ze strony organizacji gospodarczych.

    We wszystkich wiekach pionierzy nowych sposobów myślenia i działania mogli pracować tylko dlatego, że prywatna własność umożliwiła im wybór własnej drogi. Tylko kilku z tych odszczepieńców było wystarczająco niezależnych ekonomicznie, żeby oprzeć się rządowi i opiniom większości. Mogli oni, w warunkach wolnej gospodarki, odnaleźć ludzi gotowych im pomóc i nieść wsparcie. Czego Marks mógłby dokonać bez swego patrona, fabrykanta
    F. Engelsa?
    ++ W przywołanych, historycznych czasach działania- oddziaływania, wpływ myśli wyżej wymienionych osób realizowały się głównie w wyniku nowej komunikacji, realizowanej z pomocą wynalazku druku, książek, prasy. Współczesne media elektroniczne wnoszą tu jakościową zmianę (podobno ilość przechodzi w jakość).
    Więc odniesienia historyczne należy traktować z dużą ostrożnością, realia tu chyba staja się jakościowo inne, wnioski nie będą te same.

    Porządek społeczny obalający własność prywatną, likwidujący autonomię konsumentów i w efekcie poddający ich arbitralnej ocenie centralnej komisji planowania nie mógłby zdobyć poparcia tłumów, gdyby nie zawoalował swojej prawdziwej natury.
    ++Tu tkwią także, takie same współczesne pułapki. Śledzenie nowych metod, „sposobów zaowalowywania” poprzez wykorzystywanie nowych potężnych narzędzi – mediów elektronicznych, tworzy nowe pola dla zmian ustrojowych, gospodarczych. Burzliwy rozwój komunikacji stawia nowe wyzwania, nie przed masami, a przed jednostkami, które uzyskują jakościowo inna metodę wpływania na zachowywanie się mas, podejmowania „wiążących” demokratycznych decyzji. Z pewnością ten postęp, może nas cofnąć do kultury ustroju quasi oligarchicznego.

    Wolność, jak mówią Bolszewicy, jest burżuazyjnym przesądem. Przeciętny człowiek nie ma żadnych własnych pomysłów, nie pisze książek, nie tworzy herezji, nie wynajduje nowych metod produkcji. Chce jedynie cieszyć się życiem. Nie ma żadnego pożytku z interesów klasowych intelektualistów, którzy spędzają życie na zawodowym sprzeciwianiu się albo na wynajdowaniu innowacji.
    ++W wyniku wzrastającej roli zjawiska ankietyzacji życia społecznego, gospodarczego ( ankieta nie jest przecież przywoływaną, ozdrowieńczą decyzją konsumencką !), interesy klasowych intelektualistów zdają się znów poważnie zagrożone, tym razem nie przez bolszewików a przez ankietyzacje życia publicznego.

    Prawdą jest, że człowiek o przeciętnych zdolnościach intelektualnych nie ma szans na awans do rangi kapitana przemysłu. Ale suwerenność, którą przyznaje mu rynek w sprawach gospodarczych, staje się bodźcem dla technologów i liderów biznesu, aby dostosować do jego potrzeb wszystkie osiągnięcia badań naukowych. Tylko ludzie, których intelektualne horyzonty nie wykraczają poza wewnętrzną organizację fabryki i którzy nie zdają sobie sprawy z mechanizmów napędzających rynek, nie dostrzegają tego faktu.
    ++Jest faktem historycznym, że przeważająca część wynalazków, rewolucji technologicznych liderów biznesu, nie jest skutkiem walki o dobro konsumenta, lecz jest wynikiem poszukiwania przewagi militarnej lub jest wynikiem bezpośrednich działań przemysłu dla potrzeb wojennych. To nie tyko sprawa „horyzontu do muru” fabrycznego, a autonomia przedsiębiorstwa, a ograniczanie działania „do muru”, może niedługo być bardzo poważną zaletą takiego człowieka.

    Zwolennicy systemu socjalistycznego nie przestają powtarzać, że wolność nie jest dobrem najwyższym. Nie jest warta posiadania, jeśli powoduje biedę. Poświęcenie jej po to, by osiągnąć dobrobyt dla mas, jest w ich oczach w pełni uzasadnione. …………… Ale nie możemy nie zauważyć faktu, że średni standard życia obywateli w krajach zachodnich był znacznie wyższy niż na komunistycznym wschodzie. Na poświęcaniu wolności za cenę uzyskiwania dobrobytu Rosjanie zrobili kiepski interes. Teraz nie posiadają ani jednego ani drugiego.
    ++Możliwości Rosjan stosowania „wolnego rynku” ( demokracji) mogły być onegdaj szczególnie ograniczone, ze względu na „inny system”, stopień rozwoju społecznego, brak pewnych naturalnych umiejętności społecznych, inne wartości plemiennego współdziałania, brak takich umiejętności zbiorowych, które kapitalizm „ na zachodzie” zmienia od dawna, w sprawną maszynkę rozwojową.

    W społeczeństwie byt każdego człowieka zależy od tego, co dla jego dobrobytu są w stanie zrobić inni w zamian za jego wkład w ich dobrobyt. Społeczeństwo jest w zasadzie obopólną wymianą usług. W takiej mierze, w jakiej jednostki mają prawo wyboru, są wolne; jeśli zostają przymuszone do jakiegoś rodzaju wymiany siłą lub groźbą użycia siły, to niezależnie od tego, jak one same to widzą, cierpią na brak wolności. Niewolnik jest zniewolony dlatego, że to jego pan decyduje za niego, co powinien robić i co dostanie w zamian.
    ++Czyli wolność jako wartość manifestuje się głównie poprzez wymiar swobody decyzji, i jest zawsze przeciwstawna decyzji koniecznej ?. Czy to znaczy precz z koniecznością ? Brak zgody, wszelka równowaga oddala rewolucje, przewaga ją rodzi. Nie da się odgonić widma komunizmu, faszyzmu, tworząc jedynie warunki dla budowania antykomunistycznej przewagi.

    Niemniej pozostaje faktem, że rząd to represja, a nie swoboda. Wolność można spotkać tylko tam, gdzie nie sięga rząd. Wolność jest zawsze wolnością od rządu. Jest ograniczeniem rządowej ingerencji. Zwycięża tylko tam, gdzie obywatele mają możliwość wyboru drogi, którą chcą podążać. Prawa człowieka są murem ograniczającym obszar, w którym władza ma prawo ingerować w wolne działania obywateli.
    ++ Wolność bywa także wolnością od władztwa ponadnarodowych, czy narodowych korporacji reprezentujących prywatne interesy. Wtedy rząd, jako reprezentant ogółu większości Np. narodowej, teoretycznie może realizować ochronę tej wolności.

    Korporacje dominują nad gospodyniami domowymi, ograniczając ich wolność poprzez wykorzystanie swojej ogromnej siły (rynkowej); obowiązkiem rządu jest w związku z tym zapobieżenie tak zuchwałej agresji. Wielkie korporacje, chociażby te, które działają pod patronatem Fundacji Forda, powinny, zdaniem kolejnego profesora z tej grupy, znaleźć się pod kontrolą rządu.
    ++ Po osiągnięciu pewnego wyższego stopnia dostępu do dóbr materialnych, relacje społeczne, przestana być od nich tak badzo zależne. Dostęp do dóbr materialnych, nie będzie tak ważny, w naszej części świata, jak autor i jego przeciwnicy mu to przypisują historycznie . Poczucie bezpieczeństwa, potrzeba samorealizacji bardziej przeniosą się na platformę społecznych relacji, nowego podziału władzy, wpływów, jaka będzie się na nowo realizować za przyczyną zwielokrotnionej komunikacji, poprzez stosowanie środków komunikacji elektronicznej.

    Jeśli ktoś nie chce stagnacji, musi pozostawić wolną rękę tym nieznanym jeszcze ludziom, którzy są dostatecznie pomysłowi, by poprowadzić ludzkość ku coraz lepszym warunkom życia. To powinno być głównym zmartwieniem narodowych organizacji gospodarczych.
    ++Pułapki, rzekomej uniwersalności tego zdania: jakie warunki życia uznajemy za najlepsze ? To pytanie o system wartości, tu zakłada się, że jest jeden uniwersalny?. Cały wywód w tym artykule nabiera charakter stricte ideologiczny lub tautologii, bo odwołuje się do słuszności założeń, wyjściowych. W tym miejscu więc, można przeciwstawić założenia innej, nie komunistycznej ideologii;
    ++Głównym zmartwieniem narodowych organizacji gospodarczych powinno być wspieranie takich mechanizmów , które dbają o stały poziom równowagi w grze pomiędzy interesem prywatnym, indywidualnym; a interesem zbiorowym, społecznym.
    Drugim zadaniem organizacji gospodarczych powinno być tworzenie takiej przestrzeni debaty, dla ustalania rozstrzygnięć ochrony zakresu interesów, praw indywidualnych i zbiorowych, aby mogła się toczyć z zachowaniem tych wszystkich wartości, które są nośnikiem pojęcia wolność.
    Trzecim zmartwieniem narodowych organizacji gospodarczych powinno być stworzenie, utrzymanie takich mechanizmów, które chroniły by interesy indywidualne i zbiorowe przed zdominowaniem jednych przez drugie.

    Wyróżniającą cechą filozofii społecznej Zachodu jest indywidualizm. Celem tej filozofii jest zaprojektowanie przestrzeni, w której jednostka dysponuje wolnością myślenia, wybierania oraz działania, nie będąc ograniczaną przez społeczny aparat przemocy i kontroli, czyli przez Państwo. Wszystkie materialne oraz duchowe osiągnięcia cywilizacji Zachodu były skutkiem działania tej idei wolności.
    ++ Obraz ten jest w połowiczny. Drugą cechą wyróżniającą, być może jeszcze ważniejszą jest umiejętność grupowego działania, bardziej naturalne poczucie dyscypliny, samorealizacji przez wspólnotę celów normalnych warunkach, nie tylko w zagrożeniu. Cechą społeczną Zachodu jest Indywidualizm manifestowany a nie rzeczywisty w występujący w codziennym postępowaniu jednostki. Indywidualizm codziennyi towarzyszący mu przymus, jest tym większy im bardziej na wschód od Odry.

    Warto przy tej okazji przypomnieć, że spotkania takie jak nasze, na których podnoszone są opinie odmienne od tych głoszonych przez większość naszych współczesnych, są możliwe jedynie w atmosferze wolności i niezależności, która jest cennym znamieniem Zachodniej Cywilizacji. Miejmy nadzieję, że prawo do odmiennego zdania nigdy nie zaniknie.
    ++Oprócz nadziei potrzebne jest czynne działanie. Pierwszym krokiem jest dostrzeżenie jak zwielokrotniona komunikacja osób, instytucji, organizacji realizowana z pomocą środków elektronicznych, wpłynie na stosunki pomiędzy uczestnikami tych procesów. Wytwarzanie i podział dóbr to nie jedyny aspekt, który będzie silnie kształtował ustrój gospodarczy, co jest kanwą do przedstawionych przemyśleń komentatorskich.

    Ryszard Okoń

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *