Machaj: Krągłość Okrągłego Stołu

6 czerwca 2009 Komentarze komentarze: 1

Felieton został wyemitowany na antenie Radia Olsztyn.

Mamy za sobą 20 rocznicę zakończenia obrad Okrągłego Stołu. Okrągłego Stołu, który stał się symbolem budowania nowej Trzeciej Rzeczypospolitej, stanowiącej odejście od Polski Ludowej, budowanej na ideach państwa socjalistycznego. Dla jednych Okrągły Stół to wiekopomne wydarzenie, najlepsze co mogło się przytrafić w tamtych warunkach w historii nowożytnej Polski. Dla innych natomiast symbol zdrady narodowej i początku oligarchicznego układu, zbudowanego na agenturalnych postkomunistycznych relacjach, które płynnie przeszły z poprzedniego systemu w nową rzeczywistość.

Te dwa odmienne podejścia przedstawia się jako antagonistyczne fundamenty organizujące współczesną scenę polityczną. I to chyba nawet bardziej istotne niż w połowie dotychczasowego żywota III RP, dziesięć lat temu. Tymczasem wydaje się, że obydwa podejścia są w pewnym zakresie zarówno prawdziwe jak i fałszywe i wbrew pozorom wcale nie muszą się wykluczać.

Polska była w zasadzie pierwszym krajem, w którym dokonywały się zmiany, więc również nie można się dziwić, że następowały wolniej niż w kolejnych krajach, które się przyłączyły. Nie można nie doceniać tego, że zmiana systemu nastąpiła w sposób bezkrwawy i bezkonfliktowy. Z drugiej strony nie można zapominać o tym, że bezpieka swoje wpływy utrzymała i postanowiła w odpowiedni sposób je skapitalizować w nowych realiach.

Analogicznie nie można stawiać szalonych tez, głęboko zagnieżdżonych w peerelowskiej sklerozie, o tym, że za czasów tak zwanej „komuny” żyło się lepiej niż dzisiaj. Zmiany gospodarcze, które nastąpiły po zmianach polityczno-prawnych, otworzyły drogę do ogromnego i summa summarum pozytywnego przeobrażenia ekonomicznego Polski. Z drugiej jednak strony nie można pomijać tego, że w trakcie tych reform dokonano poważnych uchybień.

Przykładowo podniesienie rat kredytowych w ramach planu Balcerowicza wcale nie było konieczne do tak zwanej walki z inflacją. Niestety uderzało to niepotrzebnie w niektóre grupy (wcale nie zmniejszając inflacji) i tworzyło zręby pod populistyczne ruchy pokroju „Samoobrony”. Tak więc samo późniejsze nadejście Andrzeja Leppera przypomina trochę karmę i zemstę błędów przeszłości, popełnionych u zarania obecnego ustroju.

III Rzeczpospolita jest krajem znacznie lepszym i rywalizację z PRL wygrywa w sumie bezkonkurencyjnie. Nie oznacza to jednak, że jest to projekt zrealizowany z sukcesem, w trakcie którego konieczne było popełnienie niektórych błędów. Być może rzeczywiście konieczne były pewne ustępstwa, ale to nie oznacza jeszcze, że konieczne były błędy (na przykład takie jak późniejsze całkowicie nietrafione projekty prywatyzacji).

Niestety dzisiaj partie polityczne rozstawiając siebie po kątach próbują prześcigać się w tym, kto lepiej dopieści, albo zdepcze symbolikę Okrągłego Stołu. A to wszystko tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia przy tym, co naprawdę stanowi problemy dzisiejszej Polski.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

Komentarz “Machaj: Krągłość Okrągłego Stołu

  1. „Tymczasem wydaje się, że obydwa podejścia są w pewnym zakresie zarówno prawdziwe jak i fałszywe i wbrew pozorom wcale nie muszą się wykluczać.”

    Jak to powiedział Robert Anton Wilson: „wszystko jest w pewnym sensie prawdziwe, w pewnym sensie fałszywe, pewnym sensie bez sensu, prawdziwe, fałszywe i bez sensu jednocześnie” 😉 w pełni się z tym zgadzam. Pozorne wykluczanie się obydwu podejść bierze się stąd, że są one skrajnie przekoloryzowane, uproszczone i oparte na stereotypowym myśleniu i nie oddają rzeczywistości, którą ciężko w sposób jednoznaczny sklasyfikować, zaszufladkować.

    Jeśli chodzi o Samoobronę, zdaje mi się Kutz powiedział coś w stylu: „najwyraźniej, to wszystko musi się >wykitwasić<„. Samoobrona była gorączką nastoletniej demokracji i zapewne nie dało się jej uniknąć. Zręby pod populizm zawsze się znajdą, a społeczeństwo musi nauczyć się, że tą drogą niczego nie rozwiąże – ale nauczyć się musi na własnej skórze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy