Machaj: Ahistoryczność teorii

30 września 2009 Bankowość komentarze: 14

Felieton został wyemitowany na antenie Radia Olsztyn.

Ostatnio zacząłem się zastanawiać nad ahistorycznością niektórych tez w teorii ekonomii i filozofii polityki. Szczególnie uderzyły mnie dwa przypadki. Pierwszy z nich dotyczy polityki pieniężnej. Obecnie w teorii ekonomii za jasną i niemal niepodważalną konieczność przyjmuje się istnienie banku centralnego – państwowej instytucji odpowiedzialnej za produkcję pieniądza. Widać to wyraźnie zarówno w publikacjach naukowych, jak i w podręcznikach ekonomii. Jako oficjalne uzasadnienie istnienia banku centralnego podaje się znane slogany, które można odnaleźć w konstytucjach państw całego świata. Bank jest po to, aby, cytuję: „utrzymywać stabilność cen”. Tak również mówi teoria ekonomii – państwowa instytucja jest po to, aby ceny stabilizować.

Tymczasem, gdy popatrzymy na historię gospodarczą całego świata, to jest to stwierdzenie wyjątkowo ahistoryczne i nie mające związku z rzeczywistością. Nikt nigdy, nigdzie nie zakładał banku centralnego po to, aby „stabilizować ceny” i prowadzić politykę pieniężną. Banki centralne powstawały z dwóch powodów: po to, żeby wykupywać banki komercyjne, które znalazły się w kłopotach, i po to, żeby drukować pieniądze dla rządów, które chciały finansować swoje wydatki. Istnienie banków centralnych umożliwiło rządom pozyskiwanie środków nie tylko pożyczkami i podatkami ale również inflacją (co zresztą robią do dzisiaj).

Tymczasem opowieści o tym, że banki centralne istnieją w celu „stabilizowania cen”, to klasyczny przykład racjonalizacji ex post, szukania fikcyjnych uzasadnień dla istnienia państwowej władzy, które nie mają związku z rzeczywistością.

Podobnie jest w przypadku filozofii polityki. Bank centralny jest tym dla nauki makroekonomicznej, czym dla filozofii politycznej jest instytucja państwa. Przez lata filozofowie opisywali jak instytucja państwa miałaby mieć ugruntowanie w jakiejś formie umowy społecznej. A to snuli scenariusze o tym, że każdy dobrowolnie zrzeka się swojej suwerenności na rzecz państwa w obawie przed przemocą. A to opowiadali o tym, jak państwo powstaje w następstwie umowy między ludźmi, którzy chcą chronić swoją własność. Albo jak państwo powstaje na skutek próby implementacji zasady sprawiedliwości do życia społecznego. Czy też wreszcie, nawet futurystycznie, że państwo powstaje jako konsekwencja wolnej konkurencji między rywalizującymi dostawcami ubezpieczeń i ochrony.

Wszystkie te teorie, podobnie jak w przypadku ekonomii banku centralnego, są zupełnie ahistoryczne. Nigdzie bowiem w historii państwo nie wykształciło się w ten sposób. Władzy nie ustanawiano na mocy jakiegoś dokumentu lub umowy. Władza nie pochodziła od Boga, ani od ludu. Władza wyrastała z dobrze naostrzonej dzidy i skutecznego podboju, za pomocą którego suweren obejmował panowanie nad podległymi ludami. Wszystkie uzasadnienia konieczności państwa powstawały później, kiedy ludzie znacznie zwiększyli swoje zdolności racjonalnego myślenia. Nie zmienia to jednak faktu, że tak jak z bankiem centralnym, państwo ma zupełnie inne źrodło swojego powstania, aniżeli chciałaby tego większość filozofów.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

14 Komentarze “Machaj: Ahistoryczność teorii

  1. „Bank centralny jest tym dla nauki makroekonomicznej, czym dla filozofii politycznej jest instytucja państwa.”

    Chyba zbyt duże uproszczenie.

    „Władza nie pochodziła od Boga, ani od ludu. Władza wyrastała z dobrze naostrzonej dzidy i skutecznego podboju, za pomocą którego suweren obejmował panowanie nad podległymi ludami.”

    Prawidłowa identyfikacja. Choć można zadać pytanie – skąd ten „najpierwszy” suweren brał „dzidy” do podboju – czyżby wcześniej JUŻ stworzył państwo?:)))

    „Nie zmienia to jednak faktu, że tak jak z bankiem centralnym, państwo ma zupełnie inne źrodło swojego powstania, aniżeli chciałaby tego większość filozofów.”

    Skad ten wniosek? Państwo jest efektem NATURY LUDZKIEJ. Bardziej wyrafinowane argumenty są tylko rozwinięciem.

    1. dzidy sa brane z lasu i do tego by dzidy byly nie jest potrzebne panstwo , ale do tego by panstwo powstalo te dzidy z lasu sa potrzebne. Czyli najpierw sa dzidy , a potem dopiero powstaje panstwo.

  2. Choć można zadać pytanie – skąd ten “najpierwszy” suweren brał “dzidy” do podboju – czyżby wcześniej JUŻ stworzył państwo?:)))

    nieuprawnione przypuszczenie:)

    Państwo jest efektem NATURY LUDZKIEJ.

    Nie wiem, co to natura ludzka za bardzo, ale jeśli chodziło o to, że państwo jest tak samo naturalne, jak dajmy na to kształtowanie się ceny (:)), to pragnąłbym zauważyć, że wszystko, co występuje na Z(z)iemi jest zgodne z naturą, nie?:)

    1. nie sadze , zeby wszystko co wystepuje na ziemi , bylo zgodne z natura . Np. jezeli ktos wymusza na panstwie niezaleznosc banku , czyli zabrania bankowi centralnemu dzialania na rzecz suwerennego panstwa , to nie jest ta sytuacja naturalna. To przymusowe uniezaleznie i przymusowe powstrzymywanie banku centralnego oddzialania na rzecz dobra panstwa jest nienaturalne , jest to forma narzucona i jest to forma przemocy wobec panstwa.

  3. Państwo, w znaczeniu wspólnoty, społeczności, grupy połączonej podobnym interesem lub celem – owszem.
    Lecz nie w znaczeniu nierównego stosunku jednej grupy lub jednostki odnośnie do innej grupy lub jednostki, opartego na sile i przymusie, zwanego przez libertarian czy nawet anarchistów lewicowych, rządem.

  4. Czy państwo samo w sobie nie jest utopią?
    Mianowicie- wg „optymistycznego” pkt widzenia jest po to, aby chronić prawa własności, aby było tylko „nocnym stróżem”.

    ‚aństwo jest efektem NATURY LUDZKIEJ.’

    Myślę że państwo traci te swoje piękne cechy wyżej napisane, przez nature ludzką- któż by nie oparł się kradzieży mając za sobą przymus i stos intelektualistów, ktorzy by najbardziej ohydny zabieg usprawiedliwili?

  5. Myślę, że co do roli Banku Centralnego odrzuca Pan możliwość ewolucji instytucji. Oczywiście pierwsze banki centralne były podmiotami prywatnymi, które dzięki układom politycznym uzyskały monopol w sprawach emisji pieniądza w zamian za wspieranie potrzeb wydatkowych państwa. Obecnie instytucje te ewoluują w kierunku po pierwsze fikcyjnych prób utrzymywania hipotetycznego wskaźnika jakim jest poziom cen. O tym, że głównym celem banków centralnych nie jest finansowanie potrzeb państwa świadczą zapisy prawne. Raczej pośrednio banki te odpowiadają za inflację poprzez ułatwianie kreacji pieniądza bankom komercyjnym i stanowienie instytucji pożyczkodawcy ostatniej szansy. Proszę zwrócić uwagę na podaż pieniądza w poprzez kredyty udzielane nie państwu a obywatelom. Taka kreacja w wykonaniu banków tzw komercyjnych budzi niepokój. Czy pozbycie się banków centralnych byłoby korzystne, to inna dyskusja. Jednak należy dostrzegać zmiany zachodzące wokół nas, nawet jeśli nie są po naszej myśli i zgodne z wiedzą ekonomiczną.

  6. w USA tak jest, jednak felieton dotyczy banków centralnych (szeroko rozumianych) a nie tylko FED. Uważam po prostu za błąd logiczny – to że ktoś zakładał banki centralne w innym celu nie jest sprzeczne z tym, że obecnie zajmują się czymś innym. Zarzut ahistoryczności miałby tu sens tylko w przypadku gdybyśmy odrzucali możliwość zmian i ewolucji instytucji. Podkreślam, że nie bronię bankowości centralnej. W wielu krajach jak np w PL monetyzacja długu publicznego przez bank centralny jest prawnie wykluczona. Co do wiedzy ekonomicznej, absolutnie jej braku nie zarzucam autorowi, tylko decydentom kształtującym politykę monetarną. Zmiany są w bankowości centralnej ale nie po naszej – ekonomicznej – myśli.

    1. „w PL monetyzacja długu publicznego przez bank centralny jest prawnie wykluczona” , a ja sie pytam jakim prawem pomoc w splacie dlugu publicznego ze strony banku centralnego jest zakazana – przeciez , kto ma splacac dlug jak nie bank . Moim zdaniem powinno sie jeszcze zabronic splacac dlug rodziny poprzez korzystanie z sakiewki ojca albo matki , oraz zabronic splacanie dlugu przez przedsiebiorce poprzez korzystanie z wlasnej kasy , która zarzadza np.ksiegowa. Ksiegowa powinna miec zakaz splaty dlugu przedsiebiorstwa , powinna byc niezalezna od szefa przedsiebiorstwa. Przedsiebiorca milaby jedynie porawo do splaty dlugu przez zaciagniecie kredytu u kolegi , albo w jakims banku.Bo obecnie bank centralny jest równiez niezalezny od swego szefa czyli Rzadu , a tak naprawde od narodu ,bo to naród wg konstytucji jest suwerenem , czyli , ze bank centralny mozna by tak powiedziec , obecnie ma panstowo , jego dlugi i sytuacje zadluzonych obywateli w ” dup..ie” , a pieniazki za codzienne przychodzenie do pracy i to nie male bierze. Bank centralny móglby robic na rzecz panstwa wiecej , ale mu prawo zabrania , które zostalo napisane przez jakas grupe ludzi i konstytucja ta zostala zatwierdzona przez nieswiadomych , nie znajacych sie na rzeczy obywateli. Przezciez nikt przed referendum konstytucyjnym z obywatelemi nie omawial sprawy niezaleznosci banku centralnego i tego . ze tu nastepuje wazna zmiana w prawodawstwie , albowiem w PRL -u Polski Bank Narodowy byl zalezny od rzadu , czyli obywateli i zadne przepisy jego dzialania nie ograniczaly.

      1. Skoro Bank Centralny nie moze uczestniczyc w splacaniu dlugu publicznego , czyli w najbardziej istotnym punkcie dzialania panstwa , to w tym panstwie powinno sie robic dalej kolejne ograniczenia , np. zabronic szpitalom wykonywania pewnych operacji , np. ich obowiazkiem byloby tylko stabilizowanie zdrowia , nauczycielom moznaby zabronic wychowywania uczniów, rolnikom moznaby zabronic wykorzystywania wlasnego ziarna do kolejnego zasiewu – mieliby obowiazek jedynie kupowania nowego ziarna ze sklepu . Takich ograniczen mogloby byc bardzo duzo , np. w 1920 roku w Zwiazku Radzieckim kazano chlopom placic pieniadze od kazdego drzewka owocowego , to te drzewka powyrywali . Tak wiec zakazy to mozna szerzyc , oni zabronili Bankowi Centralnemu wplywac na gospodarke panstwa , ratowac to panstwo z opresji i pomagac w splacie dlugu publicznego , czyli panstwo sobie dryfuje jak lódz na morzu bez silnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *