Relacja z Freedom Dinner

25 listopada 2009 Relacje komentarze: 7

Autor: Szymon Chrupczalski
Wersja PDF

9 listopada  minęła 20 rocznica upadku Muru Berlińskiego. Z tej okazji amerykańska Atlas Economic Research Foundation zorganizowała uroczyste spotkanie „Freedom Dinner”, zbiegające się z obchodami ustanowionego w Stanach Zjednoczonych Światowego Dnia Wolności. Ponad 200 zaproszonych z całego świata osób zebrało się w hotelu Renaissance Mayflower w Waszyngtonie, aby uczcić to wydarzenie toastem wolności.

Zaszczyt  wzniesienia toastu upamiętniającego poświęcenie bohaterów walczących o wolność przypadł Marii Corinie Machado (prezydent  organizacji Súmate, broniącej demokracji i promującej udział obywateli we władzy w Wenezueli), Junie Arunga (urodzonej w Keni założycielce Open Quest Media LLC i Black Star Lines, organizacji dostarczającej technologię przesyłania pieniędzy przy użyciu telefonii komórkowej w Afryce), Natashy Srdoc (prezydent Adriatic Institute for Public Policy, pierwszego wolnorynkowego think-tanku w Chorwacji) oraz Chung Ho Kimowi (prezydentowi Center for Free Enterprise w Korei Południowej).

Mówcą wieczoru był profesor Alan Charles Kors, wybitny historyk epoki Oświecenia, obrońca wolności słowa, współzałożyciel The Foundation for Individual Rights in Education (FIRE). Profesor w żywym wystąpieniu podkreślił, że chociaż slogany XIX wiecznego socjalizmu nie poruszają już mas, to jednak idee tego ustroju wciąż obecne są w życiu publicznym i są wykorzystywane przez polityków oraz demagogów. Dlatego praca na rzecz zrozumienia oraz upowszechniania własności prywatnej i dobrowolnej współpracy społecznej nie ma wyznaczonego końca. Pełne wystąpienia profesora można zobaczyć i odsłuchać na stronie Fundacji Atlas.

Na towarzyszącej „Freedom Dinner” konferencji przedstawiciele think-tanków w krótkich wystąpieniach omawiali zmiany w życiu ludzi, jakie pociągnął  za sobą upadek Muru Berlińskiego. Pomimo oczywistych faktów historycznych, zbrodnie ludobójstwa systemów komunistycznych wciąż często przemilczane są w szkolnych podręcznikach krajów uchodzących za otwarte i demokratyczne. Wedle badań z 2007 roku 40% Szwedów uważało, że komunizm przyczynił się do wzrostu dobrobytu na świecie. Mimo oczywistych następstw i przykładów, jakie niesie za sobą ograniczanie wolności słowa, rozkwita cenzura, czy wręcz wymuszona strachem autocenzura politycznej poprawności, szczególnie obecna na uniwersytetach w krajach rozwiniętych.

Symboliczne otwarcie granic między dwiema częściami Berlina zapoczątkowało znoszenie przeszkód dla normalności w Europie, lecz wciąż trwają inne bariery i rozwijają się zagrożenia wolności na świecie: naród koreański nadal podzielony jest na dwie, drastycznie różniące się od siebie części. Katastrofalne warunki życia w Korei Północnej i powszechne niedożywienie spowodowały nawet dramatyczną różnicę we wzroście przeciętnego mieszkańca północy i południa. Wenezuela poprzez powolny proces polityczny zmienia się w komunistyczny, dyktatorski kraj. Wiele państw Afryki zagrożonych jest wybuchem wojny domowej o ideologicznym podłożu, Nepal terroryzowany jest przez maoistów, w RPA rasizm skierowany jest obecnie przeciwko białym mieszkańcom. W tym samym czasie kraje, które zawsze uchodziły za wolne, tak jak państwa Europy Zachodniej czy Stany Zjednoczone, powołując się na kwestie bezpieczeństwa, dobrobytu, ekologii itd. kierują się przeciwko swoim obywatelom.

Pomimo to nie brak pozytywnych przykładów reform i powrotu do wolnego rynku, jak choćby na Słowacji, która m.in. dzięki działaniom fundacji F.A. Hayeka znalazła się w czołówce najbardziej wolnych krajów w Europie.

W trakcie konferencji wręczone zostały nagrody Templeton Freedom Awards – prestiżowe wyróżnienia nadawane przez fundację Sir Johna Templetona organizacjom działającym na rzecz wolności. Spośród ośmiu kategorii za działalność w obszarze etyki i wartości dostrzeżony został polski Instytut Globalizacji i książka Mitologia efektu cieplarnianego.

Zdjęcia z uroczystej gali dostępne są w galerii.

 

 

 

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Szymon Chrupczalski

Pozostałe wpisy autora:

7 Komentarze “Relacja z Freedom Dinner

  1. Znów ten sam błąd. Przedstwiając ruch wolnościowy, jako proniemiecki i fałszujący historię odbieracie sobie szanse dotarcia do Polaków. Upadek komunizmu to nie „mur berliński”, ale uwalenie listy komunistycznej PZPR 4-czerwca 1989 przez naród, wbrew zmowie elit. Pokazując, że ruch wolnościowy ma nas za nic, a świętuje jeno swoje pangermańskie jasełka, nie pomagacie sprawie.

    Przecież Polska to ojczyzna wolności jest, a drugiego takiego ruchu antypodatkowego, jak polsko-szlachecki, to nie było w całym świecie.

    Nie byłoby też Hayeka i Misesa, gdyby nie Polska.

    To wynika jasno z „Konstytucji Wolności”, w której Hayek – bez zrozumienia – relacjonuje niespodziewane rozwiązania wolnościowe w Austrii i Prusach, wywołane zaborem ziem polskich, którymi nie dało zarządzać się knutem. To, że Hayek wkład polski przeoczył, można zrozumieć – a nawet wybaczyć. Ale wy nie macie tych zasług co on, i nie jesteście Niemcami – więc nie rozgrzesza was niewiedza. Poprawcie się!

    Nie powtarzajcie automatycznie błędów swoich niemieckich patronów. Wolność MA polskie korzenie, nie trzeba przeszczepiać jej z krajów nam nieżyczliwych i egzotycznych.

    I jeszcze ten Instytut Globalizacji… Dobry Boże! Instytut cwaniactwa i międzynarodowego karierowiczowstwa jako wzór ideowości… Brrrrr…..

  2. Trudno mi dostrzec w jaki sposób tekst ten przedstawia ruch wolnościowy jako „proniemiecki i fałszujący historię” i „mający nas za nic”, skoro jedną z nagród dostali Polacy. Jest to rzetelna relacja z wydarzenia organizowanego przez Atlas Foundation.

    Prosiłbym też o ograniczenie w wypowiedziach takich epitetów jak cwaniactwo i karierowiczostwo, staramy się utrzymać poziom komentarzy wyższy niż na onecie.

  3. Też uważam ten wpis za kompletną pomyłkę. Nie ma nic do rzeczy, ani z ASE, ani z Instytutem Misesa. I do tego ten nieszczęsny IG.

  4. @fender
    Z IM akurat ma ten wpis wiele wspólnego, jako, że IM wysłał przedstawiciela do USA, który m.in. brał udział we freedom dinner. Poknuć razem z przyjaciółmi zza oceanu zawsze warto 🙂

  5. Zgadzam się, że „upadek muru berlińskiego” nie jest najlepszą okazją do świętowania wolności. Nie ma lepszego sposobu na uświadomienie tego np. Amerykanom, jak informowanie ich o jeszcze lepszych okazjach, np. tych związanych z Polską. No więc próbujemy ich informować, skoro nas zapraszają i na wiele sposobów pomagają.

  6. No cóż, można by to samo powiedzieć łagodniej:

    1. Ruch wolnościowy nie świętuje właściwych rocznic związanych z upadkiem komunizmu. Świętuje niemieckie święto Zjednoczenia Niemiec. Nie świadczy to by poświęcał szczególną uwagę Polsce. Prawda?

    Ani by był dobrze poinformowany i skontaktowany z rzeczywistością.

    Było tam coś o Janie Pawle II-gim, lub o Reaganie? „Rzetelna relacja” nic o tym nie wspomina. Czyli, było tak jak w Berlinie?

    2. Hayek przeoczył, że daty ustawodawstwa prowolnościowego Prus i Austrii, które on uważa za wkład niemiecki do rozwoju pojęć i praktyk wolnościowych, wykazują ścisłą korelację z kolejnymi rozbiorami, przy czym ustawa pruska otwarcie dotyczyła „nowo nabytych ziem wschodnich”, a więc polskich. Hayek o tym nic nie wie, a wręcz próbuje tłumaczyć to „niespodziewane” zjawisko zdecydowanie poniżej swojego zwykłego poziomu, w stylu: „im mniej wolności, tym więcej ochrony wolności”. Że niby w Prusach i Austrii takie tajemnicze zjawisko spontanicznie wystąpiło.

    Nie lepiej zająć się Wam opisywaniem niedocenionego polskiego wkładu do wolności, niż podkreślać jej obcość w Polsce, poprzez takie relacje?

    Np. „Jak wolnościowa atmosfera polskiej Galicji wpłynęła na rozwój duchowy Misesa?”

    Albo: „Co dała Polsce Austria (rabację galicyjską i Herberta), a Austrii Polska (austriaków).”

    3. Miałem kiedyś nieprzyjemność czytać polemikę p.Teluka z Mateuszem Machajem, w której Teluk był niemerytoryczny, napastliwy i antymisesowski, a wręcz wyrażał się pogardliwie o Instytucie Misesa, jako grupie fanatyków, lub sekciarzy (taki był sens). Być może pogodziliście się już z nim, ale „poeta pamięta” i nie wątpi, że człowiek ideowy i uczciwy nie mógłby się tak zachować.

    Podkreślama – te jego inwektywy były użyte ZAMIAST argumentów w polemice.

    Stąd moja opinia o Teluku i IG jest przemyślana i ugruntowana, a słowa starannie dobrane. Oczywiście nie dotyczą one automatycznie jego ewentualnych współpracowników.

    4. Co to jest onet?

  7. Ad. 1. Nie ma sensu zarzucać, że amerykańskie obchody upadku muru berlinskiego dotyczą…upadku muru berlińskiego i późniejszych przemian.
    Z Janem Pawłem II i R. Reaganem były krótkie migawki.
    Cały zapis jest tu:
    http://atlasnetwork.org/networknews/2009/11/17/event-reportfreedom-dinner-templeton-freedom-award-conference-2009/

    Ad. 2. Droga do nadsyłania publikacji o takich ciekawych tematach jest otwarta!

    Ad. 3. IG dostał nagrodę Templetona i żadna opinia czy nasze nastawienie nie zmieni tego faktu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *