Tertio Millennio Seminar on the Free Society

21 kwietnia 2010 Aktualności komentarze: 8

W imieniu organizatorów zapraszamy do wzięcia udziału w XVIII edycji Szkoły Letniej, która odbędzie się w dniach 28 czerwca – 15 lipca 2010 w Krakowie. Przeznaczona jest dla studentów i absolwentów z Ameryki Północnej oraz z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

W szkole uczestniczy w sumie 36 studentów i doktorantów.

Zajęcia prowadzone w języku angielskim będą poruszały kwestie kultury, polityki i gospodarki społeczeństwa otwartego.

Więcej informacji można znaleźć na stronie: http://seminar.tertio.pl/ oraz na profilu Szkoły Letniej na Facebooku.

XVIII edycja Szkoły Letniej organizowana jest przez Instytut Tertio Millennio oraz The Ethics and Public Policy Center (Waszyngton).

tertio

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Instytut Misesa

O Autorze:

Instytut Misesa

Instytut Ludwiga von Misesa ufundowany we Wroclawiu w sierpniu 2003 r. jest niezaleznym i nienastawionym na zysk osrodkiem badawczo-edukacyjnym, odwolujacym sie do tradycji austriackiej szkoly ekonomii, dorobku klasycznego liberalizmu oraz libertarianskiej mysli politycznej. Instytut zostal nazwany na czesc - naszym zdaniem najwybitniejszego ekonomisty XX w. - Ludwiga von Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

8 Komentarze “Tertio Millennio Seminar on the Free Society

  1. Zdziwiłem się, gdy zobaczyłem na tej stronie zaproszenie na seminarium Instytutu Tertio Millennio. Zacząłem zastanawiać się, czy idee propagowane przez Instytut Misesa dają się w jakiś sposób pogodzić z ideami Tertio Millenio (którego jednym z szefów jest o. Maciej Zięba – dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności). Co Państwo o tym sądzą?

  2. Byłem na szkole zimowej Tertio i bardzo polecam, także sympatykom szkoły austriackiej. Instytut Tertio Millennio nie jest libertariański, ale wolność, szczególnie gospodarcza jest im bliska. Nie bardzo rozumiem, co jest kompromitującego w szefowaniu Europejskiemu Centrum Solidarności. Moje liberalne poglądy nie kłócą się z sympatią dla dokonań ruchu społecznego, jakim była Solidarność.

  3. Dziękuję za opinię. Nie twierdzę, że szefowanie ECS jest kompromitujące. Chodzi mi jednak o to, że same idee gospodarcze „Solidarności” są z punktu widzenia jakiejkolwiek odmiany leseferyzmu dość mocno interwencjonistyczne i mieszczą się raczej w ramach „trzeciej drogi”. Wypada zauważyć, że niektórzy liberałowie, konserwatyści, czy konserwatywni liberałowie wyraźnie odcinają się od „Solidarności”, ze względu na jej idee przewodnie.

  4. Jeśli chodzi o „dokonania” Solidarności to może się wydawać, że liberalne poglądy się z nimi nie kłócą, kiedy uzna się, że jakaś tam wolność rynku wprowadzona w Polsce pod koniec lat 80. jest zasługą „S”. Moim zdaniem jednak nie jest, bo wolny rynek wprowadziła jeszcze stara ekipa. Poza tym, to, że transformacja przyniosła ustrój gospodarczy, w którym b. ważna rola przypadła rynkowi zawdzięczamy temu, że, dzięki Bogu, Mazowiecki stwierdził, że nie wprowadzi w życie społeczno-gospodarczego „eksperymentu” dominującego w koncepcjach „S”. „Solidarność” nie chciała wolnego rynku i to trzeba sobie jasno powiedzieć. Nie lubiła za bardzo prywatnej własności, chciała jakiejś własności „uspołecznionej”. Myśl społeczno-gospodarcza Związku to utopia, nielicząca się w ogóle z nieubłaganymi przecież prawami ekonomii. Wystarczy spojrzeć choćby na 21 Postulatów. Najdalszy jestem od stwierdzenia, że ludzie „S” to źli ludzie, ale oni się po prostu mylili. Jeśli liberał gospodarczy protestuje przeciwko mainstreamowi ekonomicznemu, przeciwko interwencjonizmowi i hybrydom socjalistyczno-kapitalistycznym, to dziwiłoby gdyby całkiem socjalistyczną gospodarczo myśl „Solidarności” darzył sympatią. Co do współpracy kapitalisty z kolektywistą, to co może z tego wyjść? Państwo opiekuńcze, Panowie.

  5. Współpraca może w szczególności polegać na wymianie informacji. Właściwie po to jesteśmy, żeby informować, więc byłoby dziwne, gdybyśmy odmawiali takiej informacji (np. o naszych działaniach edukacyjnych) tym, którzy są na nią otwarci. Jest naturalne, że w zamian musimy coś zaoferować, np. informację o tym, co robi druga strona. Nie agitujemy, nie oceniamy, przekazujemy zaproszenie na imprezę, która dotyczy tematów interesujących z naszego punktu widzenia. A oni przekazują nasze zaproszenie na nasze seminarium i też nie uważają, żeby im korona z głowy przez to spadła.

    Zamykanie się w wieży z kości słoniowej, przekonywanie przekonanych i programowe „odcinanie się” na każdym kroku jest zajęciem tyleż szlachetnym co jałowym.

  6. Niestety źle Pan odebrał moje słowa. Ja nie mam nic przeciwko temu, że informujecie Państwo o Szkole Letniej. W duszy mi grały wątpliwości, które wyraziłem dlatego, że liczyłem na małą dyskusję na temat relacji między kapitalizmem a dokonaniami i ideami „Solidarności”. W tym tonie właśnie odpowiedział mi Pan Karol Pogorzelski. Pytanie moje dotyczy wspomnianej relacji, a nie tego, czy niniejsza strona jest odpowiednim miejscem do reklamowania Szkoły Letniej.

    Przyszło mi jeszcze do głowy, że na miejscu o. Macieja Zięby miałbym dysonans – z jednej strony szefowanie Europejskiemu Centrum Solidarności, a z drugiej promowanie kapitalizmu np. w Tertio Millennio.

  7. W takim razie nie ma sporu. Oczywiście w Solidarności panował duch socjalizmu reformowanego. Ideałem była Finlandia i finlandyzacja. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu brało się to z przywiązania przywódców i mózgów ruchu do idei socjalistycznych, w jakim z poczucia realizmu politycznego (wejdą? nie wejdą?), a w jakim z tego, że wielu ludzi nie bardzo wiedziało, że „można inaczej”. Jedno jest pewne: z ówczesnego punktu widzenia Finlandia byłaby wielkim krokiem we właściwym kierunku. Temat ciekawy, choć istotnie trudno go tu szerzej omawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy