Iwanik: Powstaje europejski nadzór ubezpieczeń, kto może, przenosi się gdzie indziej

11 lipca 2010 Ekonomiczna analiza prawa komentarze: 5

Autor: Jan Iwanik
Wersja PDF

Pomimo głębokiego kryzysu podstawowych założeń europejskiego systemu finansowego brukselscy planiści nie wstrzymują prac nad budową kolejnego centralnego mechanizmu finansowego. Nowy system nadzoru ubezpieczeń niesie zagrożenie dla europejskich rynków ubezpieczeniowych.

Dotychczasowa centralizacja nadzoru ubezpieczeniowego polegała na wdrażaniu dyrektywy Solvency 2. Ten nowy system wymagań kapitałowych, oparty na zasadach ogólnych, był dość szeroko krytykowany za brak jasności, rozszerzanie kompetencji nadzorów, kosztowność i nieuzasadnione zwiększanie wymogów kapitałowych.

Odpowiedzią Brukseli jest kontynuacja tej samej polityki. Carlos Montalvo Rebuelta, szef europejskiego stowarzyszenia nadzorów ubezpieczeniowych CEIOPS, poparł właśnie ideę zastąpienia tego grona narodowych nadzorów jedną wspólna instytucją o nazwie European Insurance and Occupational Pensions Authority EIOPA. Jeśli ktoś liczy na to, że EIOPA zmniejszy koszty nadzoru, zastępując 27 regulatorów narodowych jedną instytucją, to służę informacją, że zlikwidowanie narodowych regulatorów nie jest planowane.

Ponieważ nowe europejskie regulacje zwiększą wymogi kapitałowe wobec ubezpieczycieli, ci odpowiedzą zwiększając transfer ryzyka poza swoje księgi poprzez stosowanie reasekuracji. Reasekuratorzy, czyli „ubezpieczyciele ubezpieczycieli”, w zamian na składkę reasekuracyjną przejmą od zwykłych ubezpieczycieli więcej ryzyk ubezpieczeniowych. Biznes reasekuracyjny będzie bardziej opłacalny. Co ciekawe, niejaki Warren Buffet zwiększył ostatnio swój udział w europejskim rynku reasekuracyjnym.

Skutkiem ubocznym zwiększonego korzystania z reasekuracji będzie pogorszenie zarządzania ryzykiem przez „ubezpieczycieli pierwszego kontaktu”. Podobny mechanizm znamy z rynku bankowego i handlu Colateral Debt Obligations (CDO). Ponieważ na rynku ubezpieczeniowym nie występuje kreacja pustego kredytu i rynek ten (w przeciwieństwie do systemu bankowego) nie wytwarza w gospodarce systematycznego ryzyka, pogorszenie zarządzania ryzykiem przez ubezpieczycieli nie będzie miało na szczęście aż tak fatalnych konsekwencji, jak te znane z kryzysu 2008. Mimo to rynek ubezpieczeniowy będzie mniej efektywnie selekcjonował i wyceniał ryzyko.

Reasekuracja ma charakter międzynarodowy, a więc nawet pod rządami Solvency II europejscy ubezpieczyciele będą mogli korzystać z ochrony reasekuracyjnej oferowanej przez podmioty z innych krajów nie objętych europejską regulacją. W oczekiwaniu na nadejście destrukcyjnych regulacji, europejscy i bermudzcy ubezpieczyciele rozpoczęli  przeprowadzki działalności reasekuracyjnej poza granice zasięgu brukselskiej administracji. W tym tygodniu do Amlin Plc, Endurance Specialty Holdings Ltd i kilku innych firm, które niedawno otworzyły działalność w Szwajcarii, dołączył Catlin Group Ltd.

W ciągu ostatnich czterech lat liczba reasekuratorów działających w Szwajcarii podwoiła się. Firmy przenoszą części swojej działalności reasekuracyjnej do Szwajcarii, by samemu znaleźć się poza zasięgiem brukselskich regulacji i aby z tej pozycji móc oferować europejskim ubezpieczycielom, którzy przed nowymi regulacjami uciec nie mogą, możliwość transferu ryzyka do lepszej jurysdykcji.

Jesteśmy świadkami powolnego duszenia innowacyjności europejskiego rynku ubezpieczeniowego przez centralne europejskie planowanie. Fakt, że dla firm takich jak Amlin, Catlin czy Legal and General szansą jest rozwój poza zasięgiem europejskich regulatorów, a nie na rodzimym rynkach takich jak Lloyd’s of London, jest szczególnie godne pożałowania.


Jan Iwanik jest absolwentem matematyki Wydziału Podstawowych Problemów Techniki Politechniki Wrocławskiej. W roku 2006 obronił doktorat z matematyki finansowej na tym samym wydziale. Od roku 2003 pracował jako aktuariusz w towarzystwach ubezpieczeniowych w Polsce, USA i Wielkiej Brytanii.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Jan Iwanik

Pozostałe wpisy autora:

5 Komentarze “Iwanik: Powstaje europejski nadzór ubezpieczeń, kto może, przenosi się gdzie indziej

  1. Świetny tekst. Europejska technokracja myśli, że jest mądrzejsza od przedsiębiorców na dynamicznie zmieniającym się rynku.

    Jak to leciało? „Ciekawym zadaniem ekonomii jest pokazanie ludziom, jak niewiele wiedzą o tym, co jak się im wydaje, są w stanie zaplanować”.

  2. „Carlos Montalvo Rebuelta, szef europejskiego stowarzyszenia nadzorów ubezpieczeniowych CEIOPS, poparł właśnie ideę zastąpienia tego grona narodowych nadzorów jedną wspólna instytucją o nazwie European Insurance and Occupational Pensions Authority EIOPA.”

    „Właśnie” jest chyba mało adekwatnym określeniem, skoro to nius sprzed ponad roku. (Chyba, że czegoś tutaj nie rozumiem.) No i w kontekście tego, jakoś szczególnie „ciekawe” nie jest to, że Buffet zwiększył te udziały, o czym donosi nius ze stycznia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *