Mises: Perspektywy dla oszczędzania i inwestowania

4 października 2011 Ekonomia międzynarodowa komentarze: 0

Autor: Ludwig von Mises
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Marek Fijałkowski
Wersja PDF

[Tekst pochodzi z 1966 roku]

inwestycjeW 1817 roku David Ricardo w swojej książce pt. Zasady ekonomii politycznej i opodatkowania wskazał na następującą zależność: „urojona albo rzeczywista niepewność o kapitał, gdy nie jest on bezpośrednio pod kontrolą jego właściciela” powstrzymuje jego migrację. Dlatego większość inwestorów zadowala się niższą stopą zysku w ich własnych krajach od korzystniejszej alokacji kapitału zagranicą[1]. Ricardo postawił swoją tezę dokładnie w przeddzień epoki, która zostanie zapamiętana w historii jako okres, kiedy doszło do zastąpienia narodowego protekcjonizmu przez rozwój efektywnego globalnego handlu — i to nie tylko dobrami konsumpcyjnymi, ale również kapitałowymi.

 

Inwestycje zagraniczne

Brytyjscy kapitaliści zapoczątkowali nowe sposoby inwestowania w innych krajach. Bardzo szybko znaleźli naśladowców w Europie Środkowej i Zachodniej oraz Stanach Zjednoczonych. Wynikiem tego była bezprecedensowa poprawa przeciętnego standardu życia. Obserwując korzyści, jakie ten system przyniósł zarówno inwestorom jak i krajom, w których dokonano inwestycji, optymiści z nadzieją oczekiwali nadejścia ery trwałego pokoju oraz życzliwości między wszystkimi narodami. Okazali się, niestety, kiepskimi prorokami.

Przecenili zdolności intelektualne ludzi i nie docenili zazdrości — nie tylko niewykształconych mas, ale również rzeszy samozwańczych intelektualistów. Nie przewidzieli, iż w świetle doktryn opracowanych w Anglii i Francji, a udoskonalonych w Niemczech oraz Rosji, zagraniczni inwestorzy będą się jawić jako najgorsi wrogowie wszystkich porządnych ludzi ─ jako wyzyskiwacze i lichwiarze. Nie mogli przewidzieć gwałtownego ataku furii wywołanego przez pozbawionych skrupułów demagogów. Amerykanie oraz Brytyjczycy są znienawidzeni w krajach słabo rozwiniętych gospodarczo, ponieważ zapewniali kapitał na inwestycje, którego mieszkańcy tych państw nie byli w stanie zapewnić.

Każdy wgląd w historię kultury nowożytnej musi przede wszystkim rozróżnić dwie grupy państw — te, które umożliwiają powszechne oszczędzanie i akumulację kapitału na szeroką skalę, oraz te, w których nie jest to możliwe. Żałosna porażka wszystkich „lewicowych” doktryn od saintsimonizmu i marksizmu poprzez teorię „imperializmu” Róży Luksemburg, Lenina oraz Hilferdinga aż do keynesizmu jest najbardziej widoczna w ich błędnym rozumieniu znaczenia oszczędzania, akumulacji kapitału i inwestowania. W wielkim ideologicznym konflikcie XIX wieku klasyczni liberałowie i ich przedstawiciele, mocno zwymyślani od „obrazoburczych ekonomistów”, mieli rację, że jedynym sposobem na polepszenie warunków materialnych jednostek jest akumulacja kapitału w tempie szybszym niż wzrost liczby ludności.

Niechlubny koniec złotego wieku inwestycji zagranicznych nadszedł, gdy doktrynerzy z XX wieku nie byli już w stanie dostrzec jakiejkolwiek różnicy pomiędzy wyniszczeniem kraju poprzez działania zbrojne a inwestowaniem zagranicznego kapitału w budowę fabryk i infrastrukturę transportową. Każdy z tych dwóch całkowicie odmiennych sposobów postępowania jest nazywany przez nich podbojem oraz imperializmem. Wywłaszczenie obcego kapitału jest zaś „wyzwoleniem”. Ten fakt, jeśli w ogóle, jest tylko łagodnie krytykowany przez prawników i ekonomistów światowego „sektora kapitalistycznego”. Nic więc dziwnego, że chęć do inwestowania w obcych krajach zniknęła. Zagraniczna pomoc próbuje obecnie wypełnić tę lukę. Jak  opisała to Ayn Rand, ta nowa doktryna żąda, aby nasze bogactwo zostało rozdane ludom Azji oraz Afryki „z przeprosinami za fakt, że my je wyprodukowaliśmy, a one nie”[2].

To połączenie idei socjalizmu i nacjonalizmu nie tylko prawie całkowicie zdławiło oszczędności i akumulację kapitału (dla celów niewojskowych) w krajach komunistycznych oraz w sferze państw powszechnie dzisiaj nazywanych słabo rozwiniętymi, ale spowodowało również, iż kraje uprzemysłowione zachodniej oraz centralnej Europy i Ameryki Północnej przyjęły koncepcję, której wprowadzenie w życie będzie — prędzej czy później — skutkować zupełnym ustaniem jakiegokolwiek dobrowolnego oszczędzania i gromadzenia kapitału ze strony pojedynczych obywateli.

 

„Wydajność pracy”

Wydajność pracy według oficjalnej doktryny Stanów Zjednoczonych zdefiniowana jest jako wartość rynkowa (wyrażona w pieniądzu) dodawana do produktów w toku produkcji (w konkretnej firmie lub całej gałęzi przemysłu) podzielona przez liczbę zatrudnionych pracowników. Innymi słowy: jest to produkcja przypadająca na roboczogodzinę pracy. Stwarza to pozory, iż każde polepszenie tego wskaźnika oznacza „zwiększenie wydajności pracy” wyłącznie dzięki wysiłkowi pracowników. W czasie negocjacji dotyczących płac związki zawodowe twierdzą, że ten „wzrost wydajności” jest zasługą ich członków. Pracodawcy ani nie podają w wątpliwość tego rozumienia wydajności, ani nie kwestionują wynikających stąd żądań związków. Bezwarunkowo to akceptują, zwracając czasami jedynie uwagę, iż stawki płacowe już wzrosły do poziomu zwiększonej wydajności wyliczonej według tej metody. Rząd w opracowaniu swoich „wytycznych” dla określenia stawek płacowych oraz cen produktów przyjmuje, rzecz jasna, punkt widzenia związków zawodowych.

Oczywiste jest to, że teoria leżąca u podstaw tej doktryny skrajnie przekłamuje kluczowe fakty dotyczące produkcji przemysłowej. Różnica między „wydajnością” pracownika obsługującego przestarzałe narzędzia oraz innego, pracującego w fabryce wyposażonej w najnowocześniejsze maszyny, nie jest spowodowana osobistymi kwalifikacjami i wysiłkiem pracownika, ale jakością wyposażenia. Jeśli pracownik przejmuje wszystkie korzyści ze „wzrostu wydajności” uzyskanego dzięki inwestycji w dodatkowy kapitał, nic nie jest pozostawione dla ludzi, którzy wytworzyli ten kapitał i spowodowali, że zainwestowanie go było możliwe (dla ułatwienia możemy pominąć rolę przedsiębiorców, zarządców oraz technologów). Przy takim podejściu, oszczędzanie, akumulacja kapitału oraz inwestowanie nie będą się dłużej opłacać i nadejdzie ich kres. Nie nastąpi wtedy już żaden postęp gospodarczy.

 

Idee antykapitalistyczne

Nie można zaprzeczyć, że antykapitalistyczny kierunek polityki fiskalnej dominuje także w niekomunistycznych krajach. Opodatkowanie dochodów osób fizycznych, przedsiębiorstw i spadków zmierza mniej lub bardziej otwarcie do zupełnej konfiskaty takiego rzekomo „niezasłużonego” przychodu. Połączone efekty tych antykapitalistycznych czynników są nadal (do pewnego stopnia) zamaskowane przez politykę inflacyjną i bankową. Prędzej czy później główny problem stanie się jednak widoczny: jak zapewnić dodatkowe inwestycje, kiedy powstrzymuje się inwestorów i firmy — albo poprzez opodatkowanie, albo poprzez metody określające stawki płacowe — od czerpania jakiejkolwiek korzyści z oszczędzania i inwestowania kapitału.

 


[1]   Por. Ricardo, Works, red. McCulloch, 2. wyd., London 1852, s. 77.

[2]   Por. Ayn Rand, For the New Intellectual, New York 1961, s. 4.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Ludwig von Mises

O Autorze:

Ludwig von Mises

Ludwig von Mises był najwybitniejszym obrońcą kapitalizmu i krytykiem socjalizmu w XX wieku, najważniejszym przedstawicielem austriackiej szkoły ekonomii, nauczycielem Hayeka, Rothbarda oraz wielu innych ekonomistów i naukowców. Przez całe dorosłe życie pisał i wykładał w wielu krajach. Jest autorem kilkudziesięciu książek i ponad 250 artykułów. Pierwsza dłuższa praca Theorie des Geldes und der Umlaufsmittel (Teoria pieniądza i kredytu, 1912) przyniosła mu uznanie w całej Europie. W kolejnej znakomitej książce Die Gemeinwirtschaft: Untersuchungen über den Sozialismus (Socjalizm, 1922) Mises przewidział upadek socjalizmu. Po Anschlussie Austrii Mises wyjeżdża do Szwajcarii, gdzie publikuje Nationalökonomie: Theorie des Handelns und Wirtschaftens (1940). W 1940 roku przenosi się do USA. Tu ukazuje się Human Action (1949) – rozszerzona, angielska wersja Nationalökonomie. Human Action, czyli Ludzkie działanie – opus magnum Misesa – zostało przetłumaczone na większość języków europejskich.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy