Pogorzelski: Kościół w sprawie kryzysu finansowego

16 listopada 2011 Audio komentarze: 32

Autor: Karol Pogorzelski
Wersja PDF

Posłuchaj komentarza w wersji audio (mp4, 61MB).

Kościół rzymskokatolicki zajmuje się sprawami wieczności i relatywnie rzadko — przynajmniej nie ustami swoich wysokich hierarchów — wypowiada się na temat ulotnych problemów świata doczesnego. Jeszcze rzadziej zajmuje jakiekolwiek zdecydowane stanowisko w tych kwestiach. Dlatego gdy któryś z ważnych organów Watykanu formułuje takie opinie, można domniemywać, że czyni to po dogłębnym przemyśleniu sprawy. Ostatnio w obowiązku poczuła się Papieska Rada Iustitia et Pax, która wydała odezwę pod pełnym powagi tytułem: W kierunku reformy międzynarodowego systemu finansowego i pieniężnego w kontekście globalnej władzy publicznej[1].

Dokument rozpoczyna się od diagnozy obecnych problemów gospodarczych świata. Pierwsze sformułowania brzmią zapewne niezwykle krzepiąco dla każdego austriaka. Oto Kościół przeciwstawia się polityce taniego pieniądza i ekspansji kredytowej:

 

W ostatnich dekadach to właśnie banki zwiększyły liczbę udzielanych kredytów, co doprowadziło do powstania nowego pieniądza. Podtrzymanie tego procesu wymagało zaś dalszej ekspansji kredytowej. W ten sposób system gospodarczy wpadł w spiralę inflacyjną, której granicą jest jedynie bariera ryzyka, jakie instytucje kredytowe mogą wziąć na siebie. Stanęły one przed perspektywą bankructwa, co niesie za sobą wiele negatywnych konsekwencji dla całego systemu finansowego i gospodarczego.

 

Cały czar pryska jednak już w następnym akapicie, w którym głównym winowajcą obwołany zostaje:

 

Przede wszystkim ekonomiczny liberalizm gardzący regułami oraz planowaniem. Liberalizm ekonomiczny to teoretyczny systemem myślowy, forma „ekonomicznego aprioryzmu”, którego celem jest wywiedzenie praw funkcjonowania rynków na podstawie czystej teorii. Zasadniczo chodzi o prawa rozwoju kapitalizmu, przy czym niektóre aspekty rynku zostają w nich wyolbrzymione. Nurt ekonomii zajmujący się ustalaniem a priori prawa funkcjonowania rynku oraz rozwoju gospodarczego, nie widząc potrzeby skonfrontowania tych praw z rzeczywistością, jest narażony na ryzyko, że zostanie wykorzystany jako instrument realizacji interesów tych państw, które posiadają przewagę gospodarczą i finansową.

 

Drugim winowajcą obecnego kryzysu, o jakim wspomina się w tekście, jest rozpowszechniona — zdaniem autorów — postawa etycznego utylitaryzmu, indywidualizmu, materializmu oraz technokratyzmu (przekonanie, że wszystkie problemy społeczno-gospodarcze mają charakter techniczny, a nie etyczny). Centralnym punktem papieskiej odezwy jest apel o ustanowienie światowego banku centralnego, w którego kompetencjach znajdowałoby się kontrolowanie podaży pieniądza, regulowanie rynków finansowych oraz egzekwowanie podatku od międzynarodowych transakcji finansowych. Owa instytucja miałaby powstać w wyniku pokojowej współpracy między narodami, co nadaje całej propozycji wymiar utopijny. Tak czy inaczej Watykan jednoznacznie opowiedział się za etatyzmem, a przeciwko liberalizmowi w sferze globalnej polityki gospodarczej.

Ze względu na to, że Kościół rzymskokatolicki cieszy się dużym autorytetem wśród wielu ludzi, w tym liberałów i libertarian, warto się poważnie zastanowić, jak traktować wypowiedzi jego hierarchów w sprawach społeczno-gospodarczych. W tym przypadku należy postępować tak samo, jak w przypadku jakichkolwiek innych autorytetów. Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę to, że nikt nie jest autorytetem w każdej dziedzinie. Jak to wdzięcznie ujął znany filozof i dominikanin, o. Józef Bocheński[2]:

 

Drugi zabobon związany z autorytetem to przekonanie, że istnieją autorytety, że tak powiem powszechne, to jest ludzie, którzy są autorytetami we wszystkich dziedzinach. Tak oczywiście nie jest — każdy człowiek jest najwyżej autorytetem w jakiejś określonej dziedzinie albo paru dziedzinach, ale nigdy we wszystkich. […] Kiedy na przykład grono profesorów uniwersyteckich podpisuje zbiorowo manifest polityczny, zakłada się, że czytelnicy będą ich uważali za autorytety w dziedzinie polityki, którymi oni oczywiście nie są.

 

Hierarchowie kościelni zasiadający w Papieskiej Radzie Iustitia et Pax są niewątpliwie autorytetami w dziedzinie spraw wiary i moralności katolickiej. Warto się zatem zastanowić nad ich opinią w kwestii etycznych źródeł obecnego kryzysu, nie mają jednak szczególnej przewagi nad innymi, jeśli chodzi o wypowiadanie się w sprawach ekonomii i polityki. Widać to zresztą w samym tekście omawianej odezwy. Argumenty ekonomiczne, jakie zostały w niej zawarte, nie są zbyt przekonujące. Przede wszystkim hierarchowie przeoczyli to (choć trzeba przyznać, że nie są w tym odosobnieni), że rynek finansowy nie jest i chyba nigdy nie był domeną szalejącego liberalizmu ekonomicznego. Doprawdy, trudno znaleźć rynek silniej regulowany.

 


[1] Tekst odezwy w językach hiszpańskim, włoskim i francuskim i angielskim zamieszczono na stronie internetowej: www.justpax.it/eng/home_eng.html. Wszystkie cytaty w dalszej części artykułu zostały zawarte w tłumaczeniu autora.

[2] J. Bocheński, Sto zabobonów, Philed, Kraków 1994, s. 25.

 


Pomóż nam popularyzować myśl wolnorynkową. Zostań mecenasem książki Socjalizm, rachunek ekonomiczny i funkcja przedsiębiorcza Jesúsa Huerta de Soto


Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Karol Pogorzelski

Pozostałe wpisy autora:

32 Komentarze “Pogorzelski: Kościół w sprawie kryzysu finansowego

  1. Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niźli bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego.
    Kościół tak jak socjaliści chce aby wszyscy ludzie byli szczęśliwi i tak jak socjaliści chce aby osiągnęli to poprzez cierpienie i biedę.

  2. Zgadzam się ze stanowiskiem KK. Sekty religijne zawsze mają rację. Dotowana z budżetu, najbardziej wpływowa obecnie sekta religijna o nazwie Krytyka Polityczna także ma rację:

    „[Po 1989 roku] niekwestionowanym dogmatem stał się maksymalnie wolny rynek, tzn. rynek działający jedynie na zasadzie mechanizmu „niewidzialnej ręki”, jako jedyna możliwa droga przezwyciężenia gospodarczego niedorozwoju kraju.”

    – Karol Domański, Krytyka Polityczna

    http://www.przewodniklewicy.pl/demokracja.php

  3. Przede wszystkim to kosciol od zawsze promowal etatystyczny zamordyzm w tej czy innej postaci.
    Encyklika Rerum Novarum stala sie podstawa terceryzmu czyli łagodnego interwencjonizmu. Mises jednak pisal ze kazdy interwencjonizm prowadzi do socjalizmu. Hayek pisal to samo w „Drodze do zniewolenia”.

    A papiez JP2 to tak samo socjalista antyrynkowy:

    „Kapitalizm początków rewolucji przemysłowej na różne sposoby przeczył wolności, równości i braterstwu, pozwalając na wyzysk człowieka przez człowieka w imię praw rynku. Myśl oświeceniowa, zwłaszcza jej hasła wolnościowe, przyczyniła się z pewnością do powstania Manifestu komunistycznego Karola Marksa, ale sprzyjała także – może nawet niezależnie od tej odezwy – kształtowaniu postulatów sprawiedliwości społecznej, która również miała swój korzeń w Ewangelii.” – Karol Wojtyla

    Generalnie to cale chrzescijanstwo jest wielkim wypaczeniem czlowieczenstwa i poboznym socjalizmem. Ayn Rand sporo o tym pisala.

    „Dusza, Peter, to coś, czym nie można rządzić. Trzeba to złamać. Wbić klin, wepchnąć tam swo­je palce — i człowiek jest twój. Nie potrzebujesz bicza — przyniesie ci go i poprosi o biczowanie. Przeprogramuj go — i jego własny me­chanizm będzie pracował dla ciebie. Użyj go przeciwko niemu same­mu. Chcesz wiedzieć, jak to się robi? Pomyśl, czy kiedykolwiek cię okłamałem. Pomyśl, czy nie słyszałeś tego wszystkiego od lat, ale nie chciałeś zrozumieć, a zatem to ty jesteś sobie winien, a nie ja. Jest wiele sposobów. Oto jeden. Spraw, aby człowiek czuł się mały. Spraw, aby czuł się winny. Zabij w nim ambicję i uczciwość. To trud­ne. Nawet najgorsi z was na swój pokrętny sposób dążą do ideału. Zabij uczciwość, psując od wewnątrz. Wykorzystaj ją przeciwko niej samej. Nakieruj ją na cel niszczący wszelką uczciwość. Głoś bezinte­resowność. Mów mu, że musi żyć dla innych. Mów mu, że altruizm jest ideałem. Żaden z nich nigdy go nie osiągnął i żaden nigdy nie osiągnie. Żywy instynkt obecny w nim z krzykiem buntuje się przeciw niemu. Nie rozumiesz jednak, co uzyskasz? Człowiek zdaje sobie sprawę, że jest niezdolny do tego, co uznał za największą cnotę — i rodzi to w nim poczucie winy, grzechu, własnej bezwartościowości. Skoro najwyższy ideał jest nieosiągalny, stopniowo porzuca wszyst­kie inne ideały, ambicje, traci poczucie własnej wartości. Czuje się zobowiązany głosić to, czego nie potrafi czynić. Ale nie można być dobrym w połowie ani uczciwym mniej więcej. Zachowanie własnej uczciwości to ciężka praca. Po co zachowywać coś, o czym się wie, że już jest zepsute? Jego dusza porzuca szacunek dla siebie. I tu go masz. Będzie posłuszny. Będzie szczęśliwy, mogąc być posłuszny — bo nie może zaufać samemu sobie, czuje się niepewny, nieczysty.” – Ayn Rand

    „Religia niszczy twórczą energię, ponieważ każe gardzić życiem ziemskim, liczyć jedynie na osiągnięcie szczęśliwości w niebie.”
    „Religia jest i była zawsze sojusznikiem tyranii.” – Bakunin

    „Socjalne zasady chrześcijaństwa głoszą pokorę, wzgardę dla samego siebie, uniżoność, poufałość, ustępliwość – słowem, wszystkie porywy, cechujące kanalię.” – Karol Marks

    Polecam swoj artykulik:
    http://www.faktyimity.pl/Forum/Forum_postst1049/Chrzescijanstwo–jak-sie-do-tego-zabra/Default.aspx

  4. @3: Chyba ostatnią rzeczą, której nam trzeba jest wszczynanie wojny między wolnorynkowcami a ludźmi wierzącymi.

    Przykro mi to pisać, ale cytowane fragmenty tekstów Papieskiej Rady Iustitia et Pax nie najlepiej świadczą o wiedzy ekonomicznej jej członków. Nie widzą oni ponadto tego, że jako teologowie jadą z „austriakami” na tym samym wózku: z punktu widzenia pozytywistycznego te same zarzuty, które stawiają „ekonomicznemu aprioryzmowi” można postawić teologom. Czyżby postulowali oni odejście w teologii od dedukcji i oparcie się o „metodę naukową”? Chcą eksperymentalnie weryfikować prawdy teologiczne? Ja rozumiem, że „ekonomia austriacka” to nie jest rodzaj religii. Ale teologia to jest przecież nauka.

  5. A z opinią, mówiącą że „przekonanie, że wszystkie problemy społeczno-gospodarcze mają charakter techniczny, a nie etyczny” jest błędne, całkowicie się zgadzam! Bo każdy system społeczno-ekonomiczny musi opierać się na jakiejś szeroko rozumianej kulturze. Znam przykłady państw z Ameryki Płd., gdzie ludzie sobie nie ufają i z tego powodu, pomimo wolnego rynku, pewne typy usług nie mogą działać. Tylko, że to nie jest problem ekonomiczny. To problem kulturowy, którego nie ma sensu rozwiązywać na skróty poprzez regulacje. Lepiej prowadzić kampanie edukacyjne. Ludziom trzeba dać dojrzeć.

  6. Cokeman wrzuca nawiedzone cytaty mistyków-ateistów, walczących z zabobonami innymi zabobonami, tymczasem a) nie o tym traktuje tekst Pogorzelskiego i b) tu chodzi o coś poważniejszego aniżeli wytykanie KK zamordyzmu.

    Otóż ZNOWU winny jest liberalizm, wolny rynek i inne kukły. I ZNOWU WSZYSCY na dają się na to nabrać. Rżad i regulacje progresywnego państwa dobrobytu są złe tylko w takim sensie, że rząd został Polakom narzucone przez obcych agentów/żydowskie banki prywatne, a regulacje są złe, bo – i tutaj cała lista utopijnych postulatów w stylu „gdyby rząd był polski, anie żydowski, to byłoby jak w raju”, „gdyby rządziła lewica, to byłoby jak w raju” (lol) etc. Można się pociąć.

    Czytaliście w ogóle Traktat Ustanawiający Europejską Wspólnotę Węgla i Stali? To był od samego początku Komitet Planistyczny, liberalizmu tam są śladowe ilości:

    http://libertarianizm.net/thread-1801-post-30874.html#pid30874

  7. @Cokeman

    W 100% zgoda. Jeszcze bardziej mnie śmieszy fakt, że np. taki Instytut Lorda Actona promuje na siłę JPII jako „wolnorynkowego” papieża, kiedy po przeczytaniu jego encykliki Centesimus Annus zdrowo myślący człowiek dojdzie do całkowicie innych wniosków. Ta encyklika to jest zwykła legitymizacja dla interewencji rządu na masową skalę i czysta doktryna socjaldemokratyczna. Albo inaczej program partii socjaldemokratycznej z zauważeniem jednego aspektu. Pozytywnej roli zysku w przedsiębiorstwach.

  8. @7

    Warto też wspomnieć o chrześcijańskiej nauce społecznej – jednym z dwóch głównych nurtów lewactwa współczesnej Europy. Idee Leona XIII (gospodarcze) realizują dzisiaj z powodzeniem WSZYSTKIE partie polityczne UE i nie tylko.

  9. @kawador – jakich znowu mistykow ***. Ewentualnie mistykow rozumu ale tak to kazdego mozna mistykiem nazwac. Socjalizm w KK ma swoje odwieczne zrodlo we wspakulturowej doktrynie chrzescijanstwa nakazujacego kazdemu czlowiekowi zyc dla innych. Religia jest znacznie wazniejszym problemem niz kosciol. Oto co napisalem do antyklerykalow od Palikota:

    „To co robicie w sprawie kościoła jest jakąś walką z wiatrakami. Walczycie z tradycyjną instytucją, a nie z religią a to błąd. Może chciecie walczyć z religią uderzając w kościół bo traktujecie go jako bazę a religię jako nadbudowę? Bull****. Bazą jest mało energiczne polskie społeczeństwo w którym dominuje moralność pańszczyźniana a kościół jest instytucjonalną nadbudową. Cóż po zniszczeniu nadbudowy skoro baza zostanie nienaruszona, a może nawet ulec wzmocnieniu z powodu napływu męczenników.”

    Mentalnosc plemienna, przedfeudalna zostala utrwalona za pomoca religii chrzescijanskiej Dlatego nie ma tutaj w polsce kapitalizmu. Po feudalizmie nastal etatyzm czyli kolejna forma hierarchicznego * spoleczenstwa. A my potrzebujemy emancypacji jednostki ludzkiej od wszelkich form spolecznego fizycznego i mentalnego ucisku. Z ludzmi o mentalnosci niewolniczej wolnego rynku sie nie zbuduje.

  10. Hm, ciekawe. Nauczanie społeczne kościoła katolickiego, pomijając dorobek niektórych papieży, jak Paweł VI, czy krótka przygoda z korporacjonizmem Piusów, to kanon myśli antysocjalistycznej. Są dostępne w sieci, można poczytać. O, np. Leon XIII:

    „Jeśli więc ktoś, ograniczywszy swe wydatki, poczynił oszczędności i chcąc zabezpieczyć te oszczędności nabył ziemię, wówczas ta ziemia nie jest czym innym jak zapłatą za pracę, tylko w nowej postaci, i dlatego tak nabyta ziemia pozostać winna w jego mocy, jak zapracowana przez niego zapłata. Na tym właśnie polega prawo własności ruchomej i nieruchomej.

    Zmiana zatem posiadania z prywatnego na wspólne, do której dążą socjaliści, pogorszyłaby warunki życia wszystkich pracowników, pobierających płacę, ponieważ odebrałaby im swobodę używania płacy na cele dowolne, i tym samym także nadzieję i możność pomnożenia majątku rodzinnego i polepszenia losu. ”

    100% opis kapitalizmu.

    Centesimus Annus nie brzmi jak program polityczny ani gospodarczy. Jest encykliką, bardzo zgrabnie doceniającą ludzkie działanie i funkcjonowanie rynku. Też za darmo do poczytania w sieci 🙂

  11. @Cokeman
    Panu się we łbie o nienawiści poprzewracało. Dokładnie pamiętam bluzgi Pana Cokemana w radiu KonteStacja w stronę pewnego katolika i katolicyzmu. Haniebne postępowanie.
    Z takimi ludźmi nie warto rozmawiać.
    Zapewne prawda wygląda tak, że Pan Cokeman niezbyt wiele czasu poświęcił na lekturę pism tych, których krytykuje.
    Zresztą apologetyczna postawa wobec K. Marksa prawdopodobnie bierze się z tego samego powodu.
    Zupełnie nie rozumiem Pana Jana Fijora, który pozwolił na współudział w audycji w radiu KonteStacja takiego człowieka.

  12. „Dokładnie pamiętam bluzgi Pana Cokemana w radiu KonteStacja w stronę pewnego katolika i katolicyzmu”

    link poprosze.

    Jesli bym bluzgal tam to juz dawno by mnie wywalili.
    Zrobilem 2 audycje o Ayn Rand
    http://www.kontestacja.com/?p=episode&episode=566
    http://www.kontestacja.com/?p=episode&episode=551

    A w ogole to chyba nie o mnie wątek tutaj ale o religii, kosciele i ASE. Proponuje modom aby usuneli powyzszy komentarz a to co tutaj napisalem dali panu R.W na maila. Nie róbmy tu bałaganu. Jesli ktoś ma jakies konkretne argumenty co do tekstow jakie zapodalem to czekam a nie strzaly w ciemno ze kiedys tam bluzgalem(i przeprosilem), ze lubie Marksa(Konkin i Hoppe tez lubia) i to nawiazanie do Janka Fijora – on wie o moim podejsciu antychrzescijanskim i randowskim bo mu to kiedys powiedzialem. W jego audycji jestem realizatorem i nie odstawiam zadnych off-topow religijnych bo to JEGO audycja. Nie moja i nie R.W. No ale jesli tak bardzo komus to przeszkadza to niech dzis dzwoni do kontestacji lub pisze do Hugo zeby mnie zwolnil bo jestem wojujacym ateista. Tylko niech potem sie zastanowi kto tu zieje nienawiscia.

    ADMIN: Proszę – zakończmy wątek dot. Cokemana. Wszystkie kolejne komentarze nie na temat powyższego artykułu będą usuwane.

  13. @Szymon

    „Centesimus Annus nie brzmi jak program polityczny ani gospodarczy. Jest encykliką, bardzo zgrabnie doceniającą ludzkie działanie i funkcjonowanie rynku. Też za darmo do poczytania w sieci :)”

    Chyba czytałeś inną encyklikę aniżeli CA, bo ja mam polskie wydanie u siebie.

    Bardzo zgrabnie to ta encyklika toruje rozwiązania dla wszelkich trzeciodrogowych reform i innych, mówiąc o szeregu różnych praw + najsławniejszy cytat, którego używał sam Andrzej Lepper.
    Sam nie jestem radykalnym libertarianem, ale ta encyklika to tak naprawdę socjalizm z ludzką twarzą i nic innego. Jak ktoś uważa, że JPII dostrzegł w niej apoteozę kapitalizmu lub masę elementów tegoż systemu to :

    a) nie zrozumiał tego co czyta
    b) czytał inną encyklikę

    JPII dostrzegł jedynie pozytywną rolę zysku w przedsiębiorstwie i na tym pozytywny element tegoż systemu się kończy. Podobnie Naomi Klein dostrzega pozytywną rolę wolnego rynku na rynku dóbr konsumpcyjnych dążąc do zmasowanego ataku na kapitalizm per se.

  14. Przydalby sie jakis tekst porownujacy podejscie do spraw wolnego rynku w roznych religiach i systemach etycznych. Szczegolnie ciekawe sa religie wschodnie a to wschod teraz nadaje ton. Czy cos takiego jest w przygotowaniu?

  15. @15 Krzysztof
    O nie, tekst ten sam, tylko pewnie odczytuję go w bardziej przychylny sposób i socjaldemokratyczne wstawki próbuję wyjaśniać wpływem określonego czasu, dominujących wówczas prądów myślowych czy drogi, jaką podążał kościół. Kwestia interpretacji 🙂

  16. Panie Gozdera, widzę, że teraz się Stachniuka naczytałeś, tak jak twój mentor Arjozof i masz nowe cytaty do wrzucania 😀

    Powoływanie się na Rand, Stachniuka i Marksa dla udowodnienia swoich racji wśród ludzi, którzy nie podzielają ich jedynie słusznych prawd zakrawa na absurd. Równie dobrze mógłbym cytować Biblię dowodząc, że Bóg istnieje.

    „Generalnie to cale chrzescijanstwo jest wielkim wypaczeniem czlowieczenstwa i poboznym socjalizmem. Ayn Rand sporo o tym pisala.”

    Generalnie to całe chrześcijaństwo było źródłem właściwych namysłów na temat życia gospodarczego, a tomizm jest bardzo łatwy w łączeniu z prakseologią. Chafuen, de Mariana, Woods, Grice-Hutchinson, Gniadek sporo o tym pisali. I co, wygrałem, bo podałem więcej nazwisk?

  17. Bardzo zgrabnie to ta encyklika toruje rozwiązania dla wszelkich trzeciodrogowych reform i innych, mówiąc o szeregu różnych praw + najsławniejszy cytat, którego używał sam Andrzej Lepper.

    No, powoływanie się na Leppera to jest dopiero argument. Ale sprwadźmy jak w istocie brzmi fragment, którym podpierał się Lepper:

    Przekonaliśmy się, że nie do przyjęcia jest twierdzenie, jakoby po klęsce socjalizmu realnego kapitalizm pozostał jedynym modelem organizacji gospodarczej. Należy obalać bariery i monopole, które wielu narodom nie pozwalają na włączenie się w ogólny proces rozwoju i wszystkim — jednostkom i narodom — zapewnić podstawowe warunki uczestnictwa w nim. Osiągnięcie tego celu wymaga planowych i odpowiedzialnych działań całej wspólnoty międzynarodowej. Narody silniejsze muszą nauczyć się dawać słabszym szansę włączenia się w życie międzynarodowe, a narody słabsze muszą umieć wykorzystywać tego rodzaju okazje, także za cenę koniecznych wysiłków i ofiar, zapewniając stabilność sytuacji politycznej i gospodarczej oraz pewność perspektyw na przyszłość, dbając o doskonalenie kwalifikacji własnych pracowników i kształcenie przedsiębiorców kompetentnych i świadomych swej odpowiedzialności74.

    Gdzie tutaj jest jakieś wezwanie do socjalizmu? Przecież te bariery i monopole są właśnie dziełem działania państwa, można więc bez problemu zintepretować to jako wezwanie do zakończenia niesprawiedliwości, których źródłem jest działanie państwa.

  18. na litość Boską. Dlaczego nikt nie pzywołuje Rothbarda. Ten amerykański Żyd boni honoru katolików jak mało kto. To On zna scholastyków. To on ich przywołuje. To On udawadnia, że bez nauki Chrystusa nie byłoby ekonomii austriackiej.

  19. Zamknijmy ten temat 3 stwierdzeniami:

    1. W wielu oficjalnych dokumentach KK pojawiają się socjalizujące wstawki i etatystyczne postulaty.

    2. Kościół Katolicki to przede wszystkim wspolnota duchowa i spoleczna. To nie jest partia polityczna ani ruch ideologiczny.

    3. Etyka katolicka moze byc bez wiekszych problemow pogodzona ze skrajnie wolnorynkowymi pogladami.

    Mysle, ze te 3 tezy zamykaja w zasadzie temat. Jak ktos z jakims sie nie zgadza, to zapraszam do rozmowy.

  20. Nie ma znaczenia jak spogląda się na problem i w jaki sposób próbuje się go rozwiązać, ważne aby dążenia były czyste i aby plan działał w realnym świecie. Tzn był dostosowany do lokalnej sytuacji uwzględniając różne czynniki tego świata.
    Podatki powinny przestać być obowiązkiem bezwarunkowym, Jeśli jesteśmy superklientem dla państwa to może posłucha ono czego ludzie potrzebują a raczej za co chcą płacić do państwa pieniądze.

    Państwo powinno być instytucją otwartą świadczącą usługi: bezpieczeństwa, obrony życia, mienia, poszanowania umów itp. Jeśli chcemy wspierać inne inicjatywy społeczne trzeba oszacować ich budżet i rozliczyć realne działania nikt nie zabrania wolnorynkowego wolontariatu rozwiązującego problemy społeczne, państwo może co najwyżej uczestniczyć i autoryzować wspomagając różne inicjatywy stosując zasadę budżetu i jawnego rozliczenia wyników jeśli pieniądze na działanie pozyskane były w formie ustanowionego lub dobrowolnego podatku.

    Zasady moralne tak samo obejmują polityków a w szczególności ich można by powiedzieć ale cóż realia są całkiem odmienne. Obecny system jest zgniły tak jak człowieka a mądre przepisy to takie, które bronią nas przed nami samymi Ludźmi.

    Prawda jest taka że obecne państwa i systemy ekonomiczne, które wykreowały są pasożytnicze, korupcjogenne, zagmatwane i ogólnie strasznie oszukańcze w co niektórych kwestiach, bynajmniej zawsze chodzi, że pieniądze się rozeszły a kredyty trzeba płacić i to na skalę całego narodu czyli milionów lub miliardów patrząc na skalę światową ludzi.

    Niech teraz rynki finansowe udławią się tym sosem. Świat musi iść dalej, mądrze zarządzana produkcja towarów i usług musi trwać. Dobrowolna wymiana towarów i usług powinna być ze wszech miar chroniona i powinniśmy o nią walczyć najrealniej jak się da! 🙂

  21. Wygląda na to, że krytyka Kościoła, w której przekrzykuje się większość komentatorów do spółki z autorem tekstu, wynika po prostu z braku zrozumienia i wyobraźni.

    Stanowisko Kościoła odnośnie ideologii liberalnej warto rozumieć przez analogię do wychowania bezstresowego. Warto by gospodarka, podobnie jak wychowanie, opierała się na zrozumieniu ludzkiej natury i ze względu na nie dobierała bodźce zarówno pozytywne jak i negatywne. I po to jest władza. Historycznie to najpierw moralna władza doprowadziła do standardu bezpieczeństwa i pokoju, co dopiero umożliwiło rozwój gospodarczy opisywany przez Smitha i Misesa.

    A to, że niektórzy nie widzą możliwości „moralnej władzy” o którą od wieków dopomina się Kościół sukcesywnie przemieniając naszą cywilizację, to już chyba problem ciasnoty ich umysłów.

    Bo jak inaczej uciąć oszustwo kredytu, mieszającego kontrakty depozytu i pożyczki? Dopominając się o złoto w jednym choćby kraju, który w procesie oczyszczania waluty zostanie w tyle za innymi?

    Wolne żarty 🙂

  22. @Filip Kostrzewa
    Masz jeszcze jedno nazwisko i cytacik na dobranoc.

    „Religijność zaczyna się od samozaparcia, a kończy – na gruntownej krytyce.” – Johann Kaspar Schmidt

    @Michał
    Moralna władza kosciola powoduje ze ludzie tkwia w marazmie etatyzmu feudalnego albo socjalistycznego.

    „Chcecie w nas zastąpić indywidualizmem i egoizmem to, cośmy w nauce Chrystusa wyczerpnęli, to jest socjalizm, czyli poświęcenie.”

    Opis: fragment listu Sekcji Grudziąż do Sekcji Centralnej Towarzystwa Demokratycznego Polskiego z 6 maja 1835 roku. Jest to pierwsze zdanie w języku polskim w którym pojawia się słowo „socjalizm”.

  23. @Ramon

    Moim zdaniem, Twoja pierwsza konkluzja jest OK, druga jest czesciowo prawdziwa, a trzecia jest bledna, przynajmniej w rozumieniu tego, co naucza kosciol jako instytucja. Kompendium Nauczania Spolecznej Kosciola rozwieje Twoje watpliwosci co do tego, chyba, ze zajmiesz stanowisko, ze to co tam napisali nie reprezentuje nauki katolickiej, ale z tym nie chce mi sie polemizowac.

  24. ad Jan Iwanik

    Czy Pan zrozumiał to, co napisał Ramon?

    3. ETYKA katolicka moze byc bez wiekszych problemow pogodzona ze skrajnie wolnorynkowymi pogladami.

    Założmy, że znajdziemy w kompendium KNS dwa zdania: „Słusznym celem jest zapewnienie ludziom godnych warunków mieszkaniowych. W tym celu należy wprowadzić państwową kontrolę czynszów.”

    Czy pierwsze zdanie jest w jakikolwiek sposób sprzeczne z wolnym rynkiem (jakkolwiek to rozumieć, bo jak dla mnie postulat, że to jest sprzeczne z wolnym rynkiem jest pozbawiony sensu. To tak jakby mówić, że krowa jest sprzeczna ze świnią)? Nie! Czy drugie zdanie jest? Tak, jest. Czy jest to zdanie dotyczące etyki? Nie, nie jest.

    Natomiast jeśli chodzi o etykę to jest to oczywiste, zarówno dla mnie jak i dla Pana, że etyka katolicka jest nie do pogodzenia z etyką obiektywistyczną. Ale z tego nie wynika „niewolnorynkowość” etyki katolickiej tylko zacietrzewienie obiektywistów, którzy uważają, że skoro ktoś się z nimi nie zgadza to nie ma prawa być wolnorynkowcem, a jedyna „wolnorynkowa etyka” to obiektywizm.

    I w ogóle, dlaczego mamy się opierać akurat na kompendium KNS, a nie na Rerum Novarum, Quadragesimo Anno albo Centesimus Annus?

    ad Cokeman

    I po co rzucasz cytaty? Tak się nie prowadzi dyskusji.

    Odnośnie drugiego – bardzo reprezentatywne dla Kościoła, biorąc pod uwagę, że na początku XIX w. Kościół zdecydowanie odrzucał demokrację, a takie towarzystwa jak to przez Ciebie zacytowane ocierały się o herezję.

  25. TO może po kolei:

    1. PRAWO DO TWORZENIA STOWARZYSZEŃ ZAWODOWYCH str.16
    2. PRAWO DO OGRANICZENIA GODZIN PRACY, NALEŻNEGO ODPOCZYNKU str. 17
    3. PRAWO „SŁUSZNEJ PŁACY” str. 18

    DROGA WŁAŚCIWYCH REFORM:

    „Wymagają one przyjęcia odpowiedzialności przez społeczeństwo i Państwo, przede wszystkim w celu obrony pracownika przed widmem bezrobocia. Historycznie zostało to urzeczywistnione na dwa prowadzące do zbieżnych rezultatów sposoby: przez politykę gospodarczą, mającą na celu zapewnienie równowagi wzrostu i STWORZENIE WARUNKÓW PEŁNEGO ZATRUDNIENIA oraz przez UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE bezrobotnych (…)” str. 31-32

    „Społeczeństwo i Państwo winny ponadto gwarantować taki poziom zarobków, by wystarczyły one na utrzymanie pracownika i jego rodziny, a także pozwalały na gromadzenie pewnych oszczędności (…) Niezmiernie ważna w tej dziedzinie jest rola ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH, które zawierając kontrakty ustalają dolną granicę zarobków i warunków pracy str. 32

    „Wielu innych ludzi nie żyje co prawda w warunkach upośledzenia społecznego, ale w warunkach zmuszających ich do nieustannej walki o zaspokojenie podstawowych potrzeb (…) która rządzi się ZASADAMI PIERWOTNEGO „BEZLITOSNEGO” KAPITALIZMU (…)” str. 65

    JP II O SYSTEMIE W KTÓRYM ISTNIEJĄ wolność pracy, przedsiębiorczość i uczestnictwo „Tego rodzaju społeczeństwo nie przeciwstawia się wolnemu rynkowi, ale domaga się, by poprzez ODPOWIEDNIĄ KONTROLĘ ze stron sił społecznych i PAŃSTWA było zagwarantowane zaspokojenie podstawowych potrzeb całego społeczeństwa” str. 69

    ZJAWISKO KONSUMIZMU I INTERWENCJA WŁADZ PUBLICZNYCH str. 72

    Polecam wgłębić się tutaj:
    „ISTNIEJE WRĘCZ NIEBEZPIECZEŃSTWO ROZPOWSZECHNIENIA SIĘ RADYKALNEJ IDEOLOGII KAPITALIZMU, która ODMAWIA nawet ich rozpatrywania, uważając a priori za skazane na niepowodzenie wszelkie próby stawienia im czoła, pozostawiając ze ślepą wiarą ich rozwiązanie SWOBODNEJ GRZE SIŁ RYNKOWYCH” str. 84

    „Dla osiągnięcia tych celów potrzebny jest wciąż jeszcze WIELKI ZWIĄZKOWY RUCH PRACOWNIKÓW, zmierzający do wyzwolenia oraz integralnej promocji osoby ludzkiej” str. 85

    FILIPIE KOSTRZEWA czy chciałeś jeszcze coś dodać?

  26. ad Jan Iwanik,

    moja trzecia teza jest jak najbardziej poprawna. Etyka katolicka to dekalog. VII przykazanie mowi „nie kradnij”. Dzieki temu katolicyzm jest bezproblemowo do pogodzenia z wolnym rynkiem. Chociaz nie uwazam, ze jest to zaleznosc bezwarunkowa. Nie ma sprzecznosci miedzy socjaldemokracja i katolicyzmem podobnie jak miedzy anarchokapitalizmem i katolicyzmem.

    Takie sa fakty i wskazuje na to wielu hierarchow i myslicieli katolickich.

    Nie znam zadnego wnikliwego badacza religii katolickiej, ktory studiowalby to zagadnienie bardzo doglebnie i doszedl do wniosku, ze etyka katolicka wymaga konkretnego pogladu politycznego.

    Randroidow nie licze, bo oni nie przestudiowali tej doktryny doglebnie, gdyz sa kolektywistami.

  27. @Ramon
    Socjaldemokracja w dzisiejszym wydaniu jest definitywnie sprzeczna z katolicyzmem, bo jej motywem przewodnim jest równość (źle), relatywizm (źle) oraz państwo opiekuńcze (źle). KRK jest prokapitalistyczny i prowolnorynkowy z lekkim zacięciem socjaldemokratycznym i to wszystko. Natomiast wykazywanie przez część libertarian że KRK nie jest stalovo-obiektyvistyczną machiną do orania lewaków zakrawa na żart, natomiast często takie zarzuty się pojawiają, co widać w tym wątku. Jeden z komentarzy jasno stwierdził: KRK nie, bo jakiekolwiek ustępstwa od doktryny libertariańskiej kończą się na socjaliźmie, więc KRK jest socjalistyczny. Tutaj nie ma miejsce na dyskusję, bo nie przegadasz.

  28. W Kościele są i wolnorynkowcy i interwencjoniści, bo KK to nie sekta polityczna,tylko wielka organizacja religijna. Ze strony niektórych teologów istnieje problem niechęci do wolnego rynku wynikający z-jak pisał Daniel Villey-czterech przyczyn-ignorancji, integryzmu,moralizmu i/lub profetyzmu. Ze strony niektórych wolnorynkowców jest problem sekciarskiego zamknięcia i nie dostrzegania pozaekonomicznych aspektów rzeczywistości.

  29. @Ramon

    Jesli jako etyke katolicka rozumiesz dekalog, to sie z Toba zgodze.

    Myslalem, ze masz na mysli etyczne nauczanie spoleczne kosciola.

  30. @Ramon

    „Etyka katolicka to dekalog. VII przykazanie mowi „nie kradnij”. Dzieki temu katolicyzm jest bezproblemowo do pogodzenia z wolnym rynkiem.”

    Genialne wnioski niczym: Warszawa leży w Europie i Francja leży w Europie, więc z tego wniosek, że Warszawa leży we Francji.

    Etyka katolicka = dekalog. Gratuluję świetnego wywodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy