Autor: Robert P. Murphy
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Marta Wojtkiewicz
Wersja PDF

miastOgromne, gęsto zaludnione obszary miejskie stanowią niejako kwintesencję praw ekonomii. Tempo miejskiego życia sprawia, że niektóre kwestie stają się bardziej oczywiste niż ma to miejsce w małym miasteczku. Dzięki odpowiedniemu połączeniu przedsiębiorczości i praworządności, obszary metropolitalne działają niczym gospodarcze elektrownie.

 

Podział pracy

Ludwig von Mises podkreśla, że każda cywilizacja opiera się na podziale pracy, który umożliwia wyższą produktywność. (Wprowadzenie do tego zagadnienia przedstawiam w swoim wykładzie). Gdyby każdy z nas miał samodzielnie wytwarzać dla siebie żywność, szyć ubrania, budować domy itd., większość z nas wkrótce umarłaby, a nieliczni, którzy by przetrwali, żyliby w skrajnym ubóstwie.

Na szczęście, każdy z nas może wyspecjalizować się w kilku dziedzinach, w których mamy komparatywną (względną) przewagę, produkując wiele więcej, niż samemu potrzebujemy. Przykładowo, hodowca krów uzyska więcej mleka, niż jego rodzina kiedykolwiek zdołałaby wypić, zaś pracownicy w fabryce Forda wytworzą więcej ciężarówek, niż kiedykolwiek zdołaliby poprowadzić. Każdy z nich sprzedaje swój produkt temu, kto zaoferuje najwyższą cenę i w zamian zrobi to samo ze swoimi produktami i usługami.

Ponieważ gospodarka, w której istnieje podział pracy, jest bardziej wydajna, efektem końcowym będzie wzrost produkcji całkowitej. Gdy zostanie wyprodukowanych więcej dóbr, konsumpcja na osobę wzrasta i wszyscy cieszą się standardem życia, jaki nie byłby możliwy bez istnienia specjalizacji i różnych branż.

Choć te zasady znajdują zastosowanie nawet w przypadku dwojga ludzi na tropikalnej wyspie (jak Crusoe i Piętaszek), są jednak o wiele bardziej widoczne w tętniącym życiem mieście. Łatwo zaobserwować jak z początkiem każdego tygodnia ludzie sprawiają, że miasto zaczyna „funkcjonować”. Uliczni handlarze rozkładają swoje wózki i stragany, autobusy i metro przewożą tłumy ludzi do miejsc pracy, a właściciele sklepów zamiatają chodniki, aby powitać swoich klientów. Kurierzy krążą na rowerach rozwożąc przesyłki z firmy do firmy, podczas gdy samochody dostawcze dostarczają świeże mięso i inne produkty do różnych restauracji.

W wielkim mieście wystarczy wyjrzeć za okno i zobaczyć na własne oczy, jak bardzo to sprawne funkcjonowanie zależne jest od ludzi wykonywujących różne zawody. Choć istnienie każdej społeczności bazuje na pracy ludzi, o wiele trudniej jest to zaobserwować na przedmieściach. W swoim sąsiedztwie ludzie widzą po prostu inne domostwa (które w zasadzie stanowią miejsce konsumpcji), podczas gdy poczynania pracowników ukryte są za szybami samochodów (podczas dojazdów do pracy) i za murami budynków, które mogą oddzielać duże odległości.

 

Ekonomia skali: korzyści dużego rynku

Nieprzypadkowo najlepsi szefowie kuchni, projektanci odzieży, aktorzy teatralni oraz prawnicy osiedlają się w obrębie wielkich miast. Zastanówmy się, dlaczego tak jest. Załóżmy, że pewien kucharz potrafi przyrządzić najznakomitszy filet mignon na Ziemi, ale jego odpowiednie wykonanie jest bardzo kosztowne. Kucharz mógłby prowadzić dochodową restaurację w Boise, w stanie Idaho [w 2010 roku miasto liczyło sobie niespełna 206 tysięcy mieszkańców — przyp. red.], licząc sobie 100 dolarów za posiłek. Jednak biorąc pod uwagę potencjalny popyt w Boise, zaserwowałby jedynie, powiedzmy, 30 takich posiłków w ciągu wieczora. To przyniosłoby dochód wystarczający na opłacenie czynszu, sprzętu, składników oraz dwóch innych pracowników, lecz niewiele pozostałoby dla samego szefa kuchni.

Jeżeli natomiast uda się on do Nowego Jorku [ponad 8 mln mieszkańców — przyp. red.], zyska możliwość współpracy z najbardziej utalentowanymi specjalistami od marketingu, dekoratorami wnętrz i innymi kreatywnymi osobami, dzięki czemu jest w stanie stworzyć bardziej wyszukaną restaurację. Może również zatrudnić jednych z najlepszych kelnerów i kelnerek w kraju, ponieważ ci mieszkają akurat w Nowym Jorku. A najlepsze jest to, że z uwagi na bardzo wielu, w większości zamożnych klientów, jeżeli nasz szef kuchni rzeczywiście jest tak dobry, za jakiego się uważa, może policzyć sobie, powiedzmy, 250 dolarów za posiłek i zaserwować 200 posiłków w ciągu wieczora. Jego wydatki z pewnością byłyby wyższe niż w Boise ale jedynie w wartościach absolutnych. Względnie, będą one jednak znacznie niższe. Poprzez rozszerzenie działalności, szef kuchni mógłby zarobić teraz pokaźną sumę dla siebie.

Gdy pomyślimy o tym w ten sposób, zrozumiemy, dlaczego to, co większość z nas uważa za najlepsze, niezależnie czy jest to kuchnia chińska, damskie buty, czy antykwariat — jest zazwyczaj dostępne w wielkim mieście.

 

Alokacja poprzez ceny rynkowe

W poprzedniej części ustaliliśmy, jak wielkie korzyści wynikają z bycia przedsiębiorcą w wielkim mieście: mamy dostęp do olbrzymiego rynku potencjalnych klientów, z których wielu jest bajecznie bogatych. Osoba, która odniesie sukces w wielkim mieście, w ciągu roku może zostać milionerem, co jest dużo trudniejsze na obszarze wiejskim zawierającym kilka gospodarstw.

Skoro tak jest, to dlaczego w takim razie wszyscy utalentowani ludzie nie przeniosą się do dużych miast? Skoro wszystkie najlepsze produkty i usługi dostępne są w dużych miastach, dlaczego również wszyscy klienci się tam nie przeprowadzą?

Cóż, niektórzy po prostu nie lubią tłumów i właśnie z tego powodu nie przeniosą się za żadne skarby do ruchliwego miasta. Jednak głównym powodem są tak naprawdę szybujące w górę ceny ziemi. Wzrost cen ziemi umożliwia jej alokację pomiędzy konkurującymi użytkownikami. Koszt zakupu lub najmu nieruchomości w zamożnej części miasta jest niezwykle wysoki. Co za tym idzie, mieszkania i domy są mniejsze, niż byłyby na mniej zaludnionych obszarach.

Z jednej strony, przedsiębiorcy czerpią korzyści z ekonomii skali występującej w dużych miastach, lecz z drugiej strony, napotykają wysokie ceny ziemi. Na przykład, delikatesy na Manhattanie wyprzedadzą towar (puszki coca-coli, makarony i inne gotowe potrawy z baru sałatkowego, itd.) znacznie szybciej niż delikatesy w Boise. Z drugiej strony, właściciel delikatesów na Manhattanie każdego miesiąca musi zapłacić czynsz opiewający na astronomiczne kwoty w porównaniu do swojego kolegi po fachu w Boise. Aby miało to sens, właściciel delikatesów na Manhattanie sprzedaje „te same” towary (takie jak puszki coca-coli) po znacznie wyższych cenach, oraz oferując kosztowne towary (takie jak wymyślne sushi), których delikatesy w Boise w ogóle nie posiadają.

Wysokie ceny najmu powierzchni handlowych zapewniają, że jedynie najlepsi z najlepszych mogą pozwolić sobie na posiadanie sklepów w Nowym Jorku i w innych podobnych miastach. Z drugiej strony, wysokie ceny w sklepach („koszty utrzymania”) powodują, że nie każdy zamieszka na Manhattanie i w innych metropoliach. Wielu powie: „Pewnie, są tam najlepsze restauracje i musicale, ale Manhattan jest za drogi”. Tylko ci, którzy naprawdę lubią wielkomiejskie życie, są skłonni za nie zapłacić.

 

Wniosek

Rozmyślania na temat ekonomii wielkich miast rzucają światło na ogólne reguły, jakimi rządzi się wolny rynek. Jak zawsze, widzimy, w jaki sposób prawa własności i dobrowolna wymiana zwiększają dobrobyt ludzkości. Ceny rynkowe sprawiają, że producenci i konsumenci działają na tyle skutecznie, na ile potrafią (biorąc pod uwagę swoje możliwości i preferencje).


Podobał Ci się artykuł? Chcesz czytać ich więcej? Wesprzyj mises.pl!


Jedna odpowiedź na „Murphy: Ekonomia wielkich miast”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cytat:
  • Ekonomiczny problem społeczeństwa nie dotyczy zatem po prostu alokacji „danych” zasobów – jeśli słowo „danych” ma znaczyć: danych jednemu umysłowi świadomie rozwiązującemu problem stawiany przez te dane. Jest to raczej problem zapewnienia najlepszego wykorzystania zasobów znanych każdemu spośród członków społeczeństwa w celach, których względne znaczenia jemu tylko są znane. Krótko mówiąc, jest to problem wykorzystania wiedzy, która w całej swej pełni nikomu nie jest dana. Friedrich von Hayek
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W maju wsparli nas:
Pan Neil Abragimowicz
Pan Dominik Aromiński
Pan Marcin Bałazy
Pan Adam Banys
Pan Bartosz Baranowski
Pan Marek Barciński
Pan Bartosz Bartoszko
Pan Michał Basiński
Pan Kamil Becmer
Pan Konrad Berkowicz
Pan Marek Bernaciak
Pan Wojciech Bielecki
Pan Bartosz Biernacki
Pan Sebastian Bigos
Pan Artur Tadeusz Birczyński
Pan Karol Bisewski
Pan Arkadiusz Bodura
Pan Tomasz Boguszewski
Pan Rafał Boniecki
Pan Tomasz Borkowski
Pani Dominika Buczek
Pan Arkadiusz Bykowski
Pan Marceli Chałubiński
Pan Robert Ciborowski
Pan Artur Czerwiński
Pan Marcin Dabkus
Pan Wojciech Dąbek
Pan Kamil Deleżuch
Pan Marcin Dengus
Pan Michał Dębowski
Pan Tomasz Dorau
Pan Stanisław Duda
Pan Tomasz Dworowy
Pan Gniewomir Dziadek
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Eugeniusz Flibrant
Pan Jarosław Garbowski
Pan Grzegorz Gawinowski
Pan Marek Gazda
Pan Łukasz Gąsowski
Pan Hubert Gebler
Pan Marcin Głombica
Pan Marcin Gmaj
Pan Adrian Gołosz
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Maciej Gorzelak
Pan Daniel Góra
Pan Karol Grodzicki
Pan Stanisław Gruszka
Pan Jarosław Grycz
Pan Mariusz Grzebielucha
Pan Kamil Grzebyta
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Jacek Hecht
Pan Andrzej Heydel
Pan Patryk Hołub
Pan Tomasz Hrycyna
Pan Stanisław Hyrnik
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Robert Iwaszkiewicz
Pan Marcin Jaczewski
Pan Bartosz Jakusz
Pan Mirosław Janisz
Pan Konrad Janiec
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Bartosz Jezierski
Pan Wojciech Jodłowski
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Dariusz Kabarciński
Pan Krzysztof Karp
Pan Paweł Kasprowicz
Pan Michał Kawa
Pan Piotr Kazimierski
Pan Rafał Kensy
Pan Michał Klich
Pan Tomasz Kłosiński
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Tadeusz Kominek
Pan Kamil Kopeć
Pan Jan Kosmala
Pan Tomasz Kowalczewski
Pan Rafał Kowalczyk
Pan Marcin Kowalewski
Pan Bartosz Kowalski
Pan Michał Kozar
Pan Antoni Kozielewski
Pan Andrzej Koźlik
Pan Daniel Marcin Krawieczyński
Pani Joanna Kruk
Pan Karol Krzysiak
Państwo Agnieszka i Łukasz Krzymowscy
Pan Mateusz Kućka
Pan Wojciech Kukla
Pan Tomasz Kułaga
Pan Marcin Kurzeja
Pan Mateusz Kuska
Pan Witold Kwaśnicki
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Szymon Loduchowski
Pan Maciej Lorenc
Pan Paweł Łagowski
Pan Adrian Łazarski
Pan Adrian Łukasik
Pan Mateusz Łukomski
Pan Jerzy Machowski
Pan Paweł Majdan
Pan Gracjan A. Majewski
Pan Tadeusz Malinowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Mateusz Małż
Pan Maciej Matwiejczuk
Pan Adam Mazik
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pan Dawid Megger
Pan Miłosz Mirowski
Pan Paweł Młynarek
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Igor Mróz
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Błażej Naczyński
Pan Tomasz Netczuk
Pan Łukasz Niedziałek
Pan Konrad Niemotko
Pan Dawid Nowak
Pan Paweł Nowak
Pan Filip Nowicki
Pan Marek Oleszko
Pani Karolina Olszańska
Pan Rafał Opryszczko
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Adam Pajęcki
Pani Maria Papis
Pan Wojciech Peisert
Pan Łukasz Piątkowski
Pan Iwo Pietrala
Pan Mateusz Pigłowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Rafał Podgórski
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Alfred Podstolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Tomasz Polkowski
Pan Andrzej Pondarzewski
Pan Maciej Przepiórka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Dominik Pytlewski
Pan Michał Rałowski
Pan Jacek Rusiecki
Pan Karol Rzepiela
Pan Jakub Sabała
Pan Michał Sałaban
Pan Mateusz Sawicki
Pan Maciej Seremek
Pan Paweł Sierzupowski
Pan Wojciech Siłko
Pan Jarosław Skoczylas
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Maksymilian Spik
Pan Rafał Staniec
Pan Jan Stasiczak
Pan Piotr Szewc
Pan Władysław Szewc
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Maciej Szymański
Pan Adam Ślązak
Pan Marek Świerk
Pan Jan Maria Talar
Pan Tomasz Trocki
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Osman Waroński
Pan Piotr Warzecha
Pan Aleksander Adam Wegner
Pan Marek Wiatroszak
Pan Karol Więckowski
Pan Jacek Wilk
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Jacek Wołpiuk
Pan Michał Woźnikiewicz
Pan Paweł Wójtowicz
Pan Piotr Wrotny
Pan Tomasz Wyszogrodzki
Pan Karol Wyszyński
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Karol Zdybel
Pan Jakub Zelek
Pan Marek Zemsta
Pan Andrzej Zientek
Pan Dawid Zięba
Pan Aleksander Żarnowski
Pracownik Santander Bank
Łącznie otrzymaliśmy 29 345,82 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>