Wywiad z doktorem Tomem G. Palmerem

14 stycznia 2012 Wywiady komentarze: 0

Autor: Łukasz Jakacki
Wersja PDF

Wywiad z doktorem Tomem G. Palmerem, współpracownikiem Cato Institute i dyrektorem Cato University, przeprowadzony i przetłumaczony przez Łukasza Jakackiego.

 

PalmerŁJ: Panie Doktorze, czy rozwiązaniem bolączek dzisiejszego świata, nękanego wciąż narastającymi problemami gospodarczymi, naprawdę jest większy interwencjonizm? Takie właśnie rozwiązanie jest sugerowane przez wielu ludzi — nie tylko przez tych działających w ramach różnego rodzaju ruchów „okupujących”, ale i również przez instytucje, które miały jakoby zwalczać tego rodzaju problemy. Przykładowo, główne siły kontrolujące Unię Europejską zdają się sugerować, iż by uzdrowić sytuację gospodarczą potrzeba silniejszych regulacji, większego interwencjonizmu, nasilenia zakupów banków centralnych. Czy to naprawdę jest właściwa odpowiedź na te problemy?

 

Dr Palmer: Nie sądzę. Możemy na to spojrzeć z paru różnych stron. Po pierwsze: kryzys finansowy, światowy kryzys finansowy, jest z całą pewnością kryzysem interwencjonizmu. Obrazują to następujące fakty: mieliśmy dostęp do łatwych, tanich kredytów — polityka centralnych, rządowych banków zalała światowy rynek tanimi kredytami; rzeczywista roczna stopa oprocentowania była wręcz na negatywnym poziomie (co nie jest czymś, co kiedykolwiek zrobiłby prywatny bank — nie można zarabiać na płaceniu ludziom by od ciebie pożyczali) — Fed, jak również banki europejskie, miały rzeczywistą roczną stopę oprocentowania niższą od zera; następnie mamy rozmyślne stworzenie bańki na rynku nieruchomości (ów spekulacyjny i przegrzany rynek miał, w ramach prowadzonej polityki społecznej, sprawić by każdego było stać na dom — „każdy powinien mieć dom”. Irlandia jest tu dobrym przykładem, ze swoim olbrzymim boomem w branży nieruchomości, będącym jednak nie do utrzymania na rynku — jako że był wygenerowany przez tanie kredyty i interwencje pompujące ową wielką bańkę); a także, rzecz jasna, bazylejskie umowy kapitałowe (ang. Basel Accords), które przyczyniły się do zatrucia światowego systemu finansowego poprzez zachęcanie banków do nabywania wysoce niebezpiecznych aktywów: długu publicznego (Greckich obligacji) oraz papierów wartościowych, których zabezpieczenie stanowiły wierzytelności hipoteczne (MBS; mortgage-backed securities), i które były sekurytyzowane przez amerykańskie agencje rządowe. Tak więc jest to kryzys interwencjonizmu.

Druga kwestia, bardzo europejska, to kryzys zadłużeniowy — bardzo poważna sprawa. Spowodowany jest on nadmiernymi wydatkami, a więc innymi słowy: jego powodem jest arytmetyka. Nie możemy dodawać 2+2+2+2 i otrzymywać w rezultacie 1, to tak nie działa. Tak więc rządy wydawały zbyt dużo, a także obiecywały na przyszłość pieniądze, których nie posiadają i które nie są dostępne. Jedynym możliwym rozwiązaniem jest branie arytmetyki pod uwagę, i zbilansowanie budżetu. Nie można wydawać więcej niż się dostaje w nieskończoność — w końcu nastanie dzień zapłaty, i ten dzień nadejdzie niebawem. Europejskie kraje zostały poproszone o bailout dla przestępczych decyzji greckiego rządu (by wspomnieć najgorszy przypadek, który opanował nagłówki gazet, bynajmniej jednak nie będący jedynym). Poprawnym rozwiązaniem nie jest zwykłe kontynuowanie wysysania podatników do cna czy drukowanie masy papierowych pieniędzy, lecz powiedzenie sobie: „No dobrze, ile mamy pieniędzy, na jak wiele nas stać?”. To jest dorosłe, dojrzałe podejście. Próba spłaty długu przez zaciąganie nowych pożyczek nie ma sensu. Jeśli dowiaduję się, iż mój dług jest tak wysoki, że nie mogę go z łatwością spłacić, rozwiązaniem nie jest pożyczenie większej ilości pieniędzy by opłacić odsetki mojego obecnego długu, a to właśnie jest rozwiązanie rekomendowane przez wielu polityków. To nie zadziała. Myślę, że wielu europejskich podatników zaczyna zdawać sobie z tego sprawę, i należy mieć nadzieję, iż będą domagać się od swoich rządów dojrzałej polityki. To samo dzieje się w Stanach Zjednoczonych, których rząd pożycza wciąż więcej, i więcej, i więcej, by móc opłacić odsetki posiadanego już długu. Jest to nie do utrzymania.

 

ŁJ: W rzeczy samej. Czy odważyłby się Pan Doktor sformułować możliwy scenariusz wydarzeń dla kilku następnych lat?

 

Dr Palmer: To wszystko zależy od tego, jaka polityka będzie prowadzona w odpowiedzi na kryzys. Jeżeli rządy wciąż będą osiągać wyniki pod kreską, pożyczać pieniądze, lub spieniężać dług, by poradzić sobie z kryzysem zadłużeniowym, i nie wykonają poważnych cięć w swoich budżetach, to ten kryzys i zastój gospodarczy będzie trwał niemal bez końca i po prostu będzie jeszcze gorzej — ponieważ jeśli będzie się nawarstwiać długi, dodając wciąż następne i następne, to po prostu pogarsza się w ten sposób swoją sytuację. Nie można wykopać się z dziury na zewnątrz — by móc wydostać się z dziury należy wspiąć się na górę,.

Z drugiej strony, działania oszczędnościowe, które są niezbędne, muszą być bardzo poważne — oznacza to cięcia we wszelkiego rodzaju wypłatach transferowych, subsydiach, i wypłatach dla całej rzeszy ludzi. Jednakże muszą one zostać wykonane. By można było to zrobić, każdy musi zdać sobie sprawę z tego, że: „Nie mogę żyć w ten sposób, że okradam swoich sąsiadów, którzy z kolei okradają w tym samym czasie mnie”. Tak więc należy obciąć subsydia i transfery dla wielkich przedsiębiorstw, rolników, do olbrzymiej liczby grup interesów przyzwyczajonych do subsydiów. Jeśli wykona się to i budżet zostanie zbilansowany (co nie jest tak trudne, jak przedstawiają to politycy), to osiągniemy wzrost gospodarczy. Wzrost gospodarczy jest bardzo ważnym rozwiązaniem tych problemów.

Jednakże by do tego doszło, należy przeprowadzić te wszystkie zmiany na raz — to trochę tak, jak z wskakiwaniem do basenu. Wszyscy wiemy, że jeśli będzie się wchodzić pomału, milimetr po milimetrze, to jest to bolesne, ponieważ woda jest zimna. Należy wskoczyć by mieć to z głowy, i następnie móc pływać i uczestniczyć w zabawie. Jeśli jednak będą przyglądać się każdemu cięciu po kolei, jednemu na raz, to nigdy się to nie uda. To musi być wykonane systematycznie, od góry do dołu — zakończenie programów, zamknięcie agencji rządowych, wydziałów w ministerstwach, i wykonanie cięć na poziomie 20-25% w szerokim zakresie subsydiów, wypłat, itd. Inaczej nie będzie innego rozwiązania problemu niż hiperinflacja, a Europejczycy przeżyli już hiperinflację za poprzednich pokoleń i widzieli zniszczenia jakie ona poczyniła — nie tylko wobec gospodarki, ale i wobec struktury społecznej i politycznej. Nie powinniśmy kiedykolwiek zapomnieć o roli, jaką odegrała hiperinflacja w zniszczeniu europejskich demokracji po pierwszej wojnie światowej, w Niemczech jak również w innych krajach. To lekcja, której nie możemy nigdy, przenigdy zapomnieć.

 

ŁJ: Chciałbym tylko dodać, że oczywiście nie tylko politycy są odpowiedzialni za dokonanie tych zmian. My — podatnicy, my — obywatele, musimy z całą stanowczością domagać się od polityków ich dokonania, wprowadzenia owych rozwiązań. Miejmy nadzieję, że konferencje takie jak ta (European Students For Liberty Conference 2011; Europejska Konferencja Studentów Na Rzecz Wolności 2011), i praca aktywistów takich jak Pan, Doktorze Palmer (a więc m.in. wykłady udzielane na całym świecie, czy pro-wolnościowe programy operacyjne w 14 różnych językach), zrodzą owoce i w końcu wszyscy będziemy żyć w znacznie bardziej wolnych, bezpiecznych, stabilniejszych, i prosperujących społeczeństwach.

 

Dr Palmer: Taką mam nadzieję i żywię wielką nadzieję, że zwłaszcza w Polsce, tak istotnym kraju, społeczeństwo powstanie i powie: „Musimy być racjonalni, postępować zgodnie z arytmetyką, i musimy posprzątać, oczyścić, nasz dom przygotować”, ponieważ jestem bardzo optymistyczny względem przyszłości Polski. To stanie się jednak tylko wtedy, gdy Polacy będą liderami w domaganiu się ograniczonego rządu, odpowiedzialnego rządu, ponieważ zależy im na przyszłości ich kraju (nie zaś na byciu odizolowanymi od siebie jako członkowie grup interesów samolubni w tej czy innej kwestii) i będą myśleć o przyszłości Polski jako całości, oraz o przyszłości następnych pokoleń — miast niszczyć ich życie zadłużeniem. Jeśli Polacy będą potrafili tego dokonać, jeśli będą w stanie opowiedzieć się za ograniczonym rządem oraz ich wielką tradycją polskiego konstytucjonalizmu, to Polska będzie jednym z wiodących państw świata. Jestem tego pewien.

 

ŁJ: Miejmy nadzieję, że tak się stanie — a najlepiej sami sprawmy by tak właśnie się stało! Bardzo dziękuję za wywiad, Panie Doktorze.

 

Dr Palmer: Również dziękuję.

 

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Łukasz Jakacki

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy