Autor: Per Bylund
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Dawid Wtorek
Wersja PDF

Odkąd Carl Menger napisał w 1892 r. esej na temat kształtowania się pieniądza pt. The Origins of Money (zob. również poświęcony temu zagadnieniu rozdział VIII Principles of Economics Mengera), austriacy są czołowymi teoretykami pieniądza. Wieser rozwinął później teorię Mengera, pokazując, że wartość pieniądza dziś zależy od wczorajszej wyceny pieniądza i dóbr. Mises uzupełnił tę ekonomiczną analizę natury oraz funkcji pieniądza w książce Theory of Money and Credit.

Menger omawia proces wyłaniania się pieniądza jako konsekwencję szybszego bogacenia się tych, którzy używają środka płatniczego, od osób korzystających z barteru. Innymi słowy, farmer zajmujący się hodowlą kurczaków nie musi zebrać tysiąca jaj, aby kupić łódkę od szkutnika. (Nie mówiąc o tym, że prawdopodobnie trudno byłoby znaleźć szkutnika zainteresowanego wymianą łodzi na tysiąc świeżych jaj). Szeroko akceptowalny środek płatniczy umożliwia ekstensywną wymianę oraz pozwala gospodarce ewoluować i rosnąć poprzez zintensyfikowany podział pracy.

Problem w tym, że teoria Mengera, która jest zarówno logicznie przekonująca, jak i zapewne precyzyjna historycznie, zakłada pewien stopień specjalizacji. Mises pokazał, iż podział pracy jest możliwy dlatego, że jednostki zrozumiały korzyści z tego płynące i współpracowały, dzieląc pracę między siebie i zwiększając w ten sposób produktywność. Podział pracy i specjalizacja istnieją dzięki temu, że ja i ty rozmawiamy o tym i rozumiemy, że obaj jesteśmy zamożniejsi, jeśli ja skupiam się na produkcji sieci rybackich, podczas gdy ty używasz ich do łapania ryb. Taki system jest o wiele bardziej efektywny w porównaniu do sytuacji, w której obaj produkowalibyśmy sieci i pracowali jako rybacy.

Hayek miał inny pogląd: postrzegał podział pracy jako coś, co pojawiło się spontanicznie i nieświadomie. Ludzkość zaczęła korzystać z intensywnego podziału pracy oraz złożonych struktur produkcyjnych przez przypadek. Wszystkie grupy, które nie miały szczęścia zetknąć się z podziałem pracy, po prostu wyginęły. Adam Smith był podobnego zdania:

 

Podział pracy, z którego czerpiemy tak wiele  korzyści, nie jest efektem ludzkiej mądrości, która przewidziała i zaplanowała korzyści z wprowadzenia podziału pracy. Jest to konieczna, choć bardzo powolna i stopniowa konsekwencja pewnej tendencji w ludzkiej naturze, skłonności do barteru oraz wymiany towarów. Nie ma ona jednak na celu tak szerokich korzyści. (Bogactwo narodów, rozdział 2).

 

Więc jak powstaje specjalizacja, która ułatwia podział pracy i zwiększenie produktywności? Odpowiedź nie jest oczywista, jeśli za punkt wyjścia przyjmiemy pewien stan naturalny. Jeżeli wszyscy jesteśmy „szlachetnymi dzikusami”  (wg Rousseau), to nie ma żadnego bodźca do specjalizacji. Wprawdzie jednemu czy dwóm dzikusom mogłoby od czasu do czasu udać się zabić łosia bądź znaleźć teren pokryty mnóstwem dojrzałych owoców, ale te dobra nie mogą być przechowywane jako środek do produkcji dóbr, które można by później wymienić. Możemy sobie wyobrazić, że taki samotny łowca-zbieracz nie będzie głodował przez parę dni, prawdopodobnie odpocznie trochę, może nawet znajdzie czas, by poczynić jakieś niewielkie naprawy przy swoim ubraniu czy prymitywnej włóczni. Nie ma jednak możliwości, aby wytworzyła się specjalizacja lub podział pracy w tak prymitywnym stanie. Mimo to — nie uwzględniając pieniądza — są to konieczne wymogi, aby nastąpiła wymiana.

Stajemy zatem w obliczu problemu w teorii Misesa i Mengera. Ten problem nie istnieje, jeżeli założymy, że Hayek i Smith mają rację — wtedy każdy rozwój jest dziełem przypadku. Co więcej, okazałoby się, że pieniądze — jak definiował je Mises — oraz struktura współczesnych rynków nie mają żadnego teoretycznego znaczenia, ponieważ moglibyśmy się natknąć na coś zupełnie innego. Nie moglibyśmy stwierdzić, która ze struktur jest najlepsza. Moglibyśmy jedynie powiedzieć, że dana struktura jest najlepszą z istniejących. Nie jest to zbyt silna teoria.

Musimy więc przyjąć stanowisko Misesa, który twierdził, że postępujemy racjonalnie i wiemy, że współpraca przyniesie nam korzyści. To raczej mały i intuicyjny krok. Następny krok od świadomej, celowej współpracy do formalnego podziału pracy jest równie niewielki. Jednostki, które są w stanie zrozumieć, że współpraca się opłaca, wkrótce dojdą również do wniosku, że będzie im jeszcze lepiej, gdy podzielą zadania pośród siebie, niż gdyby każdy miał się zajmować wszystkim.

Zaakceptowanie poglądu Misesa wpływa na to, jak musimy patrzeć na rynek i teorię ekonomiczną. Nie możemy zakładać, że „na początku” były rynki tworzone przez samowystarczalne jednostki (jak zakładają np. Ronald Coase i Oliver Williamson). Skąd pochodziłyby takie rynki? Jest o wiele bardziej prawdopodobne, że to George Stigler miał rację. Teoretyzował on, że rynki wyłaniają się ze zintegrowanych procesów produkcji. Innymi słowy, proste firmy i hierarchie istniały, zanim powstały rynki oraz pieniądz.

Mimo że nie jest to rewolucyjny wniosek z punktu widzenia ewolucji społeczeństwa (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że większość z nas prawdopodobnie wyobraża sobie człowieka epoki kamienia łupanego jako członka plemienia a nie jako samotnika przemierzającego lasy), to odkrywa on interesującą perspektywę dla teorii ekonomicznej. Rynek rysuje się w niej raczej jako nowoczesny fenomen a nie coś, co istniało zawsze. Jawi się również jako bardziej zaawansowany i wydajny sposób społecznej koordynacji niż centralne planowanie i odgórna kontrola.

W gruncie rzeczy, rynek i kapitalizm wydają się nadrzędnymi oraz bardziej rozwiniętymi strukturami społecznymi niż socjalizm. Nie znaczy to, że socjalizm prowadzi do barbarzyństwa i upadku cywilizacji (choć jest to prawdopodobne, gdy zaadoptujemy go w nowoczesnym społeczeństwie). Chodzi o to, że socjalizm był warunkiem wstępnym do utworzenia lepszego, bardziej produktywnego oraz bardziej zamożnego społeczeństwa. Współczesny człowiek wyewoluował z socjalizmu, aby stać się nadzwyczajną jednostką tworzącą bogactwo oraz wspaniałe cywilizacje.

Dzięki współpracy w grupie ludzie mogli w końcu dojść do wniosku, że bardziej produktywne będzie skupienie się na pojedynczych zadaniach, a następnie wymiana dóbr między sobą. W ten sposób z socjalizmu epoki kamienia łupanego wyłania się wyższa forma dobrobytu oraz społeczeństwa, opartego na prawach własności i podziale pracy. Innymi słowy: wymiana dóbr nie jest możliwa, jeśli się ich nie posiada; nie można również dzielić pracy na oddzielne zadania, dopóki nie jest możliwa wymiana towarów w cywilizowany i przyzwoity sposób.

W pewnym sensie Marks miał rację. Społeczeństwo wyewoluowało zgodnie z  ludzką naturą i kreatywnym geniuszem. Ten trend pociąga za sobą stały rozwój w kierunku społeczeństwa z coraz większym dostępem do dóbr i poziomem zaspokojenia potrzeb jednostek.

Nie jest to rozwój prowadzący do uniwersalnego socjalizmu, który wymaga zniesienia rzadkości dóbr (jest to fizycznie niemożliwe). Współczesny człowiek wyłonił się z nędzy socjalizmu, ponieważ zrozumiał korzyści płynące z prawa własności i wymiany.

Narracja Mengera na temat pochodzenia pieniądza jest zatem wyjaśniona. Pieniądze powstają w społeczeństwach, które wynalazły prawa własności, handel oraz specjalizację. Pieniądze są więc następnym krokiem w procesie cywilizowania człowieka. Pieniądz prowadzi do obniżenia kosztów transakcyjnych na już istniejącym rynku, zwiększając przy tym ogólną zamożność.  W tym kontekście firmy odgrywają ważną rolę. Poprzez tworzenie „wysp” specjalizacji — gdzie przedsiębiorcy i pracownicy, współpracując ze sobą, mogą eksperymentować i rozwijać bardziej zyskowne procesy produkcji — firmy przyczyniają się do coraz większej produktywności oraz zamożności.


 

Edukacja ekonomiczna drogą do wolności. Przekaż 1% podatku na Instytut Misesa!


2 odpowiedzi na „Bylund: Pochodzenie rynków i pieniądza”

  • Obawiam się, że gdyby autor miał rację, Instytut Misesa nie miałby nic do roboty, bo wszyscy by wiedzieli, że rynek jest współpracą (każdy w jakimś rynku uczestniczy). Tak się jednak nie dzieje. Większość ludzi (i tu można przytoczyć cytaty z wszystkich gazet) w każdym kraju uznaje, że rynek jest manipulacją, za którą stoją jacyś źli spekulanci. Społeczeństwa nie tylko nie wynalazły handlu, specjalizacji i rynku, ale do dzisiaj w nie nie wierzą. Zakazy handlu zawsze są popularne, a handlarze (zwłaszcza więksi) są zawsze wrogiem ludu.

  • między teoriami Mengera i Misesa oraz Smitha i Hayeka nie ma sprzeczności… wyjaśniam:

    „Mises pokazał, iż podział pracy jest możliwy dlatego, że jednostki zrozumiały korzyści z tego płynące i współpracowały, dzieląc pracę między siebie i zwiększając w ten sposób produktywność.”

    „Hayek miał inny pogląd: postrzegał podział pracy jako coś, co pojawiło się spontanicznie i nieświadomie. Ludzkość zaczęła korzystać z intensywnego podziału pracy oraz złożonych struktur produkcyjnych przez przypadek.”

    pomiędzy: ‚jednostki zrozumiały’ a ‚spontanicznie i nieświadomie’ nie istnieje ontologiczna sprzeczność… zdania te dotyczące po prostu innych porządków, pierwsze napisane jest w podejściu racjonalistycznym do natury człowieka, a drugie napisane jest w podejściu behawioralnym… porządki te są niewspółmierne teoretycznie więc nie można twierdzić o ich sprzeczności…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cytat:
  • Ludzkie działanie to zachowanie celowe. Możemy też powiedzieć: działanie to wola zrealizowana i przekształcona w czyn; to dążenie do celu; to rozmyślna reakcja podmiotu na bodźce i uwarunkowania zewnętrzne. Ludwig von Mises
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W maju wsparli nas:
Pan Neil Abragimowicz
Pan Dominik Aromiński
Pan Marcin Bałazy
Pan Adam Banys
Pan Bartosz Baranowski
Pan Marek Barciński
Pan Bartosz Bartoszko
Pan Michał Basiński
Pan Kamil Becmer
Pan Konrad Berkowicz
Pan Marek Bernaciak
Pan Wojciech Bielecki
Pan Bartosz Biernacki
Pan Sebastian Bigos
Pan Artur Tadeusz Birczyński
Pan Karol Bisewski
Pan Arkadiusz Bodura
Pan Tomasz Boguszewski
Pan Rafał Boniecki
Pan Tomasz Borkowski
Pani Dominika Buczek
Pan Arkadiusz Bykowski
Pan Marceli Chałubiński
Pan Robert Ciborowski
Pan Artur Czerwiński
Pan Marcin Dabkus
Pan Wojciech Dąbek
Pan Kamil Deleżuch
Pan Marcin Dengus
Pan Michał Dębowski
Pan Tomasz Dorau
Pan Stanisław Duda
Pan Tomasz Dworowy
Pan Gniewomir Dziadek
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Eugeniusz Flibrant
Pan Jarosław Garbowski
Pan Grzegorz Gawinowski
Pan Marek Gazda
Pan Łukasz Gąsowski
Pan Hubert Gebler
Pan Marcin Głombica
Pan Marcin Gmaj
Pan Adrian Gołosz
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Maciej Gorzelak
Pan Daniel Góra
Pan Karol Grodzicki
Pan Stanisław Gruszka
Pan Jarosław Grycz
Pan Mariusz Grzebielucha
Pan Kamil Grzebyta
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Jacek Hecht
Pan Andrzej Heydel
Pan Patryk Hołub
Pan Tomasz Hrycyna
Pan Stanisław Hyrnik
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Robert Iwaszkiewicz
Pan Marcin Jaczewski
Pan Bartosz Jakusz
Pan Mirosław Janisz
Pan Konrad Janiec
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Bartosz Jezierski
Pan Wojciech Jodłowski
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Dariusz Kabarciński
Pan Krzysztof Karp
Pan Paweł Kasprowicz
Pan Michał Kawa
Pan Piotr Kazimierski
Pan Rafał Kensy
Pan Michał Klich
Pan Tomasz Kłosiński
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Tadeusz Kominek
Pan Kamil Kopeć
Pan Jan Kosmala
Pan Tomasz Kowalczewski
Pan Rafał Kowalczyk
Pan Marcin Kowalewski
Pan Bartosz Kowalski
Pan Michał Kozar
Pan Antoni Kozielewski
Pan Andrzej Koźlik
Pan Daniel Marcin Krawieczyński
Pani Joanna Kruk
Pan Karol Krzysiak
Państwo Agnieszka i Łukasz Krzymowscy
Pan Mateusz Kućka
Pan Wojciech Kukla
Pan Tomasz Kułaga
Pan Marcin Kurzeja
Pan Mateusz Kuska
Pan Witold Kwaśnicki
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Szymon Loduchowski
Pan Maciej Lorenc
Pan Paweł Łagowski
Pan Adrian Łazarski
Pan Adrian Łukasik
Pan Mateusz Łukomski
Pan Jerzy Machowski
Pan Paweł Majdan
Pan Gracjan A. Majewski
Pan Tadeusz Malinowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Mateusz Małż
Pan Maciej Matwiejczuk
Pan Adam Mazik
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pan Dawid Megger
Pan Miłosz Mirowski
Pan Paweł Młynarek
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Igor Mróz
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Błażej Naczyński
Pan Tomasz Netczuk
Pan Łukasz Niedziałek
Pan Konrad Niemotko
Pan Dawid Nowak
Pan Paweł Nowak
Pan Filip Nowicki
Pan Marek Oleszko
Pani Karolina Olszańska
Pan Rafał Opryszczko
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Adam Pajęcki
Pani Maria Papis
Pan Wojciech Peisert
Pan Łukasz Piątkowski
Pan Iwo Pietrala
Pan Mateusz Pigłowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Rafał Podgórski
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Alfred Podstolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Tomasz Polkowski
Pan Andrzej Pondarzewski
Pan Maciej Przepiórka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Dominik Pytlewski
Pan Michał Rałowski
Pan Jacek Rusiecki
Pan Karol Rzepiela
Pan Jakub Sabała
Pan Michał Sałaban
Pan Mateusz Sawicki
Pan Maciej Seremek
Pan Paweł Sierzupowski
Pan Wojciech Siłko
Pan Jarosław Skoczylas
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Maksymilian Spik
Pan Rafał Staniec
Pan Jan Stasiczak
Pan Piotr Szewc
Pan Władysław Szewc
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Maciej Szymański
Pan Adam Ślązak
Pan Marek Świerk
Pan Jan Maria Talar
Pan Tomasz Trocki
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Osman Waroński
Pan Piotr Warzecha
Pan Aleksander Adam Wegner
Pan Marek Wiatroszak
Pan Karol Więckowski
Pan Jacek Wilk
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Jacek Wołpiuk
Pan Michał Woźnikiewicz
Pan Paweł Wójtowicz
Pan Piotr Wrotny
Pan Tomasz Wyszogrodzki
Pan Karol Wyszyński
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Karol Zdybel
Pan Jakub Zelek
Pan Marek Zemsta
Pan Andrzej Zientek
Pan Dawid Zięba
Pan Aleksander Żarnowski
Pracownik Santander Bank
Łącznie otrzymaliśmy 29 345,82 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>