Autor: James M. Buchanan
Źródło: oll.libertyfund.org
Tłumaczenie: Aleksy Przybylski
Wersja PDF

Tekst ukazał się w „Literature of Liberty” (V, zima 1982).
Tłumaczenie artykułu za zgodą „Liberty Fund”.

Norman Barry stwierdza w pewnym fragmencie swojego eseju The Tradition of Spontaneous Order, że wzory spontanicznego porządku „wydają się produktem jakiegoś wszechwiedzącego umysłu planisty” (s. 8). Prawie każdy, kto próbował wyjaśnić główną zasadę podstaw ekonomii, w pewnym momencie mówił coś podobnego. Mówiąc takie rzeczy, nawet zwolennicy spontanicznego porządku mogą ― przez nieuwagę ― zdradzić sekret i jednocześnie utrudnić sobie pracę dydaktyczną.

Chcę dowieść, że „porządek” na rynku wyłania się wyłącznie na drodze procesu dobrowolnej wymiany między jego uczestnikami. „Porządek” jest — sam w sobie — definiowany jako wynik procesu go tworzącego. Ten wynik alokacji-dystrybucji nie może istnieć i nie istnieje niezależnie od procesu wymian rynkowych. Bez tego procesu nie może być „porządku”.

Co w takim razie Barry ma na myśli (i każdy, kto dokonuje podobnych stwierdzeń), gdy porządek generowany przez rynek porównuje do porządku, który może wyłonić się jako produkt wszechwiedzącego, planującego umysłu? Gdyby zapytać o to ekonomistów, powiedzieliby, że jeśli planista mógłby jakoś poznać funkcje użyteczności wszystkich uczestników rynku, łącznie z ograniczeniami budżetowymi, to taki umysł mógłby — poprzez nakazy — dokładnie powielać wyniki, które wyłaniają się na rynku.

W tym podejściu zakłada się, że jednostki posiadają w pełni określone funkcje użyteczności, a na rynku działają tak, aby zmaksymalizować swoją użyteczność przy zadanym ograniczeniu budżetowym. Jak już jednak zauważyłem w innym miejscu, czyniąc takie założenie, wyklucza się istnienie prawdziwych wyborów. W tym modelu procesu rynkowego względna skuteczność rozwiązań instytucjonalnych pozwalająca na spontaniczne dostosowanie wynika wyłącznie z informacyjnych aspektów.

Takie stanowisko jest jednak mylące. Osoby nie działają, aby maksymalizować swoją użyteczność, zgodnie ze swoimi obiektywnie istniejącymi funkcjami. Stają one przed rzeczywistymi wyborami, a sekwencje ich decyzji mogą zostać zrozumiane ex post (po decyzji), jako funkcje „jak gdyby”, które są maksymalizowane. Ale te funkcje są tworzone w procesie wyboru, a nie oddzielnie od niego. Jeśli spojrzymy na to z tej perspektywy, to nie ma możliwości, aby nawet idealny, wszechwiedzący planista mógł powtórzyć rezultat dobrowolnej wymiany. Potencjalni uczestnicy nie wiedzą, jakie będą ich wybory, dopóki nie dołączą do procesu rynkowego. Logicznie niemożliwe jest, aby wszechwiedzący planista znał wynik procesu rynkowego, chyba że wykluczymy wolną wolę jednostek.

To, do czego zmierzam, jest zarówno proste, jak i subtelne. Sprowadza się do różnicy między kryteriami stanu końcowego i procesu, między konsekwencjonalizmem i nonkonsekwencjonalizmem, między teleologicznymi i deontologicznymi zasadami. Chociaż mogą nie zgodzić się z moimi argumentami, to filozofowie powinni rozpoznać i zrozumieć tę różnicę łatwiej niż ekonomiści. W ekonomii — nawet wśród wielu gorących zwolenników rynkowej i zbliżonej do rynkowej organizacji życia gospodarczego — „efektywność” wyników rynkowego procesu jest określana niezależnie. Rezultaty tego procesu stają się „możliwościami”, które mogą być — lecz nie muszą — relatywnie najlepsze. Dopóki ten teleologiczny element nie będzie w pełni odseparowany od podstaw teorii ekonomii, ekonomiści prawdopodobnie będą nadal błądzić, a ich wykłady będą mylące.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cytat:
  • Nie ma żadnego przypadku w historii gospodarczej całego świata, by poważnej i przedłużającej się inflacji nie towarzyszył, oraz której nie umożliwił – jeśli nie bezpośrednio spowodował – znaczny wzrost ilości pieniądza. Gottfried Haberler
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W październiku wsparli nas:
Pan Michał Basiński
Pan Marek Bernaciak
Pan Wojciech Bielecki
Pan Bartosz Biernacki
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pan Mirosław Cierpich
Pan Marcin Dabkus
Pan Wojciech Dąbek
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Tomasz Dworowy
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Tomasz Hrycyna
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Sławomir Krawczyk
Pan Wojciech Kukla
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Igor Mróz
Pan Mateusz Musielak
Pani Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Arkadiusz Pierowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Norbert Slenzok
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Tomasz Wojtasik
Pan Jakub Wołoszyn
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Pan Aleksander Żarnowski
Pracownik Santander Consumer Banku
Forum Obywatelskiego Rozwoju
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców

Łącznie otrzymaliśmy 9 447,94 zł. Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!

Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>