Rothbard: Widmo pani Thatcher

9 kwietnia 2013 Historia gospodarcza komentarze: 19

Autor: Murray N. Rothbard
Tłumaczenie: Grzegorz Gawinowski
Źródło: lewrockwell.com

Tekst stanowi fragment artykułu „The Real Reaganomics”,
który pierwotnie ukazał się w 1982 r.

W maju 1979 r. premierem Wielkiej Brytanii została Margaret Thatcher. Wydarzeniu temu towarzyszył wielki rozgłos. Obiecywała wolny rynek, prywatyzację, zrównoważenie budżetu oraz obniżenie inflacji. Prywatyzacja dokonana została jednak w stopniu znikomym, deficyt budżetowy utrzymywał się na wysokim poziomie przy dwucyfrowej inflacji cenowej i monetarnej. Jedynym rezultatem thatcheryzmu było stłumienie wzrostu gospodarczego oraz spowodowanie, wydawać by się mogło, permanentnej recesji w połączeniu z wysoką stopą bezrobocia. W skrócie thatcheryzm urzeczywistnił jeden z najgorszych makroekonomicznych scenariuszy. Inflacja pozostała wysoka i nieokiełznana wraz z wysokim bezrobociem i chroniczną stagnacją gospodarczą. Ponadto, niewielki spadek stopy podatku dochodowego został niemal natychmiast skompensowany jeszcze większym wzrostem VAT-u (podatku od sprzedaży). Tym sposobem niewielkie korzyści, jakie odnieśli podatnicy z wyższych progów podatkowych, zostały okupione zwiększonym ciężarem dla klasy średniej i ludzi biednych. Jeśli poproszono by lewicowca o opisanie prawicowego potwora, trudno byłoby im znaleźć kogoś lepszego niż pani Thatcher, która niewątpliwie zdyskredytowała w oczach wielu ideę wolności gospodarczej.

Co było powodem tak opłakanych skutków rzekomo wolnorynkowego reżimu? Odpowiedź jest prosta, a mianowicie Thatcheriści są bardziej sympatykami Burke’a niż „prawicowymi Leninistami”. Oddani są przez to bardziej ideom gradualizmu i umiarkowania aniżeli radykalnym i abolicjonistycznym podejściem do osiągnięcia wolności gospodarczej. Niestety na gradualizm jest już za późno. Umiarkowanie restrykcyjna polityka monetarna zaowocowała chroniczną recesją, ale była zbyt mało restrykcyjna, by powstrzymać inflację lub odwrócić sytuację gospodarczą. Tym samym polityka ta była najgorszą z możliwych i zakończyła się gospodarczym fiaskiem.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Murray N. Rothbard

Murray Newton Rothbard (ur. 2 marca 1926, zm. 7 stycznia 1995) - ekonomista, historyk, filozof prawa i polityki. Uczeń Ludwiga von Misesa. Autor traktatu ekonomicznego "Man, Economy and State" (polskie wydanie: "Ekonomia wolnego rynku") oraz wielu innych książek i artykułów o ekonomii i historii. Jeden z twórców współczesnego libertarianizmu.

Pozostałe wpisy autora:

19 Komentarze “Rothbard: Widmo pani Thatcher

  1. Zaraz, zaraz, ten artykul jest chyba troche nieekwiwalentny i niesprawiedliwy. W 1982 bylo troche za wczesnie, zeby oceniac Thatcher. Ogolnie chyba jej polityka byla na tyle wolnorynkowa na ile mogla sobie pozwolic.

  2. Umieszczenie tekstu z 1982 roku w związku ze śmiercią M. Thatcher jest moim zdaniem dziwaczne. Thatcher miała swoje wady, ale była szczerym fanem Hayek’a i zmieniła na zawsze konsensus polityczny na Wyspach. Wielka Brytania była zupełnie innym krajem w 1979 roku i po 1990.

  3. To dosyć smutne, że w kraju sklepikarzy tak mocno nie lubili lady Thatcher. Cokolwiek by powiedziała, cokolwiek zrobiła było to złe. To tak jakby zanim ona została premierem Wielka Brytania była rajem. Zresztą w UK, jak pisał Madsen Pirie, wszystko co złe to „wina Thatcher”. Taki utarty sofizmat. Rozmawiałem z prostymi Anglikami i Irlandczykami. „Wiedzma” to najdelikatniejsze wyzwisko jakie usyszałem. Ale oni ani pamięcią, ani rozumkami nie grzeszą.

  4. Z drugiej strony warto zwrócić uwagę na problemy z Thatcher… Chyba moje poczucie estetyki burzy się na używanie takich tekstów, pisanych w innych czasach i innej sytuacji, w obecnym, dość ostatecznym kontekście.

    Świeżo napisany tekst mógłby tego uniknąć.

  5. zastanawiająca jest bardzo pochlebna opinia o p.Thatcher wyrażona przez Skousena. W „Austriackiej Szkole Ekonomii dla inwestorów” wskazuje zarówno pozytywne działania p. Premier jak i takąż samą reakcję rynków. zgadzam się z poprzednimi postami..

  6. Jak już Skousen został wywołany do tablicy, to zawsze zastanawiało mnie, dlaczego ten – być może obecnie najwybitniejszy – Austriaka w ogóle nie jest publikowany na stronie, gdzie jest miejsce dla słabych tekstów często nieznanych autorów.

  7. ad 9,

    Skousen zdecydowanie nie jest najwybitniejszym Austriakiem. Jedyna jego bardzo dobra książką to „Structure of Production”, której ukrytym współautorem jest Rothbard.

    Pozostałe pokazują jego umiarkowaną znajomość tematu. Szczególnie książka Wiedeń kontra Chicago.

    Jak Skousen został prezesem FEE, to zmarnował sporo pieniędzy na dziwne wydatki i szybko go zdymisjonowano. Na przykład zapraszał na konferencje Rudiego Gulianiego za ogromne sumy.

  8. Oceniając Skousena warto wziąć pod uwagęnie tylko „Strukturę produkcji” ale także „Economic Logic” czy „The Making of Modern Economics”. Poza tym, świetnie radzi sobie z praktyczną implementacją teorii ASE.
    Swoją drogą, często zastanawia mnie fanatyzm wyznawców Rothbarda. Osobiście w większym stopniu cenię Mengera, Misesa, Huertę de Soto czy nawet (proszę o zlitowanie i nie linczowanie mnie) Hayeka.

  9. Jakub,

    Struktura produkcji to świetna książka, bo pisał ją nie tylko Skousen, ale Rothbard.
    Economic Logic i MME nie są złe, ale to książki, jakich wiele.

    Menger to jednak zupełnie inne czasy. Za co go można cenić bardziej niż Rothbarda? Za Principles of Economics? Przecież to ledwie wstęp. Man, Economy, and State jest niepowtarzalne. To dzieło jest znakomite. Bez Rothbarda nikt dzisiaj nie mówiłby o żadnej austriackiej szkole. Nie istniałby ani amerykański, ani polski instytut Misesa.

    Huerta de Soto? Za traktat o pieniądzu, który jest nie do końca poukładany?

    Mises oczywiście zostawia towarzystwo w tyle. Hayek jest chyba na równi mniej więcej z Rothbardem, ale na pewno nie za sposób pisania, tylko za wiedzę i erudycję. W porównaniu do Rothbarda był chyba nawet lepszy, ale jego dzieła to mordęga momentami większa od prac Keynesa.

    Rothbard to Mozart ekonomii. Hayek to Beethoven.

  10. @12 Panie Jakubie. Zapewne bardziej Panu odpowiada – jak to nazywam – „miękki libertarianizm” (spadkobierca liberalizmu klasycznego) niż jego „twarde”, anarchokapitalistyczne wydanie w wersji Rothbarda. Proszę nie prosić o zlitowanie. Pan ma poglądy, a niektórzy ich nie mają.

    Wracając do tematu p. Thatcher chciałbym wspomnieć o tym jaka była UK przed jej rządami. Świetnie to opisuje Paul Johnson w „Odzyskaniu wolności” i Władimir Bukowski w „Listach rosyjskiego podróżnika” (przedruk w Partyznacie prawdy, tom 1).

  11. Ad 16
    No nie wiem czy są. Wybitni i wybitniejsi? To trochę dziwnie brzmi. Skousena dobrze się czyta i dostępnych jest aż 5 jego książek po polsku. A resztę panów znam z artykułów i książek nt. pieniądza. Są na pewno inni, a Skousen lepiej sprzedaje swój produkt. Dla mnie, oprócz Struktury produkcji, to jest przede wszystkim populizatorem ekonomii austriackiej i mądrego inwestowania.

  12. ad 17,

    oczywiście popularyzatorem jest bardzo dobrym. Gdy jednak chodzi o niektóre szczegóły i teoretyczne niuanse, to trochę się gubi. Przykładem może być książka „Wiedeń kontra Chicago”, w której widać, że Skousen nie do końca widzi radykalnie odmienną tożsamość tych szkół.

    Ci wymienieni przeze mnie są lepiej zorientowani w sprawach mocno teoretycznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy