Autor: Peter G. Klein
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Paweł Kot
Wersja PDF
 

Ronald Coase a austriacyRonald Coase odszedł w poniedziałek, 2 września 2013 roku, w wieku 102 lat. Coase był jednym z najbardziej wpływowych ekonomistów XX wieku — być może w całej historii. Oto oficjalne ogłoszenie szkoły prawa Uniwersytetu w Chicago; a tutaj komentarze, które napisali Lynne Kiesling, Mile Sykuta, Peter Boetke, Josh Gans i ja. W nadchodzących dniach będzie się sporo pisać o Coase’ie i jego dokonaniach naukowych, więc pozwolę sobie naświetlić tylko kilka kwestii związanych z jego stosunkiem do szkoły austriackiej.

Coase nie był austriakiem, ale utrzymywał przyjazne relacje z wieloma austriackimi ekonomistami, był bardzo krytyczny wobec współczesnego pozytywizmu oraz instrumentalizmu i był sceptyczny co do większości regulacji. Austriacy na ogół odrzucali jego podejście do praw własności, efektów zewnętrznych i zobowiązań wynikających z praw własności (zob. Block, 1977; Rothbard, 1982 i Cordato, 1992) Jednak spostrzeżenie Coase’a, że często handluje się roszczeniami prawnymi i że partnerzy handlowi mogą często zawierać umowy obchodzące bariery prawne, jest ważne i przydatne, nawet jeśli współczesna ekonomiczna analiza prawa wysnuła z tego błędny wniosek, iż sędziowie mogą w jakiś sposób określać „optymalną” alokację praw własności.

Podejście Coase’a do kwestii firmy ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników w austriackiej literaturze. Moje badania w większości mieszczą się w ramach tradycji odwołującej się do jego dokonań, w której firma i rynek są postrzegane jako alternatywne mechanizmy alokacji zasobów, w której sprawy prawne i kontraktowe, a nie wiedza i spontaniczny porządek, mają główne znaczenie dla teorii firmy. Cytując z tekstu, który napisałem na temat Olivera Williamsona:

Niektórzy austriacy przekonywali w ślad za Alchianem i Demsetzem (1972), iż Coase i Williamson błędnie twierdzą, że firmy nie są częścią rynku, że przedsiębiorcy zastępują przymusem dobrowolną zgodę i że hierarchia korporacyjna jest jakoś niespójna z wolnym rynkiem (np. Minkler, 1993; Langlois, 1995; Cowen i Parker, 1997; Matthews 1998). Myślę, że jest to niewłaściwe odczytanie Coase’a i Williamsona.  To prawda, że Coase mówi o firmach „wypierających” rynek i przedsiębiorcach „tłumiących” mechanizm cenowy, a Williamson, że firmy powstają, aby przezwyciężyć „porażki rynku”. Ale nie chodzi im o to, że firma jest poza rynkiem w jakimś ogólnym sensie, że system rynkowy jest w całości nieefektywny w porównaniu do rządowego planowania, czy coś w tym stylu.

Coase z pewnością był zaznajomiony z argumentami Misesa i Hayeka dotyczącymi centralnego planowania — dowiedział się o nich bezpośrednio od tego drugiego. We wpisie na temat Hayeka w Elgar companion to Transaction Cost Economics napisałem:

Coase był studentem LSE w późnych latach 20. i wczesnych 30. Coase zdaje relację, że Hayekowska koncepcja czasowej struktury kapitału, czy „struktury produkcji”, była „tematem, który zdominował dyskusje w LSE” (Coase, 1988, s. 7). Coase interesował się powiązanym, ale odrębnym zagadnieniem „struktury organizacyjnej produkcji” (Coase, 1988, s. 7) Główny wpływ wywierali na niego jego nauczyciel Arnold Plant i kolega ze studiów, Ronald Fowler (Coase, 1988). Znał jednak argumenty Misesa i Hayeka dotyczące debaty na temat kalkulacji ekonomicznej w socjalizmie i cytuje „Trend of Economic Thinking” (1933b) Hayeka, opisując w swojej własnej pracy „The Nature of the Firm” (1937) ideę „systemu ekonomicznego koordynowanego przez mechanizm cenowy, czyniącego społeczeństwo nie organizacją ale organizmem” (Coase, 1937, s. 387) (…)

Artykuł „Economics and Knowledge” Hayeka pojawił się w 1937 r., w tym sam roku co „The Nature of the Firm” Coase’a, i są oczywiste związki między ich rozumieniem rynku. Na przykład Kirzner (1992, s. 162) opisuje argumentację Coase’a w ujęciu hayekowskim: „Na wolnym rynku wszystkie korzyści pochodzące z „centralnego planowania” (…) uzyskuje się za cenę zwiększenia problemu wiedzy. Możemy spodziewać się, że firmy będą samorzutnie rozwijać się do momentu, gdy dodatkowe korzyści z „centralnego planowania” zaczną być po prostu niwelowane przez trudności wynikające z rozproszenia wiedzy”.

Kiedyś zapytałem Coase’a wprost, co myśli o austriakach. Powiedział, że szanuje Hayeka, ale nie rozumie austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego (która była głównym przedmiotem zainteresowaniem Hayeka, gdy Coase studiował w LSE). Wydaje się, że uwierzył w plotkę rozpuszczaną przez Friedmana, że Mises był „nietolerancyjny”. Na pewno nie rozumiał, w jaki sposób Mises podchodził do ekonomii.

Tutaj dochodzimy do metodologii. Chociaż odrzucając friedmanowski pozytywizm, Coase przyjął pewien rodzaj pragmatycznego, indukcyjnego podejścia, które było odpowiednie dla niego, ale niekoniecznie dla innych. W interesującym artykule z 1978 r. „Economics and the Contiguous Disciplines” odrzuca prakseologiczne podejście Robbinsa, ale — według mnie — dlatego, że łącze je z „nowoczesną” ekonomiczną analizą prawa, taką jak ta uprawiana przez Richarda Posnera. Nie pasuje mu neoklasyczna forma ekonomicznego imperializmu (Becker, Posner, James Coleman itd.), prawdopodobnie z tego samego powodu, dla którego wielu z nas odrzuca „Freakonomię” — bo jest płytka, jałowa i nieużyteczna itd. Z drugiej strony jest też dużo problemów z podejściem Coase’a. Jak napisałem w zeszłym roku:

Coase ogłasza nieważność współczesnej teorii ekonomii, potępiając ekonomię za „porzucenie rzeczywistej gospodarki jako przedmiotu badań”. Dostarcza nam też świetny cytat:  „Ekonomia staje się w ten sposób dogodnym instrumentem, który państwo wykorzystuje do zarządzania gospodarką, a nie narzędziem po który sięga społeczeństwo, aby rzucić światło na to, jak funkcjonuje gospodarka”.

Jestem pewien, że sprawdza się to w przypadku wielu ekonomistów i niektórych odgałęzień tego obszaru badań, takich jak keynesistowska makroekonomia. Ale Coase wydaje się całkowicie odrzucać teoretyzowanie ekonomiczne, nawet „kazuistyczno-realistyczne” podejście popularne w tych dziedzinach. Aby była użyteczna — przekonuje — ekonomia musi dostarczać praktycznych wskazówek dla osób zajmujących się biznesem. Jednakże „skoro ekonomia oferuje niewiele, jeśli chodzi o praktyczne obserwacje, menadżerowie i przedsiębiorcy przy podejmowaniu decyzji polegają na swojej własnej przedsiębiorczości, indywidualnej ocenie i zdrowym rozsądku”.

Cóż, to brzmi dla mnie dobrze. Ekonomia dostarcza ogólne zasady, czy prawa, dotyczące ludzkiego działania i interakcji, w większości sformułowane w zdaniach typu „jeśli-to”. Zastosowania tych zasad do konkretnych, historycznych przypadków wymaga Verstehen i jest to zadanie historyków gospodarki (jako analityków) oraz przedsiębiorców (jako działających aktorów), a nie teoretyków ekonomii. Teoria dedukcyjna nie zastępuje oceny. Jednak bez teorii dedukcyjnej nie mielibyśmy zasad do zastosowania i nic, co przyczyniłoby się do naszego zrozumienia gospodarki z wyjątkiem — cytując jego własną krytykę starych instytucjonalistów — „sterty materiałów opisowych czekających na teorię albo na spalenie”. Oczywiście metoda indukcyjna Coase’a pozwoliła mu na kilka błyskotliwych obserwacji. Coase ma talent do intuicyjnego wyprowadzania zasad ogólnych z konkretnych przypadków (np. teoretyzując o kosztach transakcyjnych na podstawie obserwacji fabryk samochodów, albo o prawach własności, studiując historię przyznawania częstotliwości radiowych, choć nie idealnie. Ale jak już kiedyś wspomniałem, Coase jest prawdopodobnie wyjątkiem potwierdzającym regułę — a mianowicie że indukcja to niezłe bagno.

2 odpowiedzi na „Klein: Ronald Coase a austriacy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cytat:
  • Nasze pokolenie zapomniało, że system prywatnej własności jest najważniejszą gwarancją wolności nie tylko dla posiadaczy własności, lecz w prawie równym stopniu dla tych, którzy jej nie posiadają. Friedrich von Hayek
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W październiku wsparli nas:
Pan Michał Basiński
Pan Marek Bernaciak
Pan Wojciech Bielecki
Pan Bartosz Biernacki
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pan Mirosław Cierpich
Pan Marcin Dabkus
Pan Wojciech Dąbek
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Tomasz Dworowy
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Tomasz Hrycyna
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Sławomir Krawczyk
Pan Wojciech Kukla
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Igor Mróz
Pan Mateusz Musielak
Pani Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Arkadiusz Pierowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Norbert Slenzok
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Tomasz Wojtasik
Pan Jakub Wołoszyn
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Pan Aleksander Żarnowski
Pracownik Santander Consumer Banku
Forum Obywatelskiego Rozwoju
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców

Łącznie otrzymaliśmy 9 447,94 zł. Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!

Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>