Kisiel: Ludwig von Mises i Wilhelm Röpke – porównanie wybranych aspektów filozofii społeczno-politycznej

25 listopada 2013 Filozofia polityki komentarze: 4

Autor: Kamil Kisiel
Wersja PDF

1.Wstęp
kisiel_ropkeObaj walczyli przeciwko szkole historycznej, potem bezsilnie obserwowali, jak nazistowskie barbarzyństwo pochłania ich ojczyznę. Obaj pracowali w Genewie w słynnym Instytucie Badań Międzynarodowych, byli prominentnymi członkami i współzałożycielami Moint Pelerin Society. Röpke był uczniem Misesa na jego prywatnych seminariach. Jednak drogi filozofii społecznej „ucznia i mistrza” wkrótce się rozeszły. Niemiecki ekonomista stał się konserwatystą, podczas gdy Mises konsekwentnie walczył o „czysty” ideowy liberalizm.

Czy można zgadzać się co do teorii ekonomicznej i wyższości prywatnej przedsiębiorczości nad państwowym interwencjonizmem, a mimo to przedstawiać zupełnie inne ideały i wizje społeczeństwa? Jeśli prawdą jest stwierdzenie, że ludzie zgadzają się co do natury problemów, ale różnią się propozycją ich rozwiązań, to tak. Co jednak, jeśli problemy w postaci negatywnych fenomenów społecznych, są interpretowane w różny sposób, przez co i proponowane środki zaradcze będą diametralnie inne? W tym tekście nie będzie recept obu ekonomistów, tylko poglądy lub analizy problemów przemian społecznych, jakie dokonały się od mniej więcej Rewolucji Francuskiej do lat 60. ubiegłego wieku. Problemów, które nie przeminęły, a przybrały na niespotykanej sile. Problemów współczesności.

2.Krytyka wszechmocnego rozumu
Fundamentalnym problemem jest określenie, do czego ludzki umysł tak naprawdę jest zdolny, a co wykracza poza jego siły. Czy będzie to myśliciel, który przez swój fanatyzm będzie dążył do zniszczenia aktualnego porządku, czy społeczny planista, który będzie planował wg naukowych metod nowe, wspaniałe społeczeństwo, pytanie do dzisiaj nic nie straciło na aktualności.

Chociaż Wilhelm Röpke i Ludwig von Mises uważali siebie za racjonalistów, to obu im było daleko do gloryfikacji rozumu człowieka jako wszechmocnego narzędzia, zdolnego rozwiązać wszelkie problemy. Mises określił to jako przesąd melioryzmu[1]. Röpke pisał, że idea racjonalizmu nie jest do obalenia, tylko trzeba ograniczyć przedmiot samego pojęcia[2]. Rozum na polu matematyki i logiki jest zasadny, ale nie, gdy aprioryczne myślenie przenosimy na tematy społeczne. Niszcząc granice, jakie ludzkiemu rozumowi wytycza jego własna ułomność i niedoskonałość, fanatyczny racjonalista przerysowuje pojęcia, którymi się posługuje[3].

Mises ogranicza zasadę racjonalności do ogólnego kryterium adekwatności środków użytych do osiągania założonego celu[4]. Idąc za myślą Gustavo le Bona, wątpi w racjonalne myślenie mas, jak i ich zdolność do pojęcia racjonalnej filozofii liberalizmu[5]. Złudzeniem dawnych liberałów, słusznie zdaniem Misesa skrytykowanym przez Burkego, Bonalda i de Maistre, była wiara w to, że każdy człowiek może (czy to przez edukację, czy samą wolność) pojąć prawdziwe doktryny, w tym liberalizm.

Całość pracy w wersji PDF

Teksty publikowane jako Working Papers nie reprezentują stanowiska

Instytutu Misesa, a wyłącznie ich Autorów

 


[1] „Przesąd ten był brzemiennym w skutki błędem filantropów, filozofów i liberałów. Ludzie nie są nieomylni: Mylą się bardzo często.” — Ludzkie Działanie, Warszawa 2009, s. 167

[2]Wilhelm Röpke — Die Gesellschaftskrisis der Gegenwart, Erlenbach/Zürich 1942, s. 81

[3] I tak „socjalista konstruuje idealne państwo nie bacząc na to, że ludzka natura jest zmienna (…) a feministka zrównuje płcie nie zważając na fakt, że zostały one stworzone różne nie bez powodu.”, ibid. 81-82

[4] Mises pisze: „Słowo „postęp” nie ma sensu w odniesieniu do zdarzeń we wszechświecie lub ogólnego światopoglądu.”, ibid., 167

[5] Ludzkie Działanie, s. 729-730

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Kamil Kisiel

Pozostałe wpisy autora:

4 Komentarze “Kisiel: Ludwig von Mises i Wilhelm Röpke – porównanie wybranych aspektów filozofii społeczno-politycznej

  1. „Ewolucja światopoglądu niemieckiego ekonomisty z liberalnego na konserwatywny wiąże się z odrzuceniem misesowskiej teorii o etycznej neutralności ludzkiego działania.” – s. 10. (pdf). Tyle cytat.
    – Wydawało mi się, że znam trochę Misesa, przynajmniej jego fundamentalne cztery dzieła, ale nigdzie nie spotkałem niczego, co upoważniałoby do takiego stwierdzenia! Stwierdzenia, które dezawuuje tego wybitnego myśliciela i humanistę; w szczególności – w oczach adeptów.
    Owszem, Mises wielokrotnie podkreślał niezależność tych dwóch nauk – ekonomii i etyki, podkreślał pożytki (poznawcze) z ich ścisłej (w dochodzeniu do prawdy) separacji, ale nie spostrzegłem nigdy dotąd by choć najmniejszą wzmianką dezawuował wartość etyki.

  2. Wydaję mi się, że chodzi tu o dwie sprawy: Mises, zdaje się, nie uważał, że każde ludzkie działanie jest neutralne etycznie. To nie miałoby sensu. Mises uważał, że prakseologia – teoria ludzkiego działania – jako nauka jest wolna od sądów wartościujących. Prakseologia jest uogólnieniem ekonomii i tak jak ona zajmuje się nie wartościowaniem a opisywaniem. Co bynajmniej nie oznacza, że Mises nie uważał, że należy wyciągać moralnych wniosków z ekonomii (czy prakseologii): poświadcza to zresztą jego doskonała obrona filozofii moralnej i politycznej klasycznego liberalizmu.

    1. Dziękuję za poświęconą mojej notatce uwagę. Zachęcony Pańskim słowem, dodam: Od dawna, od pierwszych paru setek przebrniętych stronic dzieł Mistrza, jestem pod wrażeniem Misesa kultury i szacunku dla czytelnika. (Zapewne wielu uzna, że był to szacunek zbyt duży, na wyrost. I jako taki, mógł i może czynić więcej szkody niż pożytku.) Ten człowiek szanował konsekwentnie kondycję etyczną czytelnika, odbiorcy, ucznia – jego moralność, czyli zdolność do kierowania się wskazaniami etycznymi w każdej sytuacji. W tym także – w sytuacjach „ekonomicznych”. Zresztą – każdy z nas czyni to w mniejszym czy większym stopniu codziennie. Przykład: żona mocująca się z ćwiartowaniem kurczaka woła: mężu – podaj mi ten duży nóż z dolnej szuflady!… Czy w sytuacji wezwanego do pomocy męża stosownym będzie pytanie: ale pamiętaj kochanie – nie zrób krzywdy żadnemu z naszych dzieci?! (Nawet jeśli w tej chwili bachory w oczekiwaniu na spóźniony obiad prowadzą uciążliwą dla słuchu i niebezpieczną co do możliwych skutków bijatykę.) A przecież, w kuchniach, od narzędzi kuchennych ginie rokrocznie przynajmniej kilkudziesięciu ludzi w skali kraju! Mises doprowadził tę postawę do skrajności, czy raczej – do perfekcji. (Prawdopodobnie – motywowany względami dydaktycznymi.) Tak daleko, że teraz jest obwiniany o etyczny indyferentyzm! Czynią to w szczególności ludzie o „temperamencie” moralizatorskim. Niestety – nie jest to tylko ich problem 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy