Syrios: Nierówności dochodowe pod lupą

26 czerwca 2014 Ekonomia pracy i demografia komentarze: 2

Autor: Andrew Syrios
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Agnieszka Korybska
Wersja PDF

Nierówności społeczne to ostatnio często poruszana sprawa. Barack Obama nazwał ją „kluczowym wyzwaniem naszych czasów”, a ilość publikowanych książek poświęconych tej tematyce z powodzeniem mogłaby zapełnić każdą mniejszą księgarnie. Szczególną uwagę przyciąga sondaż, który przeprowadzili Michael Norton oraz Dan Ariely. 5000 ankietowanych Amerykanów miało określić swoje wyobrażenia o nierównościach majątkowych, które później porównane miały być do stanu faktycznego tychże nierówności. Autorzy sondażu poprosili uczestników o wybór jednego z wykresów dotyczących rozkładu w Stanach Zjednoczonych bądź w Szwecji (nie informując ich o tym, co przedstawiają poniższe wykresy).

Nowy obraz

Rzecz jasna, 92 proc. ankietowanych wybrało wykres odnoszący się do Szwecji. Sondaż spowodował niemałe poruszenie wśród zwolenników progresywistycznej lewicy, a filmik dotyczący badania umieszczony na portalu Youtube został wyświetlony aż ponad 14 milionów razy. Nie jest zaskoczeniem to, że analiza badania nie należy do najprostszych. Przede wszystkim, Norton i Ariely zamiast rozkładu dochodów użyli w badaniu rozkładu majątku, ponieważ „… ukazało to wyraźniejszy kontrast”. Uważam, że romans lewicy ze Szwecją oraz próby zamydlenia oczu nie mają z tym nic wspólnego. Najwyższe 20 proc. w Szwecji znajduje się w posiadaniu 73 proc. majątku (w przypadku Stanów Zjednoczonych to 85% majątku).

Co istotne, tak jak często zdarza się to w badaniach na temat nierówności, zaniedbana została kwestia wieku. To właśnie wiek, zarówno w przypadku nierówności dochodowych jak i nierówności majątkowych jest najważniejszą, ale i najczęściej lekceważoną zmienną. Wyraz „wiek” nie pojawił się ani w publikacji, którą sporządzili Norton i Arliely, ani na stronie Wikipedii poświęconej tej tematyce. Słowo to nie zostało również wspomniane w pracy Edwarda N. Wolffa dotyczącej nierówności majątkowych, na której badanie zostało oparte.

Można odnieść wrażenie, że najwyższy 1 proc., czy chociażby 10 proc. stanowi grupę statyczną. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju zanotowała jednak, że w 2008 roku nastąpiło przesunięcie o 27,2 proc. w przedziale najwyższego procenta osób zarabiających.Natomiast badanie Uniwersytetu Michingan ukazało, że zaledwie 5 proc. osób stanowiących najniższy kwintyl dochodowy w 1975 roku, znalazło się ponownie w tym przedziale w 1991 roku. Przesunięciu do najwyższego przedziału uległo 29 proc. osób zarabiających.

Majątek jest wyznacznikiem nieco bardziej stabilnym niż dochód, ale jego przyrost w czasie jest bardzo podobny do przyrostu dochodu. Według Centrum Badawczego Pew, majątek netto osób w wieku 65 lat między 1989 a 2009 rokiem uległ obniżeniu z $120 000 do $117 000. Z $11 500 do $3 500 zmalał majątek ludzi przed 35. rokiem życia. Co istotne, w Stanach Zjednoczonych, osoby poniżej 44. roku życia są w posiadaniu jedynie 11 proc. majątku.

Ażeby lepiej to zrozumieć, spróbujmy wyobrazić sobie następującą sytuację: każdy  obywatel ma taki sam dochód, który co 10 lat ulega zwiększeniu. Tak dochód osoby po 20. roku życia wynosi $20 000 rocznie, po 30. roku życia — $30 000 itd. Dodatkowo, każdy z nich co roku odkłada systematycznie po 5 proc. rocznego dochodu, a co 10 lat otrzymuje awans. Załóżmy, że w każdym przedziale wiekowym jest tyle samo osób. Nierówności dochodowe i majątkowe wyglądają następująco (dane w rubryce „majątek” to wartości posiadane na koniec każdej dekady życia):

Wiek Dochód Majątek Procent w odniesieniu do całości
20 $20 000 $10 000 4%
30 $30 000 $25 000 10%
40 $40 000 $45 000 18%
50 $50 000 $70 000 28%
60+ $60 000 $100 000 40%

Nowy obraz (1)

Wykres nawiązuje do dystrybucji stworzonej na podstawie odpowiedzi ankietowanych. Może wskazywać na to, że ankietowani również nie wzięli pod uwagę kryterium wieku. Sytuacja, którą sobie wyobraziliśmy, zakłada, że wszyscy obywatele są równie zdolni, każda branża przemysłu jest w równym stopniu dochodowa, a każdy człowiek ma nawyk odkładania i inwestowania pieniędzy. Uwzględnienie chociażby niewielkiego zwrotu od oszczędności mogłoby wypaczyć wykres jeszcze bardziej.

Istnieje także wiele innych czynników, które należy wziąć pod uwagę, omawiając problem nierówności majątkowych. Mimo deficytu budżetowego, pamiętać trzeba również o kwestii świadczeń socjalnych. Według danych zamieszczonych na portalu Bankrate.com, „Przeciętnie zarabiający mężczyzna, który przeszedł na emeryturę w 2010 roku w wieku 65 lat, wydał  w sumie $345 000 na fundusz Social Security oraz program ubezpieczeń społecznych Medicare. Jednakże, przez całe życie otrzymuje on świadczenia o wartości $417 000 ($464 000 w przypadku kobiet)”. Jeśli rząd zezwoliłby obywatelom na posiadanie oszczędności na poczet świadczeń zdrowotnych lub konta emerytalnego (a najlepiej byłoby pozwolić ludziom mieć te pieniądze), to mogłoby to wygładzić krzywą. Skoro podatek od wynagrodzenia zostałby wywindowany do poziomu $113 000, jego wzrost miałby duży wpływ na niższą i średnią klasę. 

Zamiast wziąć pod uwagę pojedynczych obywateli, Norton i Ariely porównywali w swym badaniu gospodarstwa domowe, przez co zniekształceniu uległy dane dotyczące majątku i dochodów. Gospodarstwa domowe różnią się od siebie liczbą domowników i strukturą, więc nie można ich ze sobą po prostu zestawiać. Cytując Thomasa Sowella „…do najniższych 20 proc. gospodarstw domowych zalicza się 39 milionów osób, a do najwyższych 20 proc. — 64 miliony. Można by śmiało stwierdzić, że w posiadaniu większej ilości pieniędzy jest o 24 miliony ludzi więcej”. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w przedziale najniższych 20 proc. znajdują się imigranci z biednych krajów, więźniowie, samotni rodzice, korzystający z zapomóg, niepełnosprawni, uzależnieni od narkotyków, etc., to nagle okazuje się, że takie dzielenie społeczeństwa jest nazbyt uproszczone. Należałoby odnieść się do hipotezy mówiącej, że kwestia nierówności majątkowych wymknęła się całkiem spod kontroli. Choć nierówności majątkowe w ostatnich latach wzrosły (głównie w związkuz utratą kapitału własnego klasy średniej), według  Wolff’a„…[nierówność majątkowa] praktycznie się nie zmieniła między 1989 a 2007 rokiem”. Lewicowo-liberalnyInstytutEkonomii Politycznej opublikował badanie ukazujące jak wyglądał majątek najwyższego 1% w różnych przedziałach czasowych przez ostatnie 50 lat:

 

Rok Procent posiadany przez najwyższe 1%
1962 33,4%
1983 33,8%
1989 37,4%
1998 38,1%
2001 33,4%
2004 34,3%
2007 34,6%

Inne badania także wykryły podobny „trend”. Jedno z nich, przeprowadzone całkiem niedawno wykazało, że ruchliwość społeczna na płaszczyźnie ekonomicznej w Stanach Zjednoczonych „pozostaje niezwykle stabilna”, jedynie „szczeble drabiny bardziej się od siebie oddaliły”.

Nierówność majątkowa nie wymyka się spod kontroli aż tak, jak sugerują to lewicowo-liberalni eksperci. Oczywiście, nie oznacza to, że wszystko jest w najlepszym porządku. Kumoterstwo i nadzwyczajna hojność rządu powodują problemy gospodarcze, więc powinny zostać szybko wyeliminowane.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Andrew Syrios

Pozostałe wpisy autora:

2 Komentarze “Syrios: Nierówności dochodowe pod lupą

  1. »Lewicowo – liberalny Instytut Ekonomii Politycznej opublikował badanie ukazujące jak wyglądał majątek najwyższego 1% w różnych przedziałach czasowych przez ostatnie 50 lat:«
    »Nierówność majątkowa nie wymyka się spod kontroli aż tak, jak sugerują to lewicowo – liberalni eksperci. Oczywiście, nie oznacza to, że wszystko jest w najlepszym porządku. «
    Myślałem, że ci liberałowie to ci dobrzy, znaczy że my 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy