Koniarek: Wawrzyniec Surowiecki (1769–1827) – ekonomista, słowianoznawca i antropolog[1]

25 listopada 2014 Biografie komentarze: 0

Autor: Damian Koniarek

Tekst publikowany w ramach projektu Dziedzictwo

Surowiecki

Za swoje pieniądze wolno każdemu wybierać to, co jest lepsze, albo tańsze. (W. Surowiecki, O upadku przemysłu i miast w Polsce, Warszawa 1810, s. 109.)

Urodził się niedaleko Gniezna w Wielkopolsce, jednak większość życia spędził w Warszawie, oddając się pracy naukowej, w burzliwych czasach końca XVIII i początku XIX wieku. Ze względu na zły stan zdrowia nie mógł zrealizować swoich planów i został zmuszony do porzucenia seminarium, a później także planów wstąpienia do wojska polskiego. Skupił się na nauce języków obcych — opanował francuski, niemiecki i włoski. W 1792 r. został guwernerem córki Waleriana Stroynowskiego, w dobrach którego miał szansę zapoznać się z literaturą ekonomiczną. Po trzecim rozbiorze Polski nawiązał znajomości z najlepszymi naukowcami i działaczami politycznymi z terenu wszystkich zaborów, publikując wiele i poddając krytyce system edukacji. Domagał się nauki historii i dbałości o język polski.

W 1807 roku przyjechał do Warszawy, gdzie został urzędnikiem w Wydziale Edukacyjnym MSW i gdzie wkrótce wydał Uwagi względem poddanych w Polsce i projekt do ich uwolnienia, pracę w której krytykował pańszczyznę. Powoływał się na fizjokratów, a także Adama Smitha i udowadniał, że przynosi ona właścicielom straty. Zamiast niej proponował czynsz. Domagał się zniesienia poddaństwa i przymusu propinacyjnego. Jako jeden z pierwszych polskich ekonomistów, pod wpływem Smitha, zwrócił uwagę na wymierną wartość pracy i kapitału w postaci chat, czy inwentarza. Był zwolennikiem nadania chłopom praw zawierania umów i możliwości opuszczania wsi. Postulował, aby chłopi posiadali własną, zbywalną, dziedziczną działkę i podkreślał wagę prywatnej własności: „Jak poddany ma mieć ochotę utrzymywać w porządku swoje budynki wiedząc dobrze, że jest doczesnym tylko ich panem, że nakłady jego i starunki nie nagrodzą mu się w niczym, że jest kto inny, kto o to dbać koniecznie musi, jak ma być troskliwym o utrzymanie inwentarza w dobrym stanie znając, że jest cudzy, że czym w lepszej utrzymuje go porze tym więcej staczają na niego ciężarów?”[2].

Po krótkim pobycie w Dreźnie i pracy na stanowisku sekretarza królewskiego, powrócił do Warszawy, gdzie w 1810 r. ukazała się jego kolejna książka, najważniejsza spośród publikacji odnoszących się do ekonomii: O upadku przemysłu i miast w Polsce.

Surowiecki rozwija w niej swoje poglądy teoretyczne oparte na dziełach A. Smitha i J.B. Saya. Rozumie doskonale zjawiska gospodarcze, pisząc, że rząd nie jest rozwiązaniem problemu, ale sam często problemy tworzy: „Patrzono nieraz z podziwieniem że światłych skądinąd rządów gorliwe usiłowania o polepszenie losu swych poddanych albo pełzły na niczym, albo po niezmiernych ofiarach zamiast pożądanych, szkodliwe tylko sprawiały skutki”[3].

Był też zwolennikiem współpracy handlowej z wymianą nie tylko towarów, ale także idei. Dzięki działalności kupców możliwe były, według Surowieckiego, obie rzeczy. Twierdził, iż człowiek handlujący „przestając z różnymi narodami, oswaja się z ich doświadczeniami, które, przyniesione do własnej jego ojczyzny, służą częścią do wynalezienia nowych źródeł bogactw”[4].

W tym samym dziele autor walczy przeciw protekcjonizmowi, zwracając uwagę na to, jak zubaża on kraj: „Po takich psotach kraj tyle traci na własnych swych płodach, ile zyskiwał na odbycie ich do odstręczonych sąsiadów. Jeśli w tym stanie rękodzielnie krajowe nie wydołają przerobić wszystkich, i zbyć ich na użytek, tedy ta część, która przedtem wychodziła za granicę, traci swoją wartość i rujnuje tych, co się trudnią jej pielęgnowaniem”[5]. Protekcjonizm poza ograniczaniem produkcji ograniczał również konsumpcję i podrażał towary. Ekonomista pisał o tym następująco: „podwyżka ceł odbiera znacznej części mieszkańców sposobność opatrywania się w tę samą ilość potrzeb, w jaką się opatrywała przedtem”[6].

Surowiecki opowiadał się też za pozostawieniem ludziom wyboru, na co mają wydać swoje własne pieniądze: „Kiedy rękodzieła krajowe są podlejsze lub droższe od obcych , nikt nie może przymuszać kupującego do nich, ponieważ od niego samego zależy ich wybór. Za swoje pieniądze wolno każdemu wybierać to, co jest lepsze, albo tańsze”[7].

Sam Surowiecki dorobił się znacznego majątku, a znaczną część własnych środków przeznaczył na stypendia dla zdolnej młodzieży.

 

Teksty Wawrzyńca Surowieckiego ukażą się wkrótce w ramach projektu „Dziedzictwo”.

 

Bibliografia:

Polski Słownik Biograficzny, Tom XLVI, s. 12-17, Warszawa 2009.

F. Zweig, Liberalizm polskiej myśli ekonomicznej, Kraków 1937.

 

Niektóre z tekstów Surowieckiego:

Uwagi względem poddanych w Polsce i projekt do ich uwolnienia:

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=1480&from=FBC

O upadku przemysłu i miast w Polsce:

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=1539&from=FBC

Dostęp: listopad 2014.

[1] W niniejszym tekście skupiamy się na badaniach Surowieckiego dotyczących ekonomii.

[2] W. Surowiecki, Uwagi względem poddanych w Polsce i projekt do ich uwolnienia, Warszawa 1807, s. 15.

[3] W. Surowiecki, O upadku przemysłu i miast w Polsce, Warszawa 1810, s. 13.

[4] Ibidem, s. 104–105.

[5] Ibidem, s. 68.

[6] Ibidem, s. 73.

[7] Op.cit, s. 109.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Damian Koniarek

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwolnij
KRS: 0000174572
 
KRS: 0000174572