Machaj: Rozdział 16. podręcznika „Wolna przedsiębiorczość” – banki centralne a stopy procentowe

8 lipca 2015 Teksty komentarze: 4

Autor: Mateusz Machaj
Wersja PDF

Poniżej przedstawiamy wersję roboczą rozdziału szesnastego podręcznika do przedsiębiorczości, opracowywanego w ramach projektu „Wolna przedsiębiorczość”. Tekst zostanie poddany skrupulatnemu opracowaniu redakcyjno-korektorskiemu, dlatego na obecnym etapie prosimy przede wszystkim o uwagi merytoryczne, dotyczące między innymi klarowności wywodu, poprawności rozumowania, łatwości języka czy trafności przykładów etc.

bank centralny#bank centralny #stopy procentowe #kredyty #odsetki

W rozdziale nauczysz się:

  • Czym są stopy procentowe ustalane przez bank centralny
  • Czym jest rynek międzybankowy
  • W jaki sposób stopy banku centralnego wpływają na działania banków
  • Co to jest stopa WIBOR i dlaczego zależy od niej cena indywidualnego kredytu

W poprzednim rozdziale omawialiśmy istotę banku centralnego i wymieniliśmy zarys głównych jego funkcji. Każdy z tych aspektów wymagałby tak naprawdę osobnego rozdziału. W tym miejscu pozwolimy sobie jeszcze na trochę bardziej szczegółowe omówienie działania banku centralnego, które wpływa na nas jako na kredytobiorców — chodzi o regulowanie stóp procentowych.

Nie mówimy tutaj o stopach procentowych na indywidualne kredyty i pożyczki. Te ustala każdy z nas z bankiem komercyjnym w ramach swobody zawierania umów. Bank centralny — w Polsce jest to NBP wraz Radą Polityki Pieniężnej — ustala różne poziomy swoich stóp procentowych. My tutaj zajmiemy się trzema z nich. Dla uproszczenia nazwiemy je stopami: najniższą (depozytowa), średnią (referencyjna) i najwyższą (lombardowa). Stopy te oznaczają ceny, po jakich realizowane są transakcje banku centralnego z bankami komercyjnymi.

Jeśli jakiś bank komercyjny ma nadmiar pieniędzy, to może je odłożyć do banku centralnego po stopie najniższej i zarobić trochę środków. Jeśli bankowi komercyjnemu brakuje pieniędzy, to może je pożyczyć po stopie najwyższej od banku centralnego. Stopa środkowa to cena transakcji, które są realizowane raz na tydzień w piątek w ramach operacji otwartego rynku. Ceny tych transakcji wyznaczają pewien „korytarz”, który na rysunku wygląda mniej więcej tak.

[rysunek ze stopami procentowymi]

Jaki jest cel ustalenia takiego korytarza? Otóż w nim znajdzie się tak zwany WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate), czyli stopa procentowa na rynku międzybankowym — stopa, po jakiej banki komercyjne pożyczają sobie nawzajem pieniądze. I ta stopa WIBOR praktycznie zawsze (poza drobnymi wyjątkami)  znajdzie się w korytarzu. Dlaczego?

[rysunek WIBORU ze stopami procentowymi]

[rysunek WIBORU z obniżonymi stopami procentowymi]

[rysunek WIBORU z podwyższonymi stopami procentowymi]

Powiedzmy, że jesteśmy bankiem BatmanBank i potrzebujemy pozyskać na rynku pieniądze do działania. Udajemy się na rynek międzybankowy do innych banków. Jeśli stopa WIBOR byłaby wyższa niż najwyższa stopa banku centralnego, to BatmanBank stwierdziłby, że taniej będzie pożyczyć pieniądze z banku centralnego (po stopie lombardowej).

Z drugiej strony załóżmy, że jako BatmanBank chcemy odłożyć i zainwestować nadmiar środków. Możemy pożyczyć go innym bankom na rynku międzybankowym. Stopa WIBOR musi przewyższać stopę depozytową (najniższą), bo inaczej, gdyby była niższa, to wolelibyśmy odłożyć środki do banku centralnego (po właśnie tej stopie). W innym wypadku byłoby to nieopłacalne. Dlatego oferta WIBOR praktycznie zawsze znajduje się między stopą lombardową a depozytową.

W ten właśnie sposób bank centralny wpływa bezpośrednio na to, jak kształtuje się stopa na rynku międzybankowym. A dlaczego ona jest tak ważna? Ponieważ pokazuje koszty działalności banków komercyjnych. Jak wiemy, banki praktycznie nie mają własnych pieniędzy, muszą je od kogoś otrzymać. Ich otrzymanie ma zawsze jakąś swoją cenę, którą trzeba zapłacić (choćby i odsetkami lub ofertami dla osób zakładających konta). Im wyższy WIBOR, tym bank komercyjny płaci więcej za pożyczanie pieniędzy. A skoro sam pożycza je drożej, to kiedy je pożycza dalej innym (klientom, kredytobiorcom), to również będzie je pożyczał drożej, gdyż bank zarabia na różnicach w oprocentowaniu. Pożycza innym trochę drożej to, co sam pożyczy od innych trochę taniej (żeby zarobić na utrzymanie swojej działalności).

Dlatego kredyty o zmiennym oprocentowaniu są powiązane ze stopą na rynku międzybankowym. (Takie są zapisy w umowach). W ten oto sposób decyzje banku centralnego wpływają na raty kredytowe dłużników. Bank centralny obniża swoje stopy procentowe (decyzje RPP podejmuje w Polsce raz na miesiąc). Obniżka stóp obniża cały korytarz. Na te obniżki reaguje stopa WIBOR, znajdująca się w korytarzu. A odsetki od kredytów są uzależnione od wskaźnika WIBOR. Dlatego obniżki stóp na linii bank centralny-banki komercyjne prędzej czy później skutkują obniżkami stóp na linii banki komercyjne-klienci.

I tak mechanizm tańszego pieniądza może się „rozlewać” na cały rynek. Jeśli bank centralny obniża swoje stopy i taniej handluje pieniądzem z bankami komercyjnymi, to wszystkie banki komercyjne mogą znaleźć tańsze źródło finansowania. W związku z tym, skoro mogą obniżyć koszty swojego finansowania, to również mogą obniżać stopy procentowe na swoje kredyty: konsumenckie, samochodowe, mieszkaniowe… W efekcie obniżki banku centralnego przenoszą się na wszystkie rynki, co skutkuje przyrostem w obiegu pieniądza i kredytów, które są tworzone przez banki. A gdy mamy więcej kredytów i pieniądza w gospodarce, to pojawia się presja na wzrost cen.

W ten oto skrócony sposób można by opisać, jak banki centralne, regulując stopy procentowe, decydują o dynamice inflacji. Dlatego za wysokość inflacji w danym kraju odpowiada bank centralny — gdyż decyduje w znaczący sposób o cenie kredytów i ilości pieniądza w obiegu. Warto tutaj zaznaczyć, że ów mechanizm zazwyczaj działa, ale zdarzają się szczególne sytuacje makroekonomiczne, gdy coś się w tym mechanizmie załamuje. Zostawmy jednak te dywagacje na boku. Zwróćmy także uwagę, że przy swoich działaniach bank centralny nie tylko decyduje o wysokości inflacji, lecz o poziomach kredytowania i akcji inwestycyjnej banków. To dlatego bankowość centralna wywołuje tak wiele kontrowersji dotyczących jej funkcjonowania i istnienia.

Podnoszenie stóp procentowych przez banki centralne wywołuje z kolei (zazwyczaj) odwrotny efekt. Gdy drożeją koszty pożyczania przez banki pieniędzy z banku centralnego, to również przenosi się to na wszystkie rynki (dodatkowo bankom, które mają wolne środki, opłaca się je odkładać do banku centralnego na wyższy procent). W efekcie banki starają się zacieśniać akcję kredytową i w całym systemie bankowym jest kreowanych mniej środków pieniężnych. To z kolei powoduje ogólny spadek przyrostu wydatków i zmniejsza presję inflacją, czyli wyhamowuje wzrosty cen. A inflacja jest niższa.

To w największym skrócie wyjaśnia, dlaczego wszyscy związani z giełdami i rynkami finansowymi wyczekują co miesiąc komunikatów przedstawicieli banku centralnego o tym, co postanowili zrobić ze stopami procentowymi. Czy zmniejszyć, czy zostawić takie same, czy podwyższyć. Decyzja o tym będzie wpływać na cenę kredytu i tempo jego zwiększania przez banki komercyjne. To nie pozostaje bez wpływu na ogólną aktywność giełdową i inwestycyjną, a w dalszym etapie na wysokość inflacji.

 

Ramka: Niektóre kredyty w danym kraju mogą być powiązane niekoniecznie z krajowym, lecz zagranicznym rynkiem międzybankowym. Tak działo się w wypadku wielu kredytów udzielanych w Polsce w japońskich jenach, walucie euro, czy we franku szwajcarskich. Wtedy krajowy bank komercyjny pożyczał w jakiejś formie obcą walutę, a następnie pożyczał ją kredytobiorcy w Polsce w złotych po przeliczeniu waluty po bieżącym kursie (wbrew popularnym opiniom te banki jakoś kupowały ową walutę). Wtedy kredyty były oparte o stopę międzybankową zagraniczną LIBOR (London Interbank Offered Rate), co pozwalało na niższe raty kredytowe, gdyż zazwyczaj stopa LIBOR jest niższa od stopy WIBOR. Działanie to jednak było opłacalne tylko w sytuacji, w której polska waluta nie traciła na wartości. W sytuacji, gdy polska waluta dużo straciła (lub waluta zagraniczna sporo zyskała), kredytobiorca musiał spłacać zdecydowanie więcej niż się spodziewał, gdyż mimo niskich stóp musiał płacić większe raty z powodu osłabienia kursu waluty.

Ramka 2: Czy wiesz, że w czasach głębokiego kryzysu (jak w latach po 2008 r.) banki centralne potrafią obniżać stopy procentowe nawet do zera i poniżej zera, aby ratować banki przed upadkiem i zachęcać je do kontynuowania działalności kredytowej?

Zadania:

  • Jakie stopy procentowe ustala bank centralny?
  • Wyjaśnij, jak stopy procentowe banku centralnego wpływają na zachowania banków.
  • Co to jest WIBOR?

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

4 Komentarze “Machaj: Rozdział 16. podręcznika „Wolna przedsiębiorczość” – banki centralne a stopy procentowe

  1. Pomimo tego, że czyta się o BC dość sympatycznie, szczególnie drugą część, to przydałoby się wprowadzić jakąś systematykę, np. kiedyś opisywano BC jako: bank rządów, bank banków i emitent pieniądza. Rozliczenia rządowe można pominąć, ale jak rozumiem intencją było opisanie w pierwszej części kwestii emisji, polityki pieniężnej itd. a w drugiej BC jako bank banków, można by się tego trzymać i przenieść fragmenty dotyczące banków z pierwszej do drugiej, o ile to możliwe bo niektóre elementy występują w obydwu, co może czynić temat bardziej zrozumiałym.
    Czy w podręczniku poruszony beðzie cykl koniunkturalny?
    Czasami (w pierwszej części) zwroty takie jak „mówi się” czy „jak wiadomo” nie brzmią przekonywająco.

    1. O cyklu nie było planowane, ale prawdopodobnie dołożę rozdział o tym ze względu na wytyczne programowe sprzed paru lat. Choć dla mnie trochę to się mija z celem. Pisanie rozdziału o cyklu to niemal tak jak pisanie rozdziału o całej makroekonomii. Skończy się tak, że będzie to rozdział w dużej mierze w stylu leksykonu, czym jest „recesja”, „ożywienie” itd.

      Nie jestem przekonany co do przenoszenia części bankowej w całości do tego rozdziału. Myślę, że sprawa BC jest jedną z trudniejszych dla uczniów, więc nie damy sobie łatwo rady z tym, że lekcja ma 45 minut – dlatego jakikolwiek podział będzie problematyczny. Na początku planowałem tylko jeden rozdział o BC, ale z recenzji wewnętrznej wyszło, że muszę dopisać rozdział kolejny, bo się nie mieszczę.
      A ten obecnie drugi rozdział traktujemy jako bardziej praktyczny – żeby wiedzieć, co ta RPP robi raz na miesiąc i jak teoretycznie ma to zmieniać rynek międzybankowy, a w konsekwencji kredytowy. Oraz jak to wpływa na osobistą ratę kredytu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy