Machaj: Petycja Producentów z Polski B

10 lipca 2015 Dydaktyka ekonomii komentarze: 23

Autor: Mateusz Machaj
Wersja PDF, EPUB, MOBI

polski bSzanowni Obywatele Polski B, Rodacy Naszej Małej Ojczyzny,

Nasz głos przez długie lata był ignorowany. Karmiono nas historiami i kosmopolityczną propagandą o korzyściach dla całej Polski, o interesie całej Rzeczpospolitej, spychając tym samym na dalszy plan niewygodną prawdę. Przemilczając oczywiste dysproporcje między naszą Ojczyzną Polską B a naszymi sąsiadami z Polski A, sprzyjamy tym samym utrwalaniu złego i neopolskiego modelu gospodarczego.

Od wielu lat następuje w naszej krainie zorganizowany współczesny neokolonializm zarządzany przez naszego sąsiada z Zachodu, czyli Polskę A. Cały system gospodarczy jest planowany tak, że Polska A kosztem naszej ukochanej Polski B systematycznie drenuje od nas bogaty potencjał gospodarczy. Co gorsza, musimy z przykrością powiedzieć, że nikt nie miał odwagi otwarcie i głośno o tym mówić. Pora najwyższa przerwać milczenie, abyśmy jako w pełni świadomi obywatele zdali sobie sprawę, że:

  1. Polska B od ponad dwudziestu lat cierpi z powodu rujnującego napływu obcego kapitału z Polski A. Wyprzedajemy niemal za bezcen ziemię, fabryki i inne aktywa na rzecz obcej krainy, stajemy się podwykonawcami dla kapitału z Polski A, którego dominacja ekonomiczna systematycznie się umacnia. Jak mamy zbudować własny przemysł, patriotyczny przemysł Polski B, gdy przez nasz kraj przetacza się niepohamowana nawałnica finansowa z zachodniej Polski A?
  2. Mimo że w sumie kapitał netto napływał przez długie lata do Polski B i mieliśmy spore bezpośrednie inwestycje zagraniczne od Polski A, to jednocześnie pokaźne ilości kapitału ciągle odpływały z naszej krainy na rzecz Polski A. W latach 2005-2012 wytransferowano z Polski B do Polski A miliardy złotych, dzieje się to na naszych oczach i nikt z tym niczego nie robi.
  3. Ponieważ Polska B doświadcza nadwyżki w dopływie kapitału z Polski A, to jednocześnie występuje u nas permanentny deficyt handlowy. Wartość towarów, które eksportujemy do Polski A jest mniejsza niż wartość towarów importowanych do Polski B. Ciągle więcej od nich kupujemy, a oni nie chcą kupować od nas tyle samo, co my u nich!
  4. Na domiar złego obecny system prawny faworyzuje obcy kapitał z Polski A. Ze względu na korzystne przepisy księgowe kapitał, który inwestuje w Polsce B może fakturować swoje koszty w Polsce A, co pozwala na zmniejszanie opodatkowania. Kapitał z Polski A opłaca sobie koszty zarządcze, koszty marek, koszty know-how, których celem jest redukcja wpływów podatkowych w Polsce B. Istnienie wielu kancelarii prawnych, robiących duże pieniądze w Polsce A, jest tego żywym i niepodważalnym dowodem.
  5. Co gorsza, obcy kapitał rodem z Polski A może rozliczać swoje podatki dochodowe w swojej stolicy (tzw. Warszawie). Mimo że kapitał z Polski A generuje swoje dochody w Polsce B, to może płacić CIT za naszą granicą. Samorządy w Polsce B dostają z tego CIT jedynie 22%! Pozostała cześć dochodów CIT jest transferowana za granice Polski B. Prosto do budżetu Polski A w Warszawie!
  6. Obcy kapitał z Polski A stosuje w Polsce B nieustanny pumping płacowy – oferuje lokalnym pracownikom lepsze warunki zatrudnienia, wyższe płace, ubezpieczenia medyczne i inne benefity. W wyniku tego my, producenci z Polski B, nie jesteśmy w stanie zatrzymać w naszych firmach pracowników, bo przez ostatnie naście lat płace realne wzrosły o kilkadziesiąt procent.
  7. Obcy kapitał z Polski A nie tylko stosuje pumping płacowy, ale również dumping cenowy – swoje dobra i usługi sprzedaje taniej i lepiej aniżeli my – lokalni producenci. Nie musimy tłumaczyć, jak duże spustoszenie sieje to dla naszego biznesu.
  8. Obcy kapitał z Polski A otrzymuje ogromne ilości kapitału jeszcze bardziej zachodniego, jeszcze bardziej obcego, z międzynarodowych instytucji, szczególnie instytucji unijnych.

Czy możemy sobie na to pozwolić? Czy nas, Polskę B, stać na to, aby być tak poniżanym przez Polskę A? Polskę A, która przez lata mogła się szybciej rozwijać, doświadczać bardziej korzystnego systemu ekonomicznego. Strukturalne niedopasowania tym spowodowane są nazbyt oczywiste, aby je przemilczeć. Co gorsza, milczy na ich temat cała klasa polityczna. Polska A ma wyższy poziom dochodu na głowę, większe zasoby kapitałowe i lata lepszego kapitalizmu. Jest jednym z potężniejszych centrów finansowych w naszym regionie. Już na starcie Polska B jest w przegranej sytuacji. Pora wreszcie rozważyć pomysły dotyczące nieograniczonego i rozpasanego napływu obcego kapitału spekulacyjnego z Polski A. Tysiące młodych ludzi już wyemigrowało z Polski B do Polski A ze względu na korzystniejszą sytuację ekonomiczną. Jak długo będzie to musiało jeszcze trwać?

Polak B jest Polakowi B wilkiem i kupuje produkty z Polski A. Najwyraźniej nie dorośliśmy jeszcze do idei suwerenności, skoro pozwalamy na to, aby na naszych oczach bez żadnej kontroli przetaczały się ciężkie miliardy złotych i towarów w rozpasanej leseferystycznej wymianie z Polską A. Jako producencka sól Polski B wnosimy oficjalna prośbę o wprowadzenie specjalnych ograniczeń w przepływie kapitału z Polski A oraz rozważenie nałożenia niecodziennych podatków utrudniających transferowanie środków do Polski A: podatku od posiadanych aktywów i podatku obrotowego od przychodów.

Tak dalej być nie będzie! Polsko B, obudź się. Z powodu drenażu stoimy nad przepaścią. Pora obrócić się o 360 stopni i wykonać dumny patriotyczny krok na przód.

 

Mateusz Machaj

***

Z podziękowaniami dla pewnego wybitnego Fryderyka.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

23 Komentarze “Machaj: Petycja Producentów z Polski B

  1. Swietny sarkazm! Jak dobrze, ze mamy jedzcze Instytut Miseda bo po ostatnich wystapieniach CASu w kontekscie walki z hipermarketami zwatpilem w polskich wolno rynkowcow..

  2. Szczerze mówiąc przez połowę tekstu dałem się nabrać, że coś dziwnego dzieje się na Mises.pl. A tu jedynie stara, dobra „petycja producentów świec” …

  3. Szanowna Polsko A.

    Dlaczego w momencie gdy pracownicy i firmy z Polski B okazują się lepsi i tańsi od Twoich pracowników, Ty Polsko A stawiasz im zaporowe warunki płacowe tak, żeby nie mogli być konkurencyjni wobec Ciebie. Wymyślasz coraz to nowe przepisy które utrudniają konkurencję tylko Polsce B. Kontrolujesz firmy z Polski B częściej i dokładniej niż własne.

    Przecież przez lata wysyłałaś do Polski B swoich uczonych mężów którzy uczyli lokalnych chłopków roztropków, że kapitał nie ma narodowości, że żyjemy w świecie gdzie lokalne egoizmy to przeżytek i lada moment znikną. Dlatego obywatele Polski B powinni się wyzbyć wszelkich egoizmów zwłaszcza narodowościowych bo te pachną wręcz faszyzmem. Przecież żyjemy w czasach końca historii. Teraz wszyscy będziemy żyć w sprawiedliwości i poszanowaniu prawa co gwarantują instytucje które sama Polsko A stworzyłaś.

    Wielu oświeconych mędrców wierzy Ci Polsko A bezgranicznie ponieważ Twoja wizja jest jasna, klarowna i sprawiedliwa.
    Nauczałaś ich tego Polsko A mimo że kiedy sama byłaś biedna robiłaś dokładnie odwrotnie, stosowałaś cła, dotowałaś własne firmy i lobbowałaś nieuczciwie na ich rzecz, blokowałaś silniejszych zewnętrznych graczy. Ale to było kiedyś.

    Teraz Polsko A jesteś bogata i chcesz walczyć swoimi kosmicznymi technologiami w supernowoczesnych halach produkcyjnych z ciułaczami zaczynającymi w garażu wierzącymi w swoją ciężką pracę i wolny rynek. Dajesz im tylko od czasu do czasu prztyczek w nos żeby zrozumieli że na wolnym rynku wszyscy są równi tylko niektórzy są trochę równiejsi.

    Wyjaśnij jeszcze raz Polsko A tym krzyczącym niedowiarkom dlaczego się mylą.

  4. Pozostając wolnorynkowcem uważam, że artykuł zupełnie ma się nijak do współczesnej sytuacji w Europie i w Polsce. Fajny tekst, ale to nie jest tekst w stylu Bastiata. Poczytajcie Cobdena, Brighta i Bastiata dokładnie… Polska, jak i Europa stoi neofeudalizmem.

    1. Sęk tego tekstu jest taki, że wystarczy zmienić słowa „Polska A” na „Zagranica”, a „Polska B” na „Polskę”.

      I dostaniemy klasyczne tezy nacjonalizmu gospodarczego. Równie purenonsensowne co powyższy tekst. A przy okazji w tekście kilka sensownych obserwacji np. takich, że kapitał zagraniczny podnosi płace realne, a nadwyżka importu nad eksportem jest czymś naturalnym przy wzroście.

      1. Kapitał zagraniczny podnosi płace realne, owszem. Przecież to oczywiste. Ale bić takim tekstem w ludzi, którzy nawjpierw zostali oszukani i zgnojeni przez komunę, oszukani przez postkomunistów i związkowców na dokładkę, a na koniec rabowni są wysokimi podatkami i bzdurnymi regulacjami. I oni mają nie mają się obawiać kapitału zagranicznego. A co gdy kapitał zagraniczny ma właściciela, który przejał media, i wmawia że bycie Polakiem to kupa, a europejczykiem to coś! O to chodzi tym ludziom. PS. Widziałem sen, piękny sen. Polska została sprywatyzowana oddolnie. Niestety rzeczywistość jest taka, że dla wszystkich z politykami włącznie prywatyzacja jest odgórna. Traktowana jako żerowisko. Prywatyzacją nazywa się również, gdy zagraniczna firma państwowa wykupi polską firmę…. Piękny tekst, ale trzeba się wczuc w sytuację. Bastiat umiał. Jego przyjaciel Cobden też umiał. Stąd mój komentarz. Co do słowa nacjonalizm to radzę sprawdzic historię jak liberalizm szedl z nacjnalizmami w zgodzie – i nie czytać komuchów od teoretyzowania nad nacjonalizmami. XX wiek dużo zmienił.

        1. I dlatego Polacy powinni powywieszać członków swojego rządu i już nie powoływać kolejnego, a nie obrażać się na obcy kapitał. Przytłaczająca większość zakładów z obcym kapitałem ma niewiele wspólnego z jakąś złodziejską prywatyzacją. To często greenfieldy, które co najwyżej kilka lat wolnizny dostały, której wartość po kilku latach w zasadzie nie ma już znaczenia.
          A w robieniu z Polaków Europejczyków prym wiodły i wiodą raczej spółki medialne z polskim kapitałem.

          1. Kapitał zagraniczny nie jest zły. Kwestia w jaki sposób jest wykorzystywany. Przecież nie o to mi chodzi. Przykładem może być fakt, że dla inwestorów zagranicznych tworzy się specjalne furtki, nie tylko prawne. Warto wspomnieć jak budowana jest często infrastruktura z pieniędzy podatników na rzecz duzych marketów. Inwestycje wiązane – publiczne i prywatne, ale dla korzyści prywatnej. Publiczne koszty, prywatne zyski. Proszę czytać ze zrozumieniem… Druga sprawa – spólki medialne z polskim kapitałem, które robią z nas europejczyków. Pomińmy telewizje publiczną bo europodlizywacze z wiadomych powodów.

        2. @Marcinach

          Popieram.
          Można pisac takie rzeczy, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że jest to zagadnienie różnych regulacji.
          Raczej szukałbym metody na rząd, żeby dał równe szanse Polsce i zagranicy – czyli podniósł bariery i stospniowo je opuszczał, dbał o własność ludzi i firm – nie wywłaszczał podatkami, zwrócił mienie znacjonalizowane dekretami Bieruta – w jakiejś naturze, niekoniecznie to samo mienie…

          Panie Mateuszu!
          Proszę raz przesłuchać na necie którykolwiek wykład pana Jacka Bartosiaka.
          Zasady na świecie nie są ustalane tylko na poziomie wewnątrz krajów, ale i wyżej, zakulisowo i lobbystycznie.
          Myślę, że to pozwoli Panu szerzej spojrzeć na problemy ekonomicznie.
          Z czego będę sie bardzo cieszył, bo lubie Pana pisanie, i chciałbym, żeby maksymalanie uwzględniało uwarunkowania rzeczywistości.

          1. Dziękuję, postaram się znaleźć czas.

            Natomiast nie przeczę temu, że wiele zmian następuje zakulisowo i lobbystycznie. Przykładowo taka organizacja jak lobbystyczna GFI publikuje fałszywy raport o rzekomo nielegalnych przepływach kapitałowych, a polscy nacjonaliści z radością ten fałszywy raport cytują wszędzie, sprzyjając tym samym niecnym działaniom międzynarodowych lobbystów.

            Z niektórych reakcji mam wrażenie, że ludzie zbyt wiele głębi oczekują od satyry. Tutaj celem jest wyśmianie idei, że sama „zagraniczność”, „obcość” kapitału jest problemem, bo nie jest i może pomagać osiągać cele, których się nie da zrobić krajowym kapitałem. Natomiast wyśmianie nie oznacza np. tego, że każdy kapitał zagraniczny, każda jego forma, jest świetny.

  5. Pan Machaj widze ze trzyma poziom – niezmiennie od tylu lat wciąż na pisarskim dnie 😛
    Ten wpis na blogasku jest słaby, jak wszystkie pana Machaja. Bez pojęcia o sytuacji a wpisik na blogasku który próbuje być śmieszny tak naprawdę po każdym kolejnym zdaniu zwyczajnie zniesmacza.
    Smaczku dodaje fakt że autorek blogaska jest typowym przedstawicielem Polski A która przedstawia w negatywnym świetle.
    Cóż, w tym jednym przypadku ma rację.

  6. Mała zmiana rejonów geograficznych w tekście:

    „Szanowni Obywatele Polski, Rodacy Naszej Ojczyzny,

    Nasz głos przez długie lata był ignorowany. Karmiono nas historiami i kosmopolityczną propagandą o korzyściach dla całego świata, o interesie światowego handlu, spychając tym samym na dalszy plan niewygodną prawdę. Przemilczając oczywiste dysproporcje między naszą Ojczyzną Polską a naszymi sąsiadami z Zachodu, sprzyjamy tym samym utrwalaniu złego i neokolonialnego modelu gospodarczego.

    Od wielu lat następuje w naszej krainie zorganizowany współczesny neokolonializm zarządzany przez naszego sąsiada z Zachodu. Cały system gospodarczy jest planowany tak, że zachodnie korporacje kosztem naszej ukochanej Polski systematycznie drenuje od nas bogaty potencjał gospodarczy. Co gorsza, musimy z przykrością powiedzieć, że nikt nie miał odwagi otwarcie i głośno o tym mówić. Pora najwyższa przerwać milczenie, abyśmy jako w pełni świadomi obywatele zdali sobie sprawę, że:

    Polska od ponad dwudziestu lat cierpi z powodu rujnującego napływu obcego kapitału zza granicy Wyprzedajemy niemal za bezcen ziemię, fabryki i inne aktywa na rzecz obcej krainy, stajemy się podwykonawcami dla kapitału zagranicznego, którego dominacja ekonomiczna systematycznie się umacnia. Jak mamy zbudować własny przemysł, patriotyczny przemysł, gdy przez nasz kraj przetacza się niepohamowana nawałnica finansowa z zachodu?
    Mimo że w sumie kapitał netto napływał przez długie lata do Polski i mieliśmy spore bezpośrednie inwestycje zagraniczne, to jednocześnie pokaźne ilości kapitału ciągle odpływały za granicę. W latach 2005-2012 wytransferowano z Polski miliardy dolarów, dzieje się to na naszych oczach i nikt z tym niczego nie robi.
    Ponieważ Polska doświadcza nadwyżki w dopływie kapitału zza granicy, to jednocześnie występuje u nas permanentny deficyt handlowy. Wartość towarów, które eksportujemy jest mniejsza niż wartość towarów importowanych do Polski. Ciągle więcej od nich kupujemy, a oni nie chcą kupować od nas tyle samo, co my u nich!
    Na domiar złego obecny system prawny faworyzuje obcy kapitał. Ze względu na korzystne przepisy księgowe kapitał, który inwestuje w Polsce może fakturować swoje koszty za granicą co pozwala na zmniejszanie opodatkowania. Kapitał spoza Polski opłaca sobie koszty zarządcze, koszty marek, koszty know-how, których celem jest redukcja wpływów podatkowych w Polsce. Istnienie wielu kancelarii prawnych, robiących duże pieniądze za granicą, jest tego żywym i niepodważalnym dowodem.
    Co gorsza, obcy kapitał może rozliczać swoje podatki dochodowe we własnym kraju. Mimo że kapitał zagraniczny generuje swoje dochody w Polsce, to może płacić CIT za naszą granicą!
    Obcy kapitał stosuje w Polsce nieustanny pumping płacowy – oferuje lokalnym pracownikom lepsze warunki zatrudnienia, wyższe płace, ubezpieczenia medyczne i inne benefity. W wyniku tego my, producenci z Polski, nie jesteśmy w stanie zatrzymać w naszych firmach pracowników, bo przez ostatnie naście lat płace realne wzrosły o kilkadziesiąt procent.
    Obcy kapitał nie tylko stosuje pumping płacowy, ale również dumping cenowy – swoje dobra i usługi sprzedaje taniej i lepiej aniżeli my – lokalni producenci. Nie musimy tłumaczyć, jak duże spustoszenie sieje to dla naszego biznesu.
    Obcy kapitał otrzymuje ogromne ilości kapitału z międzynarodowych instytucji, szczególnie instytucji unijnych.
    Czy możemy sobie na to pozwolić? Czy nas, Polskę, stać na to, aby być tak poniżanym przez zachód? Zachód, który przez lata mógł się szybciej rozwijać, doświadczać bardziej korzystnego systemu ekonomicznego. Strukturalne niedopasowania tym spowodowane są nazbyt oczywiste, aby je przemilczeć. Co gorsza, milczy na ich temat cała klasa polityczna. Zachód ma wyższy poziom dochodu na głowę, większe zasoby kapitałowe i lata lepszego kapitalizmu. Jest jednym z potężniejszych centrów finansowych w naszym regionie. Już na starcie Polska jest w przegranej sytuacji. Pora wreszcie rozważyć pomysły dotyczące nieograniczonego i rozpasanego napływu obcego kapitału spekulacyjnego. Tysiące młodych ludzi już wyemigrowało z Polski za granicę ze względu na korzystniejszą sytuację ekonomiczną. Jak długo będzie to musiało jeszcze trwać?

    Polak jest Polakowi wilkiem i kupuje produkty zagraniczne. Najwyraźniej nie dorośliśmy jeszcze do idei suwerenności, skoro pozwalamy na to, aby na naszych oczach bez żadnej kontroli przetaczały się ciężkie miliardy i towary w rozpasanej leseferystycznej wymianie z zagranicą. Jako producencka sól Polski wnosimy oficjalna prośbę o wprowadzenie specjalnych ograniczeń w przepływie kapitału do Polski oraz rozważenie nałożenia niecodziennych podatków utrudniających transferowanie środków: podatku od posiadanych aktywów i podatku obrotowego od przychodów.”

    Jak widać wystarczy zmienić geograficzne nazwy i nagle tekst wygląda jak programy niektórych partii.

    Jeśli mój powyższy tekst jest bełkotem, to jego druga wersja jest nim również 🙂

    Pora, żeby nacjonaliści gospodarczy zdali sobie z tego sprawę. Jeśli twierdzą, że protekcjonizm jest dobry, to powinni twierdzić konsekwentnie, że Polskę trzeba podzielić na dwa kraje (albo i więcej).

  7. Panie Machaj, a jakby Pan tak spróbował znaleźć jakieś różnice w podziale Polska A/B i w podziale Polska/zagranica? Proponuje zacząć od wspólnego budżetu centralnego vs dwa oddzielne budżety, transferów wewnętrznych vs ich brak, wspólnego finansowania infrastruktury vs oddzielnego, transfery socjalne itp.

    Tak już wprost pisząc. Podatek zapłacony w Poznaniu zamiast w Rzeszowie nadal może finansować emerytury w Rzeszowie, a podatek zapłacony w Berlinie nie.

    1. Komentarz z treścią ważną, ale irrelewantny. Wszak pastisz dotyczy krytyki gospodarczego nacjonalizmu, który nie rozumie ważnej roli kapitału zagranicznego dla wzrostu. Kwestia transferów już po wzroście to osobny temat, pomijając już sam fakt, że kapitał zagraniczny jest w Polsce obciążany podatkami, a w ramach UE istnieje transfer i wspólny budżet.

    2. A. Ostatnie zdanie bardzo cenne.

      B. I nieprawda, że kapitał nie ma narodowości.

      Z wolnej woli człowieka, albo zasady Misesa że człowiek działa, wynika, że kapitał może mieć narodowość.
      Nie zawsze jest bez narodowości, ale i nie zawsze jest narodowy.

      Ale zawsze ktos nim dysponuje. A skoro dysponuje, ma szanse uwzględnić w tych decyzjach swoją narodowość.

      Więc uważam, że „zdanie że kapitał nie ma narodowości” – jest fałszywe.

  8. Mentalności nie zmienisz. Ciekawe, że obszary biedy w Polsce A to miejsca zaludnione przez Repatriantów po 1945 r..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy