Machaj: Rozdział 2.4. podręcznika „Wolna przedsiębiorczość” – Przedsiębiorczość dla zysku pieniężnego

14 października 2015 Teksty komentarze: 1

Autor: Mateusz Machaj
Wersja PDF

Poniżej przedstawiamy wersję roboczą rozdziału czwartego działu drugiego „Przedsiębiorczość w teorii” podręcznika do przedsiębiorczości, opracowywanego w ramach projektu „Wolna przedsiębiorczość”. Tekst zostanie poddany skrupulatnemu opracowaniu redakcyjno-korektorskiemu, dlatego na obecnym etapie prosimy przede wszystkim o uwagi merytoryczne, dotyczące między innymi klarowności wywodu, poprawności rozumowania, łatwości języka czy trafności przykładów etc.

zysku#zysk #przedsiębiorca biznesmen #ekonomiczna rola zysków i strat

W tym rozdziale nauczysz się:

  • Jak zysk pomaga w skutecznej działalności biznesowej
  • Jak straty wpływają na działalność gospodarczą
  • Jak działa konkurencja w wyniku istnienia zysków i strat

W poprzednim rozdziale używaliśmy pojęcia przedsiębiorcy jako biznesmena, który posługuje się rachunkiem ekonomicznym. A zatem liczy swoje koszty i przychody, by zainteresować się osiągnięciem zysku pieniężnego z działalności. Zysk dla przedsiębiorcy-biznesmena staje się pewnego rodzaju kompasem, pozwalającym na wyznaczanie właściwego kierunku działań. Bez niego biznesmen nie jest w stanie stwierdzić, czy prowadzona działalność ma ekonomiczny sens. Wytwarzając określonego rodzaju produkt, przedsiębiorca liczy na to, że przychody przewyższą jego koszty. Tylko w ten sposób może otrzymać sygnał, że to, co produkuje, jest rzeczywiście przez ludzi pożądane.

Możemy sobie wyobrazić jakiś praktyczny przypadek, który dobrze ilustruje funkcję zysku niczym kompasu w biznesie. Powiedzmy, że otwieramy piekarnię. Pieczemy w niej chleb jakimiś tradycyjnymi metodami. Mimo że dajemy wyższe ceny, to klientom i tak odpowiada nasz produkt: po chleb ustawiają się większe kolejki. Dochodzimy do wniosku, że klientów jest dużo więcej niż towaru, który tworzymy. Nie dość, że nie każdy załapuje się na chleb, to na dodatek klienci muszą stać w kolejkach. Stwierdzamy, że opłaca nam się zainwestować: w sprzęt, większą przestrzeń do działania, większą liczbę pracowników przygotowujących produkt i sprzedających go. Kalkulujemy, że dodatkowe koszty, które poniesiemy, zostaną bez większych problemów pokryte zwiększoną sprzedażą klientom. Robimy to, ponieważ jesteśmy w stanie szacować, porównywać koszty naszej działalności do przychodów, które osiągamy ze sprzedaży. Chętni klienci natomiast wysyłają sygnały, że nasza działalność jest sensowna. Wszystko dzięki ich gotowości do wydawania swoich pieniędzy.

Zwróćmy uwagę, że kalkulacja pomaga nam również do szacowania sensowności każdego poszczególnego produktu. Jeśli nikt w naszej piekarni nie kupuje ciepłych lodów, to oznacza, że przynoszą straty. Nie tylko zajmują miejsce, ale zainwestowaliśmy w nie środki potrzebne do ich wytworzenia (czas pracowników, materiały, energię), a przychody ze sprzedaży nie wystarczą na pokrycie tychże przeszłych kosztów. W tym samym czasie pączki mogą znikać szybciej z półek. To oznacza, że mamy z jednej strony produkt zyskowny, a z drugiej produkt stratny. Kalkulacja, liczenie zysków i strat na poszczególnych z tych produktów, jest kompasem bazującym na sygnałach wysyłanych od klientów. Wskazuje to nam, czy dobrze skomponowaliśmy razem czynniki produkcji, czy źle. Straty na ciepłych lodach stają się sygnałem zmarnowania środków. Wyraźnie większe zyski na pączkach oznaczają, że możemy ich tworzyć zbyt mało. Klienci podpowiadają nam, że lepiej zasoby przerzucić z jednej linii produkcji na drugą.

To oczywiście tylko prosty przykład, ale działa on w wypadku innych produktów: samochodów, ubrań, telefonów, słodyczy etc. Zysk pieniężny jest pomocny w stwierdzaniu, które działania należy w biznesie wybierać. Bez niego przedsiębiorcy działający na rynku nie mieliby jak stwierdzać, czy obrane drogi działania są ekonomicznie sensowne, czy nie. Mówimy oczywiście o przedsiębiorcach, którzy osiągają swoje zyski z działalności ekonomicznej — czyli oferują coś w zamian konsumentom, dobrowolnie kupujących od nich produkty.

Pozytywna rola zysków dla organizacji przedsiębiorstwa działa również nie tylko wewnątrz firmy, ale w konkurencji między firmami. Przykładowo w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku wiele sklepów w Polsce sprzedawało swoje towary bez kodów kreskowych (choć to dzisiaj wydaje się nie do pomyślenia). To oznacza, że osoba przy kasie, wystawiająca rachunek za zakupione produkty, musiała ręcznie wpisywać każdy z produktów. Zajmowało to czas pracownika oraz czas klienta. Pojawiły się jednak na rynku sklepy, które zaczęły stosować kody kreskowe i elektryczne podajniki. Wszystko to jest nam dzisiaj znane niczym chleb powszedni: klient ustawia towar na taśmie, a osoba przy kasie stosuje czytnik, dzięki czemu cena produktu natychmiast pojawia się na paragonie zaś towar przejeżdża dalej w miejsce pakowania. Pozwala to na wyraźnie zwiększenie efektywności sprzedaży. Nie wszystkie sklepy tak robiły, ale gdy niektóre tak zaczęły, to przyciągały tym sposobem klientów.

W ten sposób pozytywnie na przedsiębiorców działa konkurencja o zysk pieniężny. Klienci wydając swoje pieniądze wysyłają sygnał, który rodzaj obsługi wolą i który jest dla nich wygodniejszy oraz oszczędniejszy. Idąc do sklepów z takim systemem, zwiększają w nim sprzedaż, przychody, obroty. Oznacza to również, że rosną zyski danego sklepu, a innych, wolniej obsługujących, spadają. Analogiczne zmiany mogliśmy zaobserwować w przypadku umieszczania towarów w odpowiednich miejscach na półkach, dobrze pogrupowanych tak, aby klient był w stanie je szybko odnaleźć i zredukować rutynę zakupową do niezbędnego minimum. Obecnie (stan na rok 2015) następują coraz bardziej zauważalne zmiany związane z pojawianiem się zakupów poprzez Internet, także tych spożywczych.

Dlatego zyski kierują działaniami przedsiębiorców, zarówno gdy są kalkulowane przez przedsiębiorców indywidualnie na ich produkty, jak i gdy patrzą na działania konkurencyjnych przedsiębiorców. Zasada działa również w drugą stronę. Funkcję informacyjną pełnią nie tylko zyski, ale również straty. W wypadku działań niezyskownych, jak widzieliśmy w poprzednim rozdziale, przedsiębiorca zaczyna ponosić straty. Nie jest w stanie pokrywać poniesionych kosztów i kontynuować działalności. Musi do niej dopłacać z innych źródeł. Przychody ze sprzedaży nie wystarczą do tego, aby działalność była kontynuowana. Taka praktyka nie jest w biznesie niczym nadzwyczajnym, aczkolwiek niesie ze sobą poważne wyzwania. Jest trochę inna od działalności na rzecz osiągania zysku pieniężnego. W rzeczywistości jednak również wyraża się przedsiębiorczą działalnością.

W wypadku osiągania strat przez przedsiębiorcę mówimy o dwóch rodzajach działalności. Może to być albo działanie tymczasowe, albo trwale wpisane w ideę funkcjonowania. W pierwszym wypadku, jeśli jest to działanie krótkookresowe, tymczasowe, to oznacza, że przedsiębiorca nie osiąga zysku w danej chwili, ale robi to po to, aby… osiągnąć większe zyski w przyszłości. W poprzednim rozdziale podaliśmy przykład firmy, która wchodzi na rynek i chce przekonać do siebie klientów. Wtedy jej przychody są zazwyczaj niedostateczne, aby sfinansować koszty, ponieważ ceny sprzedaży są bardzo promocyjne. Podobnie może być z firmą, która akurat przeżywa zastój, kryzys, i nie jest w stanie z tymczasowych powodów pozyskać dostatecznej liczby klientów. Wtedy również często okazuje się, że firma ponosi straty i musi poszukiwać nowego inwestora albo nowego finansowania na rynku, aby zdołać przetrwać trudny okres. Jednakże w obydwu tych przypadkach brak istnienia zysku pieniężnego jest w jakimś sensie tymczasowy. Bowiem zazwyczaj w takiej firmie kiedyś wraca czas na to, aby znowu osiągać zyski i finansować swoją działalność ze sprzedaży, a nie zewnętrznego finansowania. Z góry jednak nie da się stwierdzić na pewno, czy taka działalność — w krótkim okresie przynosząca straty — da korzyści w dłuższym okresie. Od ponoszenia strat zaczyna się każdy upadek firmy. Sęk w tym, że nie każda strata oznacza nadchodzący upadek. Nierzadko straty to właśnie początek działalności i zapowiedź przyszłych ogromnych zysków, zwłaszcza przy tak zwanych start-upach. Wielu przedsiębiorców ponoszących w danej chwili straty upiera się, że jest to zjawisko tymczasowe i dobre lata wkrótce nadejdą. A potem jednak nie nadchodzą i ich firmy z powodu braku adaptacji upadają, a na ich miejsce przychodzą te efektywniejsze.

Drugi wypadek ponoszenia strat to celowe i świadome ponoszenie strat zarówno w krótkim, jak i w długim okresie. Celem kolejnego rozdziału jest opis takiego przypadku.

 

Ramka:  Czy wiesz, że od założenia Facebooka — właściciela największego portalu społecznościowego (stan na 2015) — minęło pięć lat zanim firma przyniosła zyski?

Zadania:

  • Wyjaśnij rolę zysku w zaspokajaniu potrzeb konsumentów.
  • Jaką rolę w tym procesie odgrywa konkurencja między firmami?
  • Wyjaśnij rolę strat w działalności gospodarczej.
  • Czy przedsiębiorstwo musi być bez przerwy zainteresowane zyskiem?
  • Kiedy zysk może budzić wątpliwości moralne?

 

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

Komentarz “Machaj: Rozdział 2.4. podręcznika „Wolna przedsiębiorczość” – Przedsiębiorczość dla zysku pieniężnego

  1. Tekst z ramki, odnośnie tego ile potrzeba było czasu na zyski z fb jest pocieszający. niektórzy nastawiają się, że otworzą własny biznes i po pierwszym miesiącu wyjdą na plus. Niestety nie ma tak lekko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy